Rozrywka

Na wesoło

KULIGI W KARNAWALE

Karnawałowe kuligi Ruszano zawsze z fantazją......   Najpiękniejszymi zabawami karnawałowymi, były oczywiście kuligi. Przygotowywano się zawsze do nich bardzo starannie, a mięso do pieczenia na kuligowym ognisko, szykowano już od listopada.   Czekano na dobrą pogodę   Planowanie kuligu rozpoczynano wtedy, gdy w miarę ustabilizowała się pogoda. Nie mogło być za dużego mrozu, ani też śniegowej zamieci. Ustalano oczywiście wcześniej przebieg trasy, tak aby po drodze można było zabrać kolejnych uczestników kuligowej zabawy. Nie chodziło tu oczywiście o byle jaką przejażdżkę po lesie. Kuligi w siedemnastym i osiemnastym stuleciu, przypominały prawdziwe eskapady, trwające nieraz kilka dni. Wymagały one niemałych przygotowań i starań. Należało wówczas wybrać miejsce skąd wyruszał kulig, a także opracować trzeba było punkty postojowe i wybrać dwór, w którym kończyła się cała impreza.   Trzeba było wiedzieć....   Należało także wtedy dokładnie wiedzieć, jakie panowały w danej okolicy stosunki międzysąsiedzkie, by nie narazić nikogo na nieprzyjemności podczas postojów kuligu. Młodzi, nieżonaci mężczyźni w trakcie kuligu zamierzali odwiedzić sąsiadów mających córki na wydaniu. Dla dorastających dziewczyn była to nie lada okazja, aby spotkać miłość swego życia, albo po prostu znaleźć przyzwoitego kandydata na męża. Podczas krótkich postojów, częstowano uczestników kuligu gorącym bigosem, zaś przy zakończeniu całej imprezy delektowano się pieczonym mięsem na ognisku. Podawano też zawsze rozgrzewający bulion lub barszcz, kapuśniak z kiszonej kapusty z kawałkami słoniny i mięsa. Podawano też i sosy zakrapiane suto alkoholem, w postaci wina czy mało słodkiego miodu. Często zatem młode panny chcąc zapoznać fajnego chłopaka, roznosiły poczęstunek po gościach, aby choć przez chwilę popatrzeć na ewentualnego kandydata do jej ręki.   A zimy były srogie   Zimy w owym czasie bywały bardzo srogie, więc ubiór do sań musiał być ciepły. Zakładano wówczas futrzane czapki, narzucano na kontusze obszerne podbite futrem baranów lub lisów szuby czy nawet kożuszkowe bekiesze. Dłonie chowano w futrzanych mufach. Po zajęciu miejsca w saniach, można było dodatkowo okryć się grubą baranicą. Wygląd zaprzęgu zależał nie tylko od zamożności właściciela. Musiał być on dopasowany do trasy. Jeśli przeważały wąskie drogi leśne, używano sań mniejszych ciągniętych przez jednego konia. Drewniane sanie posiadały nieraz piękne zdobienia, którymi były kolorowe ptaki, niedźwiedzie, a nawet syreny. Ruszano zawsze z fantazją, zabierając ze sobą muzykantów.   Przy blasku pochodni   Późnym wieczorem i nocą, pochodnie oświetlały drogę kuligowi. Wszyscy chcieli zobaczyć kolorowy i piękny kulig, zatem na głos dzwonków zaprzęgowych, nawet bose dzieci wybiegały z domów, aby podziwiać to niebywałe zjawisko. Kuligi były świetną okazją do nawiązywania bliższych znajomości. Czasem właśnie wtedy rodziły się prawdziwie gorące uczucia, a i niejednokrotnie dochodziło tam do zaręczyn.   Ewa Michałowska- Walkiewicz Czytaj dalej

0 0

Na wesoło

0 0

Na wesoło

0 0

Na wesoło

BIAŁY OPŁATEK NA WIGILIJNYM STOLE

  Biały opłatek na wigilijnym stole   Dzielenie się opłatkiem Jest tylko jeden taki wieczór w roku, podczas którego dzielimy się opłatkiem na znak pokoju zawartego przez naszych praojców z Bogiem i ludźmi. Wieczór ten nosi nazwę Wigilii, czyli czasu oczekiwania, na przyjście Zbawiciela. Z utęsknieniem spoglądamy w ten jakże piękny i pełen magii wieczór na rozgwieżdżone niebo, wyglądając pierwszej błyszczącej na nim gwiazdy, przypominającej tę jedyną, która jaśniała nad stajenką w Betlejem. Cały rok czekamy na moment, gdy wraz z najbliższymi zasiądziemy przy stole, zostawiając tradycyjnie puste miejsce dla nieoczekiwanego wędrowca.   Boże Narodzenie obok świąt Wielkanocnych, jest najuroczyściej obchodzonym świętem w roku. Jest to święto rodzinne, przeważnie spędzane w gronie najbliższych nam ludzi, a sięga ono poprzez swoje niezywkłe kultywowane obrzędów obchodzonych w dawnych czasach. Zachowały się nawet ślady obrzędów wigilijnych, z czasów słowiańskich, które informują nas o tym, iż w owym czasie czekając na przyjście Bożej Dzieciny, kobiety z każdego domu splatały czerwone pasy fiszbinowe, aby zapewnić sobie urodzajność pól i zagonów uprawnych w roku przyszłym. W późniejszych czasach, które pamiętają już rządy Bolesława Krzywoustego, do wieczerzy wigilijnej zasiadano z zapadnięciem zmroku, z chwilą ukazania się pierwszej gwiazdy pilnie wypatrywanej przez dzieci oraz tuż po ugotowaniu się 100 jaj w żeliwnej misie, którą do powyższego celu używano tylko raz w roku.     Po zaobserwowaniu tych wszystkich symptomów, przystępowano do kolacji wigilijnej, którą rozpoczynało łamanie się chlebem przaśnym, w połączeniu ze składaniem sobie życzeń. W latach późniejszych, księża wypiekali specjalne chlebki, nie posiadające w swoim składzie zakwasu, które przyjęły nazwę opłatków. W latach dziewięćdziesiątych XIX stulecia, chlebki opłatkowe wypiekano w specjalnych formach, na których wytłaczano scenki z urodzenia Bożej Dzieciny w Betlejemskiej szopie. Dla dzieci jest to chyba najpiękniejszy wieczór w roku, w którym atmosfera baśni urzeczywistnia się na kilka godzin, gdy pod pięknie ubraną choinką, w świetle kolorowych światełek znajdują one prezenty, o których marzyły przez cały rok. Podczas obrzędów wigilijnych, na wsiach stawiano często nie wymłócone jeszcze snopy zboża w czterech kątach czeladnej izby, w której odbywała się akurat wigilijna wieczerza.     Wierzono również, że o północy zwierzęta rozmawiają ludzkim głosem, lecz podsłuchanie takiej rozmowy nie przynosiło szczęścia mieszkańcom takiego domostwa. Od lat, wszystkich chrześcijan obowiązywał zwyczaj dzielenia się opłatkiem ze zwierzętami gospodarskimi. Powszechnym obyczajem jest kładzenie siana na obrus, którym nakrywano stoły wigilijne. Najważniejszym i najbardziej wzruszającym momentem było od zawsze dzielenie się poświęconym opłatkiem, który spoczywał na takowym sianku. Staropolskie opłatki były różnokolorowe i bardzo zdobione. Dziś opłatki są białe i wytłaczane w różnorakie scenki z żywotów świętych. Nazwa „opłatek" pochodzi od łacińskiego słowa „oblatam", czyli dar ofiarny. Dawniej, człowiek składał ofiary nieznanym siłom natury, które patronowały wodzie, piorunom, wiatrom, trzęsieniom ziemi, by ustrzec się od tego wszystkiego, co mogło mu zagrażać. Praktyka pieczenia chleba przaśnego, czyli takiego, jakiego używał Pan Jezus przy Ostatniej Wieczerzy, pochodziła z czasów biblijnych, począwszy od Mojżesza i zachowała się w Kościele aż do dziś. Rozczyn ciasta takiego chleba, zawsze wykonuje się o godzinie 21, na trzy dni przed należnym wypiekiem. Obecnie ten opłatek ma inny wygląd niż ten sprzed lat, jest on bielszy, cieńszy i delikatniejszy, niż znali go nasi dziadowie.     Opłatki, jakie my dziś znamy, jako pierwsi zaczęli wypiekać zakonnicy z klasztoru benedyktyńskiego we Francji. Stamtąd zwyczaj ten rozpowszechnił się na całą Europę i wraz z chrześcijaństwem przybył on także i do Polski. Opłatek używany był jednak wyłącznie do Mszy świętej i do konsekracji komunikantów dla wiernych, uczestniczących w Eucharystii. Dopiero od XV wieku, stał się on bardziej popularny, kiedy nastąpił jego masowy przed wigilijny wypiek. Pięknym staropolskim zwyczajem jest zapraszanie na Wigilię ludzi samotnych, aby w ten wieczór nikt nie czuł się opuszczony i smutny. Gdy nikt taki do nas nie zawita, należy pod obrus położyć kawałek opłatka, na znak dzielenia się nim z samotnymi ludźmi.   EWA MICHAŁOWSKA - WALKIEWICZ Czytaj dalej

0 0

Na wesoło

Zwyczaje adwentowe

Zwyczaje adwentowe Adwent w Polsce Adwent (po łacinie „adventus") to czas oczekiwania na narodziny Jezusa. To okres trwający w kościołach katolickich od pierwszych nieszporów czwartej z kolei poprzedzającej Święto Bożego Narodzenia niedzieli, aż do zmierzchu 24 grudnia. To czas przygotowania na przyjście Zbawiciela.   Okres adwentu Na adwent składają się cztery niedziele adwentowe, w pierwszą z nich rozpoczyna się nowy rok liturgiczny. W okresie adwentu dominuje w liturgii kolor fioletowy. Kolorem tym w kościołach katolickich nakrywa się ołtarz. Kapłan zakłada wówczas do sprawowanej mszy ornat w kolorze fioletowym, symbolizującym czas pokuty i przygotowania się do jednego z najważniejszych świąt w roku. Odprawiane są również w tym czasie o świcie msze, zwane roratami. Zwyczaje adwentowe w regionie świętokrzyskim Do dnia 16 grudnia włącznie, liturgia kieruje nas ku oczekiwaniu na powtórne przyjście Zbawiciela. Od 17 grudnia przygotowuje się katolików do uroczystości Bożego Narodzenia. W trakcie całego Adwentu czyta się księgę proroka Izajasza, której przesłaniem jest nadejście Mesjasza. W tym celu, aby podkreślić wagę adwentu wykonuje się tak zwany wieniec adwentowy, który jest robiony najczęściej ze świerku lub sosny. Cztery świece symbolizują cztery niedziele Adwentu. Świece można zapalać podczas adwentowych spotkań modlitewnych. Świeca adwentowa to długa biała świeca, przewiązana białą lub niebieską wstążką. Zapalana jest ona podczas modlitwy. W domach katolickich również podczas modlitw zapala się białe świece symbolizujące zwiastowanie Maryji. Lampiony Lampiony miały niegdyś funkcję jedynie użytkową. Najczęściej dzieci oświetlały sobie nimi drogę na Mszę roratnią. Teraz mają one funkcję symboliczną, czyli po prostu przypominają o roztropnych pannach z Ewangelii, czekających z płonącymi lampami na przyjście Oblubieńca, czyli Pana Jezusa. Lampiony takie zapala się najczęściej w ogrodach i w pobliskich sadach. Wspólne śpiewanie pieśni adwentowych Najczęściej w niedzielny adwentowy wieczór, zbierano się całą rodziną i śpiewano pieśni adwentowe. Musiały się wówczas palić świece adwentowe, a firany okienne musiały mieć akcent filetowy.   Przechodnia figura   Jeszcze w XIX stuleciu, po katolickich domach wędrowała figura Maryjna lub Jezusa. Wówczas to zbierano się w takich domach, gdzie gościła wspomniana figura i wspólnie zanoszono modlitwy...w tym okresie najczęściej za wolny kraj.   Ewa Michałowska - Walkiewicz Czytaj dalej

0 0

Na wesoło

0 0

Na wesoło

0 0

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij