O nas

1 2
Kłosuj Komentuj Ulubione

Historia

21 kwietnia 1934 roku oraz obecna data – październik 2015 roku, wyznaczają ponad 80-letnią historię Koła Gospodyń Wiejskich w Krzemienicy, której początkowe losy związane są z działalnością Kółka Rolniczego w Krzemienicy – zresztą tak jak w wielu

polskich wioskach. W Krzemienicy Kółko Rolnicze zostało założone w 1889 r. z inicjatywy księdza Andrzeja Karakulskiego. Organizacja powstała z potrzeby rolników i była powiązana nie tylko z historią wsi i rolnictwa, ale także z historią narodu i państwa polskiego, którego wtedy de facto NIE BYŁO. Celem działalności kółka rolniczego była zasada wierności obowiązkom wobec Ojczyzny i polskiej ziemi. Dlatego krzemieniccy mężczyźni zrzeszeni w organizacji kółka rolniczego podejmowali szereg inicjatyw 

patriotycznych i gospodarczych „ku pokrzepieniu serc” – wykorzystując m. in. 500-lecie zwycięskiej bitwy pod Grunwaldem, do budowania w każdej niemal wsi pomnika „Grunwaldu”, którego poświęcenie łączyło nie tylko mieszkańców, ale też było okazją zamanifestowania swojej polskości i patriotyzmu. We wszystkich inicjatywach brały udział kobiety, które początkowo wspierały swoich mężów, ojców, a później towarzyszyły ich pracy zorganizowaną pomocą jako kobieca organizacja.

 

 

 

   

 

 Data Ważniejsze wydarzenie charakteryzujące działalność kobiet KGW w Krzemienicy
21.04.1934r. Zebranie kobiet przy Kółku Rolniczym w Krzemienicy. Na zebranie Kółka Rolniczego, mężczyźni zaprosili krzemienieckie kobiety oraz nauczycielkę z Albigowej, która była też instruktorką Okręgowego Towarzystwa Rolniczego (OTR), by pomogła założyć organizację. 28 krzemienickich kobiet założyło tego dnia Koło Gospodyń Wiejskich w Krzemienicy. Pierwszą prezeską Organizacji została Aniela z Barnatów Baranowa.
06.05.1934r. Pierwsze samodzielne zebranie kobiet w ramach tworzącej się organizacji. Koło Gospodyń Wiejskich w Krzemienicy rozpoczyna prace związane z opieką nad osobami niepełnosprawnymi, niezaradnymi
społecznie oraz prowadzi spis dzieci, które wymagają dożywiania w szkole.
Organizują potrzebującym posiłki oraz potrzebną do ubrania odzież. Działalność kulturalna, łączy się z charytatywną. Pozyskane z pierwszej pracy fundusze, pomagają realizować się w niesieniu pomocy innym. Kobiety szukają w instytucjach, u wójta dodatkowych pieniędzy, same pieką, gotują ze swoich produktów rolnych.
10.06.1934r. Udział 15 członkiń KGW w zjeździe kół w Albigowej.
29.07.1934r. Zawiązanie Komitetu Pomocy Powodzianom z członków KGW, OSP, Kasy Stefczyka, Kółka Rolniczego i mleczarni co było odpowiedzią na długotrwałe ulewy, skutkujące lokalnymi podtopieniami.
10.-1.1934r. Próby i przedstawienie inscenizacji dramatu „Żywot świętej Genowefy”; Jesienno-zimowy
okres przełomu 1934 i 1935 roku sprzyja twórczości kulturalnej. Członkinie KGW w Krzemienicy postanawiają wystawić na deskach sceny Domu Ludowego spektakl pt: „Żywot świętej Genowefy”. Były to pierwsze przedstawienia, które mają swoją kontynuację w dzisiejszych czasach.
zima 1934 i 1935r.          Włączenie się do akcji ubierania i dożywiania dzieci w trudny zimowy czas
09.02.1935r.

Rozpoczęcie kursu trykotarstwa dla członkiń KGW. Kurs prowadzi Maria Welcowa.

lipiecsierpień1935r. Założenie „Dziecińca”. Początkiem lipca 1935 roku na czas żniw KGW zorganizowało opiekę nad małymi dziećmi. Inicjatorką tego przedsięwzięcia była prezeska KGW – Aniela z Barnatów Baranowa. Instytucję opieki nad dziećmi nazwano „Dzieciniec”. Po finansową pomoc na realizację zadania zwrócono się do starosty Bogusławskiego, który produktami żywnościowymi (mąka, cukier, kawa,…) wsparł szczytny pomysł organizacji. Mimo, iż opieka była odpłatna i wynosiła od 70 gr do 1 zł, to dziennie korzystało z niej około 40 dzieci, którymi opiekowały się kształcące się w Łańcucie krzemienickie panienki oraz kolejno wyznaczone gospodynie. Lwią część obowiązków brała na swoje barki sama prezeska i młode dziewczęta, wykonując tę pracę nieodpłatnie.
listopad 1935 r. Odegranie przedstawienia pt. „Róże świętej Elżbiety”
04.12.1935 r. Rozpoczęcie kursu gotowania przez członkinie KGW pod kierunkiem Marii Prasołówny.
marzec 1937 r. Wybory władz KGW: nową prezeską zostaje Józefa z Nyczów Welcowa, po Marii z Barnatów Baranowej i bardzo krótkim przewodniczeniu Zdebiowej.
11.11.1937 r. Włączenie się w uroczyste obchody Święta Niepodległości.
13.01.1946 r. Współorganizowanie uroczystego opłatka w Domu Ludowym razem z innymi organizacjami dla 300 osób.
05.05.1946 r. Włączenie się w uroczystości Ochotniczej Straży Pożarnej z racji ich święta oraz poświęcenia motopompy.
czerwiec 1946 r. Współorganizowanie przedstawień teatralnych, konkursów, deklamacji, zabaw tanecznych dla mieszkańców wioski.
06.10.1946 r. Z innymi organizacjami przygotowano akademię ku czci poległych obrońców Warszawy. Recytowano m. in. patriotyczne wiersze J. Kluza „Wizera”. Odczytano listę poległych Krzemieniczan na wojnie. Odsłonięto ufundowane, pamiątkowe tablice poległym za wolność.
09.10.1949 r. Zebranie sprawozdawczo-wyborcze: prezeską zostaje Zofia Kuźniarowa, a skarbniczką Aniela Barowa. Niestety kolejne lata, związane z politycznymi zmianami w kraju, stłamsiły inicjatywę wiejskich kobiet, zagubionych w ideologicznych meandrach
1958 r.  Reaktywowanie działalności KGW, w które angażuje się Antoni Frączek prosząc o pomoc Marię Lorenc z Łańcuta. Nową prezeską zostaje Jadwiga Frączek. Członkinie KGW włączaja się aktywnie w działalność kulturalną swojej wioski, która obchodzi uroczystości 600- lecia istnienia. 
1963 r. Do KGW w Krzemienicy przyjechała grupa kobiet z Tomaszowa Lubelskiego w celu poznania metod pracy działalności społecznej. 
1963 r. - 1966 r W Domu Ludowym Krzemienicy odbył się Powiatowy Zjazd Kół Gospodyń Wiejskich. Sukces – tak bardzo charakterystyczny dla propagandy socjalistycznego okresu PRL, w Krzemienicy okazał się realny. Wypracowane przez Organizację zyski, finansowały sferę kulturalną, wyjazdy i wycieczki krajoznawcze Członkiń. Kobiety nadal występowały na scenie, nawet wyjazdowo: w Łańcucie, Żołyni, Białobrzegach, Czarnej Handzlówce, prezentując takie sztuki jak: „Koziołeczku”, „Zaśnij oczko”, „Jaś i Małgosia” czy „Dzikie łabędzie”.
Lata 1966 - 1977  W latach 1960 - 1970 Koło Gospodyń Wiejskich w Krzemienicy liczy około stu Członkiń i był to okres intensywnej pracy, wielu inicjatyw, które zmieniały wizerunek wioski i poszczególnych domostw. Jadwiga Frączek jako prezeska potrafiła przekonać właścicieli rozdrobnionych, mało efektywnych gospodarstw, do uprawy bardziej opłacalnych warzyw oraz krzewów. Uczono się ogrodnictwa, zakładania inspektów z sadzonkami. Sprzedawano kurczęta, organizowano kursy pieczenia, gotowania, szycia. Zapraszano instruktorów z prelekcjami i wykładami. Zakupiono dwa siewniki do warzyw, okna i skrzynie inspektowe, beczkę i pompę do gnojówki, 2 pralki. Zaangażowano m. in. Henryka Frączka z Soniny, by poprzez szkolenia i kursy specjalistyczne uzupełnił wiedzę teoretyczną oraz praktyczną mieszkańców Krzemienicy z zakresu ogrodnictwa i specjalistycznego rolnictwa. Nawiązano współpracę z Zakładami Przetwórstwa Owocowo - Warzywnego „ALIMA” w Rzeszowie, celem zbytu wyprodukowanej żywności. Prezeska KGW oraz niektóre czołowe aktywistki prężnie działające, włączają się w obrady organizacji nawet na krajowych zjazdach kół w Warszawie.
24.02.1979 r. Kolejny Jubileusz KGW. Organizacji przewodzi Helena Kruczek. Później funkcje przewodniczących pełnią też: Maria Szczęch, Alicja Gwizdak i Elżbieta Paczocha. 
15.01.1981 r. Zebranie sprawozdawcze – wnioskowano o zakup nowych naczyń do wypożyczalni, nowych stolików, krzesełek.
1982 r.  Zajęcie zespołowo I miejsca w konkursie „Więcej owoców, warzyw i kwiatów” oraz III indywidualnie przez Zofię Cisek.
Czerwiec 1983 r „Spotkanie Trzech Pokoleń” – działaczy ruchu spółdzielczego GS w Czarnej z okazji 35-lecia spółdzielczości.
22.01.1987 r. Zebranie sprawozdawczowyborcze: nowo wybrany Zarząd z przewodniczącą Marią Brodziak inicjuje wyjazd do kina, uzupełnia wyposażenie wypożyczalni naczyń, rozprowadza pisklęta. Powstają inicjatywy modernizujące Krzemienicę. 
19.05.1991 r Zebranie i włączenie się w prace przed oddaniem Domu Kultury do użytku publicznego po przeprowadzonym remoncie.
1991 r. – 2000 r KGW organizuje imprezy okolicznościowe; spotkania opłatkowe, Dzień Kobiet, Dzień Dziecka, obchody 600-lecia parafii, zaprasza członkinie i seniorki KGW na integracyjne spotkania służące wymianie doświadczeń, sprzyjające wspomnieniom, wręcza listy gratulacyjne i podziękowania zasłużonym działaczkom. 
1991 r. – 2000 r. Przełom wieków w działalności KGW w Krzemienicy jawi się jako okres reaktywacji działalności kulturalnej. Wykorzystując talenty członkiń powstaje mini teatr specjalizujący się zwłaszcza w występach kabaretowych i inne grupy bawiące swoimi występami zgromadzoną publiczność. Na różnych spotkaniach okolicznościowych mieszkańców Krzemienicy organizowane są wieczornice i spotkania z ciekawymi ludźmi.
1992 r. – 2000 r.  Kolejna przewodnicząca Zofia Cisek organizuje spotkania, wykłady, prelekcje nt żywienia. KGW rozprowadza grzybnie boczniaka, kurczęta, uzupełnia wypożyczalnię naczyń, organizuje spotkania opłatkowe. Od stycznia 1995 r. cykliczne imprezy kontynuuje prezeska Anna Drabicka. 
27.01.2001 r. – 2015 r.  Ster kierowania organizacją przejmuje Krystyna Guzek: KGW współpracuje z OSP, z Teatrem Dramatycznym i innymi organizacjami w środowisku lokalnym, włącza się w uroczystości parafialne, gminne, powiatowe i wojewódzkie; bierze udział w konkursach ogłaszanych przez inne koła, promuje produkty regionalne, wystawia na konkursach Kronikę KGW, wieńce kwiatowe, produkty żywnościowe, które są dostrzegane i nagradzane przez Jury. itp.

 

Autor:  Zdzisława Liebchen

 

Krystyna G. z Koło Gospodyń Wiejskich w Krzemienicy-"Krzemieniczanki"

Udostępnij na facebook!

Gall Anonim

Wspaniała, bogata historia i piękny jubileusz!

0

26 lip 2016, 12:17:41

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

Otwarty Krąg – młoda energia w opoczyńskiej tradycji!

Koło Gospodyń Wiejskich „Otwarty Krąg” w Wygnanowie jest jednym z najmłodszych kół  w gminie Opoczno (powiat opoczyński, województwo łódzkie) – działamy od czerwca 2023 roku. Zrzeszamy ponad 20 osób – zarówno kobiet, jak i mężczyzn oraz dzieci,  z przewodniczącą Zofią Ślęzak na czele. Łączy nas pasja do pielęgnowania opoczyńskich tradycji i kulinarnego dziedzictwa.  Od początku naszej działalności aktywnie działamy na rzecz lokalnej społeczności. Współpracujemy z Ochotniczą Strażą Pożarną w Wygnanowie, opoczyńską Akademią Aktywnego Seniora, Polskim Związkiem Kół Gospodyń Wiejskich i innymi organizacjami. Angażujemy się w akcje charytatywne, uczestniczymy w wydarzeniach lokalnych  i promujemy kulturę naszego regionu. Mieliśmy również okazję opowiadać o opoczyńskich tradycjach wielkanocnych na antenie ogólnopolskiego radia RMF FM, dzięki czemu mogliśmy szerzej pokazać bogactwo naszej kultury. Nasza działalność wpisuje się w coroczny kalendarz wydarzeń kulturalnych. Organizujemy warsztaty, spotkania integracyjne, kultywujemy zwyczaje związane z cyklem roku obrzędowego. W czerwcu na świętego Jana puszczamy wianki, w sierpniu współorganizujemy poczęstunek dla pielgrzymów. Pamiętamy o andrzejkach, kusokach,  a także tradycjach wielkanocnych i bożonarodzeniowych. Jesteśmy również obecni,  m.in. na Festiwalu Pieśni i Poezji Maryjnej w Mroczkowie Gościnnym.  Chętnie włączamy się w akcje charytatywne – uczestniczymy w kiermaszach świątecznych, zbiórkach odzieży, wspieraliśmy również powodzian oraz Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Dbamy o rozwój i integrację – bierzemy udział w warsztatach tematycznych, a także sami organizujemy szkolenia kulinarne dla mieszkańców czy harcerzy.  Jak to mówią – „przez żołądek, do serca”, dlatego nieodłącznym elementem „Otwartego Kręgu” są kulinaria. Słyniemy z naszych popisowych dań, które prezentujemy podczas wielu wydarzeń – od dożynek wojewódzkich po Opoczyńskie Spotkania Wigilijne i Babę Wielkanocną. Nasze regionalne potrawy, szczególnie zupy czy pierogi, cieszą się uznaniem jury i publiczności. Podczas Dożynek Województwa Łódzkiego w Buczku 2025 w konkursie „Doprawione Łódzkim Smakiem”, zdobyliśmy nagrodę specjalną – V miejsce w kategorii „Zupy z duszą”.    Mamy także ogromny powód do dumy – zwycięstwo w finale województwa łódzkiego „Bitwy Regionów”! Zdobyliśmy pierwsze miejsce i nagrodę główną w wysokości 5 tys. zł, zachwycając komisję naszym „Żurem opoczyńskim” na naturalnym zakwasie, który podawaliśmy w oprawie muzyki, śpiewu i tańca. Zwycięstwo to było przepustką do wielkiego finału jubileuszowej, X edycji Bitwy Regionów, który odbył się 5-6 września 2025 r.,  na Stadionie Narodowym w Warszawie. Tam, nasze popisowe danie odniosło kolejny sukces – naleźliśmy się na podium, zdobywając 3 miejsce, rozsławiając tym samym Koło Gospodyń Wiejskich „Otwarty Krąg” i „Żur opoczyński” na całą Polskę! Mieliśmy również okazję promować nasze popisowe dania i rozmawiać o naszych osiągnięciach na łamach regionalnych i ogólnopolskich stacjach radiowych i telewizyjnych – w Radiu Parada, Radiu Plus Radom, Radio Łódź oraz w „Pytaniu na Śniadanie” TVP 2.   Ale to nie wszystkie nasze sukcesy – w 2024 roku zwyciężyliśmy w powiatowej edycji konkursu „Mistrzowie Agro” w kategorii Kół Gospodyń Wiejskich, a w etapie wojewódzkim zajęliśmy siódme miejsce. Nasze członkinie zdobywają również wyróżnienia w konkursach plastycznych, m.in. w dziedzinie plastyki zdobniczo-obrzędowej powiatu opoczyńskiego. Staramy się pozyskiwać fundusze na realizację projektów. Dzięki środkom z budżetu województwa łódzkiego zrealizowaliśmy, m.in. zadania w ramach programu „Propagowanie produktów tradycyjnych i dziedzictwa kulinarnego jako elementu świadomości kulturowej”. W tym roku wdrażamy projekt „Aktywizacja mieszkańców obszarów wiejskich  oraz propagowanie produktów tradycyjnych i dziedzictwa kulinarnego”. Jesteśmy przykładem na to, że z pasji do tradycji i chęci działania można stworzyć silną wspólnotę. „Otwarty Krąg” to nie tylko grupa pielęgnująca dziedzictwo kulinarne  i obrzędowe – jak sama nazwa wskazuje, jesteśmy otwarci na nowe inicjatywy i współpracę. Integrujemy, uczymy, smakujemy, a największą radość daje nam to, że swoją działalnością możemy dzielić się z innymi!   Czytaj dalej

Światowy Dzień Pszczół – mali bohaterowie wielkiego świata

20 maja obchodzimy Światowy Dzień Pszczół – święto ustanowione przez Organizację Narodów Zjednoczonych, którego celem jest zwrócenie uwagi na ogromną rolę pszczół i innych owadów zapylających w życiu człowieka oraz w funkcjonowaniu całego ekosystemu. Data nie jest przypadkowa – tego dnia urodził się Anton Janša, słoweński pionier nowoczesnego pszczelarstwa. Choć pszczoły są niewielkie, ich znaczenie dla świata jest ogromne. To właśnie dzięki nim możliwe jest zapylanie wielu gatunków roślin uprawnych i dziko rosnących. Szacuje się, że około 75 procent światowych upraw roślin spożywczych zależy przynajmniej częściowo od pracy owadów zapylających. Bez pszczół trudno byłoby wyobrazić sobie sady pełne jabłoni, pola rzepaku czy bogactwo warzyw i owoców na naszych stołach. Pszczoły gwarancją bezpieczeństwa żywnościowego Praca pszczół ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo żywnościowe ludzi. Dzięki zapylaniu roślin zwiększają się plony, poprawia się jakość owoców i nasion, a także różnorodność biologiczna. Owady te odgrywają więc kluczową rolę nie tylko w rolnictwie, ale również w zachowaniu równowagi w przyrodzie. Niestety, od wielu lat obserwuje się spadek liczebności pszczół i innych zapylaczy. Przyczyn tego zjawiska jest wiele – zmiany klimatu, stosowanie środków ochrony roślin, choroby, pasożyty, a także zanik naturalnych siedlisk i ograniczanie bioróżnorodności. Coraz częściej mówi się o konieczności podejmowania działań chroniących owady zapylające, zanim ich populacje zostaną nieodwracalnie osłabione. Jak możemy pomagać pszczołom? Ochrona pszczół nie wymaga wielkich wyrzeczeń. Każdy z nas może przyczynić się do poprawy warunków życia owadów zapylających. Wystarczy sadzić rośliny miododajne, ograniczać koszenie trawników, unikać stosowania chemicznych środków ochrony roślin czy pozostawiać miejsca przyjazne naturze. Coraz większą popularnością cieszą się także łąki kwietne, pasieki miejskie oraz akcje edukacyjne prowadzone w szkołach i lokalnych społecznościach. Dzięki nim rośnie świadomość ekologiczna i wiedza na temat znaczenia pszczół dla człowieka. Miód – dar natury Światowy Dzień Pszczół to również okazja do docenienia pracy pszczelarzy oraz produktów pszczelich. Miód od wieków ceniony jest nie tylko za walory smakowe, ale także właściwości zdrowotne. Oprócz niego pszczoły dostarczają również pyłek kwiatowy, propolis czy wosk, wykorzystywane w medycynie, kosmetyce i przemyśle spożywczym. Kupując lokalny miód od sprawdzonych pszczelarzy, wspieramy rodzime pasieki i przyczyniamy się do ochrony pszczół. W trosce o przyszłość Światowy Dzień Pszczół przypomina, że los człowieka i przyrody są ze sobą nierozerwalnie związane. Bez pszczół świat byłby uboższy nie tylko pod względem przyrodniczym, ale również gospodarczym i społecznym. Dlatego warto każdego dnia pamiętać o tych niezwykłych owadach i podejmować działania, które pomogą im przetrwać dla dobra przyszłych pokoleń. Czytaj dalej

Gdy ląkotka mówi: stop! — historia pewnego kolana

Wszystko zaczęło się niewinnie. Po jednym z treningów tanecznych poczułam nagłe kłucie w kolanie. Zrzuciłam to na zmęczenie, przeciążenie, może nie do końca poprawne ustawienie nogi. Kilka dni później, kiedy wchodziłam po schodach, ból powrócił mocno… Kolano „odmówiło” współpracy, a ląkotka, o której później przeczytałam, odezwała się wyraźnym, przenikliwym sygnałem. To był moment, w którym zrozumiałam, że to nie zwykła dolegliwość – to coś poważniejszego. Szok, bezradność i ból zmieszały się ze sobą, a ja zaczęłam szukać odpowiedzi, co właściwie dzieje się w środku mojego kolana? Ląkotka to mały, elastyczny „amortyzator” ukryty w kolanie. W każdym kolanie znajdują się dwie takie struktury – jedna po stronie wewnętrznej, druga po zewnętrznej. Ich zadaniem jest chronić staw, rozkładać obciążenia i sprawiać, że możemy poruszać się płynnie, bez uczucia tarcia czy bólu. Choć ląkotki mają niewielkie rozmiary, pełnią ogromnie ważną funkcję. Gdy są uszkodzone, szybko okazuje się, jak wiele od nich zależy. Zatańczyć czy nie? Do urazu ląkotki może dojść w różnych sytuacjach. Najczęściej dzieje się to podczas skrętu kolana przy obciążonej nodze – na przykład podczas biegania, gry w piłkę, jazdy na nartach czy nagłego zwrotu ciała. U wielu osób ląkotka słabnie z wiekiem i może pęknąć nawet podczas schodzenia po schodach czy zwykłego przykucnięcia. Objawy zwykle są podobne: ostry lub kłujący ból, obrzęk, uczucie przeskakiwania, a niekiedy blokada, gdy kolana nie da się w pełni wyprostować lub zgiąć. Kiedy ląkotka jest uszkodzona, praca całego stawu zostaje zaburzona. Mięśnie zaczynają napinać się obronnie, a każdy krok może sprawiać dyskomfort. Sama doświadczyłam takich problemów — uraz ląkotki zmusił mnie do zwolnienia tempa, a nawet zwykły spacer potrafił wtedy okazać się wyzwaniem. Te osobiste przeżycia nauczyły mnie, jak ważna jest szybka reakcja, cierpliwość i dobrze dobrana rehabilitacja. Co dalej?  Leczenie zależy od rodzaju uszkodzenia. Niewielkie pęknięcia często leczy się zachowawczo: odpoczynek, zimne okłady, odciążenie nogi, stosowanie ortezy oraz stopniowe wprowadzanie delikatnych ćwiczeń. Jeśli uszkodzenie jest większe, lekarz może zalecić artroskopię – mało inwazyjny zabieg, podczas którego naprawia się ląkotkę lub usuwa jej uszkodzony fragment. To metoda, która zazwyczaj pozwala szybko wrócić do aktywności. Raz, dwa, trzy!  Rehabilitacja jest kluczowym etapem powrotu do zdrowia. Najpierw skupia się na zmniejszeniu bólu i obrzęku, a następnie na przywracaniu ruchomości kolana. Z czasem wprowadza się ćwiczenia wzmacniające mięśnie ud i pośladków, które stabilizują staw i przejmują część obciążenia. Fizjoterapeuci często stosują również trening równowagi i czucia głębokiego – na przykład stanie na jednej nodze, ćwiczenia na miękkiej poduszce lub lekkie przysiady. Dzięki temu kolano staje się pewniejsze, a ryzyko ponownego urazu maleje. Bądź dla siebie czuła! Osoby po kontuzji ląkotki powinny pamiętać, że o kolana trzeba dbać także po zakończeniu leczenia. Regularne ćwiczenia, unikanie gwałtownych skrętów, rozgrzewka przed treningiem i właściwa technika ruchu to podstawa zdrowych stawów. Dobra wiadomość jest taka, że większość pacjentów — mam nadzieję, że również ja — wraca po rehabilitacji do codziennych aktywności, pracy, spacerów, a nawet sportu, często z większą świadomością własnego ciała i jego potrzeb. Sylwia Skulimowska    Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij