Rozrywka

Na wesoło

NASZA NIEPODLEGŁA

  Patriotycznie z Baby World   Patriotyzm to nasz obowiązek       Dziś kiedy mamy wolną Polskę, trudno nam zrozumieć entuzjazm tych rodaków, których młodość przypadła na rok 1918. Ale ten wielki moment, kiedy potrafiliśmy zrzucić z siebie jarzmo trzech zaborów, był momentem nie tylko szczęśliwym, ale i niewyobrażalnie wzniosłym, bo nasz kraj znów zaistniał na mapie politycznej starego kontynentu. Takie niebywałe wartości, wpajane są w skarżyskim przedszkolu Baby World, gdzie zaproszony został szczególny gość Lesław Chleboś, który przybliżał naszym najmłodszym te cudowne dni, gdy po 123 lata niewoli znów WYBUCHŁA POLSKA. Patriotyzm to indywidualna i społeczna postawa, oznaczająca przywiązanie i miłość do własnej ojczyzny. Obejmuje on przeszłość, teraźniejszość i przyszłość kraju. Tego właśnie uczą się skarżyscy wychowankowie wspomnianego przedszkola.   Trochę historii     W dniu 11 listopada 1918 roku, marszałek francuski F. Foch w imieniu państw sprzymierzonych podyktował delegacji niemieckiej warunki zakończenia działań wojennych. Niemcy podpisały rozejm. Było to w wagonie kolejowym niedaleko Compiegne pod Paryżem. W ten sposób zakończyła się I wojna światowa. Należy wiedzieć, iż brały w niej udział aż 33 państwa. W toku jej trwania zmobilizowano 70 milionów ludzi, z tego 10 milionów poniosło śmierć, a prawie 20 milionów zostało rannych. Upadły 3 cesarstwa, a także wiedzieć należy, że zniszczono dorobek, na który pracowały całe pokolenia. Po wojnie zawarto nowe traktaty pokojowe, zmieniły się granice państwowe oraz formy rządów. Dzień 11 listopada 1918 roku był przełomowym momentem w dziejach Europy, ale przede wszystkim w dziejach Polski. Po 123 latach niewoli narodowej i powstańczych zrywów wolnościowych Polska odzyskała niepodległość. Nadeszła upragniona wolność i narodowa suwerenność. Dnia 10 listopada 1918 roku, do kraju powrócił Józef Piłsudski z internowania w twierdzy magdeburskiej. Ale już dnia 11 listopada Rada Regencyjna przekazała mu naczelne dowództwo polskich sił zbrojnych. W Warszawie rozpoczęło się, trwające już w innych miastach, rozbrajanie wojsk okupacyjnych.   Nasze dzieci z Baby World   W skarżyskim przedszkolu, dzieci także wzniośle obchodziły stulecie naszej narodowej wolności. Przedszkolaki przygotowały szereg patriotycznych piosenek, a zerówka tańczyła Poloneza. Wszyscy uczestniczyli w tym wielkim obowiązku oddania czci Naszej Niepodległej.   Ewa Michałowska - Walkiewicz Czytaj dalej

0 0

Na wesoło

0 4

Na wesoło

ZADUSZKI

  Zaduszki Święto Zmarłych Zaduszki, a właściwie Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych (Commemoratio Omnium Fidelium Defunctorum), to czas poświęcony tym co od nas odeszli. Według tradycji celtyckiej i pogańskiej, dzień ten przypada corocznie na dzień 2 listopada. Zaduszki zbiegają się zazwyczaj z ludowymi uroczystościami odprawianymi ku czci zmarłych i ofiarowaniem im w tym czasie jadła i napojów Jak rozumieć to święto Dzień Zaduszny jest wyrazem przekonania o zmartwychwstaniu ciał i życiu wiecznym. Już w początkach VII wieku Izydor z Sewilli, zalecał odprawianie w klasztorach mszy za zmarłych zakonników. Od IX wieku, podczas specjalnych nabożeństw katolickich, zaczęto obejmować intencjami modlitewnymi wszystkich zmarłych chrześcijan, nie tylko koncelebrowanych. W roku 998 Odylon, opat klasztoru w Cluny, wyznaczył na dzień 2 listopada szereg obowiązkowych modlitw za wszystkich wiernych zmarłych. Z biegiem lat, zwyczaj ten przejęły inne zakony, zwłaszcza cystersi. Geneza Zaduszek   Celebracja Zaduszek, pokrywa się z rytuałami na cześć zmarłych z czasów przedchrześcijańskich. Celtowie organizowali jesienią uroczystości ku czci zmarłych, obdarowując je różnymi łakociami i nawet mocnymi trunkami. Jak zatem widać ten dzień, jest typowym świętem celtyckim, ponieważ rok kalendarzowy i obrzędowy Celtów rozpoczynał się w listopadzie. Celtowie w tym czasie czcili zmarłych, licząc na ich dobroczynną opiekę przez cały rok. Obrzędowość przedchrześcijańska i wszelkie uroczystości ku czci zmarłych, w różnych społecznościach i kulturach, wiązały się z wiarą w zmartwychwstanie człowieka. A gdy on jest jeszcze przebywał w krainie zmarłych, może nam pomagać i opiekować się nami. Celtycka wiara niejednokrotnie przybierała najprzeróżniejsze formy czczenia życia pozagrobowego. Obrzędy te były również przejawem kultu zmarłych przodków, którzy mieli na ziemię sprowadzać pomyślność lub nieszczęścia. Przez odpowiedni obrzęd można było zaspokoić potrzeby zmarłych, okazać im pamięć i szacunek oraz pozyskać sobie ich przychylność.   Cmentarna uczta We wschodnich częściach Polski, na wzór staroceltyckich obyczajów urządzano w Dzień Zaduszny uczty, spożywane w domach lub na grobach, aby zapewnić sobie przychylność zmarłych. Obrzęd ten zwano dziadami. W Polsce zachodniej pod kościoły i na cmentarze przynoszono jedzenie, które rozdawano żebrakom, prosząc ich o modlitwę za zmarłych z rodziny. Niektórzy bogaci gospodarze zapraszali żebraków do swoich domów na ucztę zaduszną i nocleg. Wierzono bowiem, że duch przodka może przybrać postać takowego dziada. Niekiedy tez wywoływano na cmentarzach duchy zmarłych przy smętnej grze na basetli. Noc zaduszkowa Noc z 1 na 2 listopada, zwana jest nocą zaduszkową. W całej Polsce uważano, że tej nocy dusze zmarłych, powracają na ziemię i błąkają się po rozstajnych drogach i cmentarzach szukając modlitwy lub ofiary. Na Opolszczyźnie twierdzono, że duchy zmarłych dzieci powracają nocą jako ptaki, a w Dzień Zaduszny siadają na gałęziach, obserwując procesję na cmentarzu. Jeszcze w XIX wieku starano się w Polsce nie wychodzić z domu w noc zaduszkową. Nie udawano się w podróż w tym czasie, ponieważ wierzono, że na wszystkich drogach straszą umarli. W niektórych miejscach naszego kraju, zakazane były muzyka i śpiewy. Pokarm i napitek Do początków XX wieku, co roku przygotowywano w wieczór zaduszkowy potrawy i alkohol, które zostawiano na progu własnego domu dla zmarłych. Zwyczaj ten, zakazywał nocą zaduszkową wykonywania niektórych czynności, aby nie skaleczyć, nie rozgnieść odwiedzającej dom duszy. Zakazane było klepanie masła, deptanie kapusty, maglowanie, tkanie, cięcie sieczki, wylewanie pomyj czy spluwanie. Dusze zmarłych nawiedzały bowiem miejsca, w których przebywały za życia. Miały one, w „godzinę duchów” czyli o północy dawać znać o swojej obecności stukaniem, skrzypieniem podłóg i sprzętów, uchylaniem furtek i drzwi. Niektórym ukazywały się takowe dusze, jako cienie, ogniki lub światełka. Niekiedy pojawiały się one w swej dawnej postaci.   Ewa Michałowska - Walkiewicz   Czytaj dalej

0 2

Na wesoło

0 2

Na wesoło

RAZEM Z OHP

  Świętujmy razem z OHP   Dnia 17 października bieżącego roku, OHP w Skarżysku-Kamiennej obchodziło 50 rocznicę swojego istnienia. Uroczystości rozpoczęła się mszą w Ostrej Bramie. Po czym wszyscy przeszli do Miejskiego Centrum Kultury, gdzie odbyła się część dalsza tej uroczystości. Trochę historii Istnienie Hufca Pracy w Skarżysku-Kamiennej, to dzieje wielu pokoleń ludzi, którzy dzięki swojemu samozaparciu i Hufcowi, zdobyli dobry zawód i doświadczenie, a tym samym stali się fachowcami w swojej profesji. Dnia 13 czerwca 1958 roku uchwałą Rady Ministrów powstała organizacja młodzieżowa, jaką były Ochotnicze Hufce Pracy. W swoich założeniach nawiązywały one do tradycji Junackich Hufców Pracy z 1936 roku. Celem ich działania było zapewnienie młodzieży pracy równocześnie z umożliwieniem zdobywania kwalifikacji zawodowych i zapewnieniem należytej oświaty. Nabór pierwszych junaków odbył się w już w 1953 roku. W Bieszczadach zorganizowano wówczas pierwsze 4 hufce liczące łącznie 1200 junaków, których skierowano do pracy przy budowie kolei wąskotorowej. W tym też roku na Śląsku powstał pierwszy stacjonarny hufiec pracy. Młodzież w nim skupiona pracowała przy rozbudowie Zakładów Chemicznych w Oświęcimiu. Rok później w Polsce istniało już 39 hufców, skupiających prawie 3 i pół tysiąca młodzieży. W 1960 roku rozpoczęły swoją działalność pierwsze wakacyjne hufce pracy. Uczniowie i studenci pracowali przede wszystkim w rolnictwie i leśnictwie. Z czasem zaproponowano młodzieży również wakacyjne wyjazdy do pracy w krajach bloku socjalistycznego. W latach 1989-1990, zmiany polityczno-społeczne miały znaczący wpływ na dalszą działalność OHP. Ówczesny rząd uznał jednak, że hufce są bardzo potrzebną i ważną instytucją dla państwa. Znalazło to swój wyraz w stosownych zapisach o roli i zadaniach OHP, a Rada Ministrów sprecyzowała zasady ich funkcjonowania w nowych warunkach społeczno-gospodarczych kraju. Rok 2004 W dniu 1 maja 2004 roku, z chwilą przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, przed Ochotniczymi Hufcami Pracy otworzyła się możliwość realizowania projektów ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Obecnie w Ochotniczych Hufcach Pracy młodzi ludzie mogą nie tylko zdobywać kwalifikacje zawodowe, ale również korzystać z pomocy doradców zawodowych i punktów pośrednictwa pracy. Ciekawą propozycją jest również oferta Europejskiego Centrum Kształcenia i Wychowania OHP w Roskoszy. A mianowicie, odbywają się tam bezpłatne szkolenia w zakresie tzw. ginących zawodów dla osób z całego kraju. Uczestnictwo w OHP jest dla wielu młodych ludzi szansą na odnalezienie się na wymagającym obecnie rynku pracy. Pomocą w tym służą im pracodawcy oraz nauczyciele, którzy przekazują im wiedzę teoretyczną, a także kadra Hufców, która stara się o ich rozwój kulturalny i społeczny. A w Skarżysku- Kamiennej Teoretyczna nauka zawodu odbywa się w kilku szkołach, przede wszystkim w Zespole Szkół Samochodowo-Usługowych w Skarżysku-Kamiennej i Zespole Szkół imienia Korpusu Ochrony Pogranicza w Szydłowcu. Uczestnicy objęci są opieką wychowawców pani Justyny Warwas i pana Ireneusza Kasprzyka. Mają możliwość uczestniczenia w programach ogólnopolskich, wojewódzkich i autorskich kadry Hufca. Mogą rozwijać swoje pasje w kołach zainteresowań, brać udział w wycieczkach i imprezach kulturalnych. Uczestniczą oni także w życiu i w ważnych wydarzeniach środowiska lokalnego. Ze względu na wychowanie w duchu patriotyzmu, biorą oni też udział w uroczystościach rocznicowych. Korzystają również z programów unijnych takich jak np. Erasmus Plus. Dwukrotnie młodzież wyjechała na praktyki zagraniczne do Wielkiej Brytanii. Uczestnicy Hufca swoją wrażliwość społeczną wyrażają w cyklicznie realizowanych akcjach wolontariackich. Do największych należą Wielka Orkiestra Kudłatej Pomocy, kiedy zbieramy produkty dla schroniska dla psów BAROS w Suchedniowie, zbiórka nakrętek na rehabilitację niepełnosprawnego Mateusza oraz rozdawanie darów żywnościowych dla potrzebujących. Skarżyski Hufiec Pracy, który dziś obchodzi swoje pięćdziesięciolecie jest dla nas młodych bardzo ważną instytucją, która umożliwia łatwiejszy start w dorosłe życie.   Ewa Michałowska - Walkiewicz Czytaj dalej

0 0

Na wesoło

0 1

Na wesoło

Wycieczka po Wielkopolsce.

Wśród takich pól przed wiekami... W Wielkopolsce pobudowali swe rezydencje słynne rody Działyńskich, Gorzeńskich, Czartoryskich. Tym szlakiem udały się członkinie Gminnej Rady Kobiet w Dobrczu na wycieczkę 15 września. Zwiedzanie rozpoczęły od pałacu w Śmiełowie usytuowanego w pradolinie Warty, w miejscu gdzie wiódł szlak bursztynowy. Właścicielem tych dóbr był Andrzej Gorzeński. Założenie pałacowo-ogrodowe oraz pozostałe gospodarstwo pozbawione jest przepychu. Właściciel postawił na funkcjonalność,naturalne otoczenie,na spokojne życie rodzinne, ekonomiczne podejście do upraw i hodowli. Obecnie w Śmiełowie znajduje się Muzeum Adama Mickiewicza wyposażone w kolekcję pamiątek związanych z Mickiewiczem i jego pobytem w Śmiełowie, pokoje poświęcone ,,Panu Tadeuszowi'', ,,Dziadom''.Do pałacu przylega przepiękny park z ,,Ogródkiem Zosi'' w którym po obejrzeniu pałacowych zbiorów uczestnicy zrobili sobie przerwę na kawę i własne wypieki . Po krótkiej biesiadzie wycieczka dotarła do Gołuchowa, rezydencji Izabeli Działyńskiej Czartoryskiej. Księżna przebudowała zamek Gołuchowski na wzór zamków znad Loary. Podziwialiśmy wysokie, kryte łupkiem dachy, smukłe kominy,niezliczoną ilość wieżyczek,galeryjek, rzeźb. Imponujący był też wystrój zamku i jego wyposażenie. Przepiękne kominki, tkaniny,gobeliny,malarstwo renesansowe,greckie wazy. Zgromadzone zbiory Izabela pragnęła udostępniać innym. Utworzyła Ordynację Książąt Czartoryskich w Gołuchowie,która zagwarantowała ogólną dostępność jej zbiorów i ich niepodzielność po jej śmierci. Na terenie olbrzymiej posiadłości znajduje się też oficyna - dziś Muzeum Leśnictwa upamiętniające dziedzictwo polskiego ziemiaństwa. Ściany wypełnione są ogromną ilością poroży i skór różnych zwierząt ,mebli,broni myśliwskiej,malarstwa. Jadąc dalej wielkopolskim szlakiem dotarliśmy do Dobrzycy, rezydencji Augustyna Gorzeńskiego. Zamek otoczony jest ogrodem w stylu angielskim,sadami,malowniczym stawem wokół którego rosną ogromne platany. Główny ganek-wejście zamku- stanowi nietypowy czterokolumnowy portyk toskański. W parku oglądaliśmy dobrze zachowane budynki oficyny, oranżerii, stajni,powozowni. Wnętrza zamku zachwyciły nas bogatą i wysokiej klasy artystyczną dekoracją malarską na ścianach wszystkich sal, sztukaterią i płaskorzeźbami na sufitach. Szczególne wrażenie wywołały ozdobione pejzażami iluzjonistycznymi sale: balowa, egipska , pejzażowa oraz salonik groteskowy, pokryty bogatą polichromią wzorowaną na rafaelowskich dekoracjach loggii watykańskich .Po takich wrażeniach estetycznych całodniową wyprawę zakończyliśmy smacznym obiadem w restauracji "Folkowa" w Karminku. Autokar po Wielkopolsce ufundował Urząd Gminy. Sekretarz GRK Barbara Hipnaroiwcz   Czytaj dalej

0 0

Na wesoło

0 0

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij