Aktualności

0 0
Kłosuj Komentuj Ulubione

Polacy w Ameryce

Zapraszamy Państwa do przeczytania artykułu "Polacy w Ameryce" zamieszczonego w 1/2022 kwartalniku "mojaWieś mojaPolska". Autorką jest Pani dr Lucja Mirowska-Kopec - Prezes Związku Klubów Polskich. 

Jednocześnie przypominamy, że kwartalnik "mojaWieś mojaPolska" można zakupić w Empiku lub zamówić przez stronę internetową Empik!

Zapraszamy Państwa do Empiku i polecamy się serdecznie! :) 

 

HISTORIA ORGANIZACJI

Historia polskiej emigracji do Chicago, powszechnie uznanego jako stolica polskiej diaspory w Stanach Zjednoczonych, sięga wczesnych lat trzydziestych XIX stulecia. Polscy emigranci to wygnańcy po Powstaniu Listopadowym 1830 r., kiedy Polski nie było na mapie.

Na przełomie XIX i XX wieku liczba emigrantów z Polski rosła w olbrzymim tempie, a tęsknota za ojczyzną i bliskimi, pozostawionymi w rodzinnych stronach, była silną motywacją do jednoczenia się w kluby regionalne emigrantów pochodzących z Małopolski. Kluby miały dwa podstawowe cele: podtrzymywanie kultury polskiej i bratnią pomoc na gruncie amerykańskim oraz utrzymywanie łączności z ojczystymi stronami i niesienie im pomocy ekonomicznej. Najstarszy klub Szczurowa powstał już w 1902 roku. Przed I wojną światową było już 218 zarejestrowanych klubów.  Przyjmowały one nazwy swojej wsi, miasta lub powiatu.

Wiosną 1928 roku poczyniono pierwsze kroki do powołania Związku Klubów Małopolskich (ZKM), którego celem było zrzeszanie powstałych w Chicago i okolicach klubów z tamtych stron. Inauguracyjne zebranie związku odbyło się 22 maja 1928 roku, w którym udział wzięli przedstawiciele 12. klubów.  Postanowiono połączyć siły i powołać związek, który zjednoczy pojedyncze kluby. Powołany został Zarząd i rozpoczęto przygotowania do ukonstytuowania organizacji, którą formalnie zarejestrowano 3 września 1929 roku. Celem związku miało być „podnoszenie kulturalnego i ekonomicznego statusu Amerykanów polskiego pochodzenia oraz organizacja pomocy charytatywnej dla ubogich.”  Zarząd rozpoczął działalność zdobywając środki finansowe na potrzeby organizacji. Jednocześnie powstały liczne komitety, które zajmowały się problemami polskich emigrantów. Związek włączał się także w działalność polityczną poprzez poparcie udzielane politykom polskiego pochodzenia oraz popierającym polskie interesy. Z inicjatywy ZKM jedna z najdłuższych ulic Chicago uzyskała nazwę Generała Kazimierza Pułaskiego.

W latach 1928 – 1936 odbywały się coroczne walne zebrania związku. W 1936 roku uchwalono Konstytucje ZKM. W 1937 roku odbył się I Zjazd ZKM, na którym uchwalono nazwę - Związek Klubów Małopolskich w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej oraz godło, na którym widnieje siewca rzucający ziarno na zaoraną ziemię. W I Zjeździe udział wzięli delegaci z 51. klubów. Postanowiono sobie także za cel, wybudowanie własnej siedziby.

Lata drugiej wojny światowej (1939-45) były okresem, w którym ZKM mobilizował środki finansowe na wsparcie dla ojczyzny i zaapelowal o „konsolidacje wysiłków wszystkich organizacji polonijnych w celu pomocy dla znajdującej się pod okupacja Ojczyzny.” Zbierano środki na Fundusz Ratunkowy Polski. Na IV Zjeździe, w maju 1943 roku, zdecydowano zintensyfikować pomoc dla uchodźców i żołnierzy polskich.  W maju 1945 roku, po zakończeniu II wojny światowej, odbył się V Zjazd ZKM, w którym uczestniczyli przedstawiciele z 80. klubów. W wydanej rezolucji położono nacisk na jedność Polonii oraz współpracę z powstałym, w 1944 roku, Kongresem Polonii Amerykańskiej. Postanowiono także kontynuować pomoc dla zniszczonej działaniami wojennymi Polski za pośrednictwem UNRRY (Organizacji Narodów Zjednoczonych dla spraw Pomocy i Odbudowy). Do Polski wysłano 5 tysięcy skrzyń z ponad 500. tonami towarów. W akcje te włączonych było 131 klubów zrzeszonych w ZKM.

Związek wciąż jednak nie posiadał własnej siedziby, a jej funkcje pełnił tzw. Dom Stefaniaka przy 1401 W. Superior w Chicago. W 1949 roku, dzięki mobilizacji wszystkich klubów, udało się zebrać potrzebne fundusze i wykupić na własność Dom Stefaniaka za kwotę 40 tys. dolarów.  

W okresie zimnej wojny, który wpłynął negatywnie na działalność klubów i organizacji polonijnych, w akcie protestu przeciw ideologii komunistycznej, która zalała Europę Wschodnią, ale przede wszystkim kochaną ojczyznę, zmieniono nazwę „zjazd” na „sejm”. W maju 1951 roku odbył się VII Sejm ZKM, w którym wzięli udział delegaci ze 100. klubów. Sejm jednoznacznie wypowiedział się przeciw okupacji „Rosji sowieckiej” w Polsce oraz wezwał wszystkie kraje do przeciwstawienia się jarzmowi komunizmu zarówno w Polsce, jak i innych okupowanych państwach. Potępiono terror Stalina oraz traktaty w Jałcie i Teheranie dotyczące granic Polski. Domagano się śledztwa w sprawie wymordowanych w Katyniu polskich żołnierzy, policjantów i inteligencji.

Po śmierci Stalina i wydarzeniach w 1956 roku, ponownie otworzyła się możliwość pomocy Polsce. W 1957 roku delegacja ZKM udała się do Polski, gdzie spotkała się na audiencji z Kardynałem Tysiąclecia, bł. Stefanem Wyszyńskim, który wyraził podziękowanie dla działalności ZKM na rzecz Polski. Było to bardzo ważne wydarzenie dla działalności ZKM i wszystkich klubów, co przełożyło się na liczbę członków organizacji liczącej 43 tys. i zjednoczonych w 153. klubach. W latach 60. ZKM rozpoczęło się nadawanie audycji radiowej „związkowa godzina radiowa.”

Lata 70. wyznaczyły ruchy migracyjne Polonii, która opuściła „Trójkąt Polonijny”, co doprowadziło do sprzedaży budynku organizacji. Duży wpływ na podjęcie tej decyzji miał też fakt, że zaczęto skarżyć ZKM o odszkodowania w wyniku „wypadków”, którym uległy osoby przebywające w budynku. Doprowadziło to do problemów finansowych organizacji, czego konsekwencją była sprzedaż budynku. W maju 1978 roku odbył się XIV Sejm ZKM, tym razem w wynajętej sali kościoła św. Jana Berchams. Wzięło w nim udział 99. członków reprezentujących 33 kluby. Podjęto wówczas decyzje o zmianie nazwy organizacji na Związek Klubów Polskich w Stanach Zjednoczonych Ameryki, co dało możliwość klubom z innych regionów do przystępowania do organizacji. Skoncentrowano się także na zakupie nowej siedziby. Udało się to dopiero w 1984 roku. Zakupiony został budynek przy 5835 W. Diversey Ave., w okolicy, gdzie mieszkało wówczas wielu Polaków.  Jest on siedzibą Związku do dzisiaj.

W 1992 roku Związek Klubów Polskich podjął decyzje o przejęciu organizacji największego polonijnego wydarzenia, jakim jest Parada Dnia Konstytucji 3 Maja. Utworzony został Komitet Organizacyjny, którego przewodniczącym jest prezes ZKP, a w skład komitetu wchodzą przedstawiciele różnych organizacji polonijnych. Udało się zintegrować środowisko polonijne we wspólnym dziele, a parada w 1992 roku stała się ogromnym sukcesem, który został dostrzeżony także przez władze i polityków amerykańskich oraz Polskę i Polonie na świecie. Dziś parada, która odbywa się w pierwszą sobotę maja, jest transmitowana droga internetową do każdego zakątka świata, w którym mieszkają Polacy. Każdego roku wybierany jest Wielki Marszalek Parady i dwóch vice-marszałków oraz Królowa Parady. Przyznawany jest również tytuł Przyjaciela Polonii, który nadaje się przedstawicielom ze środowiska amerykańskiego, którzy wspierają Polonie. Kilkanaście tysięcy uczestników parady maszeruje ulicą Columbus Drive w prestiżowym miejscu w centrum Chicago.

Z inicjatywy śp. Wojciecha Seweryna i przy współpracy ZKP oraz zaangażowaniu całej Polonii, powstał Pomnik Katyński, który znajduje się na Cmentarzu św. Wojciecha w Niles. 10 kwietnia 2010 roku śp. Wojciech Seweryn był członkiem delegacji państwowej do Katynia, miejsca, gdzie zamordowany został jego ojciec. Niestety Smoleńsk stal się i dla niego miejscem, spoczynku.  Wraz z 95. przedstawicielami elity polskiej, na czele z Prezydentem RP - prof. Lechem Kaczyńskim, Pierwszą Damą - Marią Kaczyńską i ostatnim Prezydentem na Uchodźctwie - Ryszardem Kaczorowskim. ZKP natychmiast podjął decyzje o ufundowaniu Tablicy Smoleńskiej, która została umieszczona obok Pomnika Katyńskiego.  Jest to główne miejsce wizyt delegacji państwowych z Polski oraz polonijnych uroczystości patriotycznych, szczególnie organizowanych przez Związek Klubów Polskich.  

Aktualnie Związek Klubów Polskich zrzesza 37 klubów. Przy ZKP działa Komitet Organizacyjny Parady Dnia Konstytucji 3 Maja, Komitet Wyborów Królowej Parady, Komitet Opieki nad Pomnikiem Katyńskim i Tablicą Smoleńską, Chór im. Fr. Chopina, Teatr Ludowy Rzepicha, Zrzeszenie Literatów Polskich im. św. Jana Pawła II, Dziecięcy Zespół Taneczny „Wawel” oraz Stowarzyszenie Ułanów Polskich im. T. Kościuszki. ZKP wspiera Polską Szkołę im. Jana Kochanowskiego, która jest kontynuacją powstałej przy związku szkoły im. Wincentego Witosa. Organizowane są wystawy okolicznościowe, programy patriotyczne, konkursy dla dzieci i młodzieży, a także spotkania, prelekcje i warsztaty. ZKP współpracuje z Fundacja im. Janusza Kurtyki z Polski. Celem współpracy jest rozwijanie idei budowania dobrego wizerunku Polski za granica, popularyzowanie polskiej historii wśród przedstawicieli Polonii oraz środowiska amerykańskiego. W ramach tej współpracy zorganizowane zostały dwa spotkania wirtualne, w których wzięli udział autorzy książek historycznych, prof. Tadeusz Wolsza, prof. Andrzej Chwalba, a ze strony ZKP - prezes dr Lucja Mirowska-Kopec, prof. Dominic Pacyga oraz Daniel Pogorzelski. W konferencjach uczestniczyła młodzież polonijna oraz przedstawiciele organizacji polonijnych.

Podczas pandemii Covid-19, kiedy działalność wszystkich klubów i organizacji została wstrzymana ze względu na ogłoszone obostrzenia, udało się doprowadzić do wspaniałej uroczystości przyznania przez władze miejskie części ulicy Diversey - gdzie mieści się siedziba ZKP - honorowej nazwy Ulicy Alliance of Polish Clubs in the USA.

Najwyższą władzą ZKP jest Sejm, który odbywa się co trzy lata. Na Sejmie wybierany jest Zarząd i dyrektorzy. Podejmowane są najważniejsze decyzje związane z działalnością organizacji. Zebrania Izby Delegatów ZKP odbywają się w każdy drugi piątek miesiąca. Izba Delegatów czuwa nad bieżącą działalnością ZKP.

Związek Klubów Polskich w USA jest organizacją charytatywną i edukacyjną, która propaguje kulturę polską, zwyczaje oraz tradycje polskie i katolickie. Jest organizatorem wydarzeń patriotycznych i kulturalnych: uroczystości rocznicy Mordu Katyńskiego i Tragedii Smoleńskiej, Parady 3 Maja, dożynek, rocznicy inwazji Rosji na Polskę, Opłatka Polonijnego, Balu Sylwestrowego, Wyborów Królowej Parady i Święconek Polonijnych oraz wielu innych.

ZKP jest członkiem Kongresu Polonii Amerykańskiej na Stan Illinois oraz Muzeum Polskiego w Ameryce, a także współpracuje ze wszystkimi organizacjami polonijnymi oraz uczestniczy w wydarzeniach polonijnych. Od 2010 roku ZKP, jako pierwsza chicagowska organizacja patronuje Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej i ściśle z nią współpracuje.

dr Lucja Mirowska-Kopec

Prezes ZKP

Na zdjęciu: Jan Bator - Sekretarz, Klub Błażowa i Okolica, Bogdan Placek - Dyrektor, Klub Pilzno i Okolice, Ewa Rumiński - Skarbnik, Klub Przyjaciół Ziemi Ropczyckiej, Maria Majchrowska - II Wiceprezes, Klub Brzeziny, Lucja Mirowska-Kopec - Prezes ZKP, Towarzystwo Dolnośląskie, Ryszard Bober - III Wiceprezes, Klub Błażowa i Okolice, Maria Boduch - I Wiceprezes, Klub Kwików, Iwona Wolska - Korespondent, Klub Przyjaciół Ziemi Ropczyckiej, Władysław Wytrwał - IV Wiceprezes, Klub Gręboszów, Maria Rysz - Sekretarz Finansowy, Klub Województwa Białostockiego.

Rogalski, Andrzej, Związek Klubów Polskich w Ameryce, Polonia Publication, Inc., 1994

Tolczyk, Longin, W obronie Polonii, Wydawnictwo Wici, 1988

Wnuk, Włodzimierz, Związek Klubów Małopolskich, Instytut Wydawniczy Pax, 1074

 

 

 

 

(s)

Redakcja mojaWieś ..

Udostępnij na facebook!

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

Gdy Księżyc świeci najjaśniej. Co od wieków oznacza pełnia?

Już 1 lutego 2026 roku na nocnym niebie pojawi się pełnia Księżyca. Choć dziś traktujemy ją głównie jako zjawisko astronomiczne, przez stulecia była źródłem wierzeń, rytuałów i ludowych obserwacji. Pełnia wyznaczała rytm życia, pracy i emocji  i do dziś pozostaje symbolem tajemnicy oraz naturalnego porządku świata. Najbliższa pełnia Księżyca, przypadająca na początek lutego, wpisuje się w długą tradycję postrzegania tego zjawiska jako momentu szczególnego. W dawnych kulturach uważano ją za czas kulminacji, chwili, gdy to, co rozpoczęło się wcześniej, osiąga swój szczyt. Pełnia była momentem obserwacji, refleksji i podejmowania decyzji, a także okazją do praktyk o charakterze symbolicznym i obrzędowym. Ludowe obserwacje i codzienne zwyczaje Na terenach Polski i Europy Środkowej pełnia była silnie związana z życiem codziennym. Wierzono, że wpływa na ludzi, zwierzęta i przyrodę. Gospodarze obserwowali jej światło, planując prace polowe, a zielarki zbierały zioła, przekonane, że właśnie wtedy mają największą moc. Jednocześnie unikano rozpoczynania trudnych przedsięwzięć, obawiając się nadmiernych emocji i niepokoju. Pełnia a ludzka psychika Od wieków zauważano, że noc pełni sprzyja bezsenności i wzmożonemu pobudzeniu. To właśnie stąd wzięły się przekonania o zwiększonej nerwowości, intensywnych snach czy lunatykowaniu. Choć współczesna nauka ostrożnie podchodzi do takich zależności, wielu ludzi do dziś twierdzi, że pełnia wyraźnie wpływa na ich samopoczucie. Czas magii i symboliki W tradycjach magicznych i ezoterycznych pełnia była momentem szczególnej mocy. Przypisywano jej zdolność wzmacniania intencji, sprzyjania oczyszczaniu oraz zamykaniu pewnych etapów życia. Rytuały odprawiane przy świetle Księżyca miały pomagać w porządkowaniu spraw i pozbywaniu się tego, co zbędne. Lutowa pełnia – znak przełomu Pełnia przypadająca na przełom stycznia i lutego miała dodatkowe znaczenie. Symbolizowała powolne przechodzenie od zimowego uśpienia ku nowemu cyklowi. Był to czas oczekiwania, planowania i przygotowania się na zmiany, które miały nadejść wraz z wiosną. Między tradycją a współczesnością Dziś pełnia Księżyca pozostaje zjawiskiem, które przyciąga uwagę – niezależnie od tego, czy patrzymy na nią przez pryzmat nauki, kultury czy osobistych przekonań. Choć dawne wierzenia odchodzą w zapomnienie, potrzeba obserwowania nieba i nadawania znaczenia naturalnym cyklom wciąż jest obecna. Pełnia nadal przypomina o rytmie natury, który, mimo zmieniającego się świata – pozostaje niezmienny. Czytaj dalej

Śladami dawnych zwyczajów

Choć świąteczny czas już za nami, warto na chwilę zatrzymać się przy tradycjach, które przez wieki kształtowały lokalną tożsamość i wspólnotę mieszkańców. Kolędowanie, dziś coraz rzadziej spotykane w swojej dawnej formie, pozostaje ważnym elementem historii Pisarzowic, świadectwem dawnych obrzędów, sąsiedzkich relacji i bogactwa kultury ludowej, o które do dziś dbają członkowie KGW „Strażniczki Tradycji”. Słowo „kolęda” pochodzi od łacińskiego calendae, które w kalendarzu rzymskim oznaczało pierwszy dzień miesiąca. Szczególnie uroczyście obchodzono calendae Januariae, czyli początek stycznia. Słowianie zaadaptowali ten termin do własnych zimowych obrzędów związanych z przesileniem zimowym – Godami. Pierwotnie kolęda nie była pieśnią o narodzinach Chrystusa. Oznaczała noworoczny dar, wizytę u sąsiadów z życzeniami pomyślności lub samo obchodzenie domów. Dopiero chrześcijaństwo nadało tym praktykom nowy sens, wypełniając dawne formy treścią biblijną. W okresie kolędowym składano sobie życzenia, obdarowywano się drobnymi prezentami i śpiewano pieśni, to właśnie one dały początek kolędom, jakie znamy dziś. Poniżej fragment z książki „Moje Pisarzowice w dokumentach, fotografiach, wspomnieniach”: (…) Trzeci dzień świąteczny, Dzień św. Szczepana był czasem ożywionych spotkań rodzinnych i sąsiedzkich. Łamano się opłatkiem, składano życzenia, obsypywano się owsem na szczęście. Był to także początek karnawału, wesel i chodzenia kolędników. Gospodarze nosili w woreczkach zboże do kościoła, które po poświęceniu mieszano z ziarnem przeznaczonym do siewu. Po świętach Bożego Narodzenia rozpoczynano wizyty duszpasterskie, czyli kolędę – tradycję pielęgnowaną do dziś. Jedynie w latach 2020–2021, z powodu pandemii COVID-19 i związanych z nią obostrzeń, odwiedziny te zostały wstrzymane. Jeszcze w latach 60. XX wieku księdzu towarzyszyli kościelny i organista (pamiętam kościelnego Morcina oraz organistę Tremble). W Nowy Rok, od wczesnych godzin porannych, w Pisarzowicach rozbrzmiewały śpiewy, muzyka i śmiech. Do każdego gospodarstwa przybywali kolędnicy – najczęściej młodzi chłopcy, którzy własnoręcznie wykonywali szopki z figurkami Świętej Rodziny, pastuszków i zwierząt. Chodzili także z gwiazdą lub z kozą. Kolędnicy byli przebrani za rozmaite postacie: śmierć, żołnierza, starą babę, cygankę, młodą matkę z dzieckiem, gospodarza, diabła, anioła czy pasterza. Jeden z nich grał na „rogu” – bydlęcym rogu. Każdej odwiedzonej rodzinie składali życzenia, na przykład: „Na szczynście, na zdrowie, na tyn Nowy Rok, żeby wom się rodziła kapusta i groch. Wysokie żytko jak korytko, w kożdym kontku po dzieciątku, a za piecem pięć.” W zamian należało obdarować kolędników – najczęściej kiełbasą i gorzałką. Dziś tradycja ta przybiera inną formę: w szkołach, przedszkolach, parafiach i organizacjach odbywają się spotkania opłatkowe, jasełka i koncerty kolęd. Śpiewa się zarówno tradycyjne kolędy, jak i pastorałki oraz przyśpiewki kolędnicze, m.in.: „Sięgnijcie do pieca – wyjmijcie kołoca, sięgnijcie do skrzyni – wyjmijcie pół świni…” czy humorystyczne: „Wśród nocnej ciszy grasują myszy, niech gosposia weźmie kija i te myszy powybija – na ten Nowy Rok.” W ostatnich latach coraz rzadziej spotyka się kolędników odwiedzających domy w Pisarzowicach. Jednocześnie przybywa spotkań opłatkowych, noworocznych wydarzeń oraz jasełek i występów najmłodszych mieszkańców. Członkowie zespołu „Pisarzowianki” od ponad dwóch dekad wciela-ją się w rolę kolędników, biorąc udział w przeglądach kolęd i pastorałek zespołów KGW i grup kolędniczych w całym regionie, od powiatów bielskiego i cieszyńskiego po żywiecki, oświęcimski, suski i wadowicki. Śpiewają zarówno w kościołach katolickich, jak i ewangelickich. „Za kolędę dziękujemy, zdrowia, szczęścia wam życzymy, byście gospodarze zdrowi byli i błogosławieni na ten Nowy Rok 2026.” Cecylia Puzoń Czytaj dalej

Książka, herbata i cisza za oknem. Dlaczego zimą czytamy chętniej?

Gdy długie zimowe wieczory spowalniają codzienny rytm, coraz więcej Polek sięga po książkę. Czytanie przy kubku gorącej herbaty staje się nie tylko formą relaksu, ale też jednym z najpopularniejszych sposobów spędzania czasu wolnego. Najnowsze dane pokazują, że to właśnie kobiety są dziś filarem czytelnictwa w Polsce. Zima od lat sprzyja lekturze. Krótsze dni, chłód i domowa atmosfera sprawiają, że chętniej wybieramy spokojne aktywności. Książka w takim otoczeniu zyskuje nowy wymiar, staje się azylem, ucieczką od codziennych obowiązków i przestrzenią dla emocji. Ciepła herbata, miękki koc i cisza przerywana jedynie szelestem kartek tworzą rytuał, który dla wielu osób jest nieodłącznym elementem zimowych wieczorów. Czytelnictwo w Polsce: stabilizacja i wyraźna przewaga kobiet Z badań Biblioteki Narodowej wynika, że około 40–43 procent Polaków deklaruje przeczytanie przynajmniej jednej książki w ciągu roku. To wynik stabilny i jeden z najlepszych od kilkunastu lat, choć wciąż oznacza, że książka nie jest codziennym wyborem większości społeczeństwa. Wyraźnie widoczna jest jednak różnica płci. Kobiety czytają częściej niż mężczyźni — niemal co druga Polka sięga po książkę przynajmniej raz w roku. Najbardziej aktywnymi czytelnikami pozostają osoby młode, szczególnie uczniowie i studenci, ale kobiety w wieku 30–50 lat stanowią dziś jedną z najważniejszych grup odbiorczyń rynku wydawniczego. Mimo rozwoju e-booków i audiobooków, nadal dominuje książka papierowa, szczególnie w kontekście czytania rekreacyjnego. Co najchętniej czytają kobiety? Zimowe miesiące sprzyjają lekturom, które oferują emocjonalne zaangażowanie i odpoczynek od rzeczywistości. Wśród najpopularniejszych wyborów kobiet znajdują się: powieści obyczajowe i romanse, często osadzone we współczesnych realiach,thrillery i kryminały, które pozwalają oderwać się od codzienności, literatura popularna i bestsellery, znane z list sprzedaży, poradniki psychologiczne i rozwojowe, skupione na relacjach, emocjach i dobrostanie. Dużą popularnością cieszą się zarówno polskie autorki, jak i zagraniczne pisarki, a czytelniczki chętnie wybierają serie książkowe, które pozwalają na dłuższą, regularną przygodę z literaturą — idealną na długie zimowe wieczory. Rytuał, który wraca do łask Choć tempo życia nie zwalnia nawet zimą, czytanie pozostaje jedną z nielicznych form odpoczynku, która nie wymaga ekranu ani pośpiechu. Dla wielu osób to świadomy wybór, powrót do prostych przyjemności i chwila tylko dla siebie. Statystyki pokazują, że książka wciąż ma w Polsce silną pozycję, a kobiety są jej najwierniejszymi czytelniczkami. W świecie pełnym bodźców zimowy wieczór z herbatą i książką nie jest już tylko nostalgicznym obrazkiem, to realna potrzeba wyciszenia, która co roku przyciąga kolejne osoby do literatury. Czytaj dalej

Nowy numer kwartalnika „mojaWieś mojeMiasto”

Ukazało się nowe wydanie kwartalnika „mojaWieś mojeMiasto”, numer, który zaprasza do zatrzymania się i spojrzenia na codzienność z większą uważnością. To opowieści o relacjach, wspólnocie i wyborach, które, choć często niepozorne, mają ogromne znaczenie dla jakości naszego życia. W centrum numeru znalazł się wywiad „Dobro wraca, zawsze…”  rozmowa z Barbarą Bursztynowicz, aktorką znaną z autentyczności i niezwykłej wrażliwości. To spotkanie pełne refleksji o bliskości, wdzięczności i sensie budowania relacji opartych na zaufaniu i życzliwości. Na łamach kwartalnika nie zabrakło również tematów społecznych i psychologicznych. W artykule „O nich świat zapomniał” autorzy przyglądają się samotności i wykluczeniu, pokazując, jak niewielkie gesty mogą realnie zmieniać czyjeś życie. Z kolei tekst „Ciche nadużycia” porusza ważny, często przemilczany problem granic w relacjach i codziennych sytuacji, które pozostawiają ślad. Czytelnicy zainteresowani lokalnymi inicjatywami znajdą inspirującą historię „Otwartego Kręgu” grupy, która łączy pokolenia, pielęgnuje tradycję i udowadnia, że działanie razem ma ogromną moc.  W numerze nie brakuje również lżejszych, ale ważnych tematów: od refleksji nad noworocznymi postanowieniami w tekście „Zero postanowień w nowym roku!”, przez spojrzenie na relacje międzyludzkie w artykule „Singielka w małym mieście”, po praktyczne porady finansowe i zdrowotne, w tym „Jak chronić finanse?” oraz „Zimowa dieta bez dodatkowych kilogramów”. Stałe działy kwartalnika uzupełniają felietony, kulinaria z cyklu „Najlepsze przepisy na zimę”, powieść w odcinkach „Chcę jak najlepiej!”, a także materiały rolnicze i wieści ze świata. Nowy numer „mojaWieś mojeMiasto” to propozycja dla tych, którzy cenią rzetelne teksty, bliskość tematów i historie zakorzenione w codziennym doświadczeniu. To lektura, która inspiruje, porusza i zostaje z czytelnikiem na dłużej.   Czytaj dalej

Zimowa pauza od nauki

Ferie zimowe ruszają w całej Polsce. Czas radości i apel o bezpieczeństwo W kolejnych tygodniach uczniowie z całej Polski będą rozpoczynać ferie zimowe, które, zgodnie z harmonogramem, startują w różnych terminach w poszczególnych województwach. To długo wyczekiwany czas odpoczynku, zabawy i zimowych wyjazdów, ale także moment, w którym szczególnie ważna jest ostrożność i dbałość o bezpieczeństwo najmłodszych. Ferie zimowe to dla dzieci i młodzieży okres intensywnej aktywności na świeżym powietrzu, wyjazdów w góry, korzystania z lodowisk, stoków narciarskich oraz półkolonii. Wraz z rosnącą liczbą atrakcji zimowych zwiększa się jednak także ryzyko wypadków. Służby apelują do rodziców i opiekunów o zwracanie szczególnej uwagi na bezpieczeństwo dzieci, zarówno podczas zorganizowanego wypoczynku, jak i zabaw w miejscu zamieszkania. Przypomina się o konieczności korzystania z odpowiedniego sprzętu ochronnego, dostosowanego do warunków pogodowych i umiejętności dziecka, a także o przestrzeganiu zasad obowiązujących na stokach i lodowiskach. Ważne jest również, aby dzieci były świadome zagrożeń związanych z zabawą na zamarzniętych akwenach czy poruszaniem się po drogach po zmroku. Ferie to czas radości, beztroski i budowania pięknych wspomnień. Odpowiedzialne podejście dorosłych oraz rozwaga najmłodszych sprawią, że zimowy wypoczynek przebiegnie bezpiecznie i bez niepotrzebnych zdarzeń. Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij