Aktualności
Polubienie siebie to jedna z najtrudniejszych sztuk, jakich uczymy się w życiu
Nie przychodzi wraz z metryką, sukcesami ani komplementami. Rodzi się powoli – gdzieś pomiędzy rozczarowaniami, porażkami i chwilami, w których odkrywamy, że nie musimy już nikomu niczego udowadniać.
Przez lata jesteśmy ekspertami od dostrzegania własnych braków. Wiemy, co należałoby poprawić, zmienić, ukryć. Znacznie trudniej przychodzi nam zauważyć człowieka, który mimo wszystkich niedoskonałości każdego dnia robi wszystko, co potrafi, by żyć najlepiej, jak umie.
Polubienie siebie nie jest zachwytem nad własnym odbiciem. Jest zgodą na to, że mamy prawo być nieidealni. Że można czasem się pomylić, zmęczyć, wycofać, zapłakać – i nie tracić przez to swojej wartości.
To także umiejętność powiedzenia sobie: „Dziękuję, że wytrwałaś. Wiem, ile Cię kosztowało dojście do tego miejsca”.
Dopiero wtedy przestajemy być dla siebie najsurowszym sędzią, a stajemy się wiernym sprzymierzeńcem.
Bo może polubienie siebie nie zaczyna się od wielkich deklaracji. Może zaczyna się od jednej, cichej myśli:
Jestem wystarczająca. I zasługuję na tyle samo dobra, ile z taką łatwością ofiarowuję innym.
A może właśnie na tym polega prawdziwa dojrzałość – by wreszcie spojrzeć na siebie z taką samą czułością, z jaką patrzymy na tych, których kochamy.
Redakcja mojaWieś ..