0 0
Kłosuj Komentuj Ulubione

Z uśmiechem przez życie!

Koło Gospodyń Wiejskich w Wielkiej Wsi obchodziło w tym roku 85-lecie istnienia. Panie były i są z kulturą za pan brat. Wiele uśmiechu dają i tyle uśmiechu odbierają, razem ze wspaniałą panią Teresą Wójcik. Po prostu, z kabaretem przez życie!

- Moją pierwszą sztuką była „Uczciwa rodzinka”. O rodzince „nie daj Boże”, o ojcu, matce i synu. Graliśmy tę sztukę pięćdziesiąt lat temu, a wszystkie trzy role pamiętam do dziś. Podarować komuś uśmiech to wielka sprawa. Wiele uśmiechu można podarować i wiele uśmiechu otrzymać. To daje mi naprawdę dużą satysfakcję. Skarżenie się na życie i choroby? Nie w moim stylu! Dzięki Bogu, mam dużo młodych znajomych – mówi z uśmiechem 87-letnia pani Teresa.

A wszystko to zaczęło się wtedy…

Koło powstało w 1936 roku. Ze zdjęć uśmiechają się wspaniałe bojowniczki o rolę kobiet na wsi - a było ich aż 40 - pod przewodnictwem pełnej humoru i zdolności pani Kamili Kościelskiej. Panie organizowały wspaniałe kursy pieczenia, m.in.: bab, makowców, a nawet pączków, a także kurs haftowania u pani Marii Fertlińskiej i kurs robienia przetworów - „Przetwory owocowo - warzywne”. Uczestniczyły w konkursach i wystawach. Słynna wystawa pani Marii Fertlińskiej pod nazwą „Artystyczne rękodzieła na wsi”, na której były wystawione przepiękne i własnoręczne hafty członkiń koła, została nagrodzona oryginalnymi krosnami. Nagrodę ufundował starosta, w dowód podziękowań za pracę i zaangażowanie. Panie zresztą ogromnie ceniły pracę kobiet na wsi, wiedziały, że jest ciężka i niedoceniana. Niestety przyszła wojna… Kobiety jednak nie zapomniały o tym, by trzymać się razem, uczyć się i pomagać sobie wzajemnie. W 1964 roku dwanaście pań postanowiło reaktywować Koło Gospodyń Wiejskich w Wielkiej Wsi i krzewić tradycję i kulturę. Wszystko to bardzo pięknie zostało opisane w kronice koła.

Teatr jest magią…

Kiedyś nie było telewizji i Internetu, ale ludzie mieli coś innego, chyba nawet bardziej fascynującego… teatr! Panie postanowiły dać ludziom trochę uśmiechu i przy okazji wspaniale się bawiły oraz zarabiały pieniądze na działalność koła. Przewodniczącą koła została pani Barbara Stępnik, nauczycielka szkoły podstawowej. Już zimną 1968 roku, panie przedstawiły swój pierwszy spektakl „Wilk syty i owca cała”, który stał się sławny też w okolicznych wsiach

– Jeździły od wsi do wsi, były cudownymi aktorkami – wspomina Janina Michalska, członkini koła. – W latach sześćdziesiątych na wsiach nie było telewizorów i seriali, więc mieszkańcy bardzo chętnie przychodzili na przedstawienia.

W latach późniejszych były wystawane również inne sztuki, m.in.: „Moralność pani Dulskiej” i „Qui pro quo”. Oczywiście reżyserką była pani Barbara Stępnik.

– Nauczyła mnie występować na scenie. Oczywiście umiała powiedzieć tekst odpowiednim głosem i zamaszystymi ruchami: „Był sobie słoooń. Wieeeeelki jak słooooń” – prezentuje pani Barbara Włodarczyk, członkini koła.

Nie byłoby tej wyjątkowej historii koła, gdyby nie pani Teresa Wójcik – primadonna twórczości artystycznej Koła Gospodyń Wiejskich w Wielkiej Wsi.

– Żadna z nas nie wyobraża sobie koła bez pani Teresy. Pani Teresa ma najwięcej energii, mimo swoich 87 lat!. Tryska humorem do tego stopnia, że czasem koleżanki nie mogą przestać się śmiać! – śmieje się Iwona Mamzer, członkini koła. - Jej wspaniałe poczucie humoru przejawia się też w sytuacjach nie bardzo do śmiechu. Kiedy leżała w szpitalu, potrafiła rozbawić do łez całą salę chorych. Pani Teresa jest odpowiedzialna za uśmiech, ale i za całokształt twórczości artystycznej koła. Pisze scenariusze do przedstawień i je reżyseruje. Jest autorką tekstów do piosenek i skeczy, które tworzy z ogromną łatwością. Teksty dosłownie płyną spod jej pióra. Nic dziwnego, że zbiera burzę oklasków i wspaniałe nagrody, między innymi jest laureatką przeglądu piosenek ludowych w Lututowie. Powołaniem pani Teresy jest po prostu kabaret i uśmiech! - zaznacza pani Iwona.

Pani Teresa Wójcik ma genialną pamięć i wspomniane cudowne poczucie humoru. Dzięki niej członkinie koła mogą sobie przypomnieć, jak to jest być ciągle młodą osobą!

Choć czasem smutno, czasem wesoło, lecz razem łatwiej żyje się nam...

„...A teraz wszystko tak się zmieniło, traktory warczą, telewizor gra. Można powiedzieć, że żyć jest miło, lecz wciąż każdemu czegoś jest brak. Już tyle lat trwa nasze koło, idziemy razem już wiele lat. Choć czasem smutno, czasem wesoło, lecz razem łatwiej żyje się nam...” Teresa Wójcik

Panie z Koła Gospodyń Wiejskich z Wielkiej Wsi dokładnie pamiętają wspaniałą pracę członkiń przed II wojną światową i po 1964 roku. Kronika podaje, że oprócz teatru, panie organizowały bardzo popularne „odczyty z lekarzem, prawnikiem i odczyty hodowlane”. Kilka lat później, w czasie zabaw, stworzyły loterię fantową, a zarobione pieniądze i datki przekazywały na budowę Centrum Zdrowia Dziecka. Pomagały również wiejskim dzieciom w wyjedzie do sanatorium w Rabce. W 1982 roku uzbierały całkiem niemałą kwotę – 3750 zł.

Dzisiaj członkiń jest już pięćdziesiąt, więc działanie, pod przewodnictwem przewodniczącej Koła Gospodyń Wiejskich w Wielkiej Wsi pani Jadwigi Pokorskiej, idzie z ogromną mocą! Są chyba największym kołem w okolicy zrzeszającym kobiety. Uwielbiają gotować dla innych, ale też trochę dla siebie, ponieważ uczestniczą w wielu konkursach kulinarnych i zdobywają nagrody, np. „Polska od kuchni” w Uniejowie, czy „Wielkanocna Baba z Łódzkiego” i „Chleb Ziemi Łódzkiej”. Ich popisową potrawą jest wątróbka w boczku, która, zdaniem smakoszy, ma wyjątkowy smak. Czytelnikom kwartalnika „mojaWieś”, panie proponują przepis na kolejny rarytas – ciasto „Wawelskie”.

Ale nie tylko jedzeniem człowiek żyje. Wyjątkowy smak mają spotkania z bliskimi. Panie organizują ogniska i pikniki rodzinne, imprezy integracyjne i zabawy, a także wspólnie podróżują, np. do Karpacza, Szklarskiej Poręby. Wystawiają teatrzyki kukiełkowe dla dzieci i dbają o ich rozwój ruchowy angażując się w budowę placu zabaw. Postanowiły też zadbać o zdrowie, promując akcję #szczepimysię z mobilnym punktem szczepień. Panie z Wielkiej Wsi nie byłby sobą, gdyby nie nagrały filmu w konkursie „Koło ARiMR w sercu wsi”, zorganizowanym przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Przedstawiły tę niezwykłą radość robienia coś wspólnie dla dobra innych… i zajęły III miejsce.

Co jest teraz najważniejsze?

- Chciałabym zaangażować w pracę dla wsi właśnie młode pokolenie – mówi pani Jadwiga Pokorska, przewodnicząca koła. - To właśnie młodzi powinni przekazywać dalej zwyczaje i piękne przyśpiewki. A my już razem, z odwieczną prawdą o wspólnocie gospodyń, będziemy robić swoje.

Wawelskie

Ciasto: 2 szklanki mąki, ½ szklanki cukru pudru, 300 g margaryny lub masła, 4 jajka, 4 łyżki mleka, 5 łyżek cukru, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, dżem z czarnej porzeczki (słoiczek), bakalie

Krem: ½ litra mleka, cukier waniliowy, 2 łyżki cukru, 2,5 łyżki mąki pszennej, 2,5 łyżki mąki ziemniaczanej, ¾ kostki masła

Masło, cukier puder i żółtka utrzeć, dodać mąkę z proszkiem do pieczenia i mleko. Ciasto podzielić na 2 części. Obie części wyłożyć do blaszek na papier do pieczenia i posmarować dżemem. Piec przez 15 minut w 180 OC. Następnie przygotować dwie miski i do każdej wbić po 2 białka i 2,5 łyżki cukru. Dobrze ubić masę i posmarować każdy z blatów, a następnie posypać bakaliami. Piec następne 10 min.

Przygotowanie kremu: Z 1 litra mleka odlać ½ szklanki i dodać do niej mąkę, cukier i cukier waniliowy. Pozostałe mleko zagotować, wlać mieszankę i ugotować budyń. Masło utrzeć i dodawać wystudzony budyń. Następnie przełożyć blaty kremem.
Sylwia Skulimowska

Redakcja mojaWieś ..

Udostępnij na facebook!

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

Dlaczego plotki są bardziej wpływowe niż wszystkie reklamy świata ?

W świecie przesyconym reklamami i kampaniami marketingowymi mogłoby się wydawać, że firmy mają pełną kontrolę nad tym, co kupujemy i w co wierzymy. Tymczasem badania z zakresu psychologii społecznej wskazują jednoznacznie: plotki mają moc, której nie dorównuje żadna reklama. Ale dlaczego tak jest, że reklama robi wrażenie, a to plotka „robi robotę”? Plotki to pierwotny system ostrzegania i rekomendacji. Od zarania dziejów to, co mówili inni, decydowało o naszym bezpieczeństwie: dokąd nie chodzić, komu zaufać, co jest dobre lub złe. Ten system przekazywania ważnych informacji był szybki i skuteczny – i do dziś działa identycznie. Jeśli informacja pochodzi od kogoś z naszej „grupy”, traktujemy ją jako wiarygodną i ważną. Kiedy ludzie, którym ufamy, o czymś mówią, zakładamy, że „coś w tym jest”. Nawet jeśli staramy się być niezależni i niepodatni na plotki, mechanizm społecznego dowodu słuszności i tak zadziała – automatycznie. Sekret ma zawsze większą wartość niż ogłoszenie Reklama może być perfekcyjnie dopracowana, ale zawsze pozostaje komunikatem masowym – jedną wersją skierowaną do milionów odbiorców. Plotka natomiast to „spersonalizowany projekt”, VIP wśród informacji. Daje poczucie dostępu do czegoś „nie dla wszystkich”, do wiedzy krążącej w zamkniętym obiegu. Dlatego nasz mózg automatycznie traktuje ją jako cenniejszą. Informacja, którą usłyszeli nieliczni, zyskuje aurę wyjątkowości, nawet jeśli dotyczy zwykłego tuszu do rzęs. Emocje w najczystszej formie Plotka działa skutecznie, bo budzi autentyczne emocje: zdziwienie, zaciekawienie, szok, zaskoczenie, rozbawienie. Czasem wystarczy półszept: „Słyszałaś…?”, aby mózg uznał informację za wartą zapamiętania i przekazania dalej. Nie potrzeba do tego skandalu ani sensacji – wystarczy jeden zaskakujący detal, który przykuje naszą uwagę. Reklama musi taki efekt misternie konstruować, podczas gdy plotka ma go w standardzie. Efekt lawiny śnieżnej bez budżetu i scenariusza Plotki nie potrzebują zaplanowanych kampanii, budżetu, billboardów ani sztabu kreatywnych specjalistów. Pojawiają się naturalnie, w rozmowach bez scenariusza, i rozprzestrzeniają, ponieważ ich przekazywanie daje nam przyjemność, poczucie kompetencji i bycia „w środku wydarzeń”. Mózg wynagradza nas w ten sposób za dzielenie się informacjami społecznymi. Reklamy muszą udowadniać swoją wiarygodność, aby działały. Plotki nie muszą robić nic – działają dlatego, że chcemy je opowiadać. Dlatego nawet najbardziej dopracowana i najdroższa kampania reklamowa nie ma szans z jednym zdaniem wypowiedzianym we właściwym momencie, przez właściwą osobę, we właściwej grupie. Plotka w marketingu? Najlepszy darmowy nośnik świata Najbardziej wiralowe kampanie reklamowe coraz mniej przypominają tradycyjne reklamy, a coraz bardziej… historię, którą możesz opowiedzieć znajomej. Tak jak plotkę. Marki, które rozumieją potęgę ludzkiego szeptu, stawiają na emocje i doświadczenia. Zamiast wymuszonego „kup teraz!”, tworzą przestrzeń do rozmów – prawdziwych, spontanicznych i łatwo niosących się dalej. Jednak to działa w obie strony: plotka może pomóc zbudować markę w kilka dni, ale też zniszczyć ją w kilka godzin. Dlatego strategie oparte na plotkach wymagają precyzji, wrażliwości i stałej kontroli tego, co dzieje się wśród odbiorców. To sztuka balansowania między spontanicznością a intencją. Każda przesadzona próba manipulacji może spalić temat natychmiast, podczas gdy subtelnie podana informacja naturalnie rozchodzi się w grupie. Ostatecznie sekret plotki jest prosty: działa, bo jest ludzka. Łączy prawdziwe emocje, zaufanie i poczucie wyjątkowości w jednym krótkim przekazie, który żyje własnym życiem. W świecie, w którym codziennie przekazujemy setki informacji, marki potrafiące wykorzystać siłę spontanicznego szeptu w autentyczny sposób zyskają wyraźną przewagę nad konkurencją. Aleksandra Koronna   Czytaj dalej

8 Marca - Święto Kobiet

8 marca to dzień, który przypomina o roli kobiet w życiu społecznym, rodzinnym i zawodowym. To także okazja, by zatrzymać się na chwilę i docenić ich codzienny wysiłek, wrażliwość, determinację oraz wkład w budowanie świata opartego na wzajemnym szacunku. Dzień Kobiet obchodzony na całym świecie jest nie tylko symboliczną okazją do składania życzeń i wręczania kwiatów. To również moment refleksji nad drogą, jaką kobiety przeszły w walce o równe prawa, szacunek i możliwość decydowania o własnym życiu. Współczesne kobiety pełnią wiele ról, są liderkami, specjalistkami, społeczniczkami, matkami, partnerkami i przyjaciółkami. Każdego dnia udowadniają, że siła może iść w parze z wrażliwością, a determinacja z empatią. Dzień Kobiet to dobry moment, by powiedzieć „dziękuję” za codzienną pracę, troskę o innych, odwagę w podejmowaniu wyzwań oraz za inspirację, którą kobiety dają kolejnym pokoleniom. Drogie Panie z okazji Dnia Kobiet życzymy Wam przede wszystkim spokoju, siły i codziennej radości z małych rzeczy. Niech w Waszym życiu będzie jak najwięcej ludzi, którzy naprawdę Was doceniają, słuchają i są obok wtedy, kiedy tego potrzebujecie. Życzymy Wam czasu dla siebie, odwagi do bycia sobą i przekonania, że jesteście wystarczające dokładnie takie, jakie jesteście. Niech każdy dzień przynosi Wam powody do uśmiechu, dumy z siebie i poczucia, że to, co robicie, ma znaczenie. Dziękujemy Wam za ciepło, wrażliwość, siłę i dobro, które wnosicie w świat. Wszystkiego dobrego, dziś i każdego dnia. Czytaj dalej

Dzisiejsza noc ma swoją magię

Księżyc w czerwieni i dobre momenty na nowe intencje. 3 marca nad naszymi głowami pojawia się krwawa pełnia, zjawisko, które nie tylko zmienia kolor Księżyca, ale według wielu osób przynosi też wyraźną zmianę energii. To idealny wieczór, by na chwilę zwolnić, popatrzeć w niebo i symbolicznie zamknąć to, co już swoje zrobiło. Dzisiejsza pełnia nie jest zwyczajna. Księżyc na krótką chwilę przybiera ciepły, ceglastoczerwony odcień i wygląda zupełnie inaczej niż podczas typowych, jasnych nocy. Ten efekt – nazywany krwawą pełnią – od wieków rozpalał wyobraźnię i budował wokół siebie aurę tajemnicy. W świecie ezoteryki takie noce uważa się za szczególnie mocne. To moment, w którym łatwiej coś puścić, domknąć sprawę, zmienić nastawienie albo po prostu złapać dystans do własnych emocji. Krwawa pełnia bywa kojarzona z intensywnością – ale nie tą chaotyczną. Raczej z wyraźnym „klik”, kiedy nagle wiemy, co już nam nie pasuje i czego nie chcemy dalej nosić ze sobą. Nieprzypadkowo dzisiejszą pełnię nazywa się też robaczym Księżycem – dawniej był to znak, że ziemia zaczyna się budzić, a pod powierzchnią wszystko powoli wraca do ruchu. W symbolice to piękne tło dla osobistych zmian. Coś w nas też może właśnie dojrzewać do wyjścia na światło. Jeśli masz dziś chwilę, warto po prostu wyjść na balkon albo otworzyć okno i spojrzeć w górę. Bez wielkich rytuałów i skomplikowanych praktyk. Wystarczy w myślach zostawić przy tej pełni to, co ciąży najbardziej – i pozwolić sobie na jedną prostą intencję na nadchodzące tygodnie. Bo nawet jeśli ktoś nie wierzy w magię, to dzisiejszy Księżyc naprawdę potrafi przypomnieć, że nowy etap bardzo często zaczyna się od jednej, cichej decyzji. Czytaj dalej

I nagroda dla Redaktor Naczelnej „mojaWieś mojeMiasto” w Konkursie KRUS

27 lutego 2026 roku w Centrali Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego odbyło się uroczyste podsumowanie XXXI edycji Konkursu „W rolnictwie można pracować bezpieczniej” na publikacje poświęcone bezpieczeństwu pracy rolników. Z ogromną satysfakcją informujemy, że I nagrodę w kategorii artykuły prasowe i internetowe otrzymała Sylwia Skulimowska – redaktor naczelna kwartalnika „mojaWieś mojeMiasto” – za publikację pt. „Sztuka odpoczynku”, opublikowaną na łamach naszego pisma.w lipcu. Gratulacje laureatom złożyli: Podsekretarz Stanu w Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi Adam Nowak, Prezes KRUS Tomasz Ślusarczyk, Zastępca Prezesa KRUS Sylwia Dudzik, Zastępca Prezesa KRUS Helena Rudzis-Gruchała oraz Zastępca Prezesa KRUS Arkadiusz Iwaniak. W konkursie wzięło udział 47 dziennikarzy i autorów publikujących w mediach ogólnopolskich i branżowych. Nagrodzone materiały wyróżniały się wysokim poziomem merytorycznym oraz umiejętnością przystępnego i interesującego przedstawiania zasad bezpiecznej pracy w gospodarstwie rolnym. – Dziękuję wszystkim autorom i dziennikarzom za to, że pomagają nam budować kulturę bezpieczeństwa w rolnictwie. Dziękuję Kapitule Konkursu za odpowiedzialne i – jak słyszałem – niemal jednogłośne decyzje. Dziękuję pracownikom KRUS za codzienną pracę w obszarze prewencji, orzecznictwa i rehabilitacji. Laureatom gratuluję nie tylko nagród, ale przede wszystkim wpływu. Bo każde dobrze napisane zdanie może uratować czyjeś zdrowie, a czasem życie – powiedział Prezes KRUS Tomasz Ślusarczyk. Podczas wydarzenia podsumowano także działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa i ochrony zdrowia rolników w 2025 roku. Dyrektor Biura Prewencji Centrali KRUS Cezary Nobis zaprezentował efekty działań prewencyjnych, przywołując statystyki wypadkowe za ubiegły rok. Naczelny Lekarz Kasy Marek Kos zaprezentował informacje dotyczące stanu zdrowia rolników, opracowane na podstawie danych z prac komisji lekarskich funkcjonujących w jednostkach terenowych KRUS. W ramach wydarzenia odbył się również wykład dr Natalii Czajki z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach poświęcony profilaktyce niedosłuchu wśród rolników. Uzupełnieniem części teoretycznej była możliwość skorzystania z bezpłatnego badania słuchu z wykorzystaniem mobilnej aplikacji diagnostycznej.  To wyróżnienie jest nie tylko osobistym sukcesem Redaktor Naczelnej, ale także potwierdzeniem, że kwartalnik „mojaWieś mojeMiasto” konsekwentnie podejmuje ważne tematy społeczne i wspiera budowanie kultury bezpieczeństwa w rolnictwie. Serdecznie gratulujemy wszystkim Laureatom! KRUS Lista laureatów Czytaj dalej

Jak obudzić ogród po zimie i przygotować go na nowy sezon

Marzec to moment przełomowy w ogrodzie – jeszcze czuć chłód zimy, ale przyroda wyraźnie zaczyna się budzić. To właśnie teraz kładziemy fundament pod cały sezon: zdrowe rośliny, bujne rabaty i zadbany trawnik. Kilka dobrze zaplanowanych prac wykonanych na początku wiosny sprawi, że późniejsze miesiące będą znacznie łatwiejsze, a ogród szybciej odwdzięczy się pięknym wyglądem. Porządki po zimie – pierwszy krok do udanego sezonu Przygotowanie ogrodu na wiosnę warto rozpocząć od dokładnego sprzątania. Z rabat, trawnika i zakątków ogrodu należy usunąć zalegające liście, połamane gałęzie oraz resztki zeszłorocznych roślin. To nie tylko kwestia estetyki – w takich pozostałościach bardzo często zimują choroby grzybowe i szkodniki. Marzec to również dobry moment, aby przyjrzeć się ścieżkom, obrzeżom rabat oraz elementom małej architektury i sprawdzić, czy zima nie pozostawiła po sobie uszkodzeń. Wiosenne cięcie drzew i krzewów Gdy miną najsilniejsze mrozy, można przystąpić do cięcia drzew i krzewów. Marzec to bardzo dobry termin na przycinanie krzewów ozdobnych kwitnących latem, róż, krzewów owocowych oraz drzew owocowych. Podczas pracy usuwa się przede wszystkim pędy przemarznięte, chore i połamane, a także te, które nadmiernie zagęszczają koronę. Dzięki temu rośliny zyskują lepszy dostęp do światła i powietrza, a w kolejnych tygodniach szybciej wypuszczają silne, zdrowe przyrosty. Przygotowanie gleby na rabatach i w warzywniku Po zimie ziemia bywa zbita, ciężka i pozbawiona dobrej struktury. W marcu warto ją delikatnie spulchnić, rozbić większe grudki oraz usunąć pierwsze pojawiające się chwasty. To również idealny moment na wzbogacenie podłoża kompostem lub dobrze rozłożonym obornikiem. Tak przygotowana gleba szybciej się nagrzewa, lepiej zatrzymuje wilgoć i stwarza znacznie korzystniejsze warunki do rozwoju systemu korzeniowego roślin. Regeneracja trawnika po zimowych miesiącach Trawnik po zimie często wygląda na osłabiony, a na jego powierzchni pojawiają się filc, mech i puste miejsca. W marcu warto dokładnie go wygrabić, aby usunąć resztki obumarłej trawy i umożliwić dostęp powietrza do gleby. Delikatna aeracja poprawia jej przepuszczalność, a dosiew trawy pozwala szybko uzupełnić ubytki. Jeżeli pogoda na to pozwala, można zastosować pierwszą, lekką dawkę nawozu startowego, który pobudzi murawę do intensywnego wzrostu. Pierwsze wysiewy i nasadzenia Marzec to początek prawdziwej pracy ogrodnika. Do gruntu można już wysiewać warzywa odporne na chłody, takie jak sałata, szpinak, rzodkiewka, marchew czy cebula z dymki. To także bardzo dobry czas na rozpoczęcie produkcji rozsad roślin ciepłolubnych w domu lub w szklarni. Dzięki temu w maju będą one gotowe do przeniesienia na stałe miejsce i szybciej rozpoczną wzrost. Przygotowanie narzędzi i systemów nawadniania Zanim prace ogrodowe nabiorą tempa, warto zadbać o sprzęt. Oczyszczenie i naostrzenie sekatorów oraz nożyc znacznie ułatwia cięcie i ogranicza ryzyko uszkodzenia roślin. Dobrze jest także sprawdzić węże ogrodowe, zraszacze oraz instalację nawadniającą, aby w trakcie sezonu uniknąć niepotrzebnych przestojów i awarii. Marzec – najlepsza inwestycja w piękny ogród Choć marzec bywa kapryśny pogodowo, to właśnie w tym miesiącu warto poświęcić ogrodowi najwięcej uwagi. Porządki, cięcia, poprawa jakości gleby i regeneracja trawnika tworzą solidną bazę pod dalsze prace. Im staranniej przygotujemy ogród na początku wiosny, tym szybciej i efektowniej rozkwitnie on w kolejnych tygodniach sezonu. Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij