Rozrywka

Na wesoło

ARŁAMÓW

Arłamów Malownicza osada w Ustrzykach Dolnych Arłamów, to osada usytuowana w Polsce, w  województwie podkarpackim w powiecie bieszczadzkim, w gminie Ustrzyki Dolne. Miejscowość ta leży na terenie założonego w 1992 roku Parku Krajobrazowego Gór Słonnych. Jest to miejscowość turystyczna, do której bardzo jest łatwo dotrzeć komunikacją miejską i pociągiem z Przemyśla, największego miasta w powiecie. Wieś szlachecka Arłamów, zapisał się w naszej historii jako niegdyś szlachecka wieś prywatna, która należała do rodu Herburtów. Położona była ona na przełomie XVI i XVII wieku w powiecie przemyskim w województwie ruskim. W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, Arłamów należy już do województwa krośnieńskiego. Jak zatem wiadomo, Arłamów położony jest w Górach Sanocko- Turczańskich w Karpatach Wschodnich, w południowo-wschodniej Polsce. Przez miejscowość tę, z północy na południe przepływa potok Arłamówka, będący dopływem rzeki Wyrwy. Od wschodu Arłamów graniczy z Ukrainą. Od południa graniczy z Kwaszeniną, z zachodu z Makową, a od północy z północy z Paprotnem. Najwyższe wzniesienie o nazwie Ralce, posiada 596 metrów n.p.m. Zachodnim skrajem osady przebiega droga powiatowa nr 2089R Jureczkowa- Kwaszenina- Arłamów, a od niej ciągnie się droga gminna, prowadząca do centrum miejscowości. Najbliższe miasto to Ustrzyki Dolne odległe od Arłamowa o 28 kilometrów. Pochodzenie Arłamowa Według tradycji nazwa miejscowości pochodzi od osiedlonych tu, w czasach książąt ruskich, jeńców tatarskich tzw. (włóczęgów). Ponowna lokacja Arłamowa na prawie wołoskim, miała miejsce pod koniec XV wieku i dokonał jej Jan Herburt, z czasem nazwany Janem Arłamowskim. Był to poseł województwa ruskiego, pierwszy właściciel Arłamowa oraz wójt samborski. Kolejnymi właścicielami byli jego spadkobiercy, którzy przyjęli nazwisko Arłamowscy. W 1623 roku, wieś tą przejmuje za długi Iwan Kopystyński, a w połowie stulecia wchodzi w jej posiadanie kasztelan lwowski Andrzej Maksymilian Fredro. W 1693 roku, dobra te nabył Jan Bonawentura Krasiński, wojewoda płocki i starosta warszawski. W 1776 roku, Arłamów wraz z posiadłościami dobromilskimi zakupił od Zofii z Krasińskich księżnej Lubomirskiej rząd austriacki, włączając je w skład dóbr państwowych, tzw. dóbr kameralnych.   W Arłamowie przy drodze powiatowej na szczycie wzniesienia Wierch mającego 596 m n.p.m. zlokalizowano lądowisko dla helikopterów - helioport do obsługi położonego w Jamnej Górnej kompleksu hotelowego „Hotel Arłamów". Tutaj wypoczywa nasza kadra piłkarska przed większymi zawodami sportowymi, a niegdyś internowany był tutaj Lech Wałęsa. Straszy tutaj duch zabitego przez pewnego Ukraińca Polaka, który bez obaw głosił mieszkańcom Arłamowa wartości patriotyczne. Nasza redakcja będąc na wycieczce w Arłamowie nie dowiadczyła żadnych paranormalnych zjawisk, ale krążą tutaj takie niesamowite opowieści, które mrożą nam krew w żyłach. Podobno duch ten pokazuje się ludziom, którym nie zalezy na dobru naszej Ojczyzny. Zatem warto się zastanowić kto do nich należy.    Ewa Michałowska - Walkiewicz Czytaj dalej

0 1

Na wesoło

KULTURA ŻYDOWSKA

Redakcja MOJA WIEŚ zaproszona na żydowską zabawę Nasza redakcja została zaproszona na spotkanie historyczno- literackie do świętokrzyskiego Suchedniowa, gdzie mogliśmy posłuchać prelekcji na temat kultury polsko- żydowskiej. Prelekcję wygłaszał Jan Olszewski, historyk z Krynek. Potem wszyscy udali się na cudowną zabawę i wspólne śpiewanie pieśni żydowskich chociażby takich jak ta z filmu „Skrzypek na dachu”. Słowo wstepne Choć Żydzi i Polacy przez stulecia mieszkali obok siebie, to jednak tworzyli dwa odrębne światy. Mimo ewidentnych różnic, wzajemna izolacja obu społeczności nigdy nie była zupełna. Istniały pewne tereny styczności i wzajemnych oddziaływań. To oczywiście powodowało przenikanie tych dwóch odrębnych kultur. Niezależnie od zapatrywań i relacji polsko-żydowskich faktem jest, że Żydzi polscy mieli ogromny wpływ na rozwój gospodarczy, naukę i kulturę naszego kraju. Społeczność żydowska w Polsce Wyznawcy religii mojżeszowej, pojawili się w naszym kraju już w czasach piastowskich, jednak największy napływ tej ludności miał miejsce dopiero w XIV-XVI stuleciu. Wypędzeni z Anglii, Francji, Niemiec, Hiszpanii i Portugalii Żydzi, znajdowali w Polsce, rządzonej wówczas przez Kazimierza Wielkiego, bardzo dobre warunki życia. Stanowili oni swoistą grupę etniczną i religijną, ale również prawną. Dysponowali własnym samorządem i sądownictwem, ale podlegali jurysdykcji naszego króla. W 1580 roku, król Stefan Batory podjął decyzję o utworzeniu Sejmu Czterech Ziem, centralnego organu samorządu Żydów mieszkających na terytorium Królestwa Polskiego, który cieszył się autorytetem wszystkich środowisk żydowskich. W 1764 roku, sejm konwokacyjny rozwiązał żydowski parlament. Stosunek władz zaborczych do społeczności żydowskiej był bardzo różny, chociaż ich wcześniejsze przywileje raczej nie były respektowane. Najgorsze warunki życia mieli obywatele zamieszkujący obszary Rosji. Ich sytuacja uległa poprawie dopiero po wybuchu powstania styczniowego, kiedy to władze carskie zniosły większość obowiązujących zakazów wobec Żydów. Mogli oni ponownie nabywać nieruchomości, zasiadać w samorządach, pracować w urzędach państwowych i płacić takie same podatki jak inni obywatele. Stosunek chłopów Żydzi spotykali się również z niechęcią ze strony środowisk chłopskich, która była dodatkowo podsycana przez duchowieństwo odwołujące się do antyjudaizmu, a także niektóre partie i organizacje polityczne, obwiniające tę grupę za wszelkie nieszczęścia, jakie spotkały nasz kraj. Nieznajomość specyfiki świata żydowskiego oraz brak szacunku dla nich, skutkowały działaniami zmierzającymi do ograniczenia ich praw obywatelskich oraz ich izolacji. Natomiast Żydzi świadomie i dobrowolnie poddawali się separacji. Walcząc o zachowanie tożsamości, akcentowali nie tylko swoją odmienność religijną, ale również kulturalną i obyczajową. Nie starali się zrozumieć otaczającego ich świata, nie zabiegali o kontakt z otoczeniem. II wojna światowa zniszczyła żydowski świat w Polsce. Hitlerowską zagładę przeżyli tylko nieliczni, chociaż po wojennych doświadczeniach nie czuli się już w naszym kraju bezpiecznie, a po programie kieleckim mającym miejsce w 1946 roku, wielu z nich na stałe wyemigrowało. Kolejna fala obywateli pochodzenia żydowskiego została zmuszona do opuszczenia Polski w 1968 roku. Spotkanie w Suchedniowie Po skończonej prelekcji na temat kultury żydowskiej, panie z Suchedniowskiego Towarzystwa Kulturalnego, ugościły zebranych gości jadłem przyrządzonym według przepisów żydowskich. Po czym wszyscy bawili się do żydowskiej muzyki. Nasza redakcja miała okazję zaśpiewać żydowską pieśń „Anatewka”, która została uhonorowana gromkimi brawami. Ewa Michałowska - Walkiewicz         Czytaj dalej

0 6

Na wesoło

1 4

Na wesoło

HISTORIA HAFTU KRZYŻYKOWEGO

Historia haftu krzyżykowego   Obrazy ze Stawu Kunowskiego   Nasza redakcja została zaproszona do Stawu Kunowskiego do domu pani Witoldyny Gałkowskiej, która we wspaniały sposób wykonuje historyczne obrazy haftem krzyżykowym. Jej brat pan Jan Ireneusz Olszewski zorganizował dla nas wieczorek historyczny, podczas którego przypomniał wszystkim historię tego rodzaju haftu.   Wspaniała technika   Haft należał do najwyżej cenionych technik, polegających na zdobieniu tkanin. Znany był on już w starożytności w Grecji i Rzymie. Haft ceniono tak bardzo, że właśnie nim ozdabiano szaty o symbolicznym znaczeniu, takie jak kapy koronacyjne i płaszcze królewskie. Do dziś haft uznawany jest za wspaniały sposób dekorowania eleganckich ubiorów i tkanin zdobiących wnętrza domów. Żywa pozostaje nadal tradycja haftowania szat liturgicznych. W średniowieczu sztukę hafciarską ceniono na równi z malarstwem. Najsłynniejszymi ośrodkami, w których powstawały wspaniałe hafty były Sycylia i Anglia. Określenie opus anglicanum, było synonimem wysokiej jakości haftu. W Anglii działało wiele pracowni hafciarskich, o których poziomie artystycznym i technicznym świadczą zachowane zabytki.   Tkanina z Bayeux   Najprawdopodobniej w jednym z angielskich warsztatów wykonana została tzw. tkanina z Bayeux. Należy ona do najsłynniejszych dzieł kunsztu hafciarskiego. Na siedemdziesięciometrowym pasie lnianej tkaniny wyhaftowano barwnymi wełnianymi włóczkami, scenę batalistyczną opisującą podbój Anglii przez Wilhelma Zdobywcę w 1066 roku. Wykonanie haftu przypisywano niegdyś królowie Matyldzie, żonie Wilhelma Zdobywcy. Dziś uważa się jednak, że tkanina została zamówiona przez Odona, przyrodniego brata Wilhelma i biskupa Bayeux, z okazji poświęcenia tamtejszej katedry w 1077 roku. Tkanina z Bayeux jest jednak nie tylko opowieścią historyczną, ale też stanowi ona swoisty dokument ówczesnego życia, na którym utrwalone zostały sceny koronacji, uczt, budowania statków i oglądania komety na nieboskłonie.   Haft w Polsce   Również w Polsce na dworach książęcych i rycerskich działały pracownie hafciarskie. Haftowano w nich tkaniny do dekoracji wnętrz, jak również szaty dworskie i kościelne. W kronice opactwa benedyktyńskiego w Zwiefalten zapisano, że Salomea wdowa po Bolesławie Krzywoustym, ofiarowała tamtejszemu klasztorowi „płaszcz na szatę mszalną obrzucony złotymi naszyciami i u dołu obszyty czerwonym obramieniem, który według zwyczaju tego ludu zdobiony jest w złote gwiazdy”. Oprócz płaszcza, ówczesny kronikarz wymienia jeszcze inne bogate tkaniny, co świadczy o cennym wyposażeniu polskich świątyń i siedzib naszych możnowładców. Hafciarstwem zajmowano się również w klasztorach, do czego w niektórych zakonach, na przykład u brygidek, zobowiązywała reguła. Rozkwit sztuki hafciarskiej przypadł na wiek XIV i XV. Z imienia znani są wymienieni w rachunkach dworskich, dwaj hafciarze pracujący dla królowej Jadwigi i Władysława Jagiełły, a byli to Klemens i Jan. Na życzenie królowej wykonali oni ornat dla jednego z saksońskich klasztorów. Na polecenie króla Jagiełły, wspomniany Klemens sporządził haftowane zasłony i królewskie proporce. W samym Krakowie działały też liczne pracownie hafciarskie. Wiadomo, że na początku XV wieku Krakowie zamieszkała Włoszka z Ferrary, która zajmowała się naszywaniem pereł i drogich kamieni na szaty dworskie. Niestety haftowanych świeckich ubiorów czy akcesoriów mody zachowało się z tego okresu bardzo niewiele.   Wawelska jałomużniczka   Jednym z eksponatów sztuki hafciarskiej, jest przechowywana w skarbcu katedry wawelskiej jałomużniczka- aumoniere, czyli zawieszana u pasa sakiewka noszona przez kobiety i mężczyzn. Jałomużniczka została wykonana w około 1340 roku, najprawdopodobniej we Francji. Wyhaftowana została na niej jedwabnymi i złotymi nićmi scena z rycerskiego romansu. Do najwspanialszych dzieł średniowiecznego hafciarstwa należą aparaty burgundzkie. A jest to zespół szat liturgicznych składający się z ornatu, dwóch dalmatyk, trzech kap oraz dwóch antepediów. Wykonano je na zlecenie Filipa Dobrego, władcy Burgundii, który w 1430 roku ustanowił Zakon Złotego Runa. Szat tych, używano podczas uroczystych liturgii w kaplicy zakonu w Dijon. Na antepediach głównymi przedstawieniami są Tron Łaski i Mistyczne zaślubiny św. Katarzyny, ujęte postaciami proroków i apostołów. Na kapach zaś zmyślnie ukazano Tronującą Marię, Chrystusa jako Salvatora Mundi oraz Św. Jana Chrzciciela, a w sześciokątnych niszach postacie proroków i patriarchów. Do wykonania haftów mistrzowie użyli nici złotych i jedwabnych, a także pereł. Posługiwali się techniką or nué, polegającą na przytrzymywaniu nici metalowych jedwabnymi, co w zależności od gęstości ściegów lub użytych barw dawało efekt cieniowania kształtów i plastyczności.   Nasza redakcja dziękuje panu Olszewskiemu za piękną prelekcję. Wiele informacji przekazała panu Janowi Ireneuszowi jego teściowa Irenka, która zapisuje cenne informacje dotyczące historii haftu i rzeźby. Pani Witoldyna Gałkowska ze Stawu Kunowskiego, za swój obraz wykonany haftem krzyżykowym otrzymała statuetkę Złotego Gołębia. Obraz ten zaprezentowano na wspomnianym wieczorku historycznym a nosił on tytuł „W domu Radziwiłów”.   Ewa Michałowska - Walkiewicz Czytaj dalej

1 7

Na wesoło

"Cykliczna impreza Środowiskowa"

     Finał projektu pod nazwą  „Wilamowskie Śmiergusty jako przykład współpracy transgranicznej” miał miejsce w tym roku w dniach 2 i 3 czerwca na stadionie LKS ”Wilamowiczanka”.Jest to cykliczna impreza środowiskowa Gminy Wilamowice. Sobota należała do młodzieży. W tym to dniu wystąpiły rewelacyjne mażoretki „NEMEZIS” i „GRACJA”, wystąpiła grupa taneczna dzieci z przedszkola i  szkoły podstawowej z Wilamowic , zagrała „z przytupem” swój koncert ORKIESTRA REPREZENTACYJNA Gminy Wilamowice, a następnie liczna publiczność miała możliwość wysłuchania koncertu zespołu „HOLEVIASTERS”. Oczywiście pierwszy dzień zakończyła Gwiazda Wieczoru , a były to „BACIARY”. Owacjom  nie było końca. Po trzy godzinnej dyskotece z DJ  uczestnicy, udali się na odpoczynek, gdyż większość z nich występowała także w drugim  dniu „Wilamowskich Śmiergustów”. Poranek drugiego dnia imprezy  nie wróżył nic dobrego. Nad Wilamowicami i okolicami krążyły burze z ulewnym deszczem. Jednakże nikt nie zważał na nie sprzyjającą aurę ,po prostu jak w śmiergusty .Musi lać się woda i należy być mokrym. Jednakże wiatr rozgonił burzowe chmury i na niebie pojawiło się słońce. Drugi dzień rozpoczął się o godzinie 11:00 mszą świętą w Sanktuarium św. abpa Józefa Bilczewskiego w Wilamowicach. Barwny korowód śmiergustowy  członków zespołów regionalnych wraz z gośćmi z miast partnerskich, przeszedł w takt muzyki i przy wspólnym śpiewie z placu kościelnego na stadion sportowy „Wilamowiczanka”. Przeszedł już co ważne w promieniach słońca. W paradzie uczestniczyli motocykliści  z Wilamowic i okolic oraz z Dolnego Benešova. Po otwarciu przez Burmistrza Wilamowic Wilamowskich Śmiergustów , rozpoczęła się prezentacja i degustacja  kulinarna gorących ,tradycyjnych potraw, nalewek, likierów i słodkich wypieków przygotowana przez członkinie Kół Gospodyń Wiejskich z Gminy Wilamowice oraz z Dolnego Benešova. Nasze stoisko oblegane było nie tylko przez degustatorów ciast i ciasteczek czy nalewek. Dużą „popularnością” cieszył się likier kawowo-kukułkowy”.Odwiedzili nasze stoisko m.innymi; starosta Powiatu Bielskiego, burmistrz Wilamowic, goście z Czech, Słowacji , sołtys Pisarzowic, radni Gminy. Na scenie wystąpiły kolejno zespoły regionalne; „TRADYCJA” ze Starej Wsi, „DANKOWIANIE” z Dankowic, „ZASOLANIE” z Zasola Bielańskiego, ”PISARZOWIANKI” z Pisarzowic, „ECHO” z Hecznarowic oraz ZPiT „CEPELIA FIL WILAMOWICE” i „WILAMOWIANIE”. Licznie zebrani nie tylko mieszkańcy Wilamowic nadal mogli degustować się muzyką tym razem w rytmie popowo-folkowym zespołu „KIWI” i  zespołu „SKAZANI NA BLUSA”.W drugim dniu Śmiergustów ,Gwiazdą Wieczoru Disco Polo był zespół „MIG”. Po występie zespołu „MIG” cykliczną imprezę zakończył pokaz sztucznych ogni. Serdecznie dziękujemy organizatorom jak i uczestnikom tej cyklicznej imprezy plenerowej. Przewodnicząca KGW-ST Cecylia P. Czytaj dalej

2 45

Na wesoło

HISTORIA NOCNIKA

Historia nocnika   Gdy budzi nas rzeczywistość   Grupa Miłośników Historii „ Kredens” ze Stawu Kunowskiego, zorganizowała wieczorek literacki, na którym przypomniano historię pojawienia się w życiu człowieka nocnika. Podczas tego spotkania było śmiechu co niemiara, a wesołości dopełniły śmieszne wiersze na wspomniany temat. Nocnik Nocnik, zwany potocznie naczyniem nocnym to niewielki zbiornik trzymany zwyczajowo pod łóżkiem, do którego siusiano w razie takiej potrzeby. Nocniki często bywały ceramiczne z elegancką pokryweczką. Inne materiały do wykonania nocnika, to tworzywa sztuczne, miedź, srebro, porcelana, a nawet szkło. Zdarzały się też, nocniki drewniane w kształcie rur, wykorzystywane w Turkmenistanie. Szczególną formę nocników są tak zwane Bourdaloue wykorzystywane przez kobiety. Nocniki te były bogato zdobione, czasami z napisem „Au plaisir des dames..." (ku uciesze dam). Podobno nazwa pochodzi od francuskiego katolickiego księdza Louisa Bourdalone, który wygłaszał długie kazania i arystokratki dyskretnie oddawały mocz do nocnika. Bogaci Rzymianie posiadali nocniki ze srebra i złota i prawo rzymskie przewidywało sposoby dziedziczenia tych urządzeń. W Anglii, do chwili obecnej nocniki są dawane jako prezent ślubny. Obecnie coraz częściej spotyka się nocniki plastikowe, nieoddające w niczym przepychu dawnych dni. Co na to poezja ….Oto jak nas, biednych ludzi, Rzeczywistość ze snu budzi Jednej nocy, bawiąc wspólnie, Rycerz czuły był szczególnie. Ciągle mówił: "Ach! Ludmiło!" (Niby tak się to jej śniło.) Wciąż mężniej sobie poczynał, Aż łóżko wpadło w Urynał. Oto jak nas, biednych ludzi, Rzeczywistość ze snu budzi Pierwsze wzmianki na temat nocnika pochodzą z rzymskiej powieści „Satyryki” z I wieku n.e. To znane już od starożytności naczynie, swoją największą popularność zyskało dopiero w XVIII i XIX wieku. Nocniki zwane są też często, urynałami. Do ich obsługi angażowani byli najwierniejsi pokojowi. Drogocenne naczynia trzymano w szafkach, zamykanych na kluczyk. Delikatne porcelanowe nocniki zaczęto wytwarzać około 1710 roku, w Holandii. W tym samym wieku we Francji wymyślono zgrabne, spłaszczone porcelanowe urynałki zdobione bukiecikami kwiatów i miniaturkami aniołków, stosownych odpowiednio do panującej wówczas rokokowej mody kobiecej. Urynały w ciągu wieków zmieniały swoje kształty i zdobienia stając się czasami prawdziwymi dziełami sztuki, zdarzało się nawet mylić je z sosjerkami. Ich wzory znajdowały się w katalogach najznakomitszych wytwórni w Europie.   Polska szlachta   W Polsce szlachta długo wyśmiewała nocniki zwąc je garnkami do łóżka, dopiero w XVIII wieku przekonano się do tego praktycznego przedmiotu. W 1907 roku, fabryka fajansu we Włocławku produkowała aż sześć modeli nocników: jardiniere, rokoko, kulisty, zwykły, warszawski i owalny. Późne XIX-wieczne nocniki były blaszane i często pokryte emalią. Postęp higieniczny w XX wieku sprawił, że nocniki przestały być naczyniami codziennego użytku. Pani Elwira z Krynek, przypomniała zebranym gościom polską dziewiętnastowieczną opowieść dotyczącą nocnika. Otóż złe duchy nawiedzające domy, często wylewały zawartość nocników na głowy ludzi, którzy ze swej chytrości nie potrafili się dzielić swoim dobrem z potrzebującymi. Aby zatem złe duchy tego nie robiły, wokół nocników rozrzucano zmiażdżony czosnek, aby zmylić zapach, który wabił by ducha pod łóżko.   Pani Elwira otrzymała sowite brawa za swoją opowieść i imitację złotego nocnika, którego jak obiecała wszystkim będzie co noc używać, a nawet pozwoli skorzystać z niego swoim dwóm zięciom.   Ewa Michałowska - Walkiewicz Czytaj dalej

1 9

Na wesoło

HISTORIA MAKIJAŻU

C Historia makijażu   Aby być piękniejszą   W bardzo dawnych czasach, kobiety podobnie jak współczesne chciały wyglądać piękniej i bardziej okazale, niż przyczyniła się do tego natura. Towarzystwo Patriotyczne Renesans ze Skarżyska - Kamiennej, zostało zaproszone do Stawu Kunowskiego, gdzie pani Bożena Trąbka, wygłaszała prelekcje jak zmieniał się makijaż na przestrzeni czasu. W Egipcie Najwcześniejsze źródła historyczne dotyczące wykonywania sobie makijażu wskazują na 1 dynastię Egiptu, panującą w latach 3100-2907 p.n.e.. W grobowcach z tego okresu, znaleziono naczynia z pachnącą maścią chroniącą skórę przed wysuszeniem, a tym samym i zmarszczkami. Ówczesne kobiety używały również zielonych farbek do malowania powiek, a także przyciemniały sobie rzęsy za pomocą czarnych ołówków. Często też nacierały sobie one skórę płatkami kwiatów, aby była ona miła w dotyku, a przede wszystkim żeby pachniała i wabiła płeć przeciwną. W Rzymie Rzymski filozof Platon, żyjący w latach 254-184 p.n.e. pisał, że kobieta bez makijażu jest jak jedzenie bez soli, co dowodzi temu, iż Rzymianki z powodzeniem stosowały ołówek do przyciemniania brwi i rzęs, kreda natomiast wybielała ich skórę, a czerwony barwnik ożywiał policzki i usta. Znana była w owych czasach metoda przyciemniania sobie włosów, tak zwanymi wcierkami węglowymi. Były one nie trwale i przy najmniejszej nawet odrobinie wilgoci, barwienie to spływało paniom na ubranie. Mimo takich niedogodzeń, kobiety chętnie sobie wykonywały ten zabieg kosmetyczny. Wiadomo też, że używały one także i depilatorów z mocno zaostrzonego drewna i pumeksu do wybielania zębów. Starożytni Hellenowie Greczynki i kobiety z Persji stosowały hennę wierząc, że zapewni im to majestat i wieczność. Henna nie tylko przyciemniała brwi i rzęsy, ale dawała ona wspomnianym paniom wiarę, że ten właśnie barwnik ulubiony przez boga Hadesa, spowoduje ich wieczność i znaczenie w przyszłym życiu. Czasy wieków średnich W Średniowieczu blada skóra uchodziła za oznakę zdrowia. Nie wychodziły zatem panie na słońce, aby nie daj Boże ich buzia się nie opaliła. Przez wieki kobiety stosowały drastyczne metody, aby osiągnąć ową pożądaną bladość, goliły sobie również włosy tak, aby ich czoło było jak najwyższe. Wysokie czoło było oznaką mądrości, szlachetności i ambicji. Ten kanon urody był przez lata uważany za ideał, chociaż znalazły się zwolenniczki różowego barwidła do ust i policzków, który początkowo był używany przez kobiety lekkich obyczajów. Renesans Czasy włoskiego renesansu przyniosły wynalazek w postaci wybielającego pudru zawierającego ołów oraz arszenik. Recepturę opracowała Signora Toffana, a ponieważ podczas aplikacji puder rozpylał się na osoby wokół, uśmierciła ona tym samym niemało osób, w tym swoich sześciu mężów. Nikt początkowo nie kojarzył zgonów kobiet z tym cudownym wynalazkiem, toteż zanim to ustalono, śmiercionośny puder zebrał spore żniwo. W epoce elżbietańskiej ciekawym wynalazkiem było smarowanie twarzy białkiem kurzego jaja co sprawiało, że twarz była idealnie gładka i napięta, a każda zmarszczka była idealnie wygładzona. Należy też pamiętać, że tak wysmarowane panie, nigdy nie mogły się uśmiechać i dużo mówić. Królowa Elżbieta I zasłynęła z kolei jako bladolica piękność. Była to do przesady upudrowana dama, z cienkimi brwiami i krwistoczerwonymi ustami. Wiek siedemnasty Barok to epoka noszenia peruk skąpanych w kilogramach pudru, wybielonych twarzy, uróżowionych policzków i przyklejanych pieprzyków zwanych „muszkami“, które noszono w różnych miejscach w zależności od nastroju. Madame do Pompadure, podobno tam właśnie naklejała sobie ową muszkę, którą to zawsze niezdarnie odklejał ustami Ludwik XVI. Owe muszki, miały również za zadanie ukrywać ślady po przebytej ospie tudzież po innym wykwicie, powstałym z kompletnego braku higieny. Perfumy, którymi zlewano się od stóp do głów oraz młoteczki do zabijania insektów, stanowiły niezbędne akcesoria każdej damy i każdego mężczyzny tej epoki. Noszenie tresek i peruk, a przy okazji ogromnych fryzur i ustawiczne pudrowanie wystających części ciała czyli oprócz twarzy, dekoltu i dłoni było podstawowym wyznacznikiem ówczesnego kanonu urody. Wiek osiemnasty XVIII wiek przyniósł zachwyt społeczeństwa nad szminką. Przyciemniano również brwi i nagminnie rozjaśniano włosy przy pomocy octu. Popularnością cieszyły się rozmaite mikstury złożone z ziół, kwiatów, tłuszczu, alkoholu, warzyw, wody i zgniecionych truskawek. Panowała wówczas moda na bladą skórę, co oznaczało pochodzenie z wyższych sfer. Kobiety wybielały skórę całego ciała i chroniły się przed słońcem za pomocą parasolek i rękawiczek. Do najgorszych wybielaczy zaliczano rtęć i ołów, które powodowały wypadanie włosów, problemy z żołądkiem, a nawet śmierć. W końcu wieku modne stało się noszenie peruk z upiętymi zakręcającymi się włosami na górnej części głowy i swobodnie opadającymi lokami. A te właśnie loczki, nakręcano sobie na roztwór wody i cukru.   Prelekcja pani Bożeny była niesłychanie ciekawa. Ale już zostaliśmy zaproszeni na kolejną dotyczącą ówczesnych metod antykoncepcji.   Ewa Michałowska- Walkiewicz Czytaj dalej

1 4

Na wesoło

0 5

Na wesoło

HISTORIA NOSZENIA SUKIENKI

Historia noszenia sukienki Co czyni nas damami     W Muzeum Haftu i Kroju w Dąbrowie Górniczej, pani Irena Olszewska, miała prelekcję dotyczącą historii noszenia sukienki. Wiele lat temu pojęcia sukienka w ogóle nie znano. Kobiety od zawsze nosiły suknie. Ta część garderoby, związana była z płcią piękną, ale jak nie trudno się domyśleć, miała ona burzliwe dzieje. Wielokrotnie zmieniała fasony, długości, dekolty, jednak zawsze była najlepszą oprawą kobiecego ciała.   Średniowieczna suknia Odsłanianie ciała tak powszechne w starożytności, zbiegiem lat stało się wstydem i hańbą. Ciało kobiety przyjęło formę szczelnie zasłanianej powłoki pozbawionej włosów, piersi i bioder. Ideałem kobiety stała się istota cicha, wiotka, umartwiająca się postami celem uzyskania szczupłej sylwetki i bladego lica. W XV wieku podstawowym warunkiem była wysmukłość. Suknia, oprócz całkowitego zakrycia ciała, miała obowiązkowo wysmuklać sylwetkę. W XVI wieku Kobiety zrzucają tutaj gotyckie czepce, rozpuszczają obfite loki aż na ramiona i noszą suknie z dekoltem karo, zachowującym formę kwadratu. Dekoracyjność sukien podkreślana jest ciężkimi tkaninami (brokat, aksamit), koronkami i wspaniałymi haftami. Wzory na sukniach nierzadko tworzą misternie naszywane kosztowne klejnoty. W XVII wieku Barok upodobał sobie obfite, kobiece kształty. Paradoksalnie ten modny „nadmiar ciała” był sznurowany, usztywniany i wciskany w różne formy sukien. XVII wiek przynosi skrajne zgeometryzowanie kobiecej sylwetki. Klatka piersiowa zostaje doprowadzona do niewiarygodnie wąskich rozmiarów. Stanik sukni, oprócz gorsetu, był od wewnątrz usztywniany drewnianymi lub metalowymi listewkami i dodatkowo watowany, często tuszując biust. Zapewniało to idealnie gładkie podłoże będące tłem dla haftów i klejnotów. Cała konstrukcja równocześnie nie pozwalała swobodnie się nachylać, siadać i oddychać. Spódnica sukni przypominała zaś ogromny walec. Wkładana była na kilka halek, pod którymi umieszczano specjalny wiklinowy wałek umożliwiający nadanie jej żądanego kształtu. Całości dopełniały pantofle na wysokich koturnach, tak więc aby złapać równowagę podczas chodzenia, damy musiały umiejętnie balansować usztywnianą spódnicą.   Dziś uważa się , ze im prostsza jest sukienka, tym ładniejsza i bardziej elegancka. A tych drewnianych umocnień pod halką, dzięki Bogu, że się już nie nosi. Ewa Michałowska - Walkiewicz Czytaj dalej

1 10

Trwa przekierowywanie...

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij