Nasze Sukcesy

0 4
Kłosuj Komentuj Ulubione

Spotkanie z Twórcami i Animatorami kultury Powiatu Bielskiego a.d.2018

W Starostwie Powiatu Bielskiego w środę 31 stycznia , było doniosłe, radosne wydarzenie, a to za sprawą wspaniałych artystów, twórców, działających na terenie powiatu bielskiego,a w szczególności artystów działających i promujących Powiat na arenie nie tylko naszej Małej Ojczyzny, ale i poza nią.

Obecni także byli zaproszeni goście, wicewojewoda śląski Jan Chrząszcz, Posłowie na Sejm RP Jacek Falfus,Stanisław Pięta,Mirosław Suchoń,Jerzy Janik, wicestarosta Grzegorz Szetyński, wójtowie, burmistrzowie poszczególnych Gmin, dyrektor Książnicy Beskidzkiej Bogdan Kocurek ,prezes RZKRiOR w Bielsku-Białej oraz radna Sejmiku województwa śląskiego pani Danuta Kożusznik,kierownik Biura Promocji pani Jolanta Konior ze swoim sztabem wspaniałych dziewczyn, które to przygotowały i pełniły pieczę nad porządkiem organizacyjnym, pracownicy Bibliotek Gminnych, dyrektorzy Domów Kultury oraz przewodniczące Kół Gospodyń Wiejskich powiatu.

Osoby szczególnie zasłużone, twórcy i animatorzy zostali zaproszeni przez Starostę Andrzeja Płonkę oraz przewodniczącego rady Jana Borowskiego,by złożyć gratulacje,uznanie i podziękować tym wspaniałym ludziom za ich wieloletni wkład na rzecz rozwoju kultury w powiecie bielskim. Kiedyś ktoś powiedział; „kulturę tworzy człowiek, ale i kultura tworzy człowieka, bo od dawien dawna kultura jest towarzyszem życia codziennego każdego z nas.”Dzięki pielęgnowaniu dóbr kultury, każdy z nas uczy się o wybitnych ludziach, poznaje ich. Poznaje ich dzieła -zatrzymane chwile w czasie,bo kiedy tych wspaniałych ludzi nie będzie, będą ich rękodzieła,prace artystyczne, będzie świadectwo ich istnienia, a jeżeli my będziemy pamiętać, następne pokolenia będą pamiętać o nas. Zostały także wręczone odznaczenia. Brązowy medal „Zasłużony kulturze-Gloria Artis” otrzymał pan Florian Kohut z Rudzicy ,którego znakiem firmowym jest „Strach polny”.Odznakę „Zasłużony dla kultury Polskiej” pan Czesław Kubik artysta ludowy-rzeźbiarz (Czechowice-Dziedzice),a Dyplom Honorowy Ministra Kultury Zespół Regionalny „Jasieniczanka” z Jasienicy.

Naszą Gminę Wilamowice reprezentowały i otrzymały wyróżnienia trzy bardzo energiczne kobiety.

Pierwsza to pani dr Jolanta Danek,twórczyni, założycielka i prowadząca od trzydziestu lat Zespół „Cepelia Fil -Wilamowice”. Autorka wydawnictw książkowych stanowiących nieoceniony wkład w propagowanie kultury wilamowskiej w kraju jak i poza granicami. Współautorka licznych akcji promujących nie tylko Gminę Wilamowice, ale powiat w kraju jak i za granicą. Odznaczona medalami ”Za zasługi dla Cepelii”,w 2007 roku Minister Kultury Dziedzictwa Narodowego przyznał pani Jolancie Danek odznakę „Zasłużony dla kultury polskiej”.W 2013 roku otrzymała medal Zasłużony Kulturze „Gloria-Artis”.Ponadto trzykrotnie uhonorowana nagrodą Starosty Bielskiego,za szczególne osiągnięcia dla kultury Powiatu Bielskiego.

Druga to pani Urszula Kucharska (dla pani Urszuli Kucharskiej jest to już drugie wyróżnienie z rąk Starosty).Kierowniczka Wiejskiego Domu Kultury w Pisarzowicach oraz członkini KGW w Pisarzowicach prowadzi dwie grupy teatralne, Teatrzyk dziecięcy „Debiucik” i Teatr „Bezimienni”. Sama też jest reżyserem , scenarzystą spektakli,które wystawia. Obie grupy teatralne zdobywały i zdobywają nagrody i wyróżnienia od szeregu już lat. Inicjatorka i organizatorka od 5 lat „Festiwalu Kultury Wszelakiej” Założycielka i prowadząca Akademię Złotego Wieku w WDK w Pisarzowicach. Od szeregu też lat organizuje i prowadzi w trakcie ferii zimowych i wakacji, serię warsztatów dla dzieci i młodzieży „Artystyczne ferie i wakacje”. Najbardziej popularne są warsztaty rękodzielnicze Klubu Rękodzieła CafeART, na których to powstają „cudeńka” oraz „cuda -wianki” cieszące niejedno oko. Dzięki jej pomysłom, efektywnemu zarządzaniu, wspaniałej organizacji przez cały rok,w Domu Kultury w Pisarzowicach, każdy chętny ,może znaleźć coś dla siebie i przyjemnie spędzić czas. Dla ciekawostki w miesiącu styczniu br roku przez Wiejski Dom Kultury w Pisarzowicach przewinęło się ok.1000osób. Świetna fotografka ,mająca na swoim koncie wiele wystaw dokumentujących jej podróże po świecie,gdyż jako kulturoznawca interesuje się kulturą innych krajów.

Trzecia to pani Jadwiga Piłot, przewodnicząca KGW na Kaniówku w Dankowicach, a obecnie prezes Zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół Kaniówka. Pani Jadwiga Piłot w budynku świetlicy prowadzi zajęcia z dziećmi z Kaniówka, warsztaty plastyczne,spotkania, konkursy, zajęcia bibułkarskie i ceramiczne. Warto podkreślić jej zdolności malarskie. Spod jej drobnych dłoni wychodzą piękne obrazy przedstawiające naturę;kwiaty, pola,łany zbóż. Działaczka w grupach charytatywnych parafii. Przywiązuje dużą wagę do propagowania lokalnych tradycji, obrzędów,dziedzictwa kulinarnego. Dzięki jej pomysłom artystycznym,imprezy środowiskowe (dożynki, kulinaria czy Wilamowskie Śmiergusty”) dekorowane są jej rękodziełem artystycznym.

Całą uroczystość, uświetnił występ ZR „Zabrzeg” z Zabrzega.

W kuluarach można było podziwiać wystawę płaskorzeźb pana Czesława Kubika.

Cecylia P. z Koło Gospodyń Wiejskich Pisarzowice

Udostępnij na facebook!

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

Piknik Poznaj Las

7 sierpnia na Kortach na Mniszkach odbył się Piknik Poznaj las-Kalejdoskop Aktywności dla dzieci i dorosłych Odbył się kurs samoobrony dla kobiet od 14+ roku życia za zgodą rodziców.. ciekawe doświadczenie.Spotkalismy się z Mistrzyniami Świata w Karate, które są również kobietami, niektore mają swoje dzieci i rodziny.Pan trener wszystko powiedział p drużynie.Gdzie wyjeżdżają od ilu lat trenują.Jak to wygląda w praktyce.Mozna bylo zrobić sobie zdjęcie z drużyną i zdobyć autograf.Dzieci skorzystały z możliwości przejścia ścieżka edukacyjna.KGW Mniszki zakupiło ją z dotacji.Dzieci poznaly wiele szczegółów z życia zwierząt.Miedzy innymi jak zachowuje się sowa, że lis jest płochliwym zwierzęciem.Ponadto poznały jakie grzyby można zbierać a jakie są trujące.Jakie drzewa najczęściej można spotkać w lesie.Plakaty rozmieszczone na Pikniku przygotowane przez Lasy Państwowe wniosly do obiegu informację.Zagrozone gatunki, tablice z grzybami, ptakami.Mieszkancy mogli zobaczyć i wziąść ulotki dotyczące,, Jak prowadzić oszczędny dom '' Oczywiście dla wszystkich były nagrody. Cieszy widok wspólnej pracy rodziców z dziećmi.Dla dorosłych mam i babc odbył się konkurs,, Liczymy zwierzęta wlesie.Mozna było zrobić gniazdo .Odbyło się łowisko dla dzieci. Maluchy łowiły ryby na wędkę.Na stole KGW Mniszki wiele pyszności kojarzonych z lasem I regionalnychDziekujemy mieszkańcom za udział. Serdeczne podziękowania składamy Lesniczemu Lasów Państwowych ze Skulska Panu Hendrykowi Cwiklinskiemu, Nadlesnictwu z Konina i Miradz oraz Wojtowi Gminy Skulsk za udostępnienie Kortów na to działanie. Czytaj dalej

Żniwa i tradycje z nimi związane

Żniwa to czas zbioru zbóż, to  wyjątkowe wydarzenie dla rolników. W rodzimej kulturze zajmują bardzo ważne miejsce. Towarzyszą im żniwne piosenki, zwyczaje i święta. I to już od czasów pogańskich. W naszym klimacie zbiory zaczynają się w czerwcu, a kończą zazwyczaj w sierpniu. Zbieramy wszystko, co u nas rośnie, czyli m.in. żyto, pszenicę, jęczmień, owies, pszenżyto i  rzepak. Zboże od wieków było podstawą ludzkiego pożywienia, otaczano je czcią, jako symbol życia, dobra, płodności, dostatku, pożytecznej pracy i błogosławieństwa Bożego. Według legendy ludowej o Matce Boskiej zboża zostały podarowane  ludziom przez samego Boga. Zboża miały kłosy na całej długości – od ziemi aż po wierzchołek. Dlatego ludzie zawsze mieli chleba pod dostatkiem i nigdy nie głodowali. Z czasem tak przywykli do tego dobrobytu, że przestali szanować chleb. W końcu nie wytrzymał. „Skoro nie umiecie uszanować Bożego daru, to nie będziecie go mieli wcale! – zawołał i zamierzał pozbawić wszystkie zboża kłosów tak, aby ludzie nie mieli z nich ziarna. Uderzył w chmurę i zesłał na ziemię deszcz, który padał bez końca przez 40 dni i nocy. Tak się złożyło, że był to czas żniw, woda zalewała kłosy aż po same czubki. Wówczas na ludzi i na wszystko, co żyło,  padł wielki strach i widmo głodu. I byłby świat przepadł bez ratunku, gdyby nie Matka Boska, która zaczęła prosić Boga Ojca, aby ulitował się nad ludźmi i nad ich niedolą. „Jeżeli nie będzie w ogóle ziarna – pomyślała – to ludzie będą umierać z głodu”.  Prosząc tak i modląc się za ludzi,  spłynęła wraz z deszczem na zalane pola. Pociągnęła za kłosy zbóż, wyciągając je nieco nad wodę,  poprosiła Boga, aby choć tyle zostawił dla nich. Jej prośba została wysłuchana, woda wsiąkła w ziemię. Od tamtej pory ziarno w zbożach znajduje się tylko w niewielkich kłosach na samym czubku źdźbła.  I do dzisiaj ta uratowana przez Matkę Bożą długość kłosa daje chleb wszystkim ludziom, chroniąc ich od głodu.  Na wsi przestrzegano też pewnych rytuałów, które miały zapewnić udane zbiory. Nigdy nie rozpoczynano żniw ani w poniedziałek, ani w piątek. Najlepszym dniem tygodnia, by skosić, chociaż jeden snopek zboża, była sobota. – Sobota jest dniem poświęconym Matce Boskiej i stąd ten zwyczaj ,wierzono, że dzięki temu dopisze pogoda w czasie żniw i zboże będzie suche. Pszenica zajmowała w kulturze ludowej  ważne miejsce: jako zboże chlebowe, również z racji faktu, że to z mąki pszenicznej, białej, wypiekano świąteczne chleby, bułki i ciasta – lepsze niż jedzone na co dzień pieczywo żytnie, owsiane czy też jęczmienne, ale też z powodu powiązania ją ze sferą sacrum i stawiania w opozycji do chwastów, jako siły diabelskiej - Pan Bóg pszenicę mnoży, a diabeł kąkol sporzy. Z pszenicy wypieka się także hostię i opłatek, a w dawnej tradycji weselny kołacz i wigilijną kutię przyrządzano koniecznie z mąki pszennej. Miejsca ważne, choć nieco mniej od pszenicy, przypadały także żytu, owsu i jęczmieniowi, jako tym, których używano do wypieków powszednich i produkcji alkoholu. Zboża  były stałym elementem obrzędów i obyczajów ludowych, z których wiele manifestowało się właśnie w czasie żniw i to na nich dzisiaj się skupię. Z początkiem żniw związany był słowiański obyczaj zażynek, czyli rozpoczęcia zbiorów. Kiedy słoma nabierała odpowiedniego koloru, a ziarno stawało się odpowiednio twarde, wiadomo było, że nadszedł czas żniw, który wyznaczał głos przepiórki. Pierwsze kłosy  ścinano w środę lub sobotę były to dni poświęcone słowiańskiej bogini Mokoszy, a później, po przybyciu chrześcijaństwa na ziemie polskie, Matce Boskiej. Początek żęcia wyznaczał gospodarz, który stawał na skraju pola i z odkrytą głową prosił siły wyższe o pomoc. Następnie ostrzył podaną mu uprzednio kosę, robił znak krzyża i przystępował do koszenia – z czasem utarł się zwyczaj, aby koszenie rozpoczynać od miejsca uprzednio obsianego święconym ziarnem w formie krzyża. Po pierwszym koszeniu gospodyni rozkładała na ziemi białe płótno i częstowała chlebem, kiełbasą i gorzałką, a pierwszy skoszony snop przechowywano do Święta Godowego. Do żniw wstawano zwykle przed świtem, aby móc w ciągu dnia, w czasie największych upałów zrobić sobie przerwę na posiłek i odpoczynek – jak również dla ochrony przed południcami, które krzywdzić miały pracujących w południe żniwiarzy. Często też w czasie pracy śpiewano, rytm pieśni pomagał bowiem w utrzymaniu tempa. Bardzo pilnowano, aby na ściernisku nie został ani jeden kłos. Na początku też żęto zboże sierpem, ponieważ kosę uważano za atrybut śmierci, z czasem jednak przekonano się do niej, jako narzędzia żniw, co pozwoliło na znaczne przyspieszenie prac. Konsekwencją tego był jednak spadek jakości słomy. Na zakończenie żniw na polu pozostawiano fragment zboża. Przystrajano go kwiatami i stanowił on symbol ich zakończenia. Kłosy ścięte z tego miejsca wykorzystywane były podczas przypadającego na 15 sierpnia święta Matki Boskiej Zielnej. Współczesny człowiek żyje inaczej od swoich przodków, ale trudno powiedzieć, czy nie lepiej. Rolnik stał się samowystarczalny i nie ma potrzebuje, by sąsiedzi przychodzili do pomocy podczas żniw. Wsiada do nowoczesnego kombajnu i sam kosi od rana do wieczora. Nawet z nikim nie porozmawia. Dawniej praca była ciężka, ale ludzie na polu mieli czas  rozmowy i spotkania. Już teraz sąsiad z sąsiadem nie usiądzie na miedzy, by pogadać o wszystkim i o niczym. Takie czasy nastały. Magdalena Studzińska     (s) Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij