Rozrywka

1 9
Kłosuj Komentuj Ulubione

HISTORIA NOCNIKA

Historia nocnika


 

Gdy budzi nas rzeczywistość


 

Grupa Miłośników Historii „ Kredens” ze Stawu Kunowskiego, zorganizowała wieczorek literacki, na którym przypomniano historię pojawienia się w życiu człowieka nocnika. Podczas tego spotkania było śmiechu co niemiara, a wesołości dopełniły śmieszne wiersze na wspomniany temat.

Nocnik

Nocnik, zwany potocznie naczyniem nocnym to niewielki zbiornik trzymany zwyczajowo pod łóżkiem, do którego siusiano w razie takiej potrzeby. Nocniki często bywały ceramiczne z elegancką pokryweczką. Inne materiały do wykonania nocnika, to tworzywa sztuczne, miedź, srebro, porcelana, a nawet szkło. Zdarzały się też, nocniki drewniane w kształcie rur, wykorzystywane w Turkmenistanie. Szczególną formę nocników są tak zwane Bourdaloue wykorzystywane przez kobiety. Nocniki te były bogato zdobione, czasami z napisem „Au plaisir des dames..." (ku uciesze dam). Podobno nazwa pochodzi od francuskiego katolickiego księdza Louisa Bourdalone, który wygłaszał długie kazania i arystokratki dyskretnie oddawały mocz do nocnika. Bogaci Rzymianie posiadali nocniki ze srebra i złota i prawo rzymskie przewidywało sposoby dziedziczenia tych urządzeń. W Anglii, do chwili obecnej nocniki są dawane jako prezent ślubny. Obecnie coraz częściej spotyka się nocniki plastikowe, nieoddające w niczym przepychu dawnych dni.

Co na to poezja

….Oto jak nas, biednych ludzi,

Rzeczywistość ze snu budzi

Jednej nocy, bawiąc wspólnie,

Rycerz czuły był szczególnie.

Ciągle mówił: "Ach! Ludmiło!"

(Niby tak się to jej śniło.)

Wciąż mężniej sobie poczynał,

Aż łóżko wpadło w Urynał.

Oto jak nas, biednych ludzi,

Rzeczywistość ze snu budzi

Pierwsze wzmianki na temat nocnika pochodzą z rzymskiej powieści „Satyryki” z I wieku n.e. To znane już od starożytności naczynie, swoją największą popularność zyskało dopiero w XVIII i XIX wieku. Nocniki zwane są też często, urynałami. Do ich obsługi angażowani byli najwierniejsi pokojowi. Drogocenne naczynia trzymano w szafkach, zamykanych na kluczyk. Delikatne porcelanowe nocniki zaczęto wytwarzać około 1710 roku, w Holandii. W tym samym wieku we Francji wymyślono zgrabne, spłaszczone porcelanowe urynałki zdobione bukiecikami kwiatów i miniaturkami aniołków, stosownych odpowiednio do panującej wówczas rokokowej mody kobiecej. Urynały w ciągu wieków zmieniały swoje kształty i zdobienia stając się czasami prawdziwymi dziełami sztuki, zdarzało się nawet mylić je z sosjerkami. Ich wzory znajdowały się w katalogach najznakomitszych wytwórni w Europie.

 

Polska szlachta

 

W Polsce szlachta długo wyśmiewała nocniki zwąc je garnkami do łóżka, dopiero w XVIII wieku przekonano się do tego praktycznego przedmiotu. W 1907 roku, fabryka fajansu we Włocławku produkowała aż sześć modeli nocników: jardiniere, rokoko, kulisty, zwykły, warszawski i owalny. Późne XIX-wieczne nocniki były blaszane i często pokryte emalią. Postęp higieniczny w XX wieku sprawił, że nocniki przestały być naczyniami codziennego użytku. Pani Elwira z Krynek, przypomniała zebranym gościom polską dziewiętnastowieczną opowieść dotyczącą nocnika. Otóż złe duchy nawiedzające domy, często wylewały zawartość nocników na głowy ludzi, którzy ze swej chytrości nie potrafili się dzielić swoim dobrem z potrzebującymi. Aby zatem złe duchy tego nie robiły, wokół nocników rozrzucano zmiażdżony czosnek, aby zmylić zapach, który wabił by ducha pod łóżko.

 

Pani Elwira otrzymała sowite brawa za swoją opowieść i imitację złotego nocnika, którego jak obiecała wszystkim będzie co noc używać, a nawet pozwoli skorzystać z niego swoim dwóm zięciom.

 

Ewa Michałowska - Walkiewicz

Ewa M. z Ewa Michałowska-Walkiewicz Pisze

Malwina W.

Ciekawy artykuł, bardzo wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju ;)

0

13 cze 2018, 08:59:11

Przeczytaj również

Zapłonął Ogień Niepodległości…

W sobotę (10 listopada), mszą świętą o godzinie 20.00 rozpoczęła się wieczornica patriotyczna, której inicjatorem był proboszcz ostrowskiej parafii, ks. Jan Orłowski. Ogień Niepodległości zapłonął na parkingu przy Kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Ostrowie Lubelskim. Rozpalił go wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. Po uroczystym rozpaleniu ogniska, wszyscy zebrani odśpiewali cztery zwrotki Hymnu Państwowego przy akompaniamencie Orkiestry Dętej OSP. Głos zabrał m.in. wojewoda lubelski Przemysław Czarnek oraz burmistrz Ostrowa Lubelskiego Józef Gruszczyk, który odczytał odezwę Komitetu Honorowego Obchodów Narodowego Święta Niepodległości. Na scenie zaprezentowali się przedstawiciele szkół gminnych z Rozkopaczewa, Kolechowic, Kaznowa oraz Ostrowa. Nie zabrakło także chóru Parafialnego, Chóru Męskiego „Pojezierze” z Uścimowa, zespołu śpiewaczego „Ostrowianki – Polesianki”, uczniów ze Szkoły Podstawowej w Jedlance Nowej. Wielkim zaangażowaniem wykazali się wolontariusze Szkolnego Koła Caritas działającego w ostrowskiej Szkole Podstawowej. Podczas koncertu częstowali ciepłą kawą, herbatą a także bigosem. Nie zabrakło również słodkiego deseru w postaci pączków i domowych wypieków. Mimo chłodnego wieczoru, panowała niezwykle ciepła atmosfera… O godzinie 23.00 odśpiewano Apel Jasnogórski, zaś widowiskowym wydarzeniem był pokaz fajerwerków. Właśnie tak zgromadzeni  świętowali 100 rocznicę Odzyskania Niepodległości w Ostrowie Lubelskim. Czytaj dalej

0 0

Malowanie na polanie!

,Malowanie na polanie” na Lipowym Stowarzyszenie Aktywne Wsparcie Inicjatyw Lokalnych przy współpracy z KGW Lipowe realizuje projekt pn. „Malowanie na polanie!”. Projekt dofinansowany w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich Małopolska Lokalnie – Południe. Organizatorem konkursu jest Fundacja Sztuki Przygody i Przyjemności ARTS.  Drugie warsztaty plenerowe z cyklu ,,Malowanie na polanie”, odbyły się na Lipowym (gmina Limanowa) w dniu 10 listopada 2018 r. Odbiorcami zaplanowanych działań projektowych były dzieci i młodzież z terenu Gminy Limanowa. Każdy uczestnik warsztatów otrzymał do dyspozycji sztalugę malarską, karton, farby, pędzle oraz paletę malarską i kilka cennych i pomocnych rad od profesjonalnego malarza. Warsztaty zostały przeprowadzone pod czujnym okiem malarza – samouka – mieszkańca powiatu limanowskiego – pana Mariana Ślazyka, którego inspiracją są piękne i zapierające dech w piersiach pejzaże Beskidu Wyspowego, otaczająca natura i pomniki przyrody, które przez tysiące lat powstawały za sprawą działań natury. Pan Marian zdradził podstawowe reguły i zasady, którymi kieruje się profesjonalny malarz, przedstawił swoje autorskie pracę oraz przybliżył ciekawą i bardzo pouczającą historię swojego życia. Dzieci i młodzież podczas warsztatów wykazały się niezwykłymi umiejętnościami artystycznymi. Podstawowym narzędziem oprócz farb i pędzli okazały się palce a nawet i całe dłonie. Uczestnicy warsztatów malarskich poprzez namalowane prace pochwaliły się niezwykłą pomysłowością, talentem i kreatywnością. Na zakończenie plenerowego warsztatu każdy uczestnik otrzymał dyplom, drobną nagrodę niespodziankę oraz słodkie przekąski. Czytaj dalej

0 0

Proszowickie Miodobranie

Koło Gospodyń Wiejskich w Szklanej miało swój debiut kulinarny - dla szerszego grona smakoszy niż tylko mieszkańcy naszej wsi - podczas II Proszowickiego Miodobrania. Imprezę zorganizowało Stowarzyszenie Pszczelarzy Ziemi Proszowickiej w dniu 12 sierpnia 2018 r. Jak nie trudno zgadnąć, tematem wiodącym był miód i to co na jego bazie można w kuchni wyczarować. Pomimo dużej tremy, Panie z Koła Gospodyń Wiejskich stanęły na wysokości zadania i przygotowały szerokie menu. Blisko trzysta porcji mięsa w miodzie, w tym oczywiście żeberka, skrzydełka i fileciki z kurczaka serwowane były z sosami, z czego największym uznaniem cieszył się ketchup z cukinii na bazie miodu. Rozchwytywane były do tego ogórki w zalewie octowo-miodowej, w miodzie i musztardzie oraz z curry i miodem. Dużym zainteresowaniem cieszył się także upieczony przez Panie chleb na miodzie, zarówno pszenny jak i razowy. Dodatkiem do niego był wiejski twaróg, oczywiście z miodem. Na deser można było spróbować wiele różnych ciast i ciasteczek. Uwagę zwłaszcza najmłodszych przyciągały marcepanowe pszczółki oraz ciasteczka w kształcie uli. Z kolei jabłkowe róże kusiły nawet prawdziwe pszczoły. Na stołach nie mogło zabraknąć także takich ciast jak Snikers, Królewicz oraz oczywiście Miodownik. Ten ostatni cieszył się tak dużym uznaniem, że pewna para z Francji poprosiła o przepis, bo jak wiadomo każda dobra gospodyni nieco modyfikuje receptury dodając coś od siebie. Nie zapomniano też o napojach, serwując miodową lemoniadę, a dla dorosłych przewidziano degustacje regionalnych nalewek. Można też było zawczasu zaopatrzyć się na zimowe wieczory w syrop z miodu, imbiru i cytryny. Zabawa była udana i wszystko zjedzono – znak to nieomylny, że dobrze smakowało. Czytaj dalej

0 0

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij