Aktualności

Od redakcji

Już jest! Nowy numer kwartalnika

A w nim prawdziwe atrakcje dla czytelników. Ciekawe artykuły, felietony, poradniki i garść przepysznych przepisów kulinarnych. Jest też niespodzianka – wywiad rzeka z Justyną Sieńczyłło, wyjątkową osobowością teatralną. Aktorką telewizyjną i serialową, wspaniałą wokalistką i skrzypaczką. To piękna, wzruszająca i niezwykle emocjonalna rozmowa. Odkrywamy również przed Wami tajemnice harmonii i równowagi w przestrzeni – czyli feng shui w domu. Jest artykuł o stowarzyszeniu „Busola dla Artystycznie Uzdolnionych Dzieci” , które działa działa od 1998 roku w Piotrkowie Trybunalskim. O dwóch odwiecznych rywalach – sercu i rozumie w swoim felietonie napisał Daniel Mucha. Jak włączyć myślenie czy emocje i uczucia szaleją? Zachęcamy do lektury. Zapraszamy też do wspólnej „podróży” po egzotycznych Hawajach. Przedstawiamy również kilka sposobów na rozmowę z szefem o podwyżce i dajemy garść porad jak wrócić po zimie to dobrej kondycji. O swojej działalność i historii opowiedziały nam również panie z KGW Królewianki. Gospodynie pochodzą z Kalinówki Królewskiej, malowniczo położonej wieś w gminie Jasionówka na Podlasiu. Przedstawiamy też panią sołtys z charakterem. Ewelina Cander jest pomysłodawczynią akcji „Nieznany wojownik”, która nabrała już ogólnokrajowego rozmachu. Historie naszych dziadków i pradziadków czasem zapierają dech w piersiach. Sołtyska Terenina (gm. Pabianice, woj łódzkie) zbiera je, redaguje, układa. Na łamach kwartalnika gościmy dyrektora Zespołu Szkół Salezjańskich w Łodzi, ks. Juliana Dzierżaka SDB. Do przeczytania właśnie tego artykułu zachęcamy Państwa szczególnie, zarówno tych wierzących i… niewierzących. Kilka cennych słów i myśli, zakończonych podsumowaniem powołania, jakim jest edukacja młodych ludzi. A wszystko to oczywiście w stylu św. Jana Bosko. Zapraszamy do lektury!!!  Czytaj dalej

0 0

Od redakcji

Siostry od piersi

Każdego dnia z powodu raka piersi umiera w Polsce około 16 kobiet. O tym jak ważna jestświadomość i profilaktyka w przypadku tej choroby rozmawiamy z Violettą Pabisiak prezez Stowarzyszenia Amazonek „Kamilki” z Piotrkowa Trybunalskiego. Wsparcie i pomoc dają nadzieję. Szybka diagnoza ratuje życie. Pani Violetta zanim podjęła rękawice i wyzwanie w postaci niesienia pomocy dotkniętym przez raka piersi kobietom sama przeszła bolesną drogę. Gdy dostała druzgoczącą diagnozę była w 7 miesiącu ciąży. Wkrótce na świat miało przyjść jej pierwsze dziecko. - To odległa historia, bo minęło już prawie 20 lat – opowiada. - Miałam zaledwie 34 lata i byłam po ślubie. Czekaliśmy z mężem na narodziny syna. To była zagrożona ciąża, dlatego przede wszystkim dbałam o bezpieczeństwo dziecka. W pieszej chwili zignorowałam nawet guzka w piersi, którego u siebie wyczułam. Przy kolejnej wizycie pani Violetta o zgrubieniu w piersi poinformowała już lekarza. Ten uspokoił pacjentką tłumacząc, że być może przyczyną są zmiany w piersiach wynikające z ciąży. Dał jednak skierowanie na usg. - Lekarka, którą wykonywała badanie była zaniepokojona obrazem na ekranie – opowiada nasza pani. - Powiedziała, że powinnam zrobić biopsję. Tak też się stało. Na wyniki badania 34-latka czekała około dwóch tygodni. Po ich odbiór i na wizytę u lekarza przyjechała z mężem. - Na szczęście trafiłam na fantastycznego specjalistę, który przekazał mi diagnozę z ogromnym wyczuciem – wspomina. - Powiedział wprost, że nie ma dobrych wiadomości, że przed nami trudny czas, ale da się wszystko poukładać, załagodzić tak, żeby było dobrze. Pani Violetta została w szpitalu, mąż dowiózł jej tylko rzeczy. A już na drugi dzień miała cięcie cesarskie. - Byłam w 32 tygodniu ciąży. Syn miał kłopoty po zabiegu. Urodził się z zapaleniem płuc, musiał być zaintubowany i odżywiany dożylnie – wspomina amazonka z Piotrkowa. - Nie o wszystkim od razu wiedziałam. Mąż starał się ukryć jak poważny był stan syna w pierwszych dniach. Nie było też na to czasu. Już 10 dnia po cięciu cesarskim pani Violetta została poddana operacji usunięcia piersi. Przed nią była chemioterapia, 6 sesji w trzytygodniowych odstępach. Po zakończeniu wszystkich nie było wskazań do innego leczenia. Tylko kontrola. -Mój guz miał już ponad 2 centymetry, troszkę go wyhodowałam, ale nie było za późno – opowiada . - Dlatego warto się badać. Co dwa lata zgłaszać się na mammografię, co roku wykonywać usg piersi a pomiędzy badaniami samemu się kontrolować. Tutaj ważny jest czas a guzek może pojawić się nawet w ciągu kilku tygodni (6 miesięcy) i zaatakować ze spora siłą. Koniec leczenia, to nie koniec chorowania Gdy kończy się chemioterapia czy radioterapia zamykają się drzwi gabinetu a kobiety muszą mierzyć się z wieloma kłopotami natury fizycznej i emocjonalnej. - Cały czas się martwimy, jesteśmy obciążone tym, co się zdarzyło i co może się wydarzyć – wyjaśnia pani Violetta - Cały czas z tyłu głowy mamy, że ta choroba może wrócić. Niejedna z nas potrzebuje wsparcia psychologicznego, zwłaszcza na początku leczenia i chorowania. Pojawiają się również dolegliwości fizyczne, zwłaszcza, gdy pierś jest usunięta, nawet jak posiadamy protezy Dokucza nam często ból kręgosłupa. Cały czas coś się dzieje. Uczymy się z tym żyć, ciesząc się każdym dniem. To jest nasze drugie życie. Nikt nie zrozumie kobiety po takich przejściach i chorowaniu, zderzeniu się z diagnozą raka jak nie druga kobieta po podobnych doświadczeniach. - Taka świadomość, że nawet w trakcie leczenie jest obok ktoś, kto przez to przeszedł jest sporym wsparcie – dodaje pani Violetta. - Bo każda z nas zderzyła się na początku z myślą, że to wyrok, że umrze. A tu na naszych spotkaniach amazonek jedna siedzi uśmiechnięta, druga, trzecia. Jest zatem nadzieja. I taką nadzieję dostaje się w stowarzyszeniu. Ważne, żeby mieć też wokół siebie bliskich, wsparcie lekarza. - Ja, gdy usłyszałam diagnozę zadałam doktorowi dwa pytania – opowiada pani Violetta. - Czy rak nie zagraża dziecku i czy kiedykolwiek będę mogła jeszcze mieć dzieci. A dlaczego nie? - usłyszała. Nie od razu, najpierw trzeba wyleczyć, odzyskać siły. Tak pacjentka dostała dodatkową nadzieję. Żyła też dla syna, który potrzebował mamy. Ale już po 5 latach na świat przyszła dziewczynka. - Jeżeli człowiek chce żyć medycyna jest bezradna, dobre nastawienie to połowa sukcesu – zapewnia pani Violetta. - Dlatego warto wspierać i pomagać. Jak widzę kobiety, które przychodzą do nas z opuszczonymi głowami a potem zmieniają się nabierają siły i zaczynają się uśmiechać wiem, że to ma sens. W grupie raźniej, odważniej A cały proces leczenia i dochodzenia do siebie nie jest łatwy. W Stowarzyszeniu Amazonek nikt nikogo nie klepie po plecach zapewniając, że wszystko będzie dobrze. - Trzeba umieć rozmawiając z takimi kobietami – zapewnia szefowa piotrkowskiego stowarzyszenia. Kobiety prowadzące stowarzyszenie są w tym temacie szkolone. Gruba z Piotrkowa jest częścią ogólnopolskiej federacji amazonek. Wszystkich takich klubów jest 220 w Polsce. Panie uczą się jak rozmawiać z pacjentką onkologiczną, zdobywają certyfikaty - Nas to doświadczenie połączyło. Musimy tylko dbać o to, żeby choroba drugiej osoby nas nie przytłoczyła – dodaje pani Violetta. - Musimy mieć w sobie tyle siły, żeby pomóc i sobie, i innym. Amazonki nie udzielają też porad medycznych, nie mówią jak się leczyć. Organizują wyjazdy, warsztaty spotkania z psychologiem. Jako stowarzyszenie utrzymują się z własnych składek, wpłat na cele statutowe i pozyskanych, dotacji. - Dużo ze sobą jesteśmy – dodaje szefowa piotrkowskich Amazonek- Otwieramy się na siebie, dzielimy trudnymi emocjami. Razem robimy też mnóstwo innych rzeczy, które nas cieszą. Wyjeżdżamy czasem tak po prostu, dla siebie. Jesteśmy też w tej chorobie zdrowymi egoistkami, potrafimy to swoje „ja” zaznaczyć. To pomaga w całym procesie leczenia. Profilaktyka to podstawa Dlatego warto się spotykać ostrzegać i uświadamiać. Wbrew pozorom świadomość odnośnie raka piersi nie jest na właściwym poziomie. Nadal wiele kobiet zwleka z wizytą u lekarza. Odkłada swoje sprawy na potem...bo dom, dzieci, zakupy, rodzina. - Jak słyszę takie argumenty to zawsze pytam, a kto się wami zaopiekuje jak zachorujecie – dodaje pani Violetta. - Brak świadomości z powagi sytuacji może mieć w tym przypadku ogromne konsekwencje. Mówienie, że i tak wszyscy umrzemy – co zdarza mi się usłyszeć, niestety nie zmienia faktu, że w obliczu śmierci nikt umierać nie chce. Chęć życia jest ogromna. Trzeba zawalczyć o siebie, czeto pokonać słabości i wstyd, bo utrata piersi jest dla kobiety potężnym ciosem. - Dla wielu to pożegnanie z kobiecością. Na szczęście my już tak nie myślimy – zapewnia Amazonka. - Chociaż pamiętam, że długo nawet nie mogłam spojrzeć na swoją bliznę. Ważna jest tutaj akceptacja męża, partnera i świadomość, że ja dla tej drugiej osoby jestem cenna taka jaka jestem, że ceni mnie za osobowość, za to kim jestem. My nie tracimy kobiecość, my rozkwitamy jak to do nas dociera. Czytaj dalej

0 0

Od redakcji

Historia "Kołem" się toczy

„Na Dolnym Powiślu jest mała wioska. Tak przez nas kochana, zwyczajna i prosta” To fragment piosenki napisanej przez zespół ludowy „Wesoła Gromadka” z Tychnów. Wioska, o której mówi utwór, to Tychnowy w gminie Kwidzyn (region Dolnego Powiśla). To tu od 1952 r. prężnie działa koło gospodyń wiejskich, które powstało pod patronatem ówczesnej Gminnej Spółdzielni„Samopomoc Chłopska” Na przestrzeni ponad 70 lat swojej działalności społeczno-kulturalnej Koło miało 7 przewodniczących. Od 1986 roku rolę tę przez ponad 30 lat pełniła Monika Kulecka, a w 2019 roku zastąpiła ją jej córka – Emilia Redmer, która funkcję tą pełni do dzisiaj. Obecnie Koło liczy 32 osoby, w tym 2 panów. Porcelanowa zastawa Dawniej Kolo swoje działania koncentrowało na wzajemnej pomocy w pracach gospodarskich, organizowaniu wiejskich uroczystości i odpustów, rozprowadzaniu drobiu dla chętnych gospodyń ze wsi i okolic. Członkinie siały len i po odpowiednim jego przygotowaniu sprzedawały w skupie. Tak zarobione pieniądze przeznaczono na cele KGW. Dzięki zarobionym pieniądzom można było wyposażyć świetlicę w niezbędną zastawę stołową, sztućce i urządzenia kuchenne. Od 1972 r. KGW w Tychnowach zaczęło prowadzić skromną wypożyczalnię naczyń stołowych. Początkowo porcelany wystarczyło dla 40 osób. KGW miało też magiel ręczny i kuchenkę elektryczną. Wypożyczało je, a za uzyskane z tego zyski uzupełniano budżet Koła. Wypożyczalnia naczyń stołowych działa do dzisiaj i rozrosła się do zastawy na 100 osób. Wzorowa gospodyni! Już w latach 70-tych ubiegłego wieku członkinie Koła, przy współpracy z Wojewódzkim Związkiem Rolników i Kółek Organizacji Rolniczych oraz Wojewódzkim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego organizowały szkolenia, pokazy i kursy o różnorodnej tematyce, m.in.: pieczenia i gotowania, przetwórstwa mięsa i owoców, hodowli drobiu, warzywnictwa, higieny i racjonalnego odżywiania, kroju i szycia. Brały udział w licznych konkursach, takich jak: „Moja zagroda świadczy o mnie”, „Wzorowa gospodyni”, „ Więcej mleka dobrej jakości”, „Najpiękniejszy ogródek”, „Najaktywniejsze koło w gminie”. Niejednokrotnie zajmowały w nich pierwsze miejsca. W latach 90-tych z inicjatywy Koła i przy przychylności ówczesnej dyrektor szkoły, zostały zorganizowane „Białe Soboty”. Mieszkańcy okolicznych wsi mogli za darmo skorzystać z porad lekarzy specjalistów z Wojewódzkiego Szpitala Wojskowego w Elblągu. KGW nadal organizuje warsztaty kulinarne dla dorosłych i dzieci, na których uczy, jak lepić pierogi, wypiekać chleb, pierniki, ciasteczka; warsztaty rękodzielnicze (pisanki metodą scrapbokingu i decoupage, tworzenia kwiatów z krepiny czy palm wielkanocnych, haft powiślański). Panie bardzo cenią sobie udział w tego typu spotkaniach, ponieważ dzięki nim mają możliwość samorozwoju, pogłębiania swoich pasji, a przede wszystkim zarażania tradycją i kulturą swoich bliskich i mieszkańców wsi. Szneki z glancem Dużym wyzwaniem, a jednocześnie wielkim wyróżnieniem był udział Koła w 33. Sesji Regionalnej Konferencji ONZ do spraw Wyżywienia i Rolnictwa dla Europy, która odbyła się 13 maja 2022 roku w Łodzi. W sesji tej uczestniczyli przedstawiciele resortów rolnictwa z 50 państw z Europy i Azji Środkowej. Koło, jako laureat ogólnopolskiego konkursu kulinarnego ‘Bitwa Regionów”, organizowanego przez KOWR, prezentowało regionalne produkty i potrawy pochodzące z terenów woj. pomorskiego. Z zaproponowanych dań przedstawiciele ONZ wybrali: zupę klopsową na słodko- kwaśno (zwycięskie danie „Bitwy Regionów”), zylc (nóżki wieprzowe w galarecie), gotowany boczek z weka, szneki z glancem, szpajzę (leguminę cytrynową), ciastka kruche z dziurką. Była to doskonała okazja do promocji regionu, a przede wszystkim do promocji Koła. Dużym sukcesem kulinarnym jest wspólna publikacja, z innymi kołami z terenu powiatu kwidzyńskiego i Gminą Kwidzyn, książek z przepisami regionalnymi z serii "Smaki Powiśla” - Powiślański Stół Bożonarodzeniowy, Powiślański Stół Wielkanocny" i Powiślańskie przetwory z Domowej Spiżarni”. Opublikowano w nich sposoby przyrządzania potraw charakterystycznych dla regionu Dolnego Powiśla. W 2002 r. Koło reprezentowało region Dolnego Powiśla podczas "Dni Polskich' w Brukseli. Sławę zdobył tam nasz pyszny smalec z jabłkiem i cebulką. W 2020 r. Koło otrzymało dofinansowanie z Narodowego Centrum Kultury w ramach programu EtnoPolska 2020, dzięki któremu mogło uszyć 10 kompletów strojów regionalnych powiślańskich dla kolejnych pań z KGW. Członkinie Koła swoje umiejętności kulinarne miały możliwość przedstawić na ekranie telewizji regionalnej. W czerwcu 2022 roku przedstawicielki KGW Emilia Redmer i Beata Łuksiewicz uczestniczyły w programie pt. „Kulinarne potyczki”, gdzie jako reprezentantki województwa pomorskiego stanęły do „walki” z przedstawicielkami koła z województwa zachodniopomorskiego. Zadaniem obu drużyn było przygotowanie dwóch potraw: regionalnej i tradycyjnej z nutą nowoczesności. KGW Tychnowy zaprezentowały potrawkę z kury z sosem słodko-kwaśnym (danie regionalne) i zupę dyniowo-gruszkową na ostro z chipsami z gruszki (jako danie z nutką nowoczesności) i w tej „walce kulinarnej” zwyciężyły! Charytatywne serce Pomoc drugiemu człowiekowi nie jest obca członkom Koła. Angażują się oni w różne akcje charytatywne, m.in. w przedświąteczną akcję bożonarodzeniową „Paczuszka dla Maluszka”. W kościele parafialnym zorganizowali zbiórkę najpotrzebniejszych rzeczy dla podopiecznych domów dziecka w Kwidzynie. KGW uczestniczyło również w warsztatach dekorowania pierników, które upiekło dla seniorów i osób przewlekle chorych przebywających w domu dziennej opieki w Czerninie prowadzonym przez Stowarzyszenie Pomocy Osobom Przewlekle Chorych „Dar Serca”, a także brało udział w projekcie „Danie Wspólnych Chwil” realizowanym we współpracy z Fundacją Biedronki. Wesoła gromadka! Członkowie KGW w Tychnowach mają różne pasje i zainteresowania i dzięki temu w 1988 roku niektóre z pań utworzyły amatorski zespół ludowy „Wesoła Gromadka”. Jest jednym z najstarszych zespołów amatorskich folklorystycznych na terenie Dolnego Powiśla. Jest najbardziej rozpoznawalnym zespołem ludowym propagującym kulturę Dolnego Powiśla poprzez śpiew, tradycyjne stroje przyczyniając się do wszechstronnej edukacji regionalnej mieszkańców tego regionu. Jest wpisany na stałe w wielokulturowy krajobraz Dolnego Powiśla, stał się jego nierozerwalną częścią. Tworzy warunki do rozwoju amatorskiego ruchu śpiewaczego i popularyzuje największe wartości dorobku kulturalnego regionu Powiśla. Tradycja ludowa, edukacja regionalna, świadomość korzeni, jest jedną z najważniejszych wartości, a zespół Wesoła Gromadka jednym z niewielu pasjonatów pragnących kultywować te wartości. Wszystko, co robi KGW wypływa z naszych serc. Tychnowy i to jak się w nich żyje, nie jest członkom Koła obojętne. Działalność organizacji pozwala na zbliżanie się do siebie ludzi i na czynienie dobra. KGW działa dla ludzi i z ludźmi! Emilia Redmer Czytaj dalej

0 0

Od redakcji

Anielskie Ogrody

Jak uprawiać ekologiczny ogród na słabej ziemi, który jest spiżarnią, apteką, drogerią i miejscem wypoczynku? „Anielskie Ogrody” to dzieło Kamili i Bogdana Kasperskich. Stworzyli od podstaw małe rodzinnego ekologiczne gospodarstwo rolne, które miało zapewnić wyżywienie przez cały rok dla 4 osobowej rodziny. Ale nie tylko… Po pierwszym przyrodniczym sukcesie produkcja bio warzyw, owoców, ziół i kwiatów rozpoczęła się również na potrzeby lokalnej społeczności. Od ziarenka do edukacja przez warsztaty w ogrodzie oraz edukację przez Internet. Inspirowanie społeczności lokalnej i ogólnopolskiej do edukacji ekologicznej to anielski cel ich życia! A jak się zaczęło? Od ziarenka – do stołu! - Z ogrodu ekologiczne warzywa, owoce, zioła, kwiaty trafiają prosto do anielskiej kuchni – śmieje się pani Kamila. I nie tylko dla nas te smakołyki. W naszym ogrodzie rośnie około 600 różnych gatunków roślin – część z nich to rośliny posadzone i posiane specjalnie dla dzikich zwierząt. Dzięki temu w najbliższej okolicy pojawia się mnóstwo ptaków, gadów, płazów i ssaków. Budowane są również dla nich specjalne siedliska, bo dobrze wiemy, że dzikie zwierzęta pomagają w utrzymaniu równowagi biologicznej w ogrodzie, na polach i łące. Dzięki temu mamy mniej pracy. Państwo Kasperscy w 2009 roku przeprowadzili się z Warszawy do lubuskiej wsi o nazwie Budachów. Od ponad dwóch hektarów kiepskiej ziemi doszli do ośmiu i pół hektara, które zagospodarowują i zamieniają w życiodajny, bogaty ekologicznie teren. Zastosowali rozwiązania z ogrodnictwa ekologicznego, permakultury i opracowali metody uzyskania dużej ilości próchnicy w glebie. Po prostu stworzyli zasady, jak dobrze dbać o ziemię.  - Nasza ekologia realizowana jest w oparciu o bioróżnorodność i elementy permakultury. Dlatego stosujemy różne techniki upraw, szczególnie „no dig”, czyli bez przekopywania ziemi oraz różne metody ściółkowania. Na przykład warzywa rosną na górkach i wałach permakulturowych, na rabatach wyniesionych i zagłębionych. Zajmujemy się metodami uzyskania dużej ilości próchnicy w glebie oraz budowaniem bogatego profilu glebowego – opowiada z entuzjazmem pan Bogdan.   Ogrody Aniołów! - Pokazujemy jak uprawiać ogród z poszanowaniem przyrody i korzyścią dla człowieka. W Akademii Anielskich Ogrodów edukujemy na konkretnych, praktycznych przykładach. Zdrowa ziemia – zdrowe jedzenie – zdrowi ludzie. Inspirujemy osoby chcące uprawiać własne ogrody w podobny sposób i spotyka się to z uznaniem wielu ludzi – zaznacza pani Kamila  Z wykształcenia jest plastyczką i specjalistką w zakresie dziennikarstwa, marketingu, reklamy i public relations. Wykorzystuje swoje doświadczenie i umiejętności tworząc materiały edukacyjne o ekologicznym ogrodnictwie oraz sezonowej kuchni połączonej z ogrodem. Pisze artykuły i scenariusze filmowe o tematyce ekologicznej. Jest ambasadorką Akademii Anielskich Ogrodów. Inspiruje do życia blisko natury. Jako eko-gospodyni zachęca do prowadzenia domu i ogrodu. Pokazuje jak wyżywić własną rodzinę z przydomowego ogródka. - Nasz ogród jest domową spiżarnią, apteką, drogerią i miejscem wypoczynku. Leczenie ogrodem (hortiterapia), ogród bez wysiłku (bez przekopywania, bez podlewania, bez plewienia), dzieci i osoby starsze w ogrodzie, ekologiczna i zdrowa kuchnia, gospodarność, ochrona przyrody – to tematy, którymi szczególnie jestem zainteresowana. Moim hobby są hortensje. Uprawiam je w sposób ekologiczny. Wykonuję z nich wianki i bukiety. Pasjonuję się kuchnią z tradycyjnymi przepisami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. Mam syndrom „pełnej spiżarni”. Smaki i zapachy kuchni opartej na sezonowości w ogrodzie, przetwory, ciasta domowe i octy – to moje ulubione klimaty – śmieje się pani Kamila Anielska właścicielka jest też współzałożycielką Parafialnego Zespołu Ekologicznego w Bytnicy, który organizuje lokalną społeczność i aktywność ekologiczną. W zespole tworzą ogrody społeczne na terenie gminy. Prowadzą też ekologiczny ogród edukacyjny dla dorosłych oraz dla dzieci ze szkoły i przedszkola. Eko-gospodarz i eko-edukator Bogdan Kasperski tworzy i udoskonala ekologiczne techniki ogrodowe.  - Projektuję rozwiązania budujące bioróżnorodności w otoczeniu. Szczególnie zajmuję się efektywną uprawą warzyw na rabatach wyniesionych, alleopatią i nawożeniem naturalnym. Jestem pasjonatem nowoczesnych technologii, zwłaszcza rozwiązań opartych na wzorcach naturalnych.  Pan Bogdan tworzy koncepcje i prototypy z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii. Projektuje i wdraża produkty związane z energooszczędnością oraz budownictwem, a także tworzy komunikację oraz graficzną tożsamość dla produktów i firm. Wraz z żoną rozwijają projekt Anielskich Ogrodów i Akademii Anielskich Ogrodów. Pracują nad koncepcją i przykładem rodzinnego samowystarczalnego gospodarstwa domowego. Akademia organizuje kursy, warsztaty, prezentacje oraz tworzy wydawnictwa multimedialne. Pan Bogdan uczy w niej, jak tworzyć ekologiczne ogrody i dlaczego są one tak potrzebne.  We współpracy z Centrum Energetyki Odnawialnej stworzyli innowacyjne Anielskie Ogrody Sferyczne. To zestaw kopuł w których uprawiają pomidory, papryki, melony, bakłażany i winoroślą.  Bogdan z wykształcenia jest pedagogiem i specjalistą od marketingu, reklamy i public relations. Uwielbia analizować i kreować nowe produkty oraz usługi. Interesuje się metodyką nauczania i uczenia się,  psychologią poznawczą, etyką i filozofią głębokiej ekologii, ekologią integralną, filozofią minimalistyczną oraz zero waste w praktyce. Szuka rozwiązań, dzięki którym można żyć, pracować i mieszkać w przyjaźni z przyrodą. Ale nie tylko, ponieważ zajmuje się rozwiązaniami zapobiegających i skutecznie leczące choroby autoimmunologiczne oraz nowotworowe. A jakie hobby? Fotografia i bycie domową „złotą rączką”! Rural Inspiration Awards 2021 Stosowanie w gospodarstwie rozwiązań przyjaznych środowisku zostało przyjęte entuzjastycznie i docenione zostało różnymi nagrodami.  - Zielona przyszłość jest możliwa. Jesteśmy częścią przyrody. Od tego, co zrobi każdy z nas zależy przyszłość wszystkich. Każdy człowiek może zmienić kawałek ziemi wokół siebie w żywy, bioróżnorodny ogród. Prawdopodobnie nie zmienimy całego świata, ale każdy może zmienić świat wokół siebie – tak właściciele Anielskich Ogrodów podziękowali za przyznanie nagrody publiczności w głosowaniu internetowym w konkursie Rural Inspiration Awards 2021. Projekt znalazł się w gronie 20 finalistów spośród 125 projektów z całej Europy biorących udział w konkursie organizowanym przez Europejską Sieć na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich. Są też inne nagrody. W 2017 roku pierwsze miejsce w Polsce w konkursie na „Najlepsze gospodarstwo ekologiczne”. W 2018 roku drugie miejsce w Polsce w konkursie WWF na ”Rolnika Roku regionu Morza Bałtyckiego 2018”. W 2017 roku gospodarze podjęli współpracę z ośrodkami naukowo – badawczymi i pozyskane fundusze na „Bon na innowacje” pomógł im zrealizować pierwszy projekt badawczy dotyczący upraw ekologicznych z odnawialnymi źródłami energii. Kolejny projekt „Energooszczędne rabaty wyniesione” umożliwił uprawę warzyw, owoców i ziół poza sezonem, otrzymał nagrodę „Lubuska nagroda innowacji”. Gospodarstwo wdrożyło też  uprawy w metodzie agroleśnictwa. Mieć taki ogród u siebie! Przykład ekologicznego ogrodu państwa Kasperskich to inspiracja by stworzyć u siebie oazę bioróżnorodności i w swoim ogrodzie lub gospodarstwie uprawiać wszystkie potrzebne w kuchni warzywa, zioła i kwiaty jadalne. Cały projekt Anielskich Ogrodów ma ogromne znaczenie dla społeczności lokalnych. Inspiruje by samemu zaopatrzyć całą rodzinę w zdrową żywność i mieć ogród przyjazny przyrodzie!   Sylwia Skulimowska   Czytaj dalej

0 0

Od redakcji

0 0

Od redakcji

Najsmaczniej tylko u na

Na takie mrozy nie ma nic lepszego od ciepłej herbaty i przepysznej słodkiej przekąski. A jak mowa o słodkościach to nie może zabraknąć wyjątkowego przepisu naszej kulinarnej ekspertki Elżbiety Ślązak. Zapraszamy i zachęcamy do wspólnego pieczenia i smażenia. Jak przygotować najpyszniejszy jabłka w cieście piwnym? Oto przepis: Składniki: 250 g mąki 4 jabłka op. cukru waniliowego 2 jajka 1/2 łyżeczki soli 3 łyżki oliwy 1 szklanka piwa 2 łyżki cynamonu cukier puder do posypania olej do smażenia Mąkę wraz z solą przesiać do miski. Żółtka ubić z oliwą, dodać do mąki i zamieszać. Powoli wlewać piwo, cały czas mieszając, aż do uzyskania jednolitej masy. Miskę przykryć i odstawić na godzinę w ciepłe miejsce. Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić w plastry. Posypać cukrem waniliowym i cynamonem. Białka ubić na sztywną pianę i delikatnie wymieszać z piwnym ciastem. Plastry jabłek zanurzyć w cieście i smażyć na rozgrzanym oleju. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.   A oto przepis na sekret waniliowego smaku ! Domowa esencja waniliowa Składniki: 3 laski wanilii szklanka wódki Laski wanilii rozkroić wzdłuż, ale nie do końca – pozostawić czubek, który trzyma całość. Wydrążyć, za pomocą ostrej końcówki noża, ziarenka wanilii. Wszystko włożyć do buteleczki lub słoiczka i zalać wódką. Zostawić na ok. 2 miesiące, a minimum 6 tygodni w ciemnym ale ciepłym miejscu. Po tygodniu wódka nabierze brązowego koloru i smaku wanilii więc już można taką esencję wykorzystać. Czytaj dalej

0 0

Od redakcji

Trzech Króli, czyli Objawienie Pańskie

To święto chrześcijańskie obchodzone na pamiątkę Trzech Mędrców (Króli), którzy udali się do Betlejem, aby oddać pokłon nowo narodzonemu Jezusowi Chrystusowi. W kościele katolickim obchodzone 6 stycznia każdego roku. Dzień Trzech Króli jest świętem Objawienia Boga światu. Był on obchodzony już w III wieku na pamiątkę opisanego w Ewangelii św. Mateusza hołdu, jaki Trzej Królowie, Trzej Mędrcy ze Wschodu złożyli Dzieciątku Jezus. Pierwsi chrześcijanie w tym właśnie dniu świętowali Boże Narodzenie. Dopiero w końcu IV w. do liturgii Kościoła Powszechnego wprowadzone zostały dwie odrębne uroczystości: Boże Narodzenie – 25 grudnia i święto Objawienia Pańskiego – 6 stycznia. W Kościele katolickim Uroczystość Objawienia Pańskiego jest dniem świątecznym nakazanym. Oznacza to, że wierni są zobowiązani w tym dniu uczestniczyć we Mszy św. oraz powstrzymać się od wykonywania tych prac i zajęć, które utrudniają oddawanie czci Bogu. W Kościele tego dnia święci się wodę, kadzidło i kredę. Napis K + M + B + bieżący rok jest różnie interpretowany: Kacper, Melchior, Baltazar (imiona mędrców) albo Christus manisionem benedicat (Niech Chrystus mieszkanie błogosławi) czy Christus multorum benefactor (Chrystus dobroczyńcą wielu). Zwyczaj nawiązuje do Księgi Wyjścia (11,1-13,16), kiedy to Izraelici oznaczali drzwi swoich domostw krwią baranka paschalnego. Chrześcijanie, znacząc poświęconą kredą odrzwia swoich mieszkań, proszą Chrystusa o błogosławieństwo, a także publicznie wyznają swoją wiarę. (źródło: Diecezja Rzeszowska)   Czytaj dalej

0 0

Od redakcji

0 1

Od redakcji

Czas spotkań, czas podsumowań

Święta tuż, tuż. W wielu gminach spotykają się kobiety, żeby podsumować miony rok. Podziękować sobie za współprace, omówić nowe projekty. Tak też było w gminie Wilamowice, w której miało miejsce przedświąteczne spotkanie Rady Kobiet. Gminna Rada Kobiet spotkała się w Gminnym Centrum Zachowania Dziedzictwa Kulturowego, Informacji i Edukacji w Wilamowicach. W tym roku spotkanie przedświąteczne zaszczycili swoją obecnością burmistrz Wilamowic Marian Trela, dyrektorka M-GOK Wilamowice Urszula Kucharska, przedstawicielki Kupiec GE-ES sp. z o.o. pani prezes Beata Bujarek i Jolanta Chmielniak oraz Marta Turotszy- doradca rolniczy Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Bielsku-Białej. Podczas spotkania poruszane były tematy dotyczące wspólnie zrealizowanych z gminą Wilamowice, M-GOK imprez okolicznościowych w 2023 roku oraz został przedstawiony wstępny plan współpracy Kół Gospodyń Wiejskich w 2024 roku. Na zakończenie spotkania, które upłynęło w sympatycznej atmosferze pan burmistrz Marian Trela, dyrektorka M-GOK Urszula Kucharska złożyli podziękowania za trud i wysiłek członkiń działających na rzecz propagowania i rozwoju kultury ludowej oraz propagowanie tradycji w swoich małych ojczyznach. Przekazali życzenia bożonarodzeniowe dla wszystkich zebranych oraz członkiń Kół Gospodyń Wiejskich Gminy Wilamowice i ich rodzin oraz panie otrzymały „słodkie co nieco”, pani Beata Bujarek - prezes KUPIEC GE-ES Wilamowice wręczyła każdej przewodniczącej bon towarowy. C.Puzoń Czytaj dalej

0 1

Od redakcji

60 lat minęło…

Tak piękny jubileusz działalności KGW Wilamowice był okazją do wyjątkowego spotkania. Były oczywiście piękne życzenia, listy gratulacyjne, statuetki i bukiety kwiatów złożone na ręce przewodniczącej Małgorzaty Sznajder dla Zarządu i wszystkich członkiń od zaproszonych gości. Na sali OSP w Wilamowicach zebrali się zaproszeni goście: Burmistrz Wilamowic z z-cą, ksiądz proboszcz, Wicestarosta Powiatu Bielskiego wraz z członkinią Zarządu powiatu przewodnicząca Rady Miasta Wilamowic, prezes Zarządu ABS Banku Spółdzielczego, Doradca rolniczy Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Bielsku-Białej. Prezes RZRKiOR w Bielsku-Białej wraz z Przewodnicząca Rady Kobiet, dyrektorka Miejsko Gminnego Centrum Kultury z z-cą, dyrektorka Sz. Podstawowej z z-cą, delegacje Kół Gospodyń Wiejskich Gminy Wilamowice wraz z Jubilatkami i najstarszą członkinią Koła 101-latką panią Elżbietą Biba, delegacja ZPiT”Wilamowice”, przedstawiciele organizacji działających w Wilamowicach: OSP, TKKF ,LKS Wilamowiczanka, Klub Honorowych Dawców Krwi, prezes Spółdzielni Produkcyjnej i Usług Rolniczych, siostra zakonna Aleksandra, sponsorzy, by świętować, jakże piękny, bo DIAMENTOWY Jubileusz działalności Koła Gospodyń Wiejskich w Wilamowicach. Jubileusz otworzyły dziewczęta z Akademii Mażoretek „Gracja” ze Starej Wsi. Na tym wspaniałym spotkaniu był dostojny moment, kiedy to zatrzymał się czas przenosząc nas 70lat wstecz. Pani Gabriela Ryszka przedstawiła zebranym dzieje powstania i działalność Koła na przestrzeni tychże lat oparte na wyświetlanych fotografiach. Podkreślała trudy i radości związane z pracą społeczną członkiń Koła. Jak na to doniosłe spotkanie przystało, nie zabrakło podziękowań dla najbardziej zasłużonych członkiń w rozwój nie tylko koła,zwłaszcza w budowanie tożsamości i kultury Wilamowic jak i wywieranie wpływu na jej rozwój. Kilka zasłużonych członkiń z rąk pani prezes RZR,KiOR w Bielsku-Białej Danuty Kożusznik, przewodniczącej Rady Kobiet Gertrudy Proksa otrzymały jakże zaszczytne odznaczenie dla kobiet „Order Serca- Matkom Wsi”otrzymała pani Bronisława. Adamaszek jest to symbol uznania za matczyny trud włożony w wychowanie młodego pokolenia, za kształtowanie w rodzinnym domu i środowisku, za niestrudzoną ich pracę w przeobrażaniu życia wsi i rodziny, za aktywność społeczno-zawodową w środowisku wiejskim. Tak jak kiedyś ,ktoś to pięknie spuentował; „to właśnie te przedstawicielki oddały swe serce wsi” oraz panie Małgorzata Sznajder, Bożena Biba, Alina Moś, otrzymały Honorowe Statuetki za zasługi dla Kół Gospodyń Wiejskich jako symbol uznania za trud i zaangażowanie włożone w społeczna pracę na rzecz działalności i rozwoju Koła w naszym rejonie. Na zakończenie części oficjalnej wszyscy zebrani otrzymali jubileuszowe niespodzianki-upominki. Następnie do późnych godzin nocnych zaproszeni goście i członkinie bawili się przy muzyce DJ. Raz jeszcze serdecznie gratulujemy pięknego Jubileuszu wszystkim paniom Jubilatkom pracującym społecznie. Życzymy członkiniom Koła wszystkiego najlepszego, wytrwałości i dotrwania do kolejnych Jubileuszy. Mogliśmy także podziwiać i degustować nalewki, słynne ciasteczka „Ule” ,a wykonane przez panie z koła, podziwiać nagrody i dyplomy oraz fotografie członkiń z różnych wydarzeń na przestrzeni 70 lat. C.Puzoń Czytaj dalej

0 1

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij