Aktualności

0 0
Kłosuj Komentuj Ulubione

Udar mózgu

Udar nie jest chorobą osób starszych i zdarza się coraz częściej u tych po 40 roku życia, a nawet młodszych. Jest śmiertelnym zagrożeniem dla pacjenta, dlatego warto wiedzieć, co robić by udaru nie mieć i jak pomóc, jeśli wystąpi.

 

Co to jest udar mózgu?

Udar to obumarcie jakiejś części mózgu z powodu niewystarczającego zaopatrzenia tkanek w krew. Doprowadza to do upośledzenia określnych funkcji neurologicznych. Wyróżniamy udar krwotoczny (potocznie nazywany wylewem) i udar niedokrwienny. Udar krwotoczny powstaje w wyniku uszkodzenia ściany tętnicy i wylewu krwi do okolicznych tkanek. Udar niedokrwienny to zaburzenia drożności naczynia, przepływ krwi zostaje ograniczony lub całkowicie zablokowany. Najczęstszą przyczyną jest miażdżyca tętnic mózgowych lub zator.

Liczy się każda sekunda…

W przypadku, kiedy widzimy, że coś dziwnego dzieje się z nami lub inną osobą, trzeba szybko wezwać pomoc. Szybka reakcja otoczenia, może uratować życie.

Co powinno nas zaniepokoić?

- wykrzywiona twarz, opuszczony kącik ust,

- brak czucia po jednej stronie ciała, bądź chory czuje drętwienie,

- osłabienie kończyn po jednej stronie, utrata równowagi,

- niewyraźne mówienie, osłabienie mięśni języka i garda,

- zawroty głowy, bóle głowy

- zaburzenia widzenia, niedowidzące oko, ograniczenie pole widzenia.

Jeżeli pojawi się którykolwiek z powyższych objawów, należy jak najszybciej zadzwonić po pogotowie. Bardzo ważne jest zapamiętanie, o której godzinie zaczęły się zmiany, ponieważ przy udarze niedokrwiennym do 3 godzin lub czasami do 6 godzin po rozpoczęciu udaru wprowadzą w szpitalu specjalistyczne leczenie.

Czym grozi udar?

Udar mózgu powoduje obumieranie obszarów mózgu, które są odpowiedzialne za poszczególne funkcje organizmu. Możemy przestać mówić, mieć paraliż lub może dojść do zaburzeń zdolności poznawczych. Intensywna rehabilitacja może pomóc w przywracaniu utraconej sprawności, ale czasami niektórych zmian cofnąć się nie da. Ćwiczenia fizyczne i zabiegi fizjoterapeutyczne poprawiają sprawność ruchową i ogólne samopoczucie. U chorych z niedowładem kończyn potrzebna jest nauka chodzenia, a fizjoterapeuci poprawiają też sprawność rąk. Niektórzy chorzy muszą walczyć z afazją, mają trudności w nazywaniu przedmiotów, nie pamiętają imion znajomych osób i nie potrafią właściwie budować zdań. Wtedy pomocą służy logopeda. Pokonanie trudności emocjonalnych ułatwia psychoterapia. To ciężka praca dla chorego, specjalistów i dla całej rodziny.

Dlaczego?

Czasami nie wiadomo, co było przyczyną udaru. Można jednak wskazać czynniki, które zwiększają ryzyko jego występowania. Jeśli masz kłopoty z cukrzycą, chorobami układu krążenia (wady serca, migotanie przedsionków), nadciśnieniem tętniczym, podwyższonym cholesterolem, palisz papierosy, nadużywasz alkoholu, masz migrenę i przeżywasz stres, a do tego jesteś otyły to możesz mieć kłopoty.

 Jak się zabezpieczyć?

Najlepszym sposobem zapobiegania udarowi jest stosowanie zdrowej diety, regularne ćwiczenia, oraz unikanie palenia papierosów i ograniczenie picia alkoholu. Zazwyczaj zaleca się dietę niskotłuszczową i bogatą w błonnik. Duże ilości owoców i warzyw oraz produkty pełnoziarniste. Trzeba również zdecydowanie ograniczyć spożywanie soli.

No i oczywiście aktywność fizyczna. Takie zmiany pomogą uniknąć miażdżycy, wysokiego ciśnienia krwi i wysokiego poziomu cholesterolu. Warto o tym pamiętać, że nadwaga zwiększa ryzyko udaru mózgu o 30 %.

Powinno się również przeprowadzać badania okresowe i być pod kontrolą lekarza rodzinnego. Wczesne wykrywanie problemu i skuteczne zapobieganie to podstawa.

Liczy się głos wsparcia

Udar zmienia życie. Spośród osób, które przeżyją około 20% chorych wymaga stałej opieki, 30% osób wymaga pomocy w niektórych czynnościach, a 50% wraca do pełnej sprawności. Rehabilitacja po udarze mózgu jest procesem skomplikowanym i długotrwałym. Oprócz fizjoterapii i logopedii, ogromnie istotna jest pomoc psychologa, który pomoże przywrócić radość z życia, a także poczucie niezależności, aby pacjent nie czuł się ciężarem dla bliskich. Chory powinien nauczyć się radzić sobie ze stresem, a przede wszystkim odnaleźć się w życiu rodzinnym, osobistym i społecznym.

Bardzo ważna jest nasza pomoc, choć SMS ze słowami, które dadzą siłę do walki. Człowiek, który zachoruje, czeka na nasz głos wsparcia.

 

Sylwia Skulimowska

Redakcja mojaWieś ..

Udostępnij na facebook!

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

Tradycje, które łączą pokolenia

Kolorowe pisanki, zapach świeżo pieczonej baby i radosny śmiech przy świątecznym stole. Wielkanoc od lat pozostaje jednym z najbardziej rodzinnych i pogodnych świąt. To czas, gdy dawne zwyczaje spotykają się z nowoczesnością, a tradycje wciąż potrafią wywołać dziecięcy zachwyt. Wielkanoc w Polsce ma wyjątkowy smak i atmosferę. Już na kilka dni przed świętami domy wypełniają się krzątaniną: malowaniem jajek, pieczeniem mazurków i przygotowywaniem koszyczka ze święconką. Pisanki, od tych skromnie barwionych cebulą po misternie zdobione małe dzieła sztuki, są symbolem odradzającego się życia i jednym z najbardziej lubianych elementów świąt. Nieodłącznym zwyczajem jest także święcenie pokarmów w Wielką Sobotę. Koszyczki przystrojone bukszpanem, białą serwetką i kolorowymi wstążkami niosą do kościoła zarówno dzieci, jak i dorośli. W środku obowiązkowo znajdują się jajka, chleb, sól, kiełbasa i chrzan, każdy z tych produktów ma swoje symboliczne znaczenie, ale dla najmłodszych najważniejsze jest zwykle to, by w koszyczku znalazł się także czekoladowy zając. Niedzielne śniadanie wielkanocne to prawdziwe święto smaków i rodzinnego ciepła. Dzielenie się jajkiem, składanie życzeń i wspólne biesiadowanie przy stole pełnym żurku, białej kiełbasy oraz słodkości tworzą atmosferę bliskości. To moment, w którym tradycja najmocniej pokazuje swoją siłę, łączy pokolenia i przypomina, jak ważne są wspólne chwile. A potem przychodzi najbardziej wesoły akcent świąt, czyli lany poniedziałek. Śmigus-dyngus od lat wywołuje salwy śmiechu, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży, choć dorośli także często dają się porwać tej zabawie. Symboliczna odrobina wody ma przynieść szczęście i pomyślność, a przy okazji skutecznie budzi nawet największych śpiochów. Wielkanocne tradycje, choć zakorzenione w historii, wciąż mają w sobie świeżość i lekkość. To święta pełne kolorów, rodzinnego ciepła i małych rytuałów, które sprawiają, że co roku wracamy do nich z prawdziwą przyjemnością. Czytaj dalej

Wiosenne porządki: więcej niż mop i ścierka

Wiosenne porządki przed Wielkanocą często kojarzą się dziś głównie z praktycznym przygotowaniem domu na święta. Jednak zwyczaj ten ma znacznie starsze, przedchrześcijańskie korzenie, sięgające wierzeń dawnych Słowian. W ich świecie rytm życia wyznaczała natura, a przełom zimy i wiosny był jednym z najważniejszych momentów w roku, czasem odrodzenia, oczyszczenia i symbolicznego początku nowego cyklu życia. Dla Słowian zima była okresem „martwym”, związanym z ciemnością, chłodem i stagnacją. Wraz z nadejściem wiosny należało nie tylko przyjąć nowe życie, ale też aktywnie „usunąć” to, co stare i niepotrzebne. Porządki miały więc wymiar rytualny, nie chodziło wyłącznie o czystość, lecz o oczyszczenie przestrzeni z nagromadzonej przez zimę złej energii, chorób czy pecha. Wierzono, że brud, kurz i chaos mogą przyciągać negatywne siły, dlatego dokładne sprzątanie domu i obejścia było formą ochrony. Z tym okresem wiązały się także konkretne obrzędy. Jednym z najbardziej znanych było symboliczne „pożegnanie zimy”, czyli topienie lub palenie Marzanny, kukły uosabiającej śmierć, chłód i zastój. Ten rytuał miał oczyścić społeczność i zrobić miejsce dla nowej energii wiosny. W podobnym duchu sprzątano domy: wymiatanie śmieci czy kurzu mogło mieć znaczenie symboliczne – jakby „wymiatało się” stare troski i niepowodzenia. Często towarzyszyło temu także wietrzenie domostw, palenie ognia czy okadzanie ziołami, co miało dodatkowo wzmacniać efekt oczyszczenia. Ogień i dym były traktowane jako żywioły o właściwościach ochronnych i oczyszczających, zdolne odpędzać złe moce i przywracać równowagę. Kiedy na ziemie słowiańskie przyszło chrześcijaństwo, wiele z tych praktyk nie zniknęło, lecz zostało włączonych do nowego porządku religijnego. Wiosenne porządki zaczęto łączyć z przygotowaniami do Wielkanocy, ale ich pierwotny sens, odnowy i oczyszczenia, pozostał. Zmieniła się interpretacja, nie sama potrzeba. Dlatego patrząc na wiosenne sprzątanie tylko jako na obowiązek, łatwo przeoczyć jego głębszy wymiar. To echo dawnych rytuałów, w których człowiek próbował odzyskać harmonię z naturą i rozpocząć nowy etap życia „na czysto” – nie tylko w domu, ale i w sobie. Czytaj dalej

Sekret Twojej osobowości zapisany w kwiatach

Od wieków ludzie poszukują odpowiedzi na pytania o swój los, osobowość i relacje z innymi. Jedną z dróg jest astrologia – ale nie tylko w klasycznej, gwiezdnej odsłonie. Obok tradycyjnego zodiaku istnieje horoskop kwiatowy, który przypisuje każdej dacie urodzenia konkretną roślinę,  Skąd wziął się horoskop kwiatowy? To jeden z najbardziej subtelnych i „kobiecych” odcieni astrologii ezoterycznej. Zakłada, że rodzimy się pod „opieką” pewnej rośliny, której cechy odzwierciedlają naszą osobowość. Nie jest to system naukowy, lecz raczej symboliczna interpretacja natury. Współczesne wersje horoskopu kwiatowego są inspirowane mitologią celtycką – choć trzeba pamiętać, że druidzi nie pozostawili pisanych dokumentów, więc jest to rekonstrukcja, a nie udokumentowana tradycja. Mimo to horoskop kwiatowy cieszy się coraz większą popularnością. W najpowszechniej stosowanej wersji rok dzieli się na 36 kwiatów, z których każdy ma własną energię, temperament oraz sposób myślenia i działania. Poniżej znajdziesz opis wszystkich – sprawdź, który odpowiada Twojej dacie urodzenia ! Zimowy początek roku: Goryczka (1–10 stycznia): wytrwałość i odporność – osoby konsekwentne i cierpliwe. Oset (11–20 stycznia): siła i samodzielność. Nieśmiertelnik (21–31 stycznia): wrażliwość i potrzeba harmonii. Jemioła (1–10 lutego): dyplomacja. Kosmea (11–19 lutego): marzycielskość. Mimoza (20–28/29 lutego): empatia i delikatność. Wiosna: Mak (1–10 marca): pasja i magnetyzm. Lilia (11–20 marca): elegancja i duchowość. Tojad (21–31 marca): tajemniczość i analityczny umysł. Bodziszek (1–10 kwietnia): towarzyskość. Hortensja (11–20 kwietnia): skrytość i delikatność. Dalia (21–30 kwietnia): ambicja i wrodzona klasa. Konwalia (1–10 maja): czystość intencji. Kaczeniec (11–21 maja): radość. Margerytka (22–31 maja): naturalność. Lato: Dzwonek (1–11 czerwca): idealizm. Stokrotka (12–21 czerwca): skromność i siła. Tulipan (22 czerwca–1 lipca): serdeczność i spontaniczność. Lilia wodna (2–12 lipca): równowaga. Fiołek (13–23 lipca): lojalność i głębia uczuć. Dzika róża (24 lipca–2 sierpnia): odwaga i zmysłowość. Słonecznik (3–12 sierpnia): optymizm. Róża (13–23 sierpnia): pasja i pewność siebie. Hibiskus (24 sierpnia–2 września): artystyczna spontaniczność. Jesień: Goździk (3–12 września): praktyczność. Aster (13–22 września): intelekt i perfekcjonizm. Wrzos (23 września–3 października): introwertyczna wrażliwość. Kamelia (4–13 października): elegancja. Bez (14–23 października): emocjonalność i romantyzm. Frezja (24 października–2 listopada): uczuciowość. Orchidea (3–12 listopada): wyjątkowość. Piwonia (13–22 listopada): namiętność. Mieczyk (23 listopada–2 grudnia): odwaga. Zima: Mniszek (3–12 grudnia): spontaniczność. Lotos (13–22 grudnia): refleksja. Szarotka (23–31 grudnia): niezależność i siła charakteru. Aleksandra Koronna   Czytaj dalej

Gdzie Ci mężczyźni?

Gdzie Ci mężczyźni? Jak śpiewała Danut Rinn, gdzie Ci mężczyźni prawdziwi tacy, na miarę czasów? No właśnie porównując panów z jej czasów, a obecnych facetów to można śmiało powiedzieć że wtedy byli prawdziwi mężczyźni. Dziś prawdziwi faceci to panowie 50+ choć i młodsi się zdarzają. Patrząc na obecne młode pokolenie, które dorasta na naszych oczach, aż chce się zaśpiewać „dziś prawdziwych mężczyzn już nie ma”. Kiedyś się mówiło, żeby komuś dogryźć: jesteś facet czy szelki? Ze smutkiem można stwierdzić, że nawet na szelki większość nie zasługuje. Rośnie nam pokolenie nieudolnych dorosłych dzieci kompletnie nieprzystosowanych do życia. Czego się spodziewać, czym skorupka za młodu na siąknie, tym w dorosłym życiu trąci. Dzieci wychowywane do lat 90 nauczone były odpowiedzialności i samodzielności, życia uczyły się z podwórka, bo rodzice wiecznie w pracy. Teraz dmucha się i chucha na dzieci, wyręcza we wszystkim, skacze się nad nimi jak nad tym jajkiem, które teraz trąci niewydarzeniem życiowym. Rośnie w Polsce plaga dzieci, które mieszkają z rodzicami i nie zamierzają się nigdzie ruszać. Nie mamy tu na myśli osób których zwyczajnie nie stać, bo zarobki niskie, a życie drogie, tylko tych facetów, którzy świadomie siedzą przy rodzicach bo im tak wygodnie. Za nic nie płacą, nie obchodzą ich za co kupić jedzenie czy zapłacić rachunki. Nikt tak nie ugotuje jak mama czy nie wypierze brudnych majtek. I tu o dziwo przeważnie matczyna miłość i nadopiekuńczość tak zdusiło to dziecko, że jest nieporadne życiowo. Jeśli już taki maminsynek się wyprowadzi to tylko do innej kobiety, czytaj żony, która przejmie opiekę nad dorosłym dzieckiem.  Starsze pokolenie jest nauczone szanować pieniądze i doświadczać skąd się biorą. Obecni dwudziestoparolatkowie nie imają się żadnego zajęcia, które nie spełni ich wysokich wymagań finansowych. A najlepiej nic nie robić, a żeby pieniążki same wpływały na konto. Kiedyś każdy facet musiał pracować bo był głową rodziny i na jego barkach było utrzymanie żony i dzieci. Teraz faceci to „cztery litery”, żeby brzydko nie napisać, którzy uciekają od odpowiedzialności. Co najgorsze nie wykazują jakichkolwiek skłonności żeby nauczyć się czegokolwiek. Mamy pokolenie „chłopców” bo na miano faceta nie zasługują, którzy nie umieją gotować, zmywać. Obsługa pralki czy odkurzacza to już dla nich wyższa filozofia, nie mówiąc już o zmianie koła czy czasami nawet zatankować auto. Starsze pokolenie jest zdania, że to wina zniesienia obowiązkowej służby wojskowej i powinno się do tego wrócić. Coś w tym jest bo kiedyś każdy facet musiał uwolnić się od mamusi i odsłużyć swoje co najmniej 9 miesięcy. Pomysł z powrotem może i słuszny chociażby żeby zobaczyć przerażenie w oczach tych dorosłych chłopców, ale niestety i do koszar zawitały łagodne obyczaje, gdzie służba przygotowawcza bardziej przypomina kolonie niż prawdziwe życie. To teraz coś z życia wzięte. Mężczyzna 35 lat, po rozwodzie, sam wynajmuje mieszkanie i pracuje, ale uzależniony od mamusi, a właściwie od niemałych pieniędzy, którymi mamusia go co miesiąc wspiera. Gdzie doskonale wie, że syn prowadzi hulaszczy tryb życia, a brak pieniędzy nie jest spowodowany alimentami tylko wiecznymi imprezami i panienkami. Oczywiście coś za coś. Mamusia ma ciągłą kontrole nad nim i on nawet nie chce się przeciwstawiać. Dorosły facet, który nawet nie umie do lekarza się zarejestrować, mało tego – nie dość, że mama to za niego zrobi to jeszcze razem z synem wchodzi do gabinetu. Może komuś coś pomoże historia z Włoch, gdzie matka poszła do sądu oskarżając dwóch synów 40+, że z nią mieszkają i nie mają zamiaru się wyprowadzić, ani pracować czy nawet założyć rodzinę. Synowie przegrali sprawę, musieli się wyprowadzić i zacząć żyć na własny rachunek. To przykład powszechnego we Włoszech zjawiska pozostawania dorosłych dzieci w domach rodziców i niechęci do usamodzielniania się. Rezultatem takiego zachowania jest braku perspektyw na stabilizację finansową i zawodową wielu młodych ludzi. Kiedyś dotyczyło to tylko Włoch teraz ta moda zawitała również do Polski Na całym świcie pojawiło się określenie jak metroseksualni faceci, czyli styl życia mężczyzn skupiający się na własnej cielesności i atrakcyjności oraz podążaniu za modą. Dobrze, że faceci dbają o siebie, tylko gdzieś zatarły się te granice między byciem schludnym a byciem narcystycznym. Chodzą na siłownie, niby dźwigają ciężary, a jak przychodzi co do czego to te góry mięśni nie idą w parze z siłą, a zwykły chuderlak przeskoczy fizycznie mięśniaka bez szyi. Starsze pokolenie było nauczone pracy i szacunku do zdobytych z trudem rzeczy, w czasach kiedy półki w sklepach były na pół puste. Rodzice 40+ opowiadają swojemu 16 letniemu synowi, że oni mieli biedne dzieciństwo nie mogli sobie pozwolić na wakacje czy zajęcia pozaszkolne na co ten nastolatek nie może narzekać bo ma wszystko. On im odpowiedział, żeby mieli pretensje do swoich rodziców, że byli tak mało zaradni życiowo i nie potrafili zagwarantować tego czego sobie wymarzyli ich dzieci.  Właśnie takie pokolenie „facetów” nam wyrosło i dalej rośnie, a będzie tylko gorzej mając takie wzorce. Pokolenie które, jest roszczeniowe i myśli, że rodzice będą żyć wiecznie. Mama wszystko załatwi, wypierze, ugotuje. Tata samochód zatankuje czy zaprowadzi do mechanika. Wychowani byliśmy w czasach gdzie nic nie było, a mimo to mieliśmy tak dużo. Dziś mamy wszystkiego pod dostatkiem, a z tego przybytku wychowaliśmy rozleniwione, bez ambicji pokolenie zniewieściałych chłopców bojących się życia.  To nie wróży nic dobrego dla tego świata, a prawdziwi mężczyźni z krwi i kości, tak jak dinozaury są skazani na wyginięcie. Dlatego szanujmy tych facetów, bo to gatunek na wymarciu. A jeśli chcecie przedłużyć ten zacny gatunek to nie jest za późno na wychowanie własnych synów. Będzie to wymagało samozaparcia, bycia konsekwentnym i nieugiętym, ale będzie warto. Przygotujcie swoje dzieci do dorosłego i samodzielnego funkcjonowania, zanim życie samo zweryfikuje ich gotowość. Wy może i tego nie zobaczycie, ale gdy wasz nieudolny syn niezdolny do samodzielnego bytowania zderzy się ze ścianą prawdziwego życia, to może mieć to dla niego tragiczne konsekwencje. Daniel Mucha Czytaj dalej

Babski kongres pełen muzyki, sztuki i dobrej energii

W Pisarzowicach odbył się Babski Kongres „Rozkwitaj”. Było muzycznie, twórczo i bardzo radośnie. Koncert, inspirujące rozmowy o sztuce oraz warsztaty malarskie sprawiły, że uczestniczki wróciły do domów z uśmiechem, nową energią i pięknymi wspomnieniami. W marcu w GCDT w Pisarzowicach spotkały się kobiety, by wspólnie spędzić inspirujące popołudnie podczas Babskiego Kongresu „Rozkwitaj”. Wydarzenie rozpoczął piękny koncert naszej utalentowanej muzycznie i wokalnie Pisarzowianko-Kozianki – Weroniki Cieślik. Artystka wprowadziła publiczność w klimat kobiecej wrażliwości, wykonując utwory m.in. Danuty Rinn, Anny German, Whitney Houston i Zbigniewa Wodeckiego, a także własne kompozycje. Jej występ spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem i szybko porwał do wspólnego śpiewania całą salę. Następnie uczestniczki wysłuchały prelekcji poświęconej warsztatowi malarskiemu prac pani Małgorzaty Kulczyk, których wystawę można było podziwiać podczas spotkania. Najwięcej emocji przyniosły jednak warsztaty „Akwarelowe kwiaty”, które poprowadziła kierowniczka GCDT, pani Magdalena Chrobak. Panie z uśmiechem wracały wspomnieniami do szkolnych lekcji plastyki i malowania farbami akwarelowymi w podstawówce, wspominając z rozrzewnieniem swoją nauczycielkę – panią Halinę Gacek. Tym razem jednak uczestniczki poznawały tajniki trudnej sztuki operowania wodą, farbą i pędzlem pod czujnym okiem prowadzącej. Nie brakowało śmiechu, żartów i twórczej swobody – niektóre prace przybrały wręcz abstrakcyjne formy. Na jednej z nich pojawiło się nawet jajeczko, z którego wyłonił się diabełek z uszami i kręconym ogonkiem. Panie z humorem prezentowały swoje „kwiatowe inspiracje”, a atmosfera była naprawdę wyjątkowa. Niestety, wszystko co dobre, kiedyś się kończy i trzeba było wracać do domów – może przygotować kolację dla męża czy włączyć pralkę. Jak jednak powiedziała jedna z uczestniczek: „Mogę spokojnie wracać do domu, bo tyle się dziś uśmiałam, ubawiłam i nabrałam energii – to moje!”. A na pamiątkę każda z pań wracała z pięknym goździkiem… choć już bez rajstop. Panie z pewnością pamiętają, o co chodzi – w końcu marzec to czas, gdy szczególnie świętujemy kobiety. Serdecznie dziękujemy kierowniczce pani Magdalenie oraz paniom z GCDT za wspaniale zorganizowane popołudnie, pełne radości, twórczej atmosfery i pysznych łakoci. Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij