0 0
Kłosuj Komentuj Ulubione

Jak rozmawiać z szefem o podwyżce?

Czy rozmowa na temat podwyżki wywołuje u Ciebie gęsią skórkę? Jak w odpowiedni sposób rozmawiać z szefem o podwyżce?  Najważniejsze, co musisz zrobić to być przygotowanym najlepiej jak potrafisz. Masz za zadanie wykazać, dlaczego akurat Ty zasługujesz na wyższe wynagrodzenie.  Do rozmowy z szefem warto się wcześniej przygotować.

Przygotuj się do rozmowy

Zanim pójdziesz do szefa z zamiarem podjęcia rozmowy o podwyżce wynagrodzenia, pozbądź się dyskomfortu, jaki często towarzyszy temu tematowi. Nie bój się, że szef odbierze cię, jako osobę nachalną i stanie się to powodem, przez który stracisz pracę. Jeśli wysokość pensji cię nie zadowala i nie daje poczucia satysfakcji z dobrze wypełnianych obowiązków – negocjuj jej podniesienie. Nie czekaj na zaproszenie od szefa do takiej rozmowy, bo może potrwać to latami.

Przygotowując się do rozmowy, pamiętaj o przeanalizowaniu wynagrodzeń w twojej branży dla podobnych stanowisk. Na podstawie takiego badania ustal realistyczne oczekiwania i uwzględnij:

Swoje doświadczenie,

Posiadane kwalifikacje,

Stawki oferowane na rynku pracy.

Wybierz odpowiedni moment 

Taka rozmowa musi przecież odbyć się w chwili, gdy osiągasz pozytywne wyniki. Najlepiej niedługo po którymś z twoich spektakularnych sukcesów, a jeszcze lepiej, jeżeli będzie on pokrywał się z momentem planowania budżetu na kolejny rok fiskalny. Nie oszukujmy się jednak, idealne momenty zdarzają się rzadko. Za to negocjacje zarobków zwykle nie ograniczają się do jednej rozmowy. Odpowiednim momentem na zaprezentowanie swoich zalet i osiągnięć jest czas okresowej oceny pracowników. Wiele firm przeprowadza ją dopiero wtedy, kiedy budżet na kolejny rok jest już ustalony. Dlatego warto, abyś przedstawił kierownictwu swoje dokonania przez cały czas, a nie tylko podczas jednego spotkania.

Rozmowa z szefem 

Rozmowa o podwyżce powinna być, więc naturalna i niewymagająca stresującego trybu działania. Bądź gotowy, że ze strony pracodawcy może paść pytanie, dlaczego to właśnie TY zasługujesz na tę podwyżkę? Swoje potrzeby uargumentuj chęcią docenienia swoich osiągnięć, doświadczenia i zasług. Podkreśl swój czas pracy, zaangażowanie i realizowanie celów wyznaczonych przez przełożonych. Wiele osób rozpoczynając rozmowę o podwyżkę zadaje szefowi pytanie, czy jest on zadowolony z ich pracy. To idealny wstęp, w zależności oczywiście od odpowiedzi przełożonego. 

Podkreśl swoje wartości dla firmy 

Spróbuj udowodnić szefowi, że posiadasz unikalne kompetencje i trudno byłoby Cię zastąpić.

Pochwal się swoim ostatnim sukcesem i wykaż, że miał on realny wpływ na rozwój i kondycję firmy.

Znacząco zwiększył się zakres Twoich obowiązków.

Pracujesz szybciej i efektywniej niż Twoi koledzy. Bazuj na faktach i konkretnych liczbach. 

Uświadom szefowi, że w innych firmach na stanowisku, które ty piastujesz, zarabia się więcej. 

Bądź elastyczny

Nie skupiaj się tylko na kwestii wynagrodzenia. Podczas rozmowy o podwyżce warto rozważyć również inne aspekty np. elastyczny grafik pracy, dodatkowe benefity czy szkolenia rozwojowe. Staraj się znaleźć rozwiązania, które zaspokoją Twoje potrzeby i jednocześnie będą korzystne dla drugiej strony. 

Pamiętaj o tym, że podwyżka to temat delikatny i jak każdy związany z pieniędzmi – drażliwy. Może jednak zdarzyć się tak, że wymarzona podwyżka nie jest w tym momencie w zasięgu naszych możliwości. W tym wypadku należy negocjować dalej. Być może uda się wywalczyć nieco mniejszą podwyżkę albo dodatkowe benefity . Najważniejsze to nie bać się rozmawiać i pokazać, że zależy ci na danej pracy oraz wynikach.
Magdalena Studzińska 

 

Redakcja mojaWieś ..

Udostępnij na facebook!

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

Od Betlejem do polskich domów. Tradycja Trzech Króli

Święto Trzech Króli, obchodzone 6 stycznia, od wieków zajmuje ważne miejsce w polskiej tradycji religijnej i ludowej. Łączy w sobie elementy wiary, symboliki oraz wspólnego świętowania, przypominając o bogatym dziedzictwie kulturowym przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Tradycja Trzech Króli, nazywana także Objawieniem Pańskim, jest jednym z najstarszych świąt chrześcijańskich. Upamiętnia przybycie mędrców ze Wschodu – Kacpra, Melchiora i Baltazara – do Betlejem, gdzie oddali pokłon nowo narodzonemu Jezusowi. Przyniesione przez nich dary: złoto, kadzidło i mirra miały znaczenie symboliczne, wskazując na królewską godność, boskość oraz człowieczeństwo Chrystusa. W Polsce święto to od dawna wiąże się z wieloma charakterystycznymi zwyczajami. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych jest święcenie kredy, kadzidła oraz wody w kościołach. Po powrocie do domu wierni zapisują na drzwiach wejściowych litery „C+M+B” oraz aktualny rok. Znak ten ma chronić dom i jego mieszkańców oraz oznacza prośbę o Boże błogosławieństwo. Często przypomina się również, że litery te można odczytywać jako skrót łacińskiego zdania „Christus Mansionem Benedicat”, czyli „Niech Chrystus błogosławi ten dom”. Dawniej dzień Trzech Króli kończył w Polsce okres bożonarodzeniowy. To właśnie wtedy zdejmowano choinki i kończono śpiewanie kolęd. Na wsiach popularne były także kolędnicze pochody, podczas których przebrani za królów chłopcy odwiedzali domy, śpiewali pieśni i składali życzenia, otrzymując w zamian drobne upominki. Współcześnie dużą rolę w kultywowaniu tej tradycji odgrywają orszaki Trzech Króli, organizowane w wielu polskich miastach i miejscowościach. Barwne pochody z udziałem rodzin, dzieci i dorosłych, wspólne śpiewanie kolęd oraz scenki biblijne sprawiają, że święto ma radosny i wspólnotowy charakter. Dzięki temu Trzech Króli pozostaje żywą tradycją, która łączy religię, historię i kulturę Polski. Czytaj dalej

Koniec roku – czas zatrzymania i nowych początków

Ostatnie dni roku sprzyjają refleksji. To moment podsumowań, drobnych rozliczeń z samym sobą i spojrzenia na postanowienia, które towarzyszyły nam przez minione miesiące. Bez presji i ocen, za to z dystansem, wdzięcznością i gotowością na nowy start. Koniec roku to ten szczególny moment, kiedy czas na chwilę zwalnia. Między ostatnimi kartkami kalendarza a zapachem zimowej herbaty pojawia się naturalna potrzeba podsumowań. Sprawdzamy listy planów, do których wracaliśmy z różnym entuzjazmem, i zadajemy sobie pytanie: czy udało się zrealizować to, co obiecywaliśmy sobie na początku roku? To czas małych i dużych rozliczeń, nie tylko z celów zapisanych w notesie, ale też z codziennych wyborów. Jedne postanowienia spełniły się szybciej, inne po drodze zmieniły kierunek, a jeszcze inne… cierpliwie czekają na swój moment. I to też jest w porządku. Koniec roku nie jest przecież egzaminem, a raczej przystankiem, na którym możemy złapać oddech i spojrzeć na minione miesiące z dystansem. Warto docenić to, co się udało, nawet jeśli na początku wydawało się drobiazgiem. Nowe nawyki, odważne decyzje, wytrwałość w trudniejszych momentach, to one najczęściej składają się na praw-dziwy bilans roku. A to, co się nie udało? Cóż, bywa najlepszą lekcją na przyszłość. Z końcem roku przychodzi też świeża energia. Nowe plany, nowe pomysły i ta przyjemna myśl, że wszystko może zacząć się od nowa. Bez presji idealnych postanowień, za to z większą uważnością na siebie i swoje potrzeby. Bo najważniejsze podsumowanie roku to nie liczby i checklisty, ale po-czucie, że idziemy w dobrą stronę. Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij