Aktualności

10 6
Kłosuj Komentuj Ulubione

WYNIKI OGÓLNOPOLSKIEGO KONKURSU NA WIENIEC DOŻYNKOWY!

W imieniu całej redakcji kwartalnika i portalu mojeKGW.pl pragniemy serdecznie pogratulować uczestnikom Ogólnopolskiego Konkursu na Najwspanialszy Wieniec Dożynkowy pn. „Zbierzcie Kłosy na Wieniec!”. Wielkie Kłosowanie zostało już zakończone - znamy zdobywców wspaniałych nagród! O zwycięstwie zadecydowała największa liczba „kłosów”, oddawanych przez Was – użytkowników portalu mojeKGW.pl, w terminie od 1 do 21 października.

ODDALIŚCIE ŁĄCZNIE PONAD 11 000 KŁOSÓW!

Cieszymy się, że konkurs zyskał tak wielkie zainteresowanie. Wszystkie wieńce są niesamowite, mają ogromne znaczenie dla polskiej tradycji obchodów dożynkowych i w pełni ukazują Wasze niezwykłe talenty. Wszystkie zasługują na uznanie i wzbudzają podziw.

W związku z ogromną ilością wspaniałych prac przesłanych przez uczestników, redakcja mojeKGW.pl postanowiła przyznać 11 dodatkowych nagród uznania. 11 wybranych organizacji otrzyma bony o wartości 250 zł do wykorzystania w Programie Rabat Rolniczy.

 

 

Poniżej przedstawiamy zwycięzców:

I miejsce:
Koło Gospodyń Wiejskich Babice gmina Krzywcza, region Przemyski

ZŁOTA NAGRODA
Wycieczka do Rzymu z wizytą na grobie Papieża św. Jana Pawła II w Watykanie dla 5 osób z koła

Opis: Wieniec przedstawia zaprzęg konny z woźnicą, jaki w przeszłości używali rolnicy z Babic zwożąc swoje plony z pól, głównie babickich błoni. Na drewnianym podeście będącym imitacją łąki stoi drewniany wóz z żelaznymi kołami zaprzęgnięty w konia. Na wozie siedzi rolnik ubrany w tradycyjny strój rolniczy. Wiezie on plony z babickich pól: kłosy zbóż oraz kwiaty i zioła z wiejskich ogródków (m.in. cynie, astry, mieczyki, barwinek). Do wykonania wieńca użyto: kłosy zbóż, ziarna zbóż (pszenicy, jęczmienia, owsa, żyta), ziarna maku oraz kasze, zioła, m.in. miętę, kminek, barwinek, kalinę, suszone kwiaty, tzw. sucharki, len, kwiaty z wiejskich ogródków, rolnik wykonany jest z siana i ma na sobie ręcznie uszyte ubranie. Podest będący imitacją babickiej łąki jest wykonany z drewna przyozdobionego ziołami, barwinkiem, kaliną i sucharami, ziarnami i kłosami zbóż. Wóz  jest wykonany z kłosów zbóż, ziaren zbóż, kaszy, maku. Konstrukcja jest  z drewna. Koń zrobiony jest ze styropianu i obsypano go lnem oraz makiem. Dodatkowo wykonano dla niego lejce oraz uprząż z paska, grzywę wykonano z kłosów jęczmienia. Woźnica jest wykonany z siana, a jego kapelusz zrobiono z styropianu, który obszyto makiem. Ma on na sobie ręcznie wykonany strój z materiału. Na wozie znajduje się kosz z kłosami zbóż, ziołami i kwiatami z wiejskich ogródków. Długość wieńca 150 cm, szerokość wieńca 60 cm, wysokość wieńca 80 cm. Na przełomie lipca i sierpnia zebrano zboża niezbędne do wykonania wieńca. Jolanta Osypanka przy pomocy męża w ciągu dwóch tygodni wykonała konstrukcję wieńca z drewna i styropianu. Następnie 4 panie wzięły się za prace przy dekorowaniu konstrukcji, przyklejały ziarna, kłosy zbóż, wykonały woźnicę z siana oraz uszyły mu ubrania. Na koniec do wieńca dodano żywe kwiaty, zioła i rośliny. Dekoracja konstrukcji wieńca zajęła 2 tygodnie. Łącznie prace przy wykonaniu wieńca trwały 1,5 miesiąca.

Autorzy: Teresa Kwasiżur, Elżbieta Burchała, Jolanta Osypanka, Grażyna Karpińska.

 

 

II miejsce:
Koło Gospodyń Wiejskich w Jelitowie gmina Raszków, region Kaliski
2 000 zł w gotówce!

Opis: Konstrukcja wieńca jest z drewna dębowego, Barka składa się z dwóch części: kadłuba oraz masztu i żagla. Cały kadłub pokrywają kłosy z pszenicy oraz suszki kwiatów. Wnętrze kadłuba wypełnia prasowana słoma również z pszenicy. Masz pokryty jest ziarnem pszenicy a wieńczy go bocianie gniazdo wyplecione ze sznurka parcianego oraz jarzębiny . Żagiel wypełniają ziarna kaszy jęczmiennej, na której widnieje hostia ze słomy prasowanej. Do dekoracja wokół żagla użyto ziarna rzepaku, kukurydzy kłosy pszenicy oraz suszki kolorowych kwiatów. Barkę wypełniają owoce, chlebek oraz kwiaty.  Rozmiar wieńca: wysokość 85 cm, długość  100 cm szer. 50 cm. Czas pracy: 24 godzin. Pomysł na wieniec powstał  w oparciu o ukochaną pieśń Jana Pawła II  „Barka”.

Autorzy: Anna Juzyk, Agnieszka Smolińska

 

III miejsce:
Koło Gospodyń Wiejskich w Wólce Orłowskiej gmina Izbica, region Chełmski

Bon o wartości 500 zł do wykorzystania w Programie Rabat Rolniczy

Opis: Wieniec, który powstał w tym roku wypleciony jest ze wszystkich rodzajów zbóż i lnu. Dodatkowo zdobią go plecionki z ziaren żyta, jęczmienia i pszenicy oraz kwiaty z prasowanej słomy, ziaren grochu, kaliny, jarzębiny i kukurydzy. Bochen chleba w środku wieńca ustrojony świeżymi kwiatami, ziołami, owocami i chmielem. Wieniec ma 188 cm wysokości i 110 cm w najszerszym miejscu. Praca nad wieńcem zajęła nam ok. 3 miesiące. Przez pierwsze dwa miesiące spotykałyśmy się 3 razy w tygodniu, nawlekałyśmy ziarno na druciki, prasowałyśmy słomę na kwiaty. W ostatnim miesiącu pracowałyśmy przy wieńcu codziennie, łącznie z niedzielami i świętami. A projekt wieńca tworzyłyśmy wszystkie. Każda z pań wniosła coś swojego w powstanie wieńca.

Autorzy: Anna Kostrzanowska-Nizioł, Halina Kostrzanowska, Danuta Zadrąg Halina Kozorys, Wiesława Niedziela, Danuta Suwała, Marzena Marczewska, Celina Iłowiecka,Elżbieta Bednarz, Halina Kliszczyńska, Anna Jaworska,Anna Nizioł, Elżbieta Nizioł, Wiesława Bereza i Bożena Kogut.

 

11 wyróżnień Redakcji mojeKGW.pl

Bon o wartości 250 zł do Rabatu Rolniczego

KGW W ŻARNÓWCE - region Bielski

 

 

KGW DOBRCZ - region Bydgoski

 

 

KGW ŻELISZÓW - region Jeleniogórski

 

 

 

KGW BIAŁKOWICE - region Piotrkowski

 

 

KGW UMIANOWICE - region Kielecki

 

 

KGW GARBÓW - region Lubelski

 

 

 

KGW W GRABINIE - region Opolski

 

 

 

KGW W MIERZYCACH - region Sieradzki

 

 

KGW ODOJE - region Suwalski

 

 

KGW PRZYSZOWICE - region Katowicki

 

 

KGW TOMASZÓW BOLESŁAWIECKI - region Legnicki

 

Ze zwycięzcami skontaktujemy się osobiście w celu ustalenia terminu oraz formy odbioru nagród.
Przypominamy również, że zdobywcy I, II i III miejsc w regionach otrzymają od nas unikatowy album ze zdjęciami wszystkich zwycięskich i wyróżnionych wieńców! Już niebawem na portalu zostanie opublikowana konkursowa galeria wieńców dożynkowych.

 

GRATULUJEMY!

 

Redakcja mojeKGW.pl ..

Udostępnij na facebook!

Magdalena S.

Gratuluję zwycięzcom i wyróżnionym!

2

23 paź 2015, 10:00:55

Dorota B. z Koło Gospodyń Wiejskich w Gałdowie ,,Perełki"

Mam pytanie do redakcji. Na jakiej podstawie byly wybierane wyróżnienia?

0

23 paź 2015, 07:40:01

Redakcja mojeKGW.pl ..

Pani Doroto, wyróżnione wieńce były wybierane poprzez przyznawanie ocen członków zespołu redakcyjnego. Chcielibyśmy, aby wszystkie wieńce ze względu na swój majestat i piękno były w pewien sposób nagrodzone i wyróżnione. Niestety w konkursie nie da się nagrodzić wszystkich. Gratulujemy zdobycia I miejsca w Etapie Regionalnym! Już zabieramy się za przygotowywanie nagród dla Państwa. Pozdrawiamy!

0

23 paź 2015, 09:09:30

Dorota T.

W regulaminie konkursu była mowa o ponad 100 nagrodach? Kto je otrzyma?

0

23 paź 2015, 09:18:27

Redakcja mojeKGW.pl ..

Łącznie rozdamy około 150 nagród. Nagrody otrzymają wszyscy zdobywcy I, II i III miejsca w Etapie Regionalnym - brało w nim udział 47 regionów. W Etapie Ogólnopolskim zostaną wręczone 3 główne nagrody oraz 10 dodatkowych wyróżnień. Poza tym każdy uczestnik konkursu otrzyma dyplom uznania za uczestnictwo. Pozdrawiamy

2

29 paź 2015, 21:20:39

Dorota T.

A kiedy poznamy zdobywców I i II miejsca w regionie?

0

23 paź 2015, 09:39:18

Dorota T.

II i III, przepraszam :-)

0

23 paź 2015, 09:43:55

Redakcja mojeKGW.pl ..

Wyniki Etapu Regionalnego zostały ogłoszone już 30 września na poprzednim portalu mojeKGW.pl. Na nowej odsłonie artykuł z wynikami można zobaczyć w zakładce "Aktualności Regionalne".

0

23 paź 2015, 11:10:53

Agata S. z Koło Gospodyń Wiejskich Umianowice

DZIĘKUJEMY.

1

26 paź 2015, 08:23:05

Barbara O. z Koło Gospodyń Wiejskich Bodzanowo Drugie

Gratulacje dla wszystkich-Wieńce przepiękne a nagrody zasłużone:)

2

30 paź 2015, 14:49:48

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

Tradycje, które łączą pokolenia

Kolorowe pisanki, zapach świeżo pieczonej baby i radosny śmiech przy świątecznym stole. Wielkanoc od lat pozostaje jednym z najbardziej rodzinnych i pogodnych świąt. To czas, gdy dawne zwyczaje spotykają się z nowoczesnością, a tradycje wciąż potrafią wywołać dziecięcy zachwyt. Wielkanoc w Polsce ma wyjątkowy smak i atmosferę. Już na kilka dni przed świętami domy wypełniają się krzątaniną: malowaniem jajek, pieczeniem mazurków i przygotowywaniem koszyczka ze święconką. Pisanki, od tych skromnie barwionych cebulą po misternie zdobione małe dzieła sztuki, są symbolem odradzającego się życia i jednym z najbardziej lubianych elementów świąt. Nieodłącznym zwyczajem jest także święcenie pokarmów w Wielką Sobotę. Koszyczki przystrojone bukszpanem, białą serwetką i kolorowymi wstążkami niosą do kościoła zarówno dzieci, jak i dorośli. W środku obowiązkowo znajdują się jajka, chleb, sól, kiełbasa i chrzan, każdy z tych produktów ma swoje symboliczne znaczenie, ale dla najmłodszych najważniejsze jest zwykle to, by w koszyczku znalazł się także czekoladowy zając. Niedzielne śniadanie wielkanocne to prawdziwe święto smaków i rodzinnego ciepła. Dzielenie się jajkiem, składanie życzeń i wspólne biesiadowanie przy stole pełnym żurku, białej kiełbasy oraz słodkości tworzą atmosferę bliskości. To moment, w którym tradycja najmocniej pokazuje swoją siłę, łączy pokolenia i przypomina, jak ważne są wspólne chwile. A potem przychodzi najbardziej wesoły akcent świąt, czyli lany poniedziałek. Śmigus-dyngus od lat wywołuje salwy śmiechu, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży, choć dorośli także często dają się porwać tej zabawie. Symboliczna odrobina wody ma przynieść szczęście i pomyślność, a przy okazji skutecznie budzi nawet największych śpiochów. Wielkanocne tradycje, choć zakorzenione w historii, wciąż mają w sobie świeżość i lekkość. To święta pełne kolorów, rodzinnego ciepła i małych rytuałów, które sprawiają, że co roku wracamy do nich z prawdziwą przyjemnością. Czytaj dalej

Wiosenne porządki: więcej niż mop i ścierka

Wiosenne porządki przed Wielkanocą często kojarzą się dziś głównie z praktycznym przygotowaniem domu na święta. Jednak zwyczaj ten ma znacznie starsze, przedchrześcijańskie korzenie, sięgające wierzeń dawnych Słowian. W ich świecie rytm życia wyznaczała natura, a przełom zimy i wiosny był jednym z najważniejszych momentów w roku, czasem odrodzenia, oczyszczenia i symbolicznego początku nowego cyklu życia. Dla Słowian zima była okresem „martwym”, związanym z ciemnością, chłodem i stagnacją. Wraz z nadejściem wiosny należało nie tylko przyjąć nowe życie, ale też aktywnie „usunąć” to, co stare i niepotrzebne. Porządki miały więc wymiar rytualny, nie chodziło wyłącznie o czystość, lecz o oczyszczenie przestrzeni z nagromadzonej przez zimę złej energii, chorób czy pecha. Wierzono, że brud, kurz i chaos mogą przyciągać negatywne siły, dlatego dokładne sprzątanie domu i obejścia było formą ochrony. Z tym okresem wiązały się także konkretne obrzędy. Jednym z najbardziej znanych było symboliczne „pożegnanie zimy”, czyli topienie lub palenie Marzanny, kukły uosabiającej śmierć, chłód i zastój. Ten rytuał miał oczyścić społeczność i zrobić miejsce dla nowej energii wiosny. W podobnym duchu sprzątano domy: wymiatanie śmieci czy kurzu mogło mieć znaczenie symboliczne – jakby „wymiatało się” stare troski i niepowodzenia. Często towarzyszyło temu także wietrzenie domostw, palenie ognia czy okadzanie ziołami, co miało dodatkowo wzmacniać efekt oczyszczenia. Ogień i dym były traktowane jako żywioły o właściwościach ochronnych i oczyszczających, zdolne odpędzać złe moce i przywracać równowagę. Kiedy na ziemie słowiańskie przyszło chrześcijaństwo, wiele z tych praktyk nie zniknęło, lecz zostało włączonych do nowego porządku religijnego. Wiosenne porządki zaczęto łączyć z przygotowaniami do Wielkanocy, ale ich pierwotny sens, odnowy i oczyszczenia, pozostał. Zmieniła się interpretacja, nie sama potrzeba. Dlatego patrząc na wiosenne sprzątanie tylko jako na obowiązek, łatwo przeoczyć jego głębszy wymiar. To echo dawnych rytuałów, w których człowiek próbował odzyskać harmonię z naturą i rozpocząć nowy etap życia „na czysto” – nie tylko w domu, ale i w sobie. Czytaj dalej

Sekret Twojej osobowości zapisany w kwiatach

Od wieków ludzie poszukują odpowiedzi na pytania o swój los, osobowość i relacje z innymi. Jedną z dróg jest astrologia – ale nie tylko w klasycznej, gwiezdnej odsłonie. Obok tradycyjnego zodiaku istnieje horoskop kwiatowy, który przypisuje każdej dacie urodzenia konkretną roślinę,  Skąd wziął się horoskop kwiatowy? To jeden z najbardziej subtelnych i „kobiecych” odcieni astrologii ezoterycznej. Zakłada, że rodzimy się pod „opieką” pewnej rośliny, której cechy odzwierciedlają naszą osobowość. Nie jest to system naukowy, lecz raczej symboliczna interpretacja natury. Współczesne wersje horoskopu kwiatowego są inspirowane mitologią celtycką – choć trzeba pamiętać, że druidzi nie pozostawili pisanych dokumentów, więc jest to rekonstrukcja, a nie udokumentowana tradycja. Mimo to horoskop kwiatowy cieszy się coraz większą popularnością. W najpowszechniej stosowanej wersji rok dzieli się na 36 kwiatów, z których każdy ma własną energię, temperament oraz sposób myślenia i działania. Poniżej znajdziesz opis wszystkich – sprawdź, który odpowiada Twojej dacie urodzenia ! Zimowy początek roku: Goryczka (1–10 stycznia): wytrwałość i odporność – osoby konsekwentne i cierpliwe. Oset (11–20 stycznia): siła i samodzielność. Nieśmiertelnik (21–31 stycznia): wrażliwość i potrzeba harmonii. Jemioła (1–10 lutego): dyplomacja. Kosmea (11–19 lutego): marzycielskość. Mimoza (20–28/29 lutego): empatia i delikatność. Wiosna: Mak (1–10 marca): pasja i magnetyzm. Lilia (11–20 marca): elegancja i duchowość. Tojad (21–31 marca): tajemniczość i analityczny umysł. Bodziszek (1–10 kwietnia): towarzyskość. Hortensja (11–20 kwietnia): skrytość i delikatność. Dalia (21–30 kwietnia): ambicja i wrodzona klasa. Konwalia (1–10 maja): czystość intencji. Kaczeniec (11–21 maja): radość. Margerytka (22–31 maja): naturalność. Lato: Dzwonek (1–11 czerwca): idealizm. Stokrotka (12–21 czerwca): skromność i siła. Tulipan (22 czerwca–1 lipca): serdeczność i spontaniczność. Lilia wodna (2–12 lipca): równowaga. Fiołek (13–23 lipca): lojalność i głębia uczuć. Dzika róża (24 lipca–2 sierpnia): odwaga i zmysłowość. Słonecznik (3–12 sierpnia): optymizm. Róża (13–23 sierpnia): pasja i pewność siebie. Hibiskus (24 sierpnia–2 września): artystyczna spontaniczność. Jesień: Goździk (3–12 września): praktyczność. Aster (13–22 września): intelekt i perfekcjonizm. Wrzos (23 września–3 października): introwertyczna wrażliwość. Kamelia (4–13 października): elegancja. Bez (14–23 października): emocjonalność i romantyzm. Frezja (24 października–2 listopada): uczuciowość. Orchidea (3–12 listopada): wyjątkowość. Piwonia (13–22 listopada): namiętność. Mieczyk (23 listopada–2 grudnia): odwaga. Zima: Mniszek (3–12 grudnia): spontaniczność. Lotos (13–22 grudnia): refleksja. Szarotka (23–31 grudnia): niezależność i siła charakteru. Aleksandra Koronna   Czytaj dalej

Gdzie Ci mężczyźni?

Gdzie Ci mężczyźni? Jak śpiewała Danut Rinn, gdzie Ci mężczyźni prawdziwi tacy, na miarę czasów? No właśnie porównując panów z jej czasów, a obecnych facetów to można śmiało powiedzieć że wtedy byli prawdziwi mężczyźni. Dziś prawdziwi faceci to panowie 50+ choć i młodsi się zdarzają. Patrząc na obecne młode pokolenie, które dorasta na naszych oczach, aż chce się zaśpiewać „dziś prawdziwych mężczyzn już nie ma”. Kiedyś się mówiło, żeby komuś dogryźć: jesteś facet czy szelki? Ze smutkiem można stwierdzić, że nawet na szelki większość nie zasługuje. Rośnie nam pokolenie nieudolnych dorosłych dzieci kompletnie nieprzystosowanych do życia. Czego się spodziewać, czym skorupka za młodu na siąknie, tym w dorosłym życiu trąci. Dzieci wychowywane do lat 90 nauczone były odpowiedzialności i samodzielności, życia uczyły się z podwórka, bo rodzice wiecznie w pracy. Teraz dmucha się i chucha na dzieci, wyręcza we wszystkim, skacze się nad nimi jak nad tym jajkiem, które teraz trąci niewydarzeniem życiowym. Rośnie w Polsce plaga dzieci, które mieszkają z rodzicami i nie zamierzają się nigdzie ruszać. Nie mamy tu na myśli osób których zwyczajnie nie stać, bo zarobki niskie, a życie drogie, tylko tych facetów, którzy świadomie siedzą przy rodzicach bo im tak wygodnie. Za nic nie płacą, nie obchodzą ich za co kupić jedzenie czy zapłacić rachunki. Nikt tak nie ugotuje jak mama czy nie wypierze brudnych majtek. I tu o dziwo przeważnie matczyna miłość i nadopiekuńczość tak zdusiło to dziecko, że jest nieporadne życiowo. Jeśli już taki maminsynek się wyprowadzi to tylko do innej kobiety, czytaj żony, która przejmie opiekę nad dorosłym dzieckiem.  Starsze pokolenie jest nauczone szanować pieniądze i doświadczać skąd się biorą. Obecni dwudziestoparolatkowie nie imają się żadnego zajęcia, które nie spełni ich wysokich wymagań finansowych. A najlepiej nic nie robić, a żeby pieniążki same wpływały na konto. Kiedyś każdy facet musiał pracować bo był głową rodziny i na jego barkach było utrzymanie żony i dzieci. Teraz faceci to „cztery litery”, żeby brzydko nie napisać, którzy uciekają od odpowiedzialności. Co najgorsze nie wykazują jakichkolwiek skłonności żeby nauczyć się czegokolwiek. Mamy pokolenie „chłopców” bo na miano faceta nie zasługują, którzy nie umieją gotować, zmywać. Obsługa pralki czy odkurzacza to już dla nich wyższa filozofia, nie mówiąc już o zmianie koła czy czasami nawet zatankować auto. Starsze pokolenie jest zdania, że to wina zniesienia obowiązkowej służby wojskowej i powinno się do tego wrócić. Coś w tym jest bo kiedyś każdy facet musiał uwolnić się od mamusi i odsłużyć swoje co najmniej 9 miesięcy. Pomysł z powrotem może i słuszny chociażby żeby zobaczyć przerażenie w oczach tych dorosłych chłopców, ale niestety i do koszar zawitały łagodne obyczaje, gdzie służba przygotowawcza bardziej przypomina kolonie niż prawdziwe życie. To teraz coś z życia wzięte. Mężczyzna 35 lat, po rozwodzie, sam wynajmuje mieszkanie i pracuje, ale uzależniony od mamusi, a właściwie od niemałych pieniędzy, którymi mamusia go co miesiąc wspiera. Gdzie doskonale wie, że syn prowadzi hulaszczy tryb życia, a brak pieniędzy nie jest spowodowany alimentami tylko wiecznymi imprezami i panienkami. Oczywiście coś za coś. Mamusia ma ciągłą kontrole nad nim i on nawet nie chce się przeciwstawiać. Dorosły facet, który nawet nie umie do lekarza się zarejestrować, mało tego – nie dość, że mama to za niego zrobi to jeszcze razem z synem wchodzi do gabinetu. Może komuś coś pomoże historia z Włoch, gdzie matka poszła do sądu oskarżając dwóch synów 40+, że z nią mieszkają i nie mają zamiaru się wyprowadzić, ani pracować czy nawet założyć rodzinę. Synowie przegrali sprawę, musieli się wyprowadzić i zacząć żyć na własny rachunek. To przykład powszechnego we Włoszech zjawiska pozostawania dorosłych dzieci w domach rodziców i niechęci do usamodzielniania się. Rezultatem takiego zachowania jest braku perspektyw na stabilizację finansową i zawodową wielu młodych ludzi. Kiedyś dotyczyło to tylko Włoch teraz ta moda zawitała również do Polski Na całym świcie pojawiło się określenie jak metroseksualni faceci, czyli styl życia mężczyzn skupiający się na własnej cielesności i atrakcyjności oraz podążaniu za modą. Dobrze, że faceci dbają o siebie, tylko gdzieś zatarły się te granice między byciem schludnym a byciem narcystycznym. Chodzą na siłownie, niby dźwigają ciężary, a jak przychodzi co do czego to te góry mięśni nie idą w parze z siłą, a zwykły chuderlak przeskoczy fizycznie mięśniaka bez szyi. Starsze pokolenie było nauczone pracy i szacunku do zdobytych z trudem rzeczy, w czasach kiedy półki w sklepach były na pół puste. Rodzice 40+ opowiadają swojemu 16 letniemu synowi, że oni mieli biedne dzieciństwo nie mogli sobie pozwolić na wakacje czy zajęcia pozaszkolne na co ten nastolatek nie może narzekać bo ma wszystko. On im odpowiedział, żeby mieli pretensje do swoich rodziców, że byli tak mało zaradni życiowo i nie potrafili zagwarantować tego czego sobie wymarzyli ich dzieci.  Właśnie takie pokolenie „facetów” nam wyrosło i dalej rośnie, a będzie tylko gorzej mając takie wzorce. Pokolenie które, jest roszczeniowe i myśli, że rodzice będą żyć wiecznie. Mama wszystko załatwi, wypierze, ugotuje. Tata samochód zatankuje czy zaprowadzi do mechanika. Wychowani byliśmy w czasach gdzie nic nie było, a mimo to mieliśmy tak dużo. Dziś mamy wszystkiego pod dostatkiem, a z tego przybytku wychowaliśmy rozleniwione, bez ambicji pokolenie zniewieściałych chłopców bojących się życia.  To nie wróży nic dobrego dla tego świata, a prawdziwi mężczyźni z krwi i kości, tak jak dinozaury są skazani na wyginięcie. Dlatego szanujmy tych facetów, bo to gatunek na wymarciu. A jeśli chcecie przedłużyć ten zacny gatunek to nie jest za późno na wychowanie własnych synów. Będzie to wymagało samozaparcia, bycia konsekwentnym i nieugiętym, ale będzie warto. Przygotujcie swoje dzieci do dorosłego i samodzielnego funkcjonowania, zanim życie samo zweryfikuje ich gotowość. Wy może i tego nie zobaczycie, ale gdy wasz nieudolny syn niezdolny do samodzielnego bytowania zderzy się ze ścianą prawdziwego życia, to może mieć to dla niego tragiczne konsekwencje. Daniel Mucha Czytaj dalej

Babski kongres pełen muzyki, sztuki i dobrej energii

W Pisarzowicach odbył się Babski Kongres „Rozkwitaj”. Było muzycznie, twórczo i bardzo radośnie. Koncert, inspirujące rozmowy o sztuce oraz warsztaty malarskie sprawiły, że uczestniczki wróciły do domów z uśmiechem, nową energią i pięknymi wspomnieniami. W marcu w GCDT w Pisarzowicach spotkały się kobiety, by wspólnie spędzić inspirujące popołudnie podczas Babskiego Kongresu „Rozkwitaj”. Wydarzenie rozpoczął piękny koncert naszej utalentowanej muzycznie i wokalnie Pisarzowianko-Kozianki – Weroniki Cieślik. Artystka wprowadziła publiczność w klimat kobiecej wrażliwości, wykonując utwory m.in. Danuty Rinn, Anny German, Whitney Houston i Zbigniewa Wodeckiego, a także własne kompozycje. Jej występ spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem i szybko porwał do wspólnego śpiewania całą salę. Następnie uczestniczki wysłuchały prelekcji poświęconej warsztatowi malarskiemu prac pani Małgorzaty Kulczyk, których wystawę można było podziwiać podczas spotkania. Najwięcej emocji przyniosły jednak warsztaty „Akwarelowe kwiaty”, które poprowadziła kierowniczka GCDT, pani Magdalena Chrobak. Panie z uśmiechem wracały wspomnieniami do szkolnych lekcji plastyki i malowania farbami akwarelowymi w podstawówce, wspominając z rozrzewnieniem swoją nauczycielkę – panią Halinę Gacek. Tym razem jednak uczestniczki poznawały tajniki trudnej sztuki operowania wodą, farbą i pędzlem pod czujnym okiem prowadzącej. Nie brakowało śmiechu, żartów i twórczej swobody – niektóre prace przybrały wręcz abstrakcyjne formy. Na jednej z nich pojawiło się nawet jajeczko, z którego wyłonił się diabełek z uszami i kręconym ogonkiem. Panie z humorem prezentowały swoje „kwiatowe inspiracje”, a atmosfera była naprawdę wyjątkowa. Niestety, wszystko co dobre, kiedyś się kończy i trzeba było wracać do domów – może przygotować kolację dla męża czy włączyć pralkę. Jak jednak powiedziała jedna z uczestniczek: „Mogę spokojnie wracać do domu, bo tyle się dziś uśmiałam, ubawiłam i nabrałam energii – to moje!”. A na pamiątkę każda z pań wracała z pięknym goździkiem… choć już bez rajstop. Panie z pewnością pamiętają, o co chodzi – w końcu marzec to czas, gdy szczególnie świętujemy kobiety. Serdecznie dziękujemy kierowniczce pani Magdalenie oraz paniom z GCDT za wspaniale zorganizowane popołudnie, pełne radości, twórczej atmosfery i pysznych łakoci. Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij