Aktualności

0 4
Kłosuj Komentuj Ulubione

Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek!

"Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła".

Dziś możemy objadać się do woli z racji Tłustego Czwartku! Nie liczymy kalorii, pączków i faworków, którymi będziemy się osładzać cały dzień. Tłusty Czwartek to najsłodszy dzień w roku, który rozpoczyna ostatni tydzień karnawału. Jest tradycją o pogańskich korzeniach, gdzie symbolizował koniec zimy.

Był to dzień, w którym świętowano odejście zimy i nadejście wiosny. Ucztowanie opierało się na jedzeniu tłustych potraw, szczególnie mięs oraz piciu wina, a zagryzkę stanowiły pączki przygotowywane z ciasta chlebowego i nadziewane słoniną.

W dawnych czasach tłusty czwartek rozpoczynał cały tłusty tydzień, podczas którego bawiono się aż do "ostatków", czyli wtorku przed Popielcem. Na stołach królowały suto kraszone potrawy, między innymi, mięsa, pierożki i kapusta ze skwarkami. W tłusty czwartek nie objadano się pączkami i innymi słodkościami, jak dziś, ale raczej wszelkiego rodzaju mięsem, boczkiem, słoniną, kapustą.

Po domach chodził tak zwany "zapust", przystrojony konik w towarzystwie dwóch oryginalnie ubranych osobników. Do ich obowiązków należało między innymi wypraszanie biesiadników z karczmy o północy przed Środą Popielcową.

Około XVI wieku w Polsce pojawił się zwyczaj jedzenia pączków w wersji słodkiej. Wyglądały one nadal nieco inaczej niż obecnie – w środku miały ukryty mały orzeszek lub migdał. Ten, kto trafił na taki szczęśliwy pączek, miał cieszyć się dostatkiem i powodzeniem.

Według jednego z przesądów, jeśli ktoś w tłusty czwartek nie zje ani jednego pączka – nie będzie mu się wiodło.

Zapewne każdy z nas pamięta z dzieciństwa pieczenie pączków i faworków razem z babcią lub mamą. W domu unosił się słodki zapach smażonego ciasta drożdżowego i cukru pudru. W szkole klamki smarowało się masłem lub smalcem, robiąc psikusa kolegom ze szkolnej ławy i nauczycielom. By wkupić się w łaski surowych profesorów, przynoszono całe góry pączków i faworków.

Gniazdka a’la pączki wiedeńskie

Składniki: 20 g cukru, 225 g mąki, 250 ml wody, 1/2 łyżeczki soli, 125 g masła, 6 jajek

do smażenia: 4 kostki smalcu lub litr oleju roślinnego

cukier puder lub lukier: 1 szklanka cukru pudru, gorąca woda

W garnku zagotować wodę. Dodać cukier, sól i pokrojone na kawałki masło, przez kilka minut podgrzewać cały czas mieszając. Dodać mąkę i mieszając drewnianą łyżką, gotować masę przez kilka minut. Kiedy ciasto zacznie odchodzić od ścianek garnka i stanie się zbite, odstawić je z ognia i przełożyć do dużej miski. Ostudzić.

Po ostygnięciu dodawać po jednym jajku, cały czas mieszając drewnianą łyżką. Ciasto będzie gotowe, gdy stanie się kremowe i jednolite.

W garnku podgrzać tłuszcz do temperatury 170 stopni C. Rękawem cukierniczym wyposażonym w gwiazdkową końcówkę o średnicy 1 cm, formować kółka o średnicy ok. 3 cm, wyciskając masę bezpośrednio na kwadraciki wycięte z papieru do pieczenia. Wkładać je do tłuszczu papierem do góry i smażyć aż się odkleją od papieru. Usunąć papier i smażyć na złoty kolor z dwóch stron.

Wyjąć łyżką cedzakową na ręczniki papierowe i ostudzić. Posypać cukrem pudrem lub skropić lukrem sporządzonym z cukru pudru wymieszanego z niewielką ilością wrzącej wody.

Pyszności na Tłusty Czwartek polecają Panie Gospodynie:

Ile pączków już zjedliście? W naszej redakcji jest bardzo słodko, może jakiś konkurs na zjedzenie pączka bez oblizywania się? Podobno jest to niemożliwe ;)

Jesteśmy ciekawi czy przygotowujecie inne słodkości niż pączki i faworki z okazji tłustego czwartku. Koniecznie napiszcie w komentarzach!

Redakcja mojaWieś.pl ..

Przeczytaj również

0 2
1 2
0 3

Zaczynamy Wielki Post, pamiętając o okazaniu miłości najbliższym

Dzień po Ostatkach przypada Środa Popielcowa, czyli pierwszy dzień Wielkiego Postu. Tym dniem rozpoczynamy okres 40 dni przygotowań do Świąt Wielkanocnych, odmawiając sobie przyjemności i uczestnictwa w hucznych zabawach. W dzisiejszych czasach, tradycje związane z przygotowaniami do Wielkanocy i początkiem Wielkiego Postu, najlepiej znają mieszkańcy wsi. Do dziś z ogromnym szacunkiem podchodzą do Wielkiego Postu i kultywują związane z nim przykazania. W środę popielcową szczególnym wyrazem pokuty jest posypywanie głów popiołem. Obrzęd ten odprawiany jest podczas mszy świętej. Tradycja posypywania głów popiołem na znak pokuty pojawiła się w VIII wieku. W XI wieku papież Urban II uczynił go obowiązującym zwyczajem w całym Kościele. Wówczas postanowiono, że popiół będzie pochodził z palm poświęconych w Niedzielę Palmową z ubiegłego roku. Tradycja ta przypomina o kruchości ludzkiego życia, ale również o nadziei na nowe życie w związku ze zmartwychwstaniem Jezusa. W Środę Popielcową obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły, czyli ograniczenie liczby posiłków do syta do jednego w ciągu dnia. Okresy i dni pokuty są w Kościele katolickim specjalnym czasem ćwiczeń duchowych, liturgii pokutnej, pielgrzymek o charakterze pokutnym, dobrowolnych wyrzeczeń, jak post, modlitwa i jałmużna. Wszystkie te obrzędy powtarzane są po to, by wyciszyć się i przygotować na święta. W tym roku Środa Popielcowa przypada 14 lutego, czyli w Walentynki – Święto Zakochanych, zatem warto wspomnieć o tradycji i tego święta. Jego nazwa pochodzi od imienia św. Walentego - 14 lutego ma on swoje święto. Był to młody ksiądz, który udzielał ślubów zakochanym parom wbrew zakazowi cesarza Klaudiusza II Gockiego. Władca uważał, że samotni mężczyźni są dużo lepszymi żołnierzami. Za swoją działalność Walentego spotkała okrutna kara. Ścięto mu głowę. Wiele osób uważa go za patrona zakochanych, jednak w Kościele uważa się go za obrońcę przed ciężkimi chorobami, zwłaszcza umysłowymi, nerwowymi i epilepsją.  Kilka miast w Polsce przyznaje się do posiadania relikwii św. Walentego, w tym Lublin, Kraków i Chełmno. W każdym z nich 14 lutego organizowane są obchody ku czci patrona zakochanych. Stałym niemalże elementem walentynek jest wzajemnie wręczanie sobie walentynkowych ozdobnych karteczek. Czerwone, najczęściej w kształcie serca, opatrzone walentynkowym wierszykiem, a często i miłosnym wyznaniem. Ze świętem łączy się również zwyczaj obdarowywania partnera walentynkowymi upominkami w postaci kwiatów, słodyczy, pluszowych maskotek. Mimo że patron święta jest katolicki, rodowód Walentynek wywodzi się od zwyczajów pogańskich – w tym wypadku ze starorzymskiego święta: Luperkalia*, które przypadało w zbliżonym terminie. Obchody Luperkaliów polegały na poszukiwaniu wybranki serca np. przez losowanie jej imienia ze specjalnej urny. Do Polski Walentynki trafiły w latach 90’ XX wieku z kultury francuskiej i krajów anglosaskich. Można powiedzieć, że z chwilą pojawienia się w Polsce zaczęło konkurować o miano tzw. święta zakochanych z rodzimym świętem słowiańskim (o pogańskim rodowodzie) zwanym Nocą Kupały lub Sobótką, a obchodzonym w nocy z dnia 21 na 22 czerwca. Walentynki to miły dzień, w którym warto wszystkim bliskim okazać więcej uczucia niż na co dzień. Drobny bukiecik dla ukochanej babci czy przyjaciółki na pewno wywoła uśmiech na twarzy. Bo w Walentynki warto pamiętać o wszystkich. Jesteśmy bardzo ciekawi jakie sposoby na okazywanie miłości i czułości preferujecie Wy Czy obchodzicie w jakiś szczególny sposób Walentynki?   Czytaj dalej

0 2

Trwa przekierowywanie...

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij