Aktualności

0 2
Kłosuj Komentuj Ulubione

Kto w zapusty nie tańczy, temu len nie rośnie!

Dziś Ostatki – ostatni dzień karnawału. Tradycyjne ostatki trwają kilka dni, a zaczynamy je świętować w Tłusty Czwartek. Skąd wywodzi się tradycja obchodzenia ostatków? Jak w naszych domach obchodzi się ostatki? Oczywiście zgodnie z tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie!

Zwyczaj obchodzenia ostatków wywodzi się z obrzędów ku czci bogów urodzaju, odprawianych jeszcze w starożytności. W Polsce zwyczaj ostatków przyjął się dopiero w XVII wieku.  W zależności od regionu Polski spotkamy się z różnym nazewnictwem. Na przykład w Wielkopolsce usłyszymy o podkoziołku, na Śląsku o kozelku, a na wsiach w całej Polsce o zapustach. Coraz rzadziej słyszy się natomiast o śledziku.

Jak dawniej obchodzono ostatki?

Po okolicznych domostwach chodziły tzw. maszkary zapustne - przebierańcy, którzy głośno hałasowali. Ich zadaniem było „obudzenie” wiosny. Wśród maszkar byli: słomiany niedźwiedź, diabeł, dziad, baba, Cygan i Żyd. Chodzili od domu do domu i odgrywali scenki. Dziad całował młode dziewczyny, baba „okradała” domy, a Cyganka wróżyła z kart. Cały obrzęd kończył się huczną zabawą dla wszystkich.

Ciekawy zwyczaj obowiązywał na Warmii i Mazurach. Kiedy kończyły się ostatki (we wtorek o północy, tuż przed środą popielcową), wieszano w kominie czystą patelnię. Był to symbol postu, zakończenia wszelkiego obżarstwa. O północy kończyły się też tańce, wyłączano muzykę. Uważano, że jeśli ktoś złamie ten zwyczaj, przez całe życie będzie... bawił się z diabłem.

W Wielkopolsce i na Kujawach ostatni dzień karnawału zwano podkoziołkiem. Nazwa ta wywodzi się od kozła – zwierzęcia symbolizującego w tradycji ludowej witalność. W ostatkowej zabawie najczęściej brały udział młode dziewczyny, które jeszcze nie wyszły za mąż i nie znalazły w trakcie karnawału wybranka serca.

Tego dnia wielkopolskie wioski przemierzał koziołek, czyli słomiana kukła w kształcie kozy ciągniona przez kawalerów na wózku lub na kole. Zatrzymywali się oni przed domami panien i nawoływali do wzięcia udziału we wspólnej zabawie. Orszak kawalerów przy akompaniamencie skrzypiec zmierzał do dworu. Przebierańcy kłaniali się mieszkańcom dworu i odgrywali krótkie przedstawienie. W zamian dostawali chleb, ser, masło i jajka.

Centralnym punktem uroczystości ostatkowych była zabawa w karczmie, w której prym wiodły panny na wydaniu. Śpiewały one krótkie piosenki okolicznosciowe. Popularnym zwyczajem była giełda panien, w czasie której targowano się o dziewczyny lub płacono grosiki za taniec z nimi. Pannom, które nie znalazły wielbiciela przypinano do ubrań różne przedmioty.

Najważniejszą potrawą spożywaną tego dnia był pieczony kozioł lub baran. Na ostatkowym stole nie brakowało także innych tłustych potraw, wokół których tańczono i śpiewano. Tego dnia należało przede wszystkim dobrze się bawić. Dokładnie o północy po gospodzie rozsypywano popiół symbolizujący nadejście Wielkiego Postu i zakończenie wszelkich zabaw.

Ostatki w innych regionach Polski

Ciekawe zwyczaje ostatkowe panowały na Pomorzu. Dzień przed Środą Popielcową nazywano tam śledzikiem. Popularne były obrzędy na urodzaj, czyli zapewniające wysokie plony w mającym nadejść okresie wegetacyjnym. Starsza kobieta rozpoczynała tzw. taniec lenny. Przepasana wykonaną z lnu tasiemką starała się podskoczyć jak najwyżej . Im wyższy skok, tym wyższy len miał wyrosnąć w danym roku. Innym zwyczajem były rybackie zeszewiny. Przez kilka dni mieszkańcy wsi wiązali wielką sieć, którą następnie wieszali przed domem. Chętni wchodzili do niej i mocno się huśtali, starając się później jak najszybciej z niej wyplątać. Ostatnia osoba, która opuściła sieć, musiała postawić pozostałym piwo.

Jesteśmy bardzo ciekawi, jakie tradycje i obrzędy związane z Ostatkami panują w Waszych domach. Koniecznie opiszcie je w komentarzach! wink

Redakcja mojaWieś.pl ..

Przeczytaj również

0 2
1 2
0 3

Zaczynamy Wielki Post, pamiętając o okazaniu miłości najbliższym

Dzień po Ostatkach przypada Środa Popielcowa, czyli pierwszy dzień Wielkiego Postu. Tym dniem rozpoczynamy okres 40 dni przygotowań do Świąt Wielkanocnych, odmawiając sobie przyjemności i uczestnictwa w hucznych zabawach. W dzisiejszych czasach, tradycje związane z przygotowaniami do Wielkanocy i początkiem Wielkiego Postu, najlepiej znają mieszkańcy wsi. Do dziś z ogromnym szacunkiem podchodzą do Wielkiego Postu i kultywują związane z nim przykazania. W środę popielcową szczególnym wyrazem pokuty jest posypywanie głów popiołem. Obrzęd ten odprawiany jest podczas mszy świętej. Tradycja posypywania głów popiołem na znak pokuty pojawiła się w VIII wieku. W XI wieku papież Urban II uczynił go obowiązującym zwyczajem w całym Kościele. Wówczas postanowiono, że popiół będzie pochodził z palm poświęconych w Niedzielę Palmową z ubiegłego roku. Tradycja ta przypomina o kruchości ludzkiego życia, ale również o nadziei na nowe życie w związku ze zmartwychwstaniem Jezusa. W Środę Popielcową obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły, czyli ograniczenie liczby posiłków do syta do jednego w ciągu dnia. Okresy i dni pokuty są w Kościele katolickim specjalnym czasem ćwiczeń duchowych, liturgii pokutnej, pielgrzymek o charakterze pokutnym, dobrowolnych wyrzeczeń, jak post, modlitwa i jałmużna. Wszystkie te obrzędy powtarzane są po to, by wyciszyć się i przygotować na święta. W tym roku Środa Popielcowa przypada 14 lutego, czyli w Walentynki – Święto Zakochanych, zatem warto wspomnieć o tradycji i tego święta. Jego nazwa pochodzi od imienia św. Walentego - 14 lutego ma on swoje święto. Był to młody ksiądz, który udzielał ślubów zakochanym parom wbrew zakazowi cesarza Klaudiusza II Gockiego. Władca uważał, że samotni mężczyźni są dużo lepszymi żołnierzami. Za swoją działalność Walentego spotkała okrutna kara. Ścięto mu głowę. Wiele osób uważa go za patrona zakochanych, jednak w Kościele uważa się go za obrońcę przed ciężkimi chorobami, zwłaszcza umysłowymi, nerwowymi i epilepsją.  Kilka miast w Polsce przyznaje się do posiadania relikwii św. Walentego, w tym Lublin, Kraków i Chełmno. W każdym z nich 14 lutego organizowane są obchody ku czci patrona zakochanych. Stałym niemalże elementem walentynek jest wzajemnie wręczanie sobie walentynkowych ozdobnych karteczek. Czerwone, najczęściej w kształcie serca, opatrzone walentynkowym wierszykiem, a często i miłosnym wyznaniem. Ze świętem łączy się również zwyczaj obdarowywania partnera walentynkowymi upominkami w postaci kwiatów, słodyczy, pluszowych maskotek. Mimo że patron święta jest katolicki, rodowód Walentynek wywodzi się od zwyczajów pogańskich – w tym wypadku ze starorzymskiego święta: Luperkalia*, które przypadało w zbliżonym terminie. Obchody Luperkaliów polegały na poszukiwaniu wybranki serca np. przez losowanie jej imienia ze specjalnej urny. Do Polski Walentynki trafiły w latach 90’ XX wieku z kultury francuskiej i krajów anglosaskich. Można powiedzieć, że z chwilą pojawienia się w Polsce zaczęło konkurować o miano tzw. święta zakochanych z rodzimym świętem słowiańskim (o pogańskim rodowodzie) zwanym Nocą Kupały lub Sobótką, a obchodzonym w nocy z dnia 21 na 22 czerwca. Walentynki to miły dzień, w którym warto wszystkim bliskim okazać więcej uczucia niż na co dzień. Drobny bukiecik dla ukochanej babci czy przyjaciółki na pewno wywoła uśmiech na twarzy. Bo w Walentynki warto pamiętać o wszystkich. Jesteśmy bardzo ciekawi jakie sposoby na okazywanie miłości i czułości preferujecie Wy Czy obchodzicie w jakiś szczególny sposób Walentynki?   Czytaj dalej

0 2

Trwa przekierowywanie...

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij