Aktualności

0 0
Kłosuj Komentuj Ulubione

Spotkanie w gronie tysięcy kobiet

Gospodynie z całej Polki kolejny, już 13 raz odwiedziły Licheń. Ogólnopolski Zjazd Kół Gospodyń Wiejskich i Innych Organizacji Kobiecych z terenów wiejskich to już nasza rodzima tradycja. Powspominajmy! 

To było spotkanie pełen niespodzianek, wzruszeń i radości. Pogoda dopisała, panie z Kół Gospodyń Wiejskich licznie zjechały i zaprezentowały swoje lokalne tradycje, wyroby rękodzielnicze i kulinarne pyszności.

- Każde z naszych spotkań jest inne - mówi Wandą Waleriańczyk, pomysłodawczyni zjazdów i szefowa Stowarzyszenia Polska Gospodyni. - Ale z roku na rok widać pewną tendencję. O wiele więcej kobiet przyjeżdża do nas w niedzielę niż pierwszego dnia, który ma bardziej jarmarkowy charakter. Te potrzeby duchowe znacznie dominują. Kobiety przyjeżdżają z prośbami i intencjami, modlą się wspólnie.

A w soboty, pierwszego dnia zjazdu życie tętni różnego rodzaju rozrywkami, koncertami i innymi przedsięwzięciami. Do licheńskich tradycji zjazdu należą już konkursy kulinarne, wokalne i rękodzielnicze. W tym roku Koła Gospodyń Wiejskich brały udział w konkursach kulinarnych na potrawy, których wspólnym elementem była wiśnia we wszystkich odsłonach. W zmaganiach konkursowych brało około 20 Kół Gospodyń. W tej kategorii najlepsze było KGW Książenice wygrywając starcie na smaki pieczenią w sosie wiśniowym. Drugie miejsce zajęły panie z KGW Bracholina z zamarynowanymi udkami kaczymi w sosie wiśniowym. Gospodynie z KGW z Łuszcewa podały jurorom filet z kurczaka w wiśniowym sosie i zdobyły trzecią nagrodę.

Najpiękniejsze stoicko zaprezentowały panie z KGW Mniszki, w tej kategorii drugie miejsce zdobyły gospodynie z KGW Gęsin, trzecie było KGW Książenice.

Kolejne konkursowe starcie dotyczyło słodkości i wypieków. Tutaj mistrzyniami okazały się panie z KGW Wygoda z ciastem za wiśniową chmurką. Mus chałwowy z wiśnią autorstwa KGW Preczów i smakowity zawrót głowy z wiśnią KGW Rąbczyn zajęły ex aequo drugie miejsce, trzecie były gospodynie z KGW Dziarskie Zyranie z Brzezinek z sernikiem z wiśniami.

Najlepsza nalewkę zrobiły gospodynie z KGW z Preczowa, drugia w tej kategorii była nalewka Małgorzaty Bejmy pracownicy Urzędu Gminy w Wągrowcu, trzecie miejsce zajęła nalewka KGW Honoratka z gm. Ślesin.

Mistrzyniami rękodzieła zostały okrzyknięta gospodynie z KGW z Górki Lubartowskiej . Panie pokazały jurorom swoje szydełkowe dzieła. Drugie miejsce zajęła ludowa twórczyni Agnieszka Radomska z Czarnocina, trzecie miejsce zdobyła twórczość warsztatów terapii zajęciowej z Wągrowca.

W Lichenu nie mogło zabraknąć również muzyki, śpiewu i tańca. W tej kategorii najlepszy był zespół KGW Żeliszowianie , drugie miejsce zajął zespół 30+ z Czarnocina z trzecie zespół Wesółka z KGW Stadło.

- Jak co roku działo się bardzo dużo - dodaje Wanda Waleriańczyk. - Dopełnieniem wszystkich wydarzeń było narodowe czytanie „Nad Niemnem”, w które zaangażowały się dzieci ze Szkoły Podstawowej w Licheniu. To współgrało z naszym spotkaniem odnosząc się do wsi, folkloru i patriotyzmu.

Niedziela była pełna kolorów i wzruszeń. Spora grupa gospodyń na poranny spacer różańcowy założyły regionalne stroje ludowe.

- Korowód, w którym poszły był bardzo długi i przepiękny – dodaje pomysłodawczyni zjazdów. - Msza z piękną oprawą muzyczną poruszyła wszystkich zebranych. Ta część zjazdu rozwija się najmocniej. To modlitwa i sanktuarium jest naszym najważniejszym punktem programu.

Gospodynie pożegnały się we wspaniałej, jak co roku atmosferze i obiecały, że znowu za rok spotkają się w Licheniu.

- Po prostu nie wyobrażają sobie nie przyjechać kolejny raz – dodaje pani Wanda. - To nas bardzo motywuje do działania i organizacji kolejnych takich wydarzeń.

A moc tych spotkań jest ogromna.

- Moc jest w kobietach, a są ich tu co roku tysiące – dodaje pani Wanda. - Jedynie w czasie pandemii spotkania odbywały się w mocno okrojonym składzie. Ale magia tego miejsca, magia Lichenia jest ogromna.

Redakcja mojaWieś ..

Udostępnij na facebook!

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

Światowy Dzień Pszczół – mali bohaterowie wielkiego świata

20 maja obchodzimy Światowy Dzień Pszczół – święto ustanowione przez Organizację Narodów Zjednoczonych, którego celem jest zwrócenie uwagi na ogromną rolę pszczół i innych owadów zapylających w życiu człowieka oraz w funkcjonowaniu całego ekosystemu. Data nie jest przypadkowa – tego dnia urodził się Anton Janša, słoweński pionier nowoczesnego pszczelarstwa. Choć pszczoły są niewielkie, ich znaczenie dla świata jest ogromne. To właśnie dzięki nim możliwe jest zapylanie wielu gatunków roślin uprawnych i dziko rosnących. Szacuje się, że około 75 procent światowych upraw roślin spożywczych zależy przynajmniej częściowo od pracy owadów zapylających. Bez pszczół trudno byłoby wyobrazić sobie sady pełne jabłoni, pola rzepaku czy bogactwo warzyw i owoców na naszych stołach. Pszczoły gwarancją bezpieczeństwa żywnościowego Praca pszczół ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo żywnościowe ludzi. Dzięki zapylaniu roślin zwiększają się plony, poprawia się jakość owoców i nasion, a także różnorodność biologiczna. Owady te odgrywają więc kluczową rolę nie tylko w rolnictwie, ale również w zachowaniu równowagi w przyrodzie. Niestety, od wielu lat obserwuje się spadek liczebności pszczół i innych zapylaczy. Przyczyn tego zjawiska jest wiele – zmiany klimatu, stosowanie środków ochrony roślin, choroby, pasożyty, a także zanik naturalnych siedlisk i ograniczanie bioróżnorodności. Coraz częściej mówi się o konieczności podejmowania działań chroniących owady zapylające, zanim ich populacje zostaną nieodwracalnie osłabione. Jak możemy pomagać pszczołom? Ochrona pszczół nie wymaga wielkich wyrzeczeń. Każdy z nas może przyczynić się do poprawy warunków życia owadów zapylających. Wystarczy sadzić rośliny miododajne, ograniczać koszenie trawników, unikać stosowania chemicznych środków ochrony roślin czy pozostawiać miejsca przyjazne naturze. Coraz większą popularnością cieszą się także łąki kwietne, pasieki miejskie oraz akcje edukacyjne prowadzone w szkołach i lokalnych społecznościach. Dzięki nim rośnie świadomość ekologiczna i wiedza na temat znaczenia pszczół dla człowieka. Miód – dar natury Światowy Dzień Pszczół to również okazja do docenienia pracy pszczelarzy oraz produktów pszczelich. Miód od wieków ceniony jest nie tylko za walory smakowe, ale także właściwości zdrowotne. Oprócz niego pszczoły dostarczają również pyłek kwiatowy, propolis czy wosk, wykorzystywane w medycynie, kosmetyce i przemyśle spożywczym. Kupując lokalny miód od sprawdzonych pszczelarzy, wspieramy rodzime pasieki i przyczyniamy się do ochrony pszczół. W trosce o przyszłość Światowy Dzień Pszczół przypomina, że los człowieka i przyrody są ze sobą nierozerwalnie związane. Bez pszczół świat byłby uboższy nie tylko pod względem przyrodniczym, ale również gospodarczym i społecznym. Dlatego warto każdego dnia pamiętać o tych niezwykłych owadach i podejmować działania, które pomogą im przetrwać dla dobra przyszłych pokoleń. Czytaj dalej

Gdy ląkotka mówi: stop! — historia pewnego kolana

Wszystko zaczęło się niewinnie. Po jednym z treningów tanecznych poczułam nagłe kłucie w kolanie. Zrzuciłam to na zmęczenie, przeciążenie, może nie do końca poprawne ustawienie nogi. Kilka dni później, kiedy wchodziłam po schodach, ból powrócił mocno… Kolano „odmówiło” współpracy, a ląkotka, o której później przeczytałam, odezwała się wyraźnym, przenikliwym sygnałem. To był moment, w którym zrozumiałam, że to nie zwykła dolegliwość – to coś poważniejszego. Szok, bezradność i ból zmieszały się ze sobą, a ja zaczęłam szukać odpowiedzi, co właściwie dzieje się w środku mojego kolana? Ląkotka to mały, elastyczny „amortyzator” ukryty w kolanie. W każdym kolanie znajdują się dwie takie struktury – jedna po stronie wewnętrznej, druga po zewnętrznej. Ich zadaniem jest chronić staw, rozkładać obciążenia i sprawiać, że możemy poruszać się płynnie, bez uczucia tarcia czy bólu. Choć ląkotki mają niewielkie rozmiary, pełnią ogromnie ważną funkcję. Gdy są uszkodzone, szybko okazuje się, jak wiele od nich zależy. Zatańczyć czy nie? Do urazu ląkotki może dojść w różnych sytuacjach. Najczęściej dzieje się to podczas skrętu kolana przy obciążonej nodze – na przykład podczas biegania, gry w piłkę, jazdy na nartach czy nagłego zwrotu ciała. U wielu osób ląkotka słabnie z wiekiem i może pęknąć nawet podczas schodzenia po schodach czy zwykłego przykucnięcia. Objawy zwykle są podobne: ostry lub kłujący ból, obrzęk, uczucie przeskakiwania, a niekiedy blokada, gdy kolana nie da się w pełni wyprostować lub zgiąć. Kiedy ląkotka jest uszkodzona, praca całego stawu zostaje zaburzona. Mięśnie zaczynają napinać się obronnie, a każdy krok może sprawiać dyskomfort. Sama doświadczyłam takich problemów — uraz ląkotki zmusił mnie do zwolnienia tempa, a nawet zwykły spacer potrafił wtedy okazać się wyzwaniem. Te osobiste przeżycia nauczyły mnie, jak ważna jest szybka reakcja, cierpliwość i dobrze dobrana rehabilitacja. Co dalej?  Leczenie zależy od rodzaju uszkodzenia. Niewielkie pęknięcia często leczy się zachowawczo: odpoczynek, zimne okłady, odciążenie nogi, stosowanie ortezy oraz stopniowe wprowadzanie delikatnych ćwiczeń. Jeśli uszkodzenie jest większe, lekarz może zalecić artroskopię – mało inwazyjny zabieg, podczas którego naprawia się ląkotkę lub usuwa jej uszkodzony fragment. To metoda, która zazwyczaj pozwala szybko wrócić do aktywności. Raz, dwa, trzy!  Rehabilitacja jest kluczowym etapem powrotu do zdrowia. Najpierw skupia się na zmniejszeniu bólu i obrzęku, a następnie na przywracaniu ruchomości kolana. Z czasem wprowadza się ćwiczenia wzmacniające mięśnie ud i pośladków, które stabilizują staw i przejmują część obciążenia. Fizjoterapeuci często stosują również trening równowagi i czucia głębokiego – na przykład stanie na jednej nodze, ćwiczenia na miękkiej poduszce lub lekkie przysiady. Dzięki temu kolano staje się pewniejsze, a ryzyko ponownego urazu maleje. Bądź dla siebie czuła! Osoby po kontuzji ląkotki powinny pamiętać, że o kolana trzeba dbać także po zakończeniu leczenia. Regularne ćwiczenia, unikanie gwałtownych skrętów, rozgrzewka przed treningiem i właściwa technika ruchu to podstawa zdrowych stawów. Dobra wiadomość jest taka, że większość pacjentów — mam nadzieję, że również ja — wraca po rehabilitacji do codziennych aktywności, pracy, spacerów, a nawet sportu, często z większą świadomością własnego ciała i jego potrzeb. Sylwia Skulimowska    Czytaj dalej

„Zimna Zośka” i święty Izydor. Wyjątkowy dzień dla rolników!

15 maja to wyjątkowa data w kalendarzu – szczególnie dla mieszkańców wsi i osób związanych z rolnictwem. Tego dnia wspominamy zarówno św. Zofię, jak i św. Izydora Oracza – patrona rolników i ciężkiej pracy na roli. Święta Zofia, nazywana potocznie „zimną Zośką”, kończy okres tak zwanych „zimnych ogrodników”. Według ludowych wierzeń właśnie w połowie maja mogą pojawić się ostatnie wiosenne przymrozki, które od wieków budziły niepokój wśród gospodarzy i ogrodników. Powiedzenie „Pankracy, Serwacy, Bonifacy i zimna Zośka” do dziś przypomina o kapryśnej majowej pogodzie. Święta Zofia żyła w II wieku naszej ery i była matką trzech córek – Wiary, Nadziei i Miłości. W tradycji chrześcijańskiej symbolizuje mądrość, siłę ducha i rodzinne wartości. 15 maja wspominamy także św. Izydora Oracza – patrona rolników, osób ciężko pracujących, opiekujących się zwierzętami gospodarskimi oraz orędownika w czasie suszy. Święty Izydor przez całe życie związany był z pracą na roli i do dziś uznawany jest za opiekuna ludzi żyjących z ziemi. Nie bez powodu powstało powiedzenie: „Święty Izydor wołkami orze, a kto go prosi, to mu pomoże”. To szczególny dzień, by docenić trud i codzienną pracę Rolniczek i Rolników, którzy niezależnie od pogody dbają o plony, zwierzęta i bezpieczeństwo żywnościowe. Rolnictwo od pokoleń stanowi fundament lokalnych społeczności oraz ważną część naszej tradycji i tożsamości. Z okazji wspomnienia św. Zofii i św. Izydora wszystkim Rolniczkom i Rolnikom składamy serdeczne życzenia dobrych urodzajów, sprzyjającej pogody oraz satysfakcji z wykonywanej pracy. Niech każdy trud przynosi obfite plony, a codzienny wysiłek będzie doceniany i należycie wynagradzany. Zdjęcie:  Oliwia Dominowska Photography https://www.facebook.com/share/p/17VrAp5HRr/?mibextid=wwXIfr Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij