Od Redakcji wszystkie artykuły z kategorii >

COVID – 19 w natarciu

Czwarta fala zachorowań na koronawirusa nabiera na sile i rozpędza się z impetem. W szpitalach zaczyna brakować łóżek, a wielu z pacjentów trafia pod respiratory, wielu umiera. Dostępna jest już możliwość zaszczepienia się trzecią, przypominającą dawkę szczepionki. Ile osób z niej skorzysta? Co zrobisz Ty? Ministerstwo Zdrowia podaje, że za 99,6 proc. przypadków zakażeń koronawirusem w Polsce odpowiada wariant Delta. Jakie są najczęstsze symptomy, które obecnie pojawiają się u zakażonych? W przypadku Delty zaburzeniami węchu i smaku to rzadkość. Jest mniej dolegliwości, które wcześniej były uznawane za "klasykę COVID". Lekarze zauważyli, że u wielu chorych w przypadku wariantu Delta pierwszym objawem jest ból gardła. Potem pojawiają się dolegliwości gastryczne - żołądkowo-jelitowe oraz bóle stawowo-mięśniowe. U dzieci czasami dochodzi nawet do odwodnienia. Do tego temperatura, która utrzymuje się dosyć długo oraz ból gardła i zatok. COVID w liczbach Łączna liczba dawek szczepionki wykorzystanych w Polsce od początku epidemii koronawirusa wynosi 40587690. Liczba wykonanych szczepień przeciw Covid-19 w Polsce w ciągu ostatniej doby wyniosła około 11.123 tys. Od początku programu szczepień przeciw Covid-19 liczba niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP), które wystąpiły w okresie do 4 tygodni po podaniu szczepionki to 16157. Oznacza to, że NOP dotknął około 0,04 proc. wszystkich zaszczepionych. Liczba osób zaszczepionych od początku pandemii co najmniej jedną dawką szczepionki przeciw Covid-19 wynosi 20668848. Trzecia dawkę szczepionki przyjęło już 293157. Odsetek zaszczepionych co najmniej jedną dawką szczepionki na koronawirusa wynosi w Polsce około 54 proc. W pełni zaszczepieni stanowią 47 proc. całego społeczeństwa. Dzienna liczba szczepień w województwach: (dane z 22 listopada) 2178 mazowieckie 1361 śląskie 1084 małopolskie 1078 wielkopolskie 1037 pomorskie 645 lubelskie 638 dolnośląskie 556 łódzkie 483 zachodniopomorskie 368 kujawsko-pomorskie 367 lubuskie 338 podkarpackie 321 świętokrzyskie 295 podlaskie 264 opolskie 110 warmińsko-mazurskie Źródło danych: www.gov.pl

Palce lizać!

Pani Helena Mądrachowska, członkini Koła Gospodyń Wiejskich w Mogilnie Małym zdradza nam swój sekret na wyśmienite ciasto! Marchewkowy przysmak to świetny pomysł na poprawę nastroju w jesienny wieczór i spędzenie czasu w gronie najbliższych przy cieście i herbacie! Zachęcamy. Wypróbujcie sami! Smacznego! Przepis na ciasto marchewkowe Składniki: 2 szklanki startej marchewki, 2 szklanki mąki, 4 jajka, 1 szklanka oleju, 1 szklanka cukru brązowego, 2 łyżeczki sody, 2 łyżeczki cynamonu Krem śmietankowy 300g śmietany kremówki 36%, 200g mascarpone, cukier puder do smaku, aromat cytrynowy, Krem marchewkowy 1 galaretka pomarańczowa, 1 budyń waniliowy, 500ml soku marchewkowego np. Kubuś Wykonanie: Marchewkę ścieramy na drobnych oczkach tarki. Mąkę mieszamy z sodą i cynamonem. Do miski wbijamy jajka, dodajemy cukier i ucieramy razem, aż do powstania kremowej konsystencji. Następnie na przemian dodajemy olej i mąkę dalej miksując. Na końcu dodajemy marchewkę i chwilę mieszamy. Ciasto przelewamy do formy (23 x 28 cm) wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy około 40 minut w 180 stopniach (do suchego patyczka). Po wystudzenia ciasto kroimy na 2 części. Schłodzoną śmietanę ubijamy na sztywną pianę, dodajemy cukier puder i mascarpone, kilka kropli aromatu i miksujemy aż do połączenia. Kremem przekładamy ciasto. Odstawiamy do lodówki. A w tym czasie przygotowujemy drugi krem. Do rondelka wlewamy około 1,5 szklanki soku marchewkowego, a w pozostałym rozrabiamy budyń. Rozrobiony budyń wlewamy do gotującego się soku, mieszamy i gotujemy wg przepisu na opakowaniu. Masę zdejmujemy z ognia i wsypujemy galaretkę, mieszamy aż do rozpuszczenia. Masę studzimy i wylewamy ją na ciasto. Całość odstawiamy do stężenia. Ciasto jest pyszne miałyśmy okazję popróbować na spotkaniu, gdzie Świętowałyśmy Międzynarodowy Dzień Kobiet Wiejskich. Podczas pieczenia marchewka mięknie co nadaje ciastu gęstą, miękką i wilgotną konsystencję.   Czytaj dalej

Życie pisze najciekawsze historie….

Zapraszamy do lektury pierwszej części opowiadania „Inne życie” autorstwa Joanny Zając, mieszkanki niewielkiej miejscowości Gościmowice Drugie w gminie Moszczenica (woj. łódzkie). Pani Joanna każdego dnia udowadnia, że nie ma rzeczy niemożliwych i z powodzeniem realizuje swoją wielka pasję. Jest autorką wspaniałych książek, ale przede wszystkim mamą trzech chłopców, sołtysem i dyrektorką banku. A oto pierwszy odcinek opowiadania. Zachęcamy do czytania i zapraszamy do zabawy. Pani Joanna i nasza redakcja czekamy na uwagi czytelników i pomysły, co do dalszego rozwoju historii. To Wy macie wpływ, na to jak potoczą się losy głównej bohaterki. Otrzymaliśmy już kilka znaczących sugestii od czytelników kwartalnika. Piszcie w komentarzach o swoich  pomysłach na życiowe perypetie Agnieszki.   INNE ŻYCIE Agnieszka Miłek szła boso środkiem polnej drogi, w prawej ręce trzymała pantofle. Niespiesznie stawiała kroki, aby odwlec moment powrotu do domu. Wiedziała, że będzie musiała odbyć z ojcem rozmowę, a nie miała na to najmniejszej ochoty. Zdawała sobie sprawę, co ją czeka. Miała z rodzicami pewną umowę. Był rok tysiąc dziewięćset sześćdziesiąty, a ona miała dwadzieścia cztery lata. Nie wyszła jeszcze za mąż, więc na owe czasy zaliczała się do grona tak zwanych starych panien, co spędzało sen z powiek państwa Miłków. Agnieszka pragnęła zostać nauczycielką, a założenie rodziny schodziło na dalszy plan. Sąsiad Piotr, składał jej dwukrotnie propozycję małżeństwa, raz gdy miała osiemnaście lat i ponownie, w tamtym roku. Ona każde z tych specyficznych oświadczyn odrzuciła, tłumacząc, że ma inne priorytety. Wiedziała, że mu na niej zależy, ale ona go jedynie lubiła. Serce nie sługa. Poza tym znali się całe życie i traktowała bardziej jak brata, a nie potencjalnego kandydata na męża. – I jak ci poszło? – dopytywał ojciec, gdy stanęła w progu. – Nie będę nauczycielką – obwieściła ze smutkiem. – Widać inne życie jest ci pisane. – Chyba tak – przytaknęła zrezygnowana i usiadła obok niego. – W takim razie pójdę wieczorem do Piotra i powiem, że może ci się oświadczyć, a ty się zgodzisz – oznajmił spokojnie. – Tak – zgodziła się posępnie. Właśnie taka była umowa. Jeśli Agnieszka i tym razem nie dostanie pracy jako nauczycielka, wyjdzie za mąż za Piotra Wolskiego. Była najmłodsza z siódemki rodzeństwa. Bracia założyli własne rodziny, wyprowadzili się z domu. Ona natomiast miała przejąć rodzinne gospodarstwo. Kochała to miejsce, pracę w polu, zwierzęta. Tutaj się urodziła, tutaj mieszkała i widać tutaj przyjdzie jej spędzić całe życie. Marzenia należy odłożyć w kąt, koniec z bujaniem w obłokach. – Mówisz to tak, jakbyś szła pod szubienicę – skwitował ojciec. – Bo tak się czuję – odburknęła. – Daj już spokój. Wyjdziesz za mąż, zajmiesz się robotą, to te głupoty szybko wyparują ci z głowy. – Każdy ma prawo do marzeń – żachnęła się. – Marzeniami się nie najesz – zakończył dyskusję i wyszedł na podwórko. Zbigniew Miłek twardo stąpał po ziemi. Kochał swoją jedyną córkę i dlatego pozwolił, aby się kształciła i starała o posadę nauczycielki. Ucieszyło go jednak, że nic z tego nie wyszło. Piotr będzie dla niej najlepszym mężem, razem przejmą schedę. Nareszcie sprawy zaczynały iść po myśli Miłka. Agnieszka ukryła twarz w dłoniach, pozwoliła by kilka łez spłynęło po policzkach. Każdy koniec jest jednocześnie początkiem. Miała nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży, a ona będzie choć odrobinę szczęśliwa i spełniona. – Co tak siedzisz bezczynnie? – zapytała matka stawiając na stole koszyk pełen wiśni. – Myślę – wyszeptała. – Od myślenia to tylko głowa boli. Lepiej weź się za robotę. Powidła trzeba zrobić – zadysponowała. – Zrobię – zgodziła się. – Rozmawiałam z ojcem. Ślub i wesele odbędą się pod koniec września. – Za dwa i pół miesiąca – stwierdziła sucho. – Nie martw się, zdążymy zorganizować weselisko, jak się patrzy. W końcu wydajemy za mąż jedyną córkę – zapewniła zadowolona z biegu spraw Zofia Miłek i obróciwszy się na pięcie wyszła. Agnieszkę przerażał fakt, że wszystko nabrało tak szybkiego tempa. Jeszcze wczoraj świat wyglądał zupełnie inaczej. Wolała nie wiedzieć, jakie kolejne niespodzianki przygotowało dla niej życie. Dwa dni później, jak w każde sobotnie popołudnie, dziewczyna piekła chleb i ciasto drożdżowe. Lubiła spędzać czas w kuchni i sprawiać, aby te z pozoru zwykłe składniki, łączone ze sobą, przeistaczały się w coś pysznego. – Córeczko, masz gościa – obwieściła uradowana matka. – Dzień dobry – powiedział Piotr. Wszedł do kuchni, w której unosił się aromat świeżo pieczonego chleba. Spojrzał na Agnieszkę, miała na sobie prostą, granatową sukienkę, w wielu miejscach oprószoną mąką. Od dawna żywił do tej dziewczyny szczególne uczucia. Pragnął by została jego żoną i dlatego cierpliwie czekał. W prawdzie nie miał gwarancji, że ten dzień kiedyś nadejdzie, ale chciał właśnie ją, żadną inną. – Dzień dobry – odpowiedziała ledwie słyszalnie. Spojrzała na gościa, a serce o mało nie wyskoczyło z jej piersi. Ubrany w czarne spodnie i białą koszulę, wyglądał elegancko. Wiedziała po co przyszedł, pogodziła się losem. Wiele kobiet wychodziło za mąż z rozsądku, to nic nadzwyczajnego. Po prostu ona będzie jedną z nich. – Zostawiam was samych – powiedziała radośnie Miłkowa. – Twój ociec był u mnie w czwartek – oznajmił. – Wiem. Domyślam się też po co przyszedłeś – odparła. – Nie jesteś zadowolona, prawda? – To nie ma znaczenia – przyznała. – Dla mnie ma. Wiesz, że od lat myślę o tobie bardzo poważnie. Chciałbym, abyś jako moja żona, była szczęśliwa. – Wiem. – Do trzech razy sztuka – zażartował, by odrobinę rozładować napięcie i chyba mu się udało, bo na twarzy rozmówczyni pojawił się lekki uśmiech. Wyjął z kieszeni małe pudełeczko, ukląkł na jedno kolano. – Agnieszko, czy zostaniesz moją żoną? – zapytał. – Tak – zgodziła się pospiesznie, a po chwili na jej palcu zalśnił złoty pierścionek z czerwonym oczkiem. – Mam szczerą nadzieję, że uczucie przyjdzie z czasem i kiedyś powiesz mi to, co tak bardzo chciałbym usłyszeć z twoich ust. Obiecuję, że będę dobrym mężem i ojcem. – Ojcem… – powtórzyła niczym echo jego ostatnie słowo. – Chcę mieć z tobą dzieci – stwierdził.  – Dzieci… Tak. – Nie wiedzieć czemu, zaskoczyły ją te słowa, a przecież to naturalne, że będą mieli potomstwo. Za dużo dobrego, jak na jeden raz. – To skoro wszystko mamy ustalone, idź już. Mam jeszcze dużo pracy – zażądała, potrzebowała chwili dla siebie. – Przyjdę jutro – obiecał. Została sama, usiadła na stołku, nie chciała płakać, ale łzy same wydostawały się spod zaciśniętych powiek. Cudowny początek innego życia.   Czytaj dalej

Aktualności wszystkie artykuły z kategorii >

Podsumowanie akcji szczepień

Stowarzyszenie Gospodyń Wiejskich w Woli Skromowskiej już od początku swojej działalności wykazywało się niebywałą aktywnością. Tak też jest i teraz, w tym wyjątkowo niesprzyjającym i trudnym dla wszystkich czasie. W trosce o bezpieczeństwo i zdrowie mieszkańców okolicy Stowarzyszenie przystąpiło do akcji #SzczepimySię z KGW pod patronatem Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego. Tym samym zadbało nie tylko o możliwość zaszczepienia się przeciw COVID -19, ale również podjęło szereg działań mających na celu zwiększenie poczucia bezpieczeństwa osób zamieszkujących Wolę Skromowską, pobliskie miejscowości, a w szerszej perspektywie podróżujących drogą S19. Jednym z marzeń organizacji był zakup defibrylatora. Od kilku lat Stowarzyszenie podejmowało wielokrotnie próby zdobycia środków na ten cel. Członkinie składały wnioski do kilku grantodawców, jednak bezskutecznie. Mimo wszystko nie poddawały się i dalej szukały sposobów. W tym roku marzenie spełniło się. Otrzymane środki z racji przystąpieniu do akcji #SzczepimySię z KGW pozwoliły na zakup wymarzonego defibrylatora AED z dostawką dla niemowląt. Urządzenie może być wykorzystane w sytuacji zagrożeń życia i zdrowia podczas nieszczęśliwych zdarzeń nagłego zatrzymania krążenia. Po uruchomieniu i podłączeniu osoby potrzebującej defibrylator analizuje pracę jej serca, a w przypadku konieczności, za pomocą elektrod defibrylacyjnych, dostarcza do niego określoną energię elektryczną. Zakupiony przez Stowarzyszenie Gospodyń Wiejskich defibrylator AED umieszczony został na ścianie zewnętrznej budynku świetlicy wiejskiej w Woli Skromowskiej i jest dostępny 24 godziny na dobę dla wszystkich potrzebujących. W ramach akcji zorganizowany też został cykl warsztatów z udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej, między innymi z użyciem defibrylatora. Jak się okazało, nie taki diabeł straszny i urządzenie, na początku niebywale enigmatyczne, okazało się bardzo proste w obsłudze. Oby jak najrzadziej trzeba było z niego korzystać, jednakże w sytuacji zagrożenia życia, komfortowa jest świadomość, że jest na wyciagnięcie ręki. Najmłodszym również gospodynie wiejskie zapewniły atrakcję w postaci dmuchanego placu zabaw i popcornu. Dorośli podczas akcji utwierdzali się w niebywałych umiejętnościach kulinarnych członkiń stowarzyszenia racząc się przygotowanymi przez nie leczem, grochówką czy niebiańskimi ciastami. Stowarzyszenie Gospodyń Wiejskich w Woli Skromowskiej podejmowało szereg działań w ramach akcji #SzczepimySię z KGW. Realizacja przyniosła wiele korzyści, umożliwiła zaszczepienie się osobom, które do tej pory z różnych powodów, w tym odległość do punku, nie uczyniły tego, doposażyła lokalną społeczność w sprzęt, z którego mogą korzystać zarówno okoliczni mieszkańcy jak też podróżujący S19. Warsztaty pod czujnym okiem ratownika medycznego ośmieliły uczestników ukazując łatwość obsługi defibrylatora. Członkinie Stowarzyszenia Gospodyń podkreślają, iż do użycia defibrylatora nie jest konieczne wykształcenie medyczne, każdy może pomóc osobie potrzebującej w przypadku nagłego zatrzymania krążenia.   Czytaj dalej

Konferencja dla członkiń KGW,rolników oraz organizacji rolniczych

25 i 26 października w Ośrodku Wypoczynkowym Orle Gniazdo Hucisko odbyła się Konferencja „Mali producenci-Duże możliwości-skracanie dostaw żywności i rolniczy handel detaliczny. Organizatorem była Śląska Izba Rolnicza w Katowicach. W Konferencji uczestniczyły nie tylko przedstawicielki Kół Gospodyń Wiejskich z województwa śląskiego, ale również rolnicy czy organizacje związane z rolnictwem. Z naszego terenu wyjazd zorganizował RZRKiOR w Bielsku-Białej. W wyjeździe z  Gminy Wilamowice uczestniczyły przewodniczące KGW Dankowice, Hecznarowice, Pisarzowice, Stara Wieś i Zasole Bielańskie, uczestniczyli również członkowie Zarządu, Prezydium Rady oraz członkinie Rady Kobiet przy Rejonowym Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych Bielsko-Biała oraz członek Komisji Kobiet i Rodzin z Obszarów Wiejski ŚIR pan Stefan Haczek. Konferencja była bardzo treściwa, były ciekawe tematy dotyczące nie tylko działających organizacji, ale nas-zwykłych konsumentów żywności Polskiej i krajów Unii .W pierwszym dniu Konferencji były tematy, takie jak:1.„Etyka w przetwórstwie żywności-Kodeks Etyki Żywnościowej”, prof.dr.hab.inż.Mieczysława W.Obiedzińskiego , 2.„Sieciowanie produktu w ramach „Podlaskiego Szlaku Kulinarnego” oraz  3. „Przykłady współpracy i dobrych praktyk w ramach Rolniczego Handlu Detalicznego na terenie Podlasia” mgr inż.Mariusza Cylwika-prezesa Stowarzyszenia „Podlaskie Smaki” ,4.„Podatek dochodowy, podatek od nieruchomości i podatek VAT w Rolniczym Handlu Detalicznym” . mgr inż.Romana Włodarza-Prezesa Zarządu Śląskiej Izby Rolniczej, 5.”Tworzenie wartości dodanej w rolniczym łańcuchu dostaw żywności” dr.hab.inż. Józefa Kani-prof. Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Pierwszy dzień Konferencji zakończył się wspaniałą kolacją i sutym bankietem. W drugim dniu Konferencji uczestnicy wysłuchali tematy dotyczące: „Identyfikowalność i autentyczność surowca w produkcji żywności” dr.inż.Agnieszki Obiedzińskiej”   i „Stymulowanie działalności innowacyjnej w zakresie produkcji żywności na przykładzie Inkubatora Kuchennego w Zakrzowie” pani Renaty Bukowskiej Prezes Stowarzyszenia „Gościniec 4 Żywiołów” .Po zakończeniu Konferencji pani Prezes RZRKiOR w Bielsku-Białej Danuta Kożusznik wraz z Gertrudą Proksa dla uczestników bielskiej grupy zorganizowała Radę Kobiet na którą zostały zaproszone panie dyr.Biura Zarządu Śląskiej Izby Rolniczej w Katowicach Bożena Hankiewicz oraz pani Renata Bukowska. Serdecznie dziękujemy organizatorom za wspaniałą Konferencję i umożliwienie uczestnictwa naszej bielskiej grupie.   Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij