Od Redakcji wszystkie artykuły z kategorii >

Dzisiejsza noc ma swoją magię

Księżyc w czerwieni i dobre momenty na nowe intencje. 3 marca nad naszymi głowami pojawia się krwawa pełnia, zjawisko, które nie tylko zmienia kolor Księżyca, ale według wielu osób przynosi też wyraźną zmianę energii. To idealny wieczór, by na chwilę zwolnić, popatrzeć w niebo i symbolicznie zamknąć to, co już swoje zrobiło. Dzisiejsza pełnia nie jest zwyczajna. Księżyc na krótką chwilę przybiera ciepły, ceglastoczerwony odcień i wygląda zupełnie inaczej niż podczas typowych, jasnych nocy. Ten efekt – nazywany krwawą pełnią – od wieków rozpalał wyobraźnię i budował wokół siebie aurę tajemnicy. W świecie ezoteryki takie noce uważa się za szczególnie mocne. To moment, w którym łatwiej coś puścić, domknąć sprawę, zmienić nastawienie albo po prostu złapać dystans do własnych emocji. Krwawa pełnia bywa kojarzona z intensywnością – ale nie tą chaotyczną. Raczej z wyraźnym „klik”, kiedy nagle wiemy, co już nam nie pasuje i czego nie chcemy dalej nosić ze sobą. Nieprzypadkowo dzisiejszą pełnię nazywa się też robaczym Księżycem – dawniej był to znak, że ziemia zaczyna się budzić, a pod powierzchnią wszystko powoli wraca do ruchu. W symbolice to piękne tło dla osobistych zmian. Coś w nas też może właśnie dojrzewać do wyjścia na światło. Jeśli masz dziś chwilę, warto po prostu wyjść na balkon albo otworzyć okno i spojrzeć w górę. Bez wielkich rytuałów i skomplikowanych praktyk. Wystarczy w myślach zostawić przy tej pełni to, co ciąży najbardziej – i pozwolić sobie na jedną prostą intencję na nadchodzące tygodnie. Bo nawet jeśli ktoś nie wierzy w magię, to dzisiejszy Księżyc naprawdę potrafi przypomnieć, że nowy etap bardzo często zaczyna się od jednej, cichej decyzji.

I nagroda dla Redaktor Naczelnej „mojaWieś mojeMiasto” w Konkursie KRUS

27 lutego 2026 roku w Centrali Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego odbyło się uroczyste podsumowanie XXXI edycji Konkursu „W rolnictwie można pracować bezpieczniej” na publikacje poświęcone bezpieczeństwu pracy rolników. Z ogromną satysfakcją informujemy, że I nagrodę w kategorii artykuły prasowe i internetowe otrzymała Sylwia Skulimowska – redaktor naczelna kwartalnika „mojaWieś mojeMiasto” – za publikację pt. „Sztuka odpoczynku”, opublikowaną na łamach naszego pisma.w lipcu. Gratulacje laureatom złożyli: Podsekretarz Stanu w Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi Adam Nowak, Prezes KRUS Tomasz Ślusarczyk, Zastępca Prezesa KRUS Sylwia Dudzik, Zastępca Prezesa KRUS Helena Rudzis-Gruchała oraz Zastępca Prezesa KRUS Arkadiusz Iwaniak. W konkursie wzięło udział 47 dziennikarzy i autorów publikujących w mediach ogólnopolskich i branżowych. Nagrodzone materiały wyróżniały się wysokim poziomem merytorycznym oraz umiejętnością przystępnego i interesującego przedstawiania zasad bezpiecznej pracy w gospodarstwie rolnym. – Dziękuję wszystkim autorom i dziennikarzom za to, że pomagają nam budować kulturę bezpieczeństwa w rolnictwie. Dziękuję Kapitule Konkursu za odpowiedzialne i – jak słyszałem – niemal jednogłośne decyzje. Dziękuję pracownikom KRUS za codzienną pracę w obszarze prewencji, orzecznictwa i rehabilitacji. Laureatom gratuluję nie tylko nagród, ale przede wszystkim wpływu. Bo każde dobrze napisane zdanie może uratować czyjeś zdrowie, a czasem życie – powiedział Prezes KRUS Tomasz Ślusarczyk. Podczas wydarzenia podsumowano także działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa i ochrony zdrowia rolników w 2025 roku. Dyrektor Biura Prewencji Centrali KRUS Cezary Nobis zaprezentował efekty działań prewencyjnych, przywołując statystyki wypadkowe za ubiegły rok. Naczelny Lekarz Kasy Marek Kos zaprezentował informacje dotyczące stanu zdrowia rolników, opracowane na podstawie danych z prac komisji lekarskich funkcjonujących w jednostkach terenowych KRUS. W ramach wydarzenia odbył się również wykład dr Natalii Czajki z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach poświęcony profilaktyce niedosłuchu wśród rolników. Uzupełnieniem części teoretycznej była możliwość skorzystania z bezpłatnego badania słuchu z wykorzystaniem mobilnej aplikacji diagnostycznej.  To wyróżnienie jest nie tylko osobistym sukcesem Redaktor Naczelnej, ale także potwierdzeniem, że kwartalnik „mojaWieś mojeMiasto” konsekwentnie podejmuje ważne tematy społeczne i wspiera budowanie kultury bezpieczeństwa w rolnictwie. Serdecznie gratulujemy wszystkim Laureatom! KRUS Lista laureatów Czytaj dalej

Jak obudzić ogród po zimie i przygotować go na nowy sezon

Marzec to moment przełomowy w ogrodzie – jeszcze czuć chłód zimy, ale przyroda wyraźnie zaczyna się budzić. To właśnie teraz kładziemy fundament pod cały sezon: zdrowe rośliny, bujne rabaty i zadbany trawnik. Kilka dobrze zaplanowanych prac wykonanych na początku wiosny sprawi, że późniejsze miesiące będą znacznie łatwiejsze, a ogród szybciej odwdzięczy się pięknym wyglądem. Porządki po zimie – pierwszy krok do udanego sezonu Przygotowanie ogrodu na wiosnę warto rozpocząć od dokładnego sprzątania. Z rabat, trawnika i zakątków ogrodu należy usunąć zalegające liście, połamane gałęzie oraz resztki zeszłorocznych roślin. To nie tylko kwestia estetyki – w takich pozostałościach bardzo często zimują choroby grzybowe i szkodniki. Marzec to również dobry moment, aby przyjrzeć się ścieżkom, obrzeżom rabat oraz elementom małej architektury i sprawdzić, czy zima nie pozostawiła po sobie uszkodzeń. Wiosenne cięcie drzew i krzewów Gdy miną najsilniejsze mrozy, można przystąpić do cięcia drzew i krzewów. Marzec to bardzo dobry termin na przycinanie krzewów ozdobnych kwitnących latem, róż, krzewów owocowych oraz drzew owocowych. Podczas pracy usuwa się przede wszystkim pędy przemarznięte, chore i połamane, a także te, które nadmiernie zagęszczają koronę. Dzięki temu rośliny zyskują lepszy dostęp do światła i powietrza, a w kolejnych tygodniach szybciej wypuszczają silne, zdrowe przyrosty. Przygotowanie gleby na rabatach i w warzywniku Po zimie ziemia bywa zbita, ciężka i pozbawiona dobrej struktury. W marcu warto ją delikatnie spulchnić, rozbić większe grudki oraz usunąć pierwsze pojawiające się chwasty. To również idealny moment na wzbogacenie podłoża kompostem lub dobrze rozłożonym obornikiem. Tak przygotowana gleba szybciej się nagrzewa, lepiej zatrzymuje wilgoć i stwarza znacznie korzystniejsze warunki do rozwoju systemu korzeniowego roślin. Regeneracja trawnika po zimowych miesiącach Trawnik po zimie często wygląda na osłabiony, a na jego powierzchni pojawiają się filc, mech i puste miejsca. W marcu warto dokładnie go wygrabić, aby usunąć resztki obumarłej trawy i umożliwić dostęp powietrza do gleby. Delikatna aeracja poprawia jej przepuszczalność, a dosiew trawy pozwala szybko uzupełnić ubytki. Jeżeli pogoda na to pozwala, można zastosować pierwszą, lekką dawkę nawozu startowego, który pobudzi murawę do intensywnego wzrostu. Pierwsze wysiewy i nasadzenia Marzec to początek prawdziwej pracy ogrodnika. Do gruntu można już wysiewać warzywa odporne na chłody, takie jak sałata, szpinak, rzodkiewka, marchew czy cebula z dymki. To także bardzo dobry czas na rozpoczęcie produkcji rozsad roślin ciepłolubnych w domu lub w szklarni. Dzięki temu w maju będą one gotowe do przeniesienia na stałe miejsce i szybciej rozpoczną wzrost. Przygotowanie narzędzi i systemów nawadniania Zanim prace ogrodowe nabiorą tempa, warto zadbać o sprzęt. Oczyszczenie i naostrzenie sekatorów oraz nożyc znacznie ułatwia cięcie i ogranicza ryzyko uszkodzenia roślin. Dobrze jest także sprawdzić węże ogrodowe, zraszacze oraz instalację nawadniającą, aby w trakcie sezonu uniknąć niepotrzebnych przestojów i awarii. Marzec – najlepsza inwestycja w piękny ogród Choć marzec bywa kapryśny pogodowo, to właśnie w tym miesiącu warto poświęcić ogrodowi najwięcej uwagi. Porządki, cięcia, poprawa jakości gleby i regeneracja trawnika tworzą solidną bazę pod dalsze prace. Im staranniej przygotujemy ogród na początku wiosny, tym szybciej i efektowniej rozkwitnie on w kolejnych tygodniach sezonu. Czytaj dalej

Miłość z datą w kalendarzu

Skąd się wzięły Walentynki i dlaczego wciąż dajemy się im porwać? 14 lutego jedni rezerwują stoliki z miesięcznym wyprzedzeniem, inni przewracają oczami na widok czerwonych serc w witrynach. A jednak co roku wszyscy, nawet najwięksi sceptycy – choć na chwilę wchodzą w walentynkowy klimat. Skąd właściwie wzięło się to święto i jak to się stało, że przetrwało tyle wieków? Zanim pojawiły się pluszowe misie, bukiety róż w cenie weekendu w spa i desperackie poszukiwania „czegoś drobnego, ale znaczącego”, był Rzym i pewien uparty duchowny. Nazywał się Święty Walenty i żył w III wieku naszej ery. W czasach, gdy cesarz Klaudiusz II Gocki uznał, że samotni mężczyźni są lepszymi żołnierzami, zakazano im zawierania małżeństw. Logika starożytnej polityki była prosta: mniej ślubów, więcej waleczności. Walenty najwyraźniej miał inne zdanie. Potajemnie udzielał ślubów zakochanym, ryzykując karierą, wolnością, a ostatecznie – życiem. Został uwięziony i stracony 14 lutego. Według legendy przed śmiercią wysłał list podpisany „Od Twojego Walentego”. I tak oto dramatyczna historia sprzed wieków stała się początkiem tradycji, która dziś kojarzy się raczej z pralinkami niż z buntem wobec cesarza. Przez długi czas 14 lutego był po prostu dniem wspomnienia świętego. Dopiero w średniowieczu zaczęto łączyć tę datę z romantyczną miłością – poeci chętnie dopisywali do niej westchnienia, tęsknoty i sercowe uniesienia. A kiedy wynaleziono druk, miłość zyskała masową dystrybucję. Kartki walentynkowe ruszyły w świat, a wraz z nimi pomysł, że uczucia można – i warto – wyrażać w eleganckiej formie. Dziś Walentynki są świętem trochę poważnym, a trochę z przymrużeniem oka. Dla jednych to obowiązkowa kolacja przy świecach i starannie zaplanowana niespodzianka. Dla innych, sympatyczny pretekst, by powiedzieć „lubię cię” bez zbędnej ironii. Nawet ci, którzy deklarują, że „nie obchodzą”, często kończą dzień z czekoladą w ręku albo wiadomością wysłaną późnym wieczorem. W erze aplikacji randkowych i komunikatorów romantyzm zmienił formę, ale nie sens. Zamiast pachnących listów częściej wysyłamy emoji z sercem, zamiast poetyckich wyznań, krótkie „myślę o tobie”. A jednak idea pozostaje ta sama: zatrzymać się na chwilę i dać komuś sygnał, że jest ważny. Można żartować z komercyjnej otoczki, z cen kwiatów i czerwonych wystaw sklepowych. Można też uznać, że skoro świat pędzi jak szalony, jeden dzień poświęcony czułości wcale nie jest najgorszym pomysłem. W końcu gdyby nie upór pewnego duchownego sprzed wieków, być może 14 lutego byłby po prostu kolejnym zimowym dniem. A tak jest datą, która co roku przypomina, że miłość, nawet jeśli czasem bywa niepraktyczna i trochę przesłodzona, wciąż potrafi rozgrzać bardziej niż najcieplejszy szalik. Czytaj dalej

Aktualności wszystkie artykuły z kategorii >

Razem czy osobno ?

Separacja małżonków to temat, który często budzi wątpliwości, zwłaszcza gdy chodzi o jej znaczenie i skutki prawne. Czym tak naprawdę jest separacja i jakie zmiany w życiu małżonków mogą z niej wynikać?  Separacja małżonków – czym jest i jakie niesie za sobą konsekwencje prawne? W poniższym artykule postaram się wyjaśnić te zagadnienia, zwracając uwagę na to, jak separacja wpływa na relacje między małżonkami oraz ich sytuację majątkową. Co to jest separacja? Separacja jest instytucją prawną, która nie jest równoznaczna z rozwodem, ale pozwala na uregulowanie zarówno kwestii osobistych, jak i majątkowych pomiędzy małżonkami, gdy ich wspólne życie przestaje funkcjonować. Zasadniczym warunkiem jej orzeczenia przez sąd jest całkowity rozkład pożycia małżeńskiego. Rozkład ten nie ogranicza się jedynie do rozbicia więzi emocjonalnej, ale obejmuje również fizyczną (intymną) i gospodarczą stronę małżeństwa. Kiedy sąd może orzec separację? W odróżnieniu od rozwodu, który wymaga trwałego i nieodwracalnego rozpadu więzi, separacja daje możliwość ich potencjalnego odbudowania. Jednym z jej celów jest bowiem możliwość ponownego zbliżenia małżonków w przyszłości. Aby sąd mógł orzec separację, nie muszą być spełnione warunki trwałego rozkładu pożycia – separacja nie zamyka bowiem drogi do ponownego pojednania się małżonków. Należy jednak pamiętać, że w niektórych przypadkach sąd może uznać, że orzeczenie separacji mogłoby zaszkodzić dobru wspólnych dzieci lub być sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Każdy przypadek jest oceniany indywidualnie, a sąd bierze pod uwagę okoliczności danego małżeństwa oraz potencjalne konsekwencje dla dzieci i całej rodziny. Jakie skutki ma separacja? Decyzja o separacji wiąże się z istotnymi zmianami zarówno w życiu osobistym, jak i majątkowym małżonków. Separacja wprowadza rozdzielność majątkową, co oznacza, że małżonkowie nie dziedziczą po sobie na podstawie ustawy i nie mają prawa do zachowku. Co więcej, sąd ma prawo do rozstrzygania kwestii takich jak: Wina za rozkład pożycia – sąd może wskazać, który z małżonków ponosi odpowiedzialność za zakończenie wspólnego pożycia. Wspólne mieszkanie – sąd orzeka, kto będzie korzystał ze wspólnego lokum lub jak podzielić majątek, jeśli nie spowoduje to opóźnień w postępowaniu. Władza rodzicielska i kontakty z dzieckiem – sąd podejmuje decyzję o tym, kto sprawuje władzę rodzicielską i jak będą wyglądały kontakty z dzieckiem. Koszty utrzymania i wychowania dziecka – ustalane są kwoty, jakie każdy z małżonków ma obowiązek ponosić na rzecz wspólnego dziecka. Warto również dodać, że separacja może pociągać za sobą obowiązek wzajemnej pomocy, zwłaszcza w sytuacjach, gdy jeden z małżonków potrzebuje opieki lub wsparcia materialnego. Kiedy separacja jest dobrym rozwiązaniem? Separacja może być sensowną opcją w sytuacjach, gdy małżonkowie chcą uregulować swoje stosunki prawne i majątkowe, ale nie wykluczają jeszcze możliwości odbudowy relacji w przyszłości. Jest to szczególnie istotne, gdy między partnerami następuje całkowity rozkład pożycia, ale mimo wszystko nie są gotowi na ostateczne zakończenie małżeństwa. Podsumowując, separacja stanowi wartościową alternatywę dla rozwodu, umożliwiając małżonkom regulację ważnych kwestii osobistych i majątkowych, a jednocześnie pozostawiając otwartą drogę do przyszłego pojednania. Czytaj dalej

Czerwone Muchomory: Piękno, które może cię zabić

  Choć wygląda jak żywcem wyjęty z dziecięcych ilustracji, muchomor czerwony (Amanita muscaria) coraz częściej staje się tematem gorących dyskusji. Dawniej wykorzystywany jako środek do tępienia owadów, dziś powraca – ale w zupełnie innej roli. Jako składnik nalewek, kapsułek, suszu, a nawet żelek – zdobywa popularność w kręgach osób poszukujących alternatywnych metod leczenia czy doświadczeń psychodelicznych. Tymczasem lekarze biją na alarm. Magia czy zagrożenie? Spojrzenie na grzyb w nowej odsłonie Dla wielu amatorów naturalnych metod wspierania zdrowia, muchomor czerwony stał się obiektem fascynacji. Jego potencjalne „działanie terapeutyczne” w mikrodawkach wzbudza ciekawość, mimo że nie istnieją rzetelne badania naukowe potwierdzające bezpieczeństwo takiego stosowania. Przeciwnie – eksperci ostrzegają, że kontakt z tym grzybem może mieć poważne konsekwencje dla organizmu. Eksperci ostrzegają: "To nie zabawka" Dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny, przestrzega przed rosnącą modą na stosowanie muchomora czerwonego: „Nie ma żadnych naukowych dowodów na to, że Amanita muscaria wykazuje jakiekolwiek korzyści zdrowotne. Za to wiemy, że może poważnie zaszkodzić. Efektem spożycia mogą być nie tylko dolegliwości ze strony układu pokarmowego, ale też zaburzenia neurologiczne, halucynacje, a nawet śpiączka” – wyjaśnia lekarz. Substancje czynne obecne w grzybie – muscymol oraz kwas ibotenowy – oddziałują na układ nerwowy. Ich działanie jest nieprzewidywalne i w dużych dawkach może prowadzić do poważnych uszkodzeń narządów wewnętrznych, a nawet śmierci. Uroda śmiertelnego grzyba Choć charakterystyczny kapelusz muchomora – czerwony z białymi kropkami – przyciąga wzrok i rozbudza wyobraźnię, jego toksyczne właściwości nie powinny być bagatelizowane. Nawet obróbka cieplna nie neutralizuje szkodliwych związków chemicznych zawartych w tym grzybie. Spożycie, szczególnie w większych ilościach, może skutkować drgawkami, dezorientacją, problemami z widzeniem, a nawet utratą przytomności. Nowe prawo: państwo reaguje Ze względu na rosnące zainteresowanie i ryzyko związane z używaniem muchomora czerwonego, w listopadzie 2024 roku polskie władze zdecydowały się na kroki legislacyjne. Muscymol i kwas ibotenowy zostały sklasyfikowane jako substancje stwarzające zagrożenie dla zdrowia publicznego. Oznacza to, że wszelki handel produktami zawierającymi te związki – bez względu na formę – może wkrótce zostać całkowicie zakazany. Za nielegalną produkcję, sprzedaż czy dystrybucję przewidziano wysokie grzywny, sięgające nawet miliona złotych. Ewa Kantor Czytaj dalej

Dlaczego maj jest taki zimny? Przyczyny nietypowej pogody wiosną 2025 roku

Maj – miesiąc, który zwykle kojarzy się z rozkwitającą przyrodą, ciepłym słońcem i początkiem sezonu grillowego – w tym roku zaskoczył nas wyjątkowo niskimi temperaturami. W wielu regionach Polski termometry ledwo przekraczały 10°C, a w niektórych miejscach wystąpiły nawet przymrozki. Dlaczego tegoroczny maj przypomina bardziej początek marca niż prawie letni czas? Oto kilka powodów, dla których pogoda w maju 2025 roku jest tak nietypowa. 1. Wpływ cyrkulacji atmosferycznej Głównym powodem chłodnej aury są układy baryczne, które kształtują pogodę w naszej części Europy. W maju 2025 roku nad północnym Atlantykiem dominują tzw. niże islandzkie, które kierują do Polski zimne masy powietrza z północy i północnego zachodu. W efekcie zamiast ciepłych mas powietrza znad południa Europy, otrzymujemy chłodne i wilgotne powietrze arktyczne. 2. Brak stabilnego wyżu Zazwyczaj w maju pojawia się tzw. wyż majowy, który przynosi wyraźne ocieplenie i słoneczne dni. W tym roku jednak wyże są słabe i niestabilne, a ich obecność nie utrzymuje się długo. To sprawia, że pogoda zmienia się dynamicznie, często występują opady, a temperatury są znacznie poniżej normy. 3. Zmiany klimatyczne i ich paradoksy Choć globalne ocieplenie kojarzy się przede wszystkim z rosnącymi temperaturami, to paradoksalnie może prowadzić także do większych anomalii pogodowych. Zmiany klimatyczne wpływają na przebieg prądów strumieniowych w atmosferze, które odpowiadają za rozkład mas powietrza. To z kolei skutkuje coraz częstszym występowaniem nietypowych zjawisk – takich jak zimny maj czy upalny marzec. 4. Zimni Ogrodnicy i Zimna Zośka – ludowa mądrość nie zawiodła Co roku między 12 a 15 maja przypadają tzw. Zimni Ogrodnicy, a 15 maja obchodzona jest Zimna Zośka. Te daty od wieków kojarzone są z ochłodzeniem i przymrozkami. Choć zjawisko to nie występuje co roku, w 2025 tradycja okazała się trafna – właśnie w tym okresie nastąpił wyraźny spadek temperatur. Tym razem „zimni” nie tylko przyszli, ale i zostali na dłużej. 5. Konsekwencje dla rolnictwa i ogrodnictwa Zimny maj niesie poważne skutki dla przyrody i gospodarki. Opóźniają się wegetacja roślin, wysiewy, a także rozwój owadów zapylających. Sadownicy i rolnicy z niepokojem patrzą na swoje uprawy, szczególnie te wrażliwe na niskie temperatury. Przymrozki mogą prowadzić do uszkodzeń kwiatów i młodych pędów, co w skrajnych przypadkach oznacza straty w plonach. Co dalej? Prognozy długoterminowe wskazują, że w drugiej połowie czerwca możliwa jest stabilizacja pogody i powrót wyższych temperatur. Jednak maj 2025 roku z pewnością przejdzie do historii jako jeden z najzimniejszych w ostatnich latach. Pozostaje mieć nadzieję, że lato nadrobi chłodne wiosenne dni i pozwoli nam w pełni cieszyć się słońcem. Czytaj dalej

Związek na odległość czy ma sens?

Dobra relacja to intymna więź między dwojgiem ludzi, która jest bardzo ważna w związku na odległość. Taki związek jest trudniejszy od innych związków partnerskich. Miłość na odległość jest możliwa, ale wymaga wielu poświęceń i cierpliwości. Oto kilka zasad, które należy przestrzegać, aby związek na odległość był zgodny i miał sens. Związek na odległość – jak utrzymać by przetrwał  1. Kontakt – najważniejszy w związku na odległość jest kontakt. Warto porozumiewać się ze swoim partnerem codziennie, nie tylko rozmawiając przez telefon czy pisząc SMSy. Pomocne mogą być kontakty poprzez kamerkę internetową, która pozwala widzieć się nawzajem podczas rozmów. 2. Regularność rozmów – bywa tak, że nie ma czasu na długie rozmowy przez telefon. Ważniejsza jest jednak ich regularność, dlatego trzeba dbać o to, aby kontaktować się ze swoim ukochanym przynajmniej raz dziennie. 3. Listy miłosne – na papier można przelać wiele miłosnych słów i odczuć, które ciężko jest wyjawić przez telefon czy komunikator internetowy. Listy miłosne będą pamiątką na całe życie, a co więcej są doskonałą formą składania życzeń urodzinowych czy imieninowych. 4. Pozytywne myśli – związek na odległość przynosi ze sobą wiele innych pozytywów. Więcej czasu na spotkania z rodziną i przyjaciółmi, rozwój pasji czy zainteresowań sportowych, by potem wykorzystać czas na rozmowy i opowieści o moim życiu, tak by ta druga osoba jak najpełniej w nim uczestniczyła.   5. Wspólne zajęcia – razem ze swoim ukochanym można znaleźć wspólne zajęcie i dzielić się wrażeniami. Obejrzeć ten sam film, przeczytać tę samą książkę, czy być na przedstawieniu w teatrze w dwóch różnych miejscach, a potem podzielić się swoimi opiniami i wrażeniami.  6. Zaufanie – nie kontroluj swojego partnera, gdyż każdy ma prawo do wolności. Jeśli zdecydowaliście się budować wspólne relacje powinnaś ufać partnerowi. Kiedy jesteś bardzo ciekawa, jak spędził dzień, czy gdzie teraz jest to go wprost o to spytaj, ale nie weryfikuj jego wersji. Ciągłe zainteresowanie partnera twoją osobą świadczy o tym, że zależy ma na związku. Dlatego trzeba panować nad zazdrością, by ona nie doprowadziła do jego rozpadu.  7. Odwiedzanie – związek partnerski nie może opierać się cały czas na telefonach i rozmowach przez Internet. Ludzie potrzebują wzajemnego kontaktu, a każdy potrzebuje się przytulić i poczuć bliskość drugiej osoby. Dlatego tak ważne jest, by, jeśli to możliwe umawiać się na dalekosiężne randki!  8. Pielęgnowanie uczucia – w czasie rozłąki trzeba pielęgnować uczucie. Jest to trudne zadanie, ale nie niemożliwe. Wystarczy spytać jak spędził dzień. Rozmawiać na temat przyszłości i planować wspólne wakacje. 9. Dążenie do zmniejszenia odległości – nie trzeba od razu zamieszkać w jednym mieszkaniu, ale stopniowo zbliżać się do siebie. W sprawach miłosnych wszystko należy załatwiać powoli i spokojnie.   „Pamiętaj – to nie kilometry dzielą ludzi, a obojętność. Odległość zaś przestaje znaczyć cokolwiek, jeśli ktoś znaczy dla Ciebie wszystko…” Rafał Wicijowski  Związek na odległość może być sposobem na wypróbowanie uczuć. Krótkotrwała rozłąka korzystnie wpływa na związek, dodatkowo go umacnia, wyzwala tęsknotę za ukochanym człowiekiem. Uważam jednak, że ludzie, którzy się kochają powinni być razem każdego dnia. Zasypiać i budzić się obok siebie, dzielić ze sobą codzienność, radości i troski. Żadna, nawet najlepsza technologia nie zastąpi nam czułości i bliskości kochanej osoby. Nie przytulimy się przecież do laptopa, czy smartfona! Więc jeśli naprawdę nam zależy, to dążmy do bycia ze sobą na wyciągnięcie ręki.  Magdalena Studzińska   Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij