0 0
Kłosuj Komentuj Ulubione

Za mało ruchu... dzieci tyją. Dietetycy łapią się za głowę

"Z roku na rok jest coraz gorzej" – alarmują nauczyciele, a dietetycy łapią się za głowę.
Nadwaga, brak kondycji i niska wydolność fizyczna to efekt współczesnego stylu życia dzieci i młodzieży. Nauczyciele wychowania fizycznego coraz częściej zmuszeni są obniżać wymagania, a rodzice chętniej usprawiedliwiają nieobecności niż zachęcają swoje dzieci do aktywności.

To widać gołym okiem.
Z roku na rok przybywa uczniów z nadwagą i otyłością. Problem nie dotyczy już tylko nastolatków – pojawia się w każdej grupie wiekowej i coraz bardziej się pogłębia. Według dietetyków już co piąte dziecko w Polsce ma nadwagę. Statystyki są niepokojące: 30 lat temu z nadmierną masą ciała zmagało się około 9–10% dzieci. Dziś ten odsetek przekracza 20%, a niektóre badania wskazują nawet na 25–30%.

„Dwója z fikołka”
Efektem tych zmian jest systematyczne obniżanie wymagań na lekcjach WF-u – dzieci nie są w stanie sprostać zadaniom, które jeszcze kilka lat temu były standardem. Winni są także dorośli.
– Rodzice coraz częściej ingerują w pracę szkoły, nie zawsze w konstruktywny sposób – mówi nauczyciel wychowania fizycznego. – Gdy widzą w e-dzienniku, że dziecko opuszcza WF, zamiast reagować, usprawiedliwiają nieobecności. A powody? Ból głowy, brzucha, złe samopoczucie – to klasyka. Później pytam ucznia w cztery oczy, co się dzieje, a on odpowiada: „bo mi się nie chce”.

Co się dzieje z naszą młodzieżą?
Dzieci ruszają się coraz mniej, a kilogramów przybywa.
– Kiedyś, gdy ktoś powiedział „ten gruby”, wszyscy wiedzieli, o kogo chodzi – wspomina pedagog. – Dziś trzeba się zastanowić: który gruby i z której klasy? W każdej grupie są dzieci z nadwagą. Nie chodzi tu o wytykanie palcami, ale o realny problem.

Za dużo kilogramów i za mało ruchu – to błędne koło.

Wysokie oceny kontra brutalna rzeczywistość
Na świadectwach same piątki i szóstki, ale prawdziwa weryfikacja przychodzi już w pierwszym semestrze szkoły średniej. Trzeba wtedy stanąć twarzą w twarz z rzeczywistością, która nie pozostawia złudzeń.
Dzieci trzeba oceniać, ale tak, by ich nie zniechęcić.

„Chorzy” na WF
Uczniowie zaczynają semestr zdrowi, ale po pierwszych lekcjach WF-u pojawiają się zwolnienia – od pulmonologów (astma, która wcale nie musi wykluczać aktywności), ortopedów (skolioza), a nawet okulistów i kardiologów.

Szkoda fryzury
Nie tylko zdrowie staje na przeszkodzie. Dziewczęta częściej niż chłopcy unikają ćwiczeń – bo paznokcie się złamią, włosy się skręcą, a makijaż spłynie. Czasem powód jest banalny: „bo się spocę” albo „bo się zmęczę”.
W wielu szkołach podstawowych WF traktowany jest jako sposób na łatwe podniesienie średniej. Niestety, w rzeczywistości dzieci nie potrafią wykonać podstawowych ćwiczeń – prostych skłonów, przewrotów czy nawet poprawnie przebiec kilku metrów.

Jakie dzieci, tacy rodzice
Styl życia dzieci najczęściej odzwierciedla to, co widzą w domu. Jeśli rodzice unikają ruchu, dzieci przejmują te nawyki. Komputer, telefon, kanapa – to codzienność.
– Ostatnie pięć lat to katastrofa – alarmują nauczyciele. – Sprawność fizyczna dzieci dramatycznie spada. Dziś najbardziej cieszymy się, gdy uczeń po prostu przychodzi na lekcje i stara się ćwiczyć. Z tym też jest jednak coraz gorzej.

Każda drobna dolegliwość to dziś pretekst do zwolnienia z zajęć. A koło się zamyka.

Redakcja mojaWieś ..

Udostępnij na facebook!

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

Polacy pokazali siłę serca. Rekordowa zbiórka dla dzieci chorych na nowotwory

W miniony weekend oczy całej Polski zwróciły się ku niezwykłej inicjatywie charytatywnej, która poruszyła miliony serc. Internauci zjednoczyli się w geście solidarności, wspierając Piotr „Łatwogang” Garkowski, który prowadził zbiórkę na rzecz Fundacja Cancer Fighters, pomagającej dzieciom i młodzieży zmagającym się z chorobami nowotworowymi. Skala zaangażowania przerosła wszelkie oczekiwania i stała się powodem do prawdziwej narodowej dumy – już w niedzielę na koncie zbiórki widniała kwota przekraczająca 250 mln zł, a w środę, 29 kwietnia, akcja zakończyła się imponującym wynikiem ponad 283 mln zł.  Zbiórka pobiła rekord świata w największej kwocie zebranej podczas transmisji na żywo na cele charytatywne.  To dowód na to, że Polacy potrafią jednoczyć się w najważniejszych sprawach i działać razem z niezwykłą siłą. Całość środków trafi do fundacji, która każdego dnia niesie realną pomoc osobom chorującym na nowotwory, oferując im wsparcie finansowe i psychologiczne – wsparcie, które często daje nadzieję i siłę do walki. Akcja rozpoczęła się 17 kwietnia charytatywnym streamem – nieprzerwaną transmisją internetową, podczas której twórca mobilizował widzów do działania. Finał przeszedł do historii polskiego internetu – w niedzielne popołudnie transmisję na YouTube oglądało na żywo około 1,5 mln osób. Zbiórka zdominowała polskie media w przedostatnim tygodniu kwietnia, a do niewielkiej kawalerki twórcy przybywały znane osoby, by wspólnie zachęcać do pomocy. Nie brakowało również poruszających gestów solidarności – niektórzy decydowali się nawet ogolić głowę, pokazując wsparcie dla chorych dzieci. To wydarzenie pokazało coś więcej niż tylko siłę internetu – pokazało serce Polaków. Ogromne, wrażliwe i gotowe do działania wtedy, gdy ktoś naprawdę potrzebuje pomocy. Czytaj dalej

Dlaczego końcówka kwietnia potrafi zaskoczyć chłodem?

Choć kalendarz nie pozostawia wątpliwości, że wiosna powinna być już w pełni, końcówka kwietnia potrafi zaskoczyć chłodem, a nawet przymrozkami. To zjawisko nie jest ani nowe, ani wyjątkowe – ma swoje uzasadnienie w mechanizmach atmosferycznych i wieloletnich obserwacjach klimatycznych. Jednym z najczęstszych powodów ochłodzenia o tej porze roku jest napływ zimnych mas powietrza z północy lub północnego wschodu. Wystarczy zmiana układu barycznego nad Europą – na przykład obecność wyżu nad Skandynawią i niżu nad południową częścią kontynentu – by do Polski zaczęło spływać arktyczne powietrze. Taki układ działa jak swoisty „korytarz chłodu”, który skutecznie obniża temperaturę, nawet jeśli jeszcze kilka dni wcześniej było niemal letnio. W polskiej tradycji pogodowej funkcjonuje także pojęcie „zimnych ogrodników” oraz „zimnej Zośki”, przypadających na połowę maja. To okres, w którym od lat notuje się nagłe spadki temperatury i przymrozki. W praktyce jednak chłodne epizody mogą pojawiać się już pod koniec kwietnia – szczególnie gdy wiosna zaczyna się wcześniej i atmosfera „wyrównuje” bilans cieplny. Nie bez znaczenia jest również fakt, że wiosna to pora roku przejściowa, charakteryzująca się dużą zmiennością pogody. Ziemia nagrzewa się szybciej niż woda, a kontrasty temperatur między różnymi regionami sprzyjają powstawaniu frontów atmosferycznych i dynamicznych zmian. W efekcie ciepłe dni mogą być gwałtownie przerywane przez ochłodzenia, opady, a nawet śnieg. Ten chłód szczególnie odczuwają mieszkańcy wsi i ogrodnicy. W wielu gospodarstwach, mimo że sezon prac ruszył pełną parą, konieczne jest dodatkowe zabezpieczanie upraw. Gospodynie dogrzewają swoje szklarnie, by uchronić wrażliwe sadzonki – zwłaszcza pomidory – przed nocnymi przymrozkami. To codzienna troska o plony, która pokazuje, jak bardzo kapryśna wiosenna aura wpływa na rytm życia na wsi. Warto też spojrzeć na to z perspektywy klimatu: mimo globalnego ocieplenia lokalne i krótkotrwałe spadki temperatur nadal będą się zdarzać. Klimat to trend wieloletni, natomiast pogoda – to, co odczuwamy na co dzień – podlega chwilowym wahaniom i bywa kapryśna. Chłodny koniec kwietnia może być więc niewygodny dla spragnionych słońca, ale nie jest anomalią. To raczej przypomnienie, że w naszej szerokości geograficznej wiosna lubi mieć kilka twarzy – i nie zawsze jest to ta najbardziej słoneczna. Czytaj dalej

I Halowe Zawody Dziecięcych Drużyn Pożarniczych „Lubochnia Cup I” za nami

12 kwietnia 2026 roku w Hali Sportowej Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Lubochni odbyły się I Halowe Zawody Dziecięcych Drużyn Pożarniczych „Lubochnia Cup I”. Wydarzenie zgromadziło młodych pasjonatów pożarnictwa z województwa łódzkiego, wielkopolskiego oraz świętokrzyskiego. To pierwsza tego typu inicjatywa nie tylko w historii Gminy Lubochnia, ale również w powiecie tomaszowskim i województwie łódzkim. Organizatorem zawodów była Ochotnicza Straż Pożarna w Lubochni, a współorganizatorem Wójt Gminy Lubochnia. W rywalizacji udział wzięło około 15 drużyn, czyli blisko 75 dzieci w wieku od 4 do 9 lat. Zmagania miały formę dostosowaną do najmłodszych uczestników i nawiązywały do elementów działań strażackich, łącząc sportową rywalizację z nauką współpracy, odpowiedzialności i zasad bezpieczeństwa. Wydarzenie miało nie tylko charakter sportowy, ale również wychowawczy i integracyjny. Promowało działalność Ochotniczych Straży Pożarnych oraz ideę kształtowania postaw prospołecznych wśród dzieci i młodzieży. Na uczestników i publiczność czekało wiele atrakcji towarzyszących, w tym m.in. strefa RatoKlocki LEGO, szkolenia z pierwszej pomocy, kolorowe warkoczyki, popcorn, wata cukrowa, spotkanie z klaunem oraz liczne niespodzianki, które uatrakcyjniły wydarzenie i przyciągnęły całe rodziny.   Wyniki zawodów Klasyfikacja małych skrzatów: I miejsce – DDP Lubochnia II miejsce – DDP Wąwał III miejsce – DDP Sulęcin Klasyfikacja drużyn: I miejsce – DDP Dobromierz Iskierki II miejsce – DDP Dobromierz Płomyki III miejsce – DDP „Jołkipołki” Golina IV miejsce – DDP Koguciki Lututów I V miejsce – DDP „Jołkipołki” Golina II VI miejsce – DDP Lubochnia I VII miejsce – DDP Lubochnia II VIII miejsce – DDP Wąwał II IX miejsce – DDP Sulęcin II X miejsce – DDP Koguciki Lubochnia XI miejsce – DDP Sulęcin II XII miejsce – DDP Stawiszyn Klasyfikacja indywidualna: I miejsce – Joanna Świerczyna (DDP Dobromierz) II miejsce – Bartosz Ryszczyk (DDP Dobromierz) III miejsce – Zuzanna Tuz (DDP Lubochnia) Wyróżnienia: Najmłodszy zawodnik – Tymon Biegała (DDP Wąwał) Najstarszy zawodnik – Sara Kuźba (DDP Lubochnia)   Podziękowania Organizatorzy dziękują wszystkim uczestnikom, opiekunom, gościom oraz partnerom za obecność, zaangażowanie i stworzenie wyjątkowej atmosfery wydarzenia. Gratulujemy wszystkim zawodnikom, a szczególnie zwycięzcom, życząc dalszych sukcesów i rozwijania strażackiej pasji.   Wydarzenie zostało zrealizowane dzięki wsparciu finansowemu Gminy Lubochnia oraz partnerów projektu.     Czytaj dalej

Nasza moc, nasza planeta. Światowy Dzień Ziemi 2026

Każdego roku, 22 kwietnia, na całym świecie obchodzony jest Światowy Dzień Ziemi – wyjątkowy moment refleksji nad stanem środowiska naturalnego i naszą odpowiedzialnością za przyszłość planety. W 2026 roku hasło przewodnie „Nasza moc, nasza planeta” nabiera szczególnego znaczenia. To przypomnienie, że realna zmiana zaczyna się od decyzji każdego z nas. Idea Dnia Ziemi narodziła się w 1970 roku w Stany Zjednoczone, a dziś jest jednym z największych globalnych ruchów ekologicznych, angażujących miliony ludzi w ponad 190 krajach. Z roku na rok rośnie świadomość społeczna dotycząca zmian klimatycznych, degradacji środowiska czy utraty bioróżnorodności. Jednak wraz ze wzrostem wiedzy pojawia się też pytanie – czy robimy wystarczająco dużo? Hasło tegorocznych obchodów podkreśla sprawczość. „Nasza moc” to nie tylko decyzje rządów czy wielkich korporacji, ale także codzienne wybory: ograniczenie plastiku, oszczędzanie wody i energii, odpowiedzialna konsumpcja czy wspieranie lokalnych producentów. To również edukacja – budowanie świadomości wśród dzieci i młodzieży, którzy w przyszłości będą decydować o kształcie świata. „Nasza planeta” to natomiast wspólne dobro – przestrzeń, która nie zna granic administracyjnych. Problemy środowiskowe, takie jak zmiany klimatyczne, zanieczyszczenie powietrza czy degradacja gleb, mają charakter globalny, ale ich skutki odczuwamy lokalnie. Dlatego tak ważne są działania podejmowane na poziomie regionów, społeczności i gospodarstw. W Polsce coraz większą rolę w ochronie środowiska odgrywają rolnicy, którzy – poprzez zrównoważone praktyki, dbałość o glebę i racjonalne gospodarowanie zasobami – stają się strażnikami przyrody. Wspieranie rolnictwa przyjaznego środowisku, ograniczanie chemizacji oraz ochrona wód i różnorodności biologicznej to działania, które mają realny wpływ na przyszłość naszej planety. Światowy Dzień Ziemi to jednak nie tylko symboliczne święto. To wezwanie do działania – zarówno na poziomie indywidualnym, jak i systemowym. Każdy gest ma znaczenie, a suma małych decyzji może prowadzić do wielkich zmian. Bo ostatecznie to od nas zależy, w jakim świecie będą żyły kolejne pokolenia. Nasza moc to odpowiedzialność. Nasza planeta to wspólne dziedzictwo.  Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij