Aktualności

0 0
Kłosuj Komentuj Ulubione

Polacy w Ameryce

Zapraszamy Państwa do przeczytania artykułu "Polacy w Ameryce" zamieszczonego w 1/2022 kwartalniku "mojaWieś mojaPolska". Autorką jest Pani dr Lucja Mirowska-Kopec - Prezes Związku Klubów Polskich. 

Jednocześnie przypominamy, że kwartalnik "mojaWieś mojaPolska" można zakupić w Empiku lub zamówić przez stronę internetową Empik!

Zapraszamy Państwa do Empiku i polecamy się serdecznie! :) 

 

HISTORIA ORGANIZACJI

Historia polskiej emigracji do Chicago, powszechnie uznanego jako stolica polskiej diaspory w Stanach Zjednoczonych, sięga wczesnych lat trzydziestych XIX stulecia. Polscy emigranci to wygnańcy po Powstaniu Listopadowym 1830 r., kiedy Polski nie było na mapie.

Na przełomie XIX i XX wieku liczba emigrantów z Polski rosła w olbrzymim tempie, a tęsknota za ojczyzną i bliskimi, pozostawionymi w rodzinnych stronach, była silną motywacją do jednoczenia się w kluby regionalne emigrantów pochodzących z Małopolski. Kluby miały dwa podstawowe cele: podtrzymywanie kultury polskiej i bratnią pomoc na gruncie amerykańskim oraz utrzymywanie łączności z ojczystymi stronami i niesienie im pomocy ekonomicznej. Najstarszy klub Szczurowa powstał już w 1902 roku. Przed I wojną światową było już 218 zarejestrowanych klubów.  Przyjmowały one nazwy swojej wsi, miasta lub powiatu.

Wiosną 1928 roku poczyniono pierwsze kroki do powołania Związku Klubów Małopolskich (ZKM), którego celem było zrzeszanie powstałych w Chicago i okolicach klubów z tamtych stron. Inauguracyjne zebranie związku odbyło się 22 maja 1928 roku, w którym udział wzięli przedstawiciele 12. klubów.  Postanowiono połączyć siły i powołać związek, który zjednoczy pojedyncze kluby. Powołany został Zarząd i rozpoczęto przygotowania do ukonstytuowania organizacji, którą formalnie zarejestrowano 3 września 1929 roku. Celem związku miało być „podnoszenie kulturalnego i ekonomicznego statusu Amerykanów polskiego pochodzenia oraz organizacja pomocy charytatywnej dla ubogich.”  Zarząd rozpoczął działalność zdobywając środki finansowe na potrzeby organizacji. Jednocześnie powstały liczne komitety, które zajmowały się problemami polskich emigrantów. Związek włączał się także w działalność polityczną poprzez poparcie udzielane politykom polskiego pochodzenia oraz popierającym polskie interesy. Z inicjatywy ZKM jedna z najdłuższych ulic Chicago uzyskała nazwę Generała Kazimierza Pułaskiego.

W latach 1928 – 1936 odbywały się coroczne walne zebrania związku. W 1936 roku uchwalono Konstytucje ZKM. W 1937 roku odbył się I Zjazd ZKM, na którym uchwalono nazwę - Związek Klubów Małopolskich w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej oraz godło, na którym widnieje siewca rzucający ziarno na zaoraną ziemię. W I Zjeździe udział wzięli delegaci z 51. klubów. Postanowiono sobie także za cel, wybudowanie własnej siedziby.

Lata drugiej wojny światowej (1939-45) były okresem, w którym ZKM mobilizował środki finansowe na wsparcie dla ojczyzny i zaapelowal o „konsolidacje wysiłków wszystkich organizacji polonijnych w celu pomocy dla znajdującej się pod okupacja Ojczyzny.” Zbierano środki na Fundusz Ratunkowy Polski. Na IV Zjeździe, w maju 1943 roku, zdecydowano zintensyfikować pomoc dla uchodźców i żołnierzy polskich.  W maju 1945 roku, po zakończeniu II wojny światowej, odbył się V Zjazd ZKM, w którym uczestniczyli przedstawiciele z 80. klubów. W wydanej rezolucji położono nacisk na jedność Polonii oraz współpracę z powstałym, w 1944 roku, Kongresem Polonii Amerykańskiej. Postanowiono także kontynuować pomoc dla zniszczonej działaniami wojennymi Polski za pośrednictwem UNRRY (Organizacji Narodów Zjednoczonych dla spraw Pomocy i Odbudowy). Do Polski wysłano 5 tysięcy skrzyń z ponad 500. tonami towarów. W akcje te włączonych było 131 klubów zrzeszonych w ZKM.

Związek wciąż jednak nie posiadał własnej siedziby, a jej funkcje pełnił tzw. Dom Stefaniaka przy 1401 W. Superior w Chicago. W 1949 roku, dzięki mobilizacji wszystkich klubów, udało się zebrać potrzebne fundusze i wykupić na własność Dom Stefaniaka za kwotę 40 tys. dolarów.  

W okresie zimnej wojny, który wpłynął negatywnie na działalność klubów i organizacji polonijnych, w akcie protestu przeciw ideologii komunistycznej, która zalała Europę Wschodnią, ale przede wszystkim kochaną ojczyznę, zmieniono nazwę „zjazd” na „sejm”. W maju 1951 roku odbył się VII Sejm ZKM, w którym wzięli udział delegaci ze 100. klubów. Sejm jednoznacznie wypowiedział się przeciw okupacji „Rosji sowieckiej” w Polsce oraz wezwał wszystkie kraje do przeciwstawienia się jarzmowi komunizmu zarówno w Polsce, jak i innych okupowanych państwach. Potępiono terror Stalina oraz traktaty w Jałcie i Teheranie dotyczące granic Polski. Domagano się śledztwa w sprawie wymordowanych w Katyniu polskich żołnierzy, policjantów i inteligencji.

Po śmierci Stalina i wydarzeniach w 1956 roku, ponownie otworzyła się możliwość pomocy Polsce. W 1957 roku delegacja ZKM udała się do Polski, gdzie spotkała się na audiencji z Kardynałem Tysiąclecia, bł. Stefanem Wyszyńskim, który wyraził podziękowanie dla działalności ZKM na rzecz Polski. Było to bardzo ważne wydarzenie dla działalności ZKM i wszystkich klubów, co przełożyło się na liczbę członków organizacji liczącej 43 tys. i zjednoczonych w 153. klubach. W latach 60. ZKM rozpoczęło się nadawanie audycji radiowej „związkowa godzina radiowa.”

Lata 70. wyznaczyły ruchy migracyjne Polonii, która opuściła „Trójkąt Polonijny”, co doprowadziło do sprzedaży budynku organizacji. Duży wpływ na podjęcie tej decyzji miał też fakt, że zaczęto skarżyć ZKM o odszkodowania w wyniku „wypadków”, którym uległy osoby przebywające w budynku. Doprowadziło to do problemów finansowych organizacji, czego konsekwencją była sprzedaż budynku. W maju 1978 roku odbył się XIV Sejm ZKM, tym razem w wynajętej sali kościoła św. Jana Berchams. Wzięło w nim udział 99. członków reprezentujących 33 kluby. Podjęto wówczas decyzje o zmianie nazwy organizacji na Związek Klubów Polskich w Stanach Zjednoczonych Ameryki, co dało możliwość klubom z innych regionów do przystępowania do organizacji. Skoncentrowano się także na zakupie nowej siedziby. Udało się to dopiero w 1984 roku. Zakupiony został budynek przy 5835 W. Diversey Ave., w okolicy, gdzie mieszkało wówczas wielu Polaków.  Jest on siedzibą Związku do dzisiaj.

W 1992 roku Związek Klubów Polskich podjął decyzje o przejęciu organizacji największego polonijnego wydarzenia, jakim jest Parada Dnia Konstytucji 3 Maja. Utworzony został Komitet Organizacyjny, którego przewodniczącym jest prezes ZKP, a w skład komitetu wchodzą przedstawiciele różnych organizacji polonijnych. Udało się zintegrować środowisko polonijne we wspólnym dziele, a parada w 1992 roku stała się ogromnym sukcesem, który został dostrzeżony także przez władze i polityków amerykańskich oraz Polskę i Polonie na świecie. Dziś parada, która odbywa się w pierwszą sobotę maja, jest transmitowana droga internetową do każdego zakątka świata, w którym mieszkają Polacy. Każdego roku wybierany jest Wielki Marszalek Parady i dwóch vice-marszałków oraz Królowa Parady. Przyznawany jest również tytuł Przyjaciela Polonii, który nadaje się przedstawicielom ze środowiska amerykańskiego, którzy wspierają Polonie. Kilkanaście tysięcy uczestników parady maszeruje ulicą Columbus Drive w prestiżowym miejscu w centrum Chicago.

Z inicjatywy śp. Wojciecha Seweryna i przy współpracy ZKP oraz zaangażowaniu całej Polonii, powstał Pomnik Katyński, który znajduje się na Cmentarzu św. Wojciecha w Niles. 10 kwietnia 2010 roku śp. Wojciech Seweryn był członkiem delegacji państwowej do Katynia, miejsca, gdzie zamordowany został jego ojciec. Niestety Smoleńsk stal się i dla niego miejscem, spoczynku.  Wraz z 95. przedstawicielami elity polskiej, na czele z Prezydentem RP - prof. Lechem Kaczyńskim, Pierwszą Damą - Marią Kaczyńską i ostatnim Prezydentem na Uchodźctwie - Ryszardem Kaczorowskim. ZKP natychmiast podjął decyzje o ufundowaniu Tablicy Smoleńskiej, która została umieszczona obok Pomnika Katyńskiego.  Jest to główne miejsce wizyt delegacji państwowych z Polski oraz polonijnych uroczystości patriotycznych, szczególnie organizowanych przez Związek Klubów Polskich.  

Aktualnie Związek Klubów Polskich zrzesza 37 klubów. Przy ZKP działa Komitet Organizacyjny Parady Dnia Konstytucji 3 Maja, Komitet Wyborów Królowej Parady, Komitet Opieki nad Pomnikiem Katyńskim i Tablicą Smoleńską, Chór im. Fr. Chopina, Teatr Ludowy Rzepicha, Zrzeszenie Literatów Polskich im. św. Jana Pawła II, Dziecięcy Zespół Taneczny „Wawel” oraz Stowarzyszenie Ułanów Polskich im. T. Kościuszki. ZKP wspiera Polską Szkołę im. Jana Kochanowskiego, która jest kontynuacją powstałej przy związku szkoły im. Wincentego Witosa. Organizowane są wystawy okolicznościowe, programy patriotyczne, konkursy dla dzieci i młodzieży, a także spotkania, prelekcje i warsztaty. ZKP współpracuje z Fundacja im. Janusza Kurtyki z Polski. Celem współpracy jest rozwijanie idei budowania dobrego wizerunku Polski za granica, popularyzowanie polskiej historii wśród przedstawicieli Polonii oraz środowiska amerykańskiego. W ramach tej współpracy zorganizowane zostały dwa spotkania wirtualne, w których wzięli udział autorzy książek historycznych, prof. Tadeusz Wolsza, prof. Andrzej Chwalba, a ze strony ZKP - prezes dr Lucja Mirowska-Kopec, prof. Dominic Pacyga oraz Daniel Pogorzelski. W konferencjach uczestniczyła młodzież polonijna oraz przedstawiciele organizacji polonijnych.

Podczas pandemii Covid-19, kiedy działalność wszystkich klubów i organizacji została wstrzymana ze względu na ogłoszone obostrzenia, udało się doprowadzić do wspaniałej uroczystości przyznania przez władze miejskie części ulicy Diversey - gdzie mieści się siedziba ZKP - honorowej nazwy Ulicy Alliance of Polish Clubs in the USA.

Najwyższą władzą ZKP jest Sejm, który odbywa się co trzy lata. Na Sejmie wybierany jest Zarząd i dyrektorzy. Podejmowane są najważniejsze decyzje związane z działalnością organizacji. Zebrania Izby Delegatów ZKP odbywają się w każdy drugi piątek miesiąca. Izba Delegatów czuwa nad bieżącą działalnością ZKP.

Związek Klubów Polskich w USA jest organizacją charytatywną i edukacyjną, która propaguje kulturę polską, zwyczaje oraz tradycje polskie i katolickie. Jest organizatorem wydarzeń patriotycznych i kulturalnych: uroczystości rocznicy Mordu Katyńskiego i Tragedii Smoleńskiej, Parady 3 Maja, dożynek, rocznicy inwazji Rosji na Polskę, Opłatka Polonijnego, Balu Sylwestrowego, Wyborów Królowej Parady i Święconek Polonijnych oraz wielu innych.

ZKP jest członkiem Kongresu Polonii Amerykańskiej na Stan Illinois oraz Muzeum Polskiego w Ameryce, a także współpracuje ze wszystkimi organizacjami polonijnymi oraz uczestniczy w wydarzeniach polonijnych. Od 2010 roku ZKP, jako pierwsza chicagowska organizacja patronuje Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej i ściśle z nią współpracuje.

dr Lucja Mirowska-Kopec

Prezes ZKP

Na zdjęciu: Jan Bator - Sekretarz, Klub Błażowa i Okolica, Bogdan Placek - Dyrektor, Klub Pilzno i Okolice, Ewa Rumiński - Skarbnik, Klub Przyjaciół Ziemi Ropczyckiej, Maria Majchrowska - II Wiceprezes, Klub Brzeziny, Lucja Mirowska-Kopec - Prezes ZKP, Towarzystwo Dolnośląskie, Ryszard Bober - III Wiceprezes, Klub Błażowa i Okolice, Maria Boduch - I Wiceprezes, Klub Kwików, Iwona Wolska - Korespondent, Klub Przyjaciół Ziemi Ropczyckiej, Władysław Wytrwał - IV Wiceprezes, Klub Gręboszów, Maria Rysz - Sekretarz Finansowy, Klub Województwa Białostockiego.

Rogalski, Andrzej, Związek Klubów Polskich w Ameryce, Polonia Publication, Inc., 1994

Tolczyk, Longin, W obronie Polonii, Wydawnictwo Wici, 1988

Wnuk, Włodzimierz, Związek Klubów Małopolskich, Instytut Wydawniczy Pax, 1074

 

 

 

 

(s)

Redakcja mojaWieś ..

Udostępnij na facebook!

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

Dzisiejsza noc ma swoją magię

Księżyc w czerwieni i dobre momenty na nowe intencje. 3 marca nad naszymi głowami pojawia się krwawa pełnia, zjawisko, które nie tylko zmienia kolor Księżyca, ale według wielu osób przynosi też wyraźną zmianę energii. To idealny wieczór, by na chwilę zwolnić, popatrzeć w niebo i symbolicznie zamknąć to, co już swoje zrobiło. Dzisiejsza pełnia nie jest zwyczajna. Księżyc na krótką chwilę przybiera ciepły, ceglastoczerwony odcień i wygląda zupełnie inaczej niż podczas typowych, jasnych nocy. Ten efekt – nazywany krwawą pełnią – od wieków rozpalał wyobraźnię i budował wokół siebie aurę tajemnicy. W świecie ezoteryki takie noce uważa się za szczególnie mocne. To moment, w którym łatwiej coś puścić, domknąć sprawę, zmienić nastawienie albo po prostu złapać dystans do własnych emocji. Krwawa pełnia bywa kojarzona z intensywnością – ale nie tą chaotyczną. Raczej z wyraźnym „klik”, kiedy nagle wiemy, co już nam nie pasuje i czego nie chcemy dalej nosić ze sobą. Nieprzypadkowo dzisiejszą pełnię nazywa się też robaczym Księżycem – dawniej był to znak, że ziemia zaczyna się budzić, a pod powierzchnią wszystko powoli wraca do ruchu. W symbolice to piękne tło dla osobistych zmian. Coś w nas też może właśnie dojrzewać do wyjścia na światło. Jeśli masz dziś chwilę, warto po prostu wyjść na balkon albo otworzyć okno i spojrzeć w górę. Bez wielkich rytuałów i skomplikowanych praktyk. Wystarczy w myślach zostawić przy tej pełni to, co ciąży najbardziej – i pozwolić sobie na jedną prostą intencję na nadchodzące tygodnie. Bo nawet jeśli ktoś nie wierzy w magię, to dzisiejszy Księżyc naprawdę potrafi przypomnieć, że nowy etap bardzo często zaczyna się od jednej, cichej decyzji. Czytaj dalej

Jak obudzić ogród po zimie i przygotować go na nowy sezon

Marzec to moment przełomowy w ogrodzie – jeszcze czuć chłód zimy, ale przyroda wyraźnie zaczyna się budzić. To właśnie teraz kładziemy fundament pod cały sezon: zdrowe rośliny, bujne rabaty i zadbany trawnik. Kilka dobrze zaplanowanych prac wykonanych na początku wiosny sprawi, że późniejsze miesiące będą znacznie łatwiejsze, a ogród szybciej odwdzięczy się pięknym wyglądem. Porządki po zimie – pierwszy krok do udanego sezonu Przygotowanie ogrodu na wiosnę warto rozpocząć od dokładnego sprzątania. Z rabat, trawnika i zakątków ogrodu należy usunąć zalegające liście, połamane gałęzie oraz resztki zeszłorocznych roślin. To nie tylko kwestia estetyki – w takich pozostałościach bardzo często zimują choroby grzybowe i szkodniki. Marzec to również dobry moment, aby przyjrzeć się ścieżkom, obrzeżom rabat oraz elementom małej architektury i sprawdzić, czy zima nie pozostawiła po sobie uszkodzeń. Wiosenne cięcie drzew i krzewów Gdy miną najsilniejsze mrozy, można przystąpić do cięcia drzew i krzewów. Marzec to bardzo dobry termin na przycinanie krzewów ozdobnych kwitnących latem, róż, krzewów owocowych oraz drzew owocowych. Podczas pracy usuwa się przede wszystkim pędy przemarznięte, chore i połamane, a także te, które nadmiernie zagęszczają koronę. Dzięki temu rośliny zyskują lepszy dostęp do światła i powietrza, a w kolejnych tygodniach szybciej wypuszczają silne, zdrowe przyrosty. Przygotowanie gleby na rabatach i w warzywniku Po zimie ziemia bywa zbita, ciężka i pozbawiona dobrej struktury. W marcu warto ją delikatnie spulchnić, rozbić większe grudki oraz usunąć pierwsze pojawiające się chwasty. To również idealny moment na wzbogacenie podłoża kompostem lub dobrze rozłożonym obornikiem. Tak przygotowana gleba szybciej się nagrzewa, lepiej zatrzymuje wilgoć i stwarza znacznie korzystniejsze warunki do rozwoju systemu korzeniowego roślin. Regeneracja trawnika po zimowych miesiącach Trawnik po zimie często wygląda na osłabiony, a na jego powierzchni pojawiają się filc, mech i puste miejsca. W marcu warto dokładnie go wygrabić, aby usunąć resztki obumarłej trawy i umożliwić dostęp powietrza do gleby. Delikatna aeracja poprawia jej przepuszczalność, a dosiew trawy pozwala szybko uzupełnić ubytki. Jeżeli pogoda na to pozwala, można zastosować pierwszą, lekką dawkę nawozu startowego, który pobudzi murawę do intensywnego wzrostu. Pierwsze wysiewy i nasadzenia Marzec to początek prawdziwej pracy ogrodnika. Do gruntu można już wysiewać warzywa odporne na chłody, takie jak sałata, szpinak, rzodkiewka, marchew czy cebula z dymki. To także bardzo dobry czas na rozpoczęcie produkcji rozsad roślin ciepłolubnych w domu lub w szklarni. Dzięki temu w maju będą one gotowe do przeniesienia na stałe miejsce i szybciej rozpoczną wzrost. Przygotowanie narzędzi i systemów nawadniania Zanim prace ogrodowe nabiorą tempa, warto zadbać o sprzęt. Oczyszczenie i naostrzenie sekatorów oraz nożyc znacznie ułatwia cięcie i ogranicza ryzyko uszkodzenia roślin. Dobrze jest także sprawdzić węże ogrodowe, zraszacze oraz instalację nawadniającą, aby w trakcie sezonu uniknąć niepotrzebnych przestojów i awarii. Marzec – najlepsza inwestycja w piękny ogród Choć marzec bywa kapryśny pogodowo, to właśnie w tym miesiącu warto poświęcić ogrodowi najwięcej uwagi. Porządki, cięcia, poprawa jakości gleby i regeneracja trawnika tworzą solidną bazę pod dalsze prace. Im staranniej przygotujemy ogród na początku wiosny, tym szybciej i efektowniej rozkwitnie on w kolejnych tygodniach sezonu. Czytaj dalej

Zimowa dieta bez dodatkowych kilogramów: jak jeść, żeby nie przytyć?

Zimą organizm domaga się więcej energii, a krótsze dni i chłodne temperatury sprzyjają podjadaniu oraz sięganiu po słodkie i tłuste potrawy. Czy oznacza to, że każdy z nas musi przytyć w chłodnych miesiącach?  Dietetycy przekonują, że nie, a świadome wybory i kilka prostych zasad pozwalają cieszyć się zimą bez dodatkowych kilogramów. Dlaczego zimą jemy więcej? Chłodne dni i krótkie, szare wieczory sprawiają, że nasz organizm instynktownie domaga się większej ilości energii. Zużycie kalorii może nieznacznie wzrosnąć, bo ciało musi utrzymać stałą temperaturę, ale przede wszystkim częściej pojawia się ochota na słodkie i tłuste produkty.  — To naturalne mechanizmy fizjologiczne. Organizm reaguje na spadek temperatury i krótsze dni, ale różnice w zapotrzebowaniu energetycznym nie są tak duże, jak się powszechnie uważa — tłumaczy dietetyk. — Kluczowe jest to, co jemy. Nawet zimą możemy odżywiać się zdrowo i sycąco, bez ryzyka przybierania na wadze. Psychologowie dodają, że krótsze dni wpływają też na nastrój, co często prowadzi do tzw. „emotional eating”, czyli jedzenia dla poprawy samopoczucia. W efekcie łatwiej ulegać podjadaniu i wybierać wysokokaloryczne przekąski, które szybko dostarczają przyjemności. Jak jeść zimą, żeby nie przytyć? Dietetycy zalecają, aby zimowe posiłki były przede wszystkim ciepłe, sycące, ale jednocześnie lekkie. Doskonałym wyborem są zupy krem z warzyw, kasze, owsianki, duszone jarzyny czy mrożone warzywa, które dostarczają błonnika i dają poczucie sytości na długo. Warto również zwrócić uwagę na tłuszcze, choć nie należy ich całkowicie eliminować, najlepiej wybierać te zdrowe, jak oliwa z oliwek, orzechy, awokado czy tłuste ryby, które wspierają układ odpornościowy i pomagają utrzymać energię w ciągu dnia. Dietetycy podkreślają, że kluczowe jest też ograniczenie podjadania między posiłkami.  — Najwięcej kalorii dostarczamy organizmowi nie podczas głównych posiłków, ale właśnie w chwilach słabości, gdy sięgamy po słodycze czy słone przekąski — tłumaczy specjalistka od diet. Świadomość własnych zachcianek i planowanie przekąsek pozwala uniknąć niepotrzebnych kalorii. Dobrym rozwiązaniem są zdrowe alternatywy: owoce, orzechy, jogurt naturalny czy suszone owoce w małych porcjach. Zimowe nawyki kulinarne Jak w praktyce wygląda to w codziennym życiu? Pani Karolina z Warszawy przyznaje, że wieczorne podjadanie to jej największa zmora.  — Herbata z imbirem i cytryną pomaga mi mniej podjadać. Kiedy mam ciepły napój, rzadziej sięgam po czekoladę — mówi. Pan Andrzej z Krakowa podchodzi do sprawy bardziej systematycznie. — Uwielbiam bigos i cięższe potrawy, ale jem je tylko raz dziennie. Reszta posiłków jest lżejsza, dzięki czemu utrzymuję wagę w ryzach.  Z kolei studentka Ewa z Łodzi stawia na proste, szybkie i zdrowe posiłki. — Częściej gotuję zupy. Duży garnek wystarcza na dwa dni. Jest tanio, szybko i zdrowo — mówi. Opinie mieszkańców pokazują, że świadome wybory i drobne modyfikacje codziennego jadłospisu mogą w znacznym stopniu zmniejszyć ryzyko przybierania na wadze zimą, a jednocześnie pozwalają cieszyć się smakiem ulubionych dań. Zdrowe nawyki na zimę Specjaliści przypominają również, że warto dbać o regularność posiłków, bo pomaga to kontrolować apetyt i zapobiega nagłym zachciankom. Rozgrzewające przyprawy, takie jak imbir, cynamon czy chili, wspierają naturalną termogenezę organizmu, a odpowiednie nawodnienie pozwala odróżnić głód od pragnienia. Należy także uważać na alkohol, grzańce i słodkie nalewki są bardzo kaloryczne i mogą zwiększać apetyt. Choć zimą łatwo spędzać czas w domu, nawet krótki, codzienny spacer reguluje apetyt, poprawia krążenie i wspiera utrzymanie wagi. Zima nie musi oznaczać dodatkowych kilogramów. Świadome wybory żywieniowe, regularne posiłki, zdrowe przekąski i odrobina aktywności fizycznej pozwalają cieszyć się chłodnymi miesiącami bez ryzyka przybierania na wadze. Wystarczy kilka prostych zasad i rozsądne podejście do zimowej kuchni, aby zachować równowagę między przyjemnością jedzenia a zdrowiem. Dzięki temu można w pełni cieszyć się smakiem rozgrzewających dań i słodkich deserów, bez wyrzutów sumienia i bez niechcianych kilogramów.   Czytaj dalej

Lekcja historii KGW „Strażniczki Tradycji”

Spotykamy się na lekcji historii przygotowanej przez Koło Gospodyń Wiejskich „Strażniczki Tradycji”, aby wspólnie przypomnieć wydarzenia sprzed 81 lat i oddać hołd ofiarom niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady. Temat ten podejmujemy nie tylko z obowiązku pamięci, ale także dlatego, że historia Auschwitz dotknęła również naszą okolicę i mieszkańców pobliskich miejscowości. To część historii świata, Polski i naszej lokalnej społeczności. 27 stycznia 1945 r. przed południem żołnierze 60. Armii 1. Frontu Ukraińskiego pojawili się we wschodnim rejonie Oświęcimia, na terenie podobozu w Monowicach. Około godziny 15.00 wyzwolili obóz macierzysty oraz obóz w Brzezince, kończąc funkcjonowanie niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. Kompleks obozowy składał się z trzech głównych części. Auschwitz I, tzw. obóz macierzysty, był pierwszym utworzonym obozem i pełnił funkcję administracyjnego centrum całego systemu, a także miejsca pracy przymusowej. Auschwitz II-Birkenau początkowo funkcjonował jako obóz koncentracyjny, a następnie stał się głównym miejscem masowej eksterminacji, gdzie zbudowano komory gazowe i krematoria. Auschwitz III-Monowitz był obozem pracy przymusowej przy zakładach Buna-Werke koncernu IG Farben. Pomysł utworzenia obozu w Oświęcimiu zrodził się we Wrocław, w ówczesnym Urzędzie Wyższego Dowódcy SS i Policji Nadokręgu „Südost”. Na jego czele stał Erich von dem Bach-Zelewski. Pod koniec 1939 roku Arpad Wigand zaproponował utworzenie nowego obozu z powodu przepełnienia więzień na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim. Wskazał Oświęcim jako miejsce odpowiednie do adaptacji – na terenie istniejącego od jesieni 1939 roku przejściowego obozu jenieckiego Wehrmachtu, w przedwojennych koszarach Wojska Polskiego. Organizację obozu powierzono Rudolf Höß, który przybył do Oświęcimia 30 kwietnia 1940 r., a 4 maja został oficjalnie mianowany komendantem. W KL Auschwitz zamordowano co najmniej 1,1 miliona osób. Wśród nich było około 960 tysięcy Żydów, 70–75 tysięcy Polaków, 21 tysięcy Romów i Sinti, 15 tysięcy jeńców sowieckich oraz od 10 do 15 tysięcy więźniów innych narodowości. Jedynie około 200 tysięcy osób zostało zarejestrowanych jako więźniowie – zachowała się ich dokumentacja. Wśród zamordowanych był dziedzic Dolnego Dworu z Pisarzowic, Jerzy II Krzemień. Został aresztowany przez gestapo 8 października 1939 roku za to, że nie wyrzekł się polskości. Zmarł 4 lutego 1941 roku w obozie koncentracyjnym Auschwitz. Warto przytoczyć fragment relacji mieszkańca Pisarzowic, pana Michała Miarka. Początkowo pracował w obozie jako budowlaniec-stolarz, następnie trafił do Birkenau, a później został wywieziony do lagru w Buchenwald. Jak wspominał, to właśnie przeniesienie do innego obozu ocaliło mu życie. Niemcy mówili bowiem: „Z Auschwitz wychodzi się tylko kominem”. „Pragnę dodać, że z mojej wioski Pisarzowice zabrano do obozów dwanaście osób, w tym dziewięciu mężczyzn i trzy kobiety. Zginęło dziewięć osób – dwie kobiety i siedmiu mężczyzn. W obozie w Oświęcimiu zginęło siedem osób, w tym jedna kobieta i sześciu mężczyzn, a dwie osoby w innych lagrach. Do domu powróciła jedna kobieta z obozu w Oświęcimiu, jeden więzień, który zbiegł z obozu, oraz ja.” Spisane w Pisarzowicach dnia 27 listopada 1977 roku. Przez Pisarzowice regularnie kursowały ciężarówki przewożące zakrwawione pasiaki i mundury SS między obozem a Bielskiem-Białą, do pralni „Pedanteria” przy ul. 11 Listopada 63. Załadunkiem i rozładunkiem zajmowali się więźniowie pilnowani przez esesmanów. W czasie okupacji miejsce to stało się także łącznikiem ze światem zewnętrznym. Przekazywano tam grypsy, lekarstwa i paczki trafiające za druty obozu. Dochodziło również do potajemnych spotkań z rodzinami. 27 stycznia 1945 r. wyczerpani więźniowie – około 7 tysięcy osób, w tym kilkaset dzieci – witali żołnierzy radzieckich jako wyzwolicieli. W 2005 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych ustanowiła 27 stycznia Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Pamięć o tych wydarzeniach jest naszym wspólnym obowiązkiem. Czytaj dalej

Miłość z datą w kalendarzu

Skąd się wzięły Walentynki i dlaczego wciąż dajemy się im porwać? 14 lutego jedni rezerwują stoliki z miesięcznym wyprzedzeniem, inni przewracają oczami na widok czerwonych serc w witrynach. A jednak co roku wszyscy, nawet najwięksi sceptycy – choć na chwilę wchodzą w walentynkowy klimat. Skąd właściwie wzięło się to święto i jak to się stało, że przetrwało tyle wieków? Zanim pojawiły się pluszowe misie, bukiety róż w cenie weekendu w spa i desperackie poszukiwania „czegoś drobnego, ale znaczącego”, był Rzym i pewien uparty duchowny. Nazywał się Święty Walenty i żył w III wieku naszej ery. W czasach, gdy cesarz Klaudiusz II Gocki uznał, że samotni mężczyźni są lepszymi żołnierzami, zakazano im zawierania małżeństw. Logika starożytnej polityki była prosta: mniej ślubów, więcej waleczności. Walenty najwyraźniej miał inne zdanie. Potajemnie udzielał ślubów zakochanym, ryzykując karierą, wolnością, a ostatecznie – życiem. Został uwięziony i stracony 14 lutego. Według legendy przed śmiercią wysłał list podpisany „Od Twojego Walentego”. I tak oto dramatyczna historia sprzed wieków stała się początkiem tradycji, która dziś kojarzy się raczej z pralinkami niż z buntem wobec cesarza. Przez długi czas 14 lutego był po prostu dniem wspomnienia świętego. Dopiero w średniowieczu zaczęto łączyć tę datę z romantyczną miłością – poeci chętnie dopisywali do niej westchnienia, tęsknoty i sercowe uniesienia. A kiedy wynaleziono druk, miłość zyskała masową dystrybucję. Kartki walentynkowe ruszyły w świat, a wraz z nimi pomysł, że uczucia można – i warto – wyrażać w eleganckiej formie. Dziś Walentynki są świętem trochę poważnym, a trochę z przymrużeniem oka. Dla jednych to obowiązkowa kolacja przy świecach i starannie zaplanowana niespodzianka. Dla innych, sympatyczny pretekst, by powiedzieć „lubię cię” bez zbędnej ironii. Nawet ci, którzy deklarują, że „nie obchodzą”, często kończą dzień z czekoladą w ręku albo wiadomością wysłaną późnym wieczorem. W erze aplikacji randkowych i komunikatorów romantyzm zmienił formę, ale nie sens. Zamiast pachnących listów częściej wysyłamy emoji z sercem, zamiast poetyckich wyznań, krótkie „myślę o tobie”. A jednak idea pozostaje ta sama: zatrzymać się na chwilę i dać komuś sygnał, że jest ważny. Można żartować z komercyjnej otoczki, z cen kwiatów i czerwonych wystaw sklepowych. Można też uznać, że skoro świat pędzi jak szalony, jeden dzień poświęcony czułości wcale nie jest najgorszym pomysłem. W końcu gdyby nie upór pewnego duchownego sprzed wieków, być może 14 lutego byłby po prostu kolejnym zimowym dniem. A tak jest datą, która co roku przypomina, że miłość, nawet jeśli czasem bywa niepraktyczna i trochę przesłodzona, wciąż potrafi rozgrzać bardziej niż najcieplejszy szalik. Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij