Aktualności

0 0
Kłosuj Komentuj Ulubione

Aloha – miłość, spokój i piękno w jednym!

Czyli kilka słów o Hawajach...

Hawaje – archipelag położony na Oceanie Spokojnym, składający się z 8 wysp, z których 7 jest zamieszkałych. Najbardziej turystyczną z nich jest O’ahu i to właśnie tam położona jest stolica stanu - Honolulu. Ciekawego znaczenia można doszukać się w nazwie wyspy – z hawajskiego: Ha – oznacza ,,oddech’’ wai - ,,woda i siła życiowa” I - ,,Stwórca”.  Miejsce to kojarzymy z sielanką, pięknymi plażami i spokojem. Nie bez przyczyny - Hawaje to rzeczywiście raj na ziemi. 

Klimat i nastrój wysp

Z pewnością duży wpływ na poziom zadowolenia mają panujące tu warunki atmosferyczne - średnia temperatura w okresie letnim waha się od 27 do 31℃, w okresie zimowym od 26 do 29 ℃. Słońce wschodzi i zachodzi zawsze o tej samej godzinie i właśnie o 18:00 po południu możemy zauważyć jak każdy choć na moment przystaje, by rozkoszować się pomarańczowym zachodem słońca. 

Zwiedzając wyspy trudno oprzeć się wrażeniu, że nikt nigdzie się tu nie spieszy. Atmosfera ta związana jest  z wywodzącą się stąd filozofią zwaną Huna, która podkreśla role naszej uwagi i to gdzie ją kierujemy. Hawajaczycy wierzą, że świat jest taki, jakim go widzimy – świat zewnętrzny to odbicie tego, który stworzyliśmy sami w sobie. Dlatego ważne by uważać o czym i w jaki sposób myślimy - wszystko, co możemy sobie wyobrazić możemy też osiągnąć, a wszelkie ograniczenia są tylko w naszej głowie. Najważniejsza myśl to myśl Aloha, która oznacza, że jesteśmy na świecie po to, by kochać i być szczęśliwym. ,,Aloha’’ używane jest zarówno jako pozdrowienie na powitanie i pożegnanie, ale oznacza też miłość, troskę i wspólczucie. 

Uroki oceanu i dzikiej natury 

Hawajski luz widoczny jest na wyspach gołym okiem. Kwiatem państwowym Hawajów jest żółty hibiskus, który kobiety chętnie wczepiają sobie we włosy. Jest to też  popularny motyw na długich i zwiewnych sukienkach noszonych przez Hawajki. Co druga mijana osoba spaceruje tu boso z deską surfingową pod pachą. Jest to na Hawajach najpopoularniejsza forma spędzania wolnego czasu. Obok surfingu uprawiany jest też kitesurfing i windsurfing, a najpopularniejsze miejsce dla tych sportów to Kailua na wybrzeżu Windward Coast. Ten 2,5-kilometrowy odcinek białego piasku i ciepłej, turkusowej wody przyciąga zarówno rodziny, jak i miłośników adrenaliny.

Idealnym miejscem dla fanów nurkowania jest Zatoka Hanuama - uformowana w stożku wulkanicznym. Ten dziki ekosystem morski oferuje odwiedzającym niesamowite warunki do nurkowania i obserwowania zwierząt zamieszkujących obszar. Zatoka jest chroniona przez otaczające ją skały, które pomagają utrzymać spokojną i cichą wodę, dzięki czemu jest to idealne miejsce do nurkowania i obserwowania życia morskiego. Odwiedzający mogą spodziewać się setek gatunków ryb, koralowców i innych stworzeń wodnych. 

Jeżeli naszą przygodę zaczynamy w Honolulu z pewnością znajdziemy się na jednej z najpopularniejszych plaż na świecie – Waikiki Beach, która położona jest w głównej dzielnicy miasta o tej samej nazwie. Aktywni mogą cieszyć się sporą ilością pięknych trekkingowych tras np. Na Diamond Head - krater wulkaniczny, który oferuje wspaniałe widoki na panoramę miasta. Aby poznać hawajską przyrodę świetną propozycją będzie spacer ścieżką o nazwie Manoa Falls Trail. Jest to 3 kilometrowy szlak, który łączy się z  Honolulu Makau Trail System i prowadzi do popularnego wodospadu o długości 150 metrów zwanego Manoa. Wędrówka szlakiem zajmuje około godziny w obie strony i to właśnie tu kręcono m.in. sceny do serii filmu Park Jurajski.  

Dla miłośników kina ciekawym miejscem do odwiedzenia będzie Ranczo Kualoa – założony w 1850 roku prywatny rezerwat przyrody o powierzchni 4000 akrów (1600 ha) i działające ranczo bydła, a także popularna atrakcja turystyczna otwarta na wycieczki z przewodnikiem i wycieczki konne. Jest to popularna sceneria filmowa - na przestrzeni lat w Kualoa nakręcono ponad 79 filmów i programów telewizyjnych, w tym Jurassic Park, Serial Lost, czy ,,Przygoda w dżungli”, ,,Avatar’’. 

Trochę historii 

W Honolulu mieści się Muzeum Pearl Harbor. Upamiętnia wydarzenia związane z atakiem na Pearl Harbor 7 grudnia 1941 r., w którym zginęło ponad 2400 Amerykanów, a dwanaście statków zatonęło. W centrum dla zwiedzających znajdują się galerie poświęcone II wojnie światowej na Pacyfiku, kino pokazujące film o ataku i rzeźby upamiętniające. Odwiedzający mogą popłynąć promem do pomnika Arizony. Wstęp do muzeum jest darmowy.

Innym muzeum, do którego warto wybrać się na przynajmniej jeden dzień zwiedzania jest Centrum Kultury Polunezyjskiej - obejmuje osiem symulowanych tropikalnych wiosek, w których wykonawcy demonstrują różne sztuki i rzemiosła z całej Polinezji z uwzględnieniem cech charakterystycznych dla każdej z nich. Oprócz dziennych wystaw i pokazów, CKP oferuje wieczorny wielokulturowy polinezyjski pokaz zatytułowany Hā-Breath of Life. Produkcja ta prezentuje pieśni i tańce rdzennych kultur z całej Polinezji, m.in. hula, tamure, otea, titi torea, haka. Po całym dniu intensywnego zwiedzania w CKP możemy także rozkoszować się kuchnią polinezyjską w restauracji, która oferuje muzykę na żywo z rozległym bufetem dań inspirowanych wyspami. Znajdziemy tu także potrawy wegańskie/wegetariańskie oraz doskonały bar sałatkowy. Na koniec oczywiście pyszne desery, w tym ręcznie robione lody!

Coś na ząb 

Kuchnia hawajska to połączenie m.in. kuchni japońskiej, amerykańskiej i filipińskiej. Są to przede wszystkim świeże owoce i warzywa takie jak ananas, kokos, awokado, mango, taro (rodzaj ziemniaka) czy bataty. Ze względu na położenie w kuchni królują też owoce morza. Na Hawajach hoduje się ananasy, kokosy, czy orzechy makadamia, które wszędzie łatwo można dostać w przeróżnych kombinacjach smakowych – naturalne, karmelowe, kawowe czy też bardziej wytrwane smaki. Przykład dania hawajskiego to modny w ostatnim czasie Poke – bazuje na surowej rybie z dodatkiem dipow i sosów oraz odrobiną warzyw. Na deser serwuje sie lody ananasowe lub malasadas – pączki  przywiezione tu z Portugalii. 

Dole Plantation to smaczna, a przy tym ciekawa destynacja na wyspach. Słynna plantacja zapewnia przyjemne zajęcia dla całej rodziny, w tym wycieczkę pociągiem Pineapple Express, wycieczkę po ogrodzie plantacyjnym i labirynt w ogrodzie ananasowym. Innym smacznym zakątkiem jest plantacja orzechów makadamia, w której przed zakupem można skosztować orzechów w różnych wersjach smakowych m.in. w cynanomonie, karmelu, papryce, czy panierce cebulowej. 

Archipelag oferuje swoim mieszkańcom i turystom niesamowitą atmosferę i poczucie niczym niezmąconej harmonii. Nawet w centrum miasta możemy cieszyć się spokojem, słońcem i bryzą oceanu. Warto jednak pamiętać o filozofii wysp, która potwierdza, że ten spokój możemy zabrać ze sobą wszędzie, bo to my kształtujemy otaczający nas świat. Aloha! 
Joanna Kruz 

 



 

Redakcja mojaWieś ..

Udostępnij na facebook!

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

Gdy Księżyc świeci najjaśniej. Co od wieków oznacza pełnia?

Już 1 lutego 2026 roku na nocnym niebie pojawi się pełnia Księżyca. Choć dziś traktujemy ją głównie jako zjawisko astronomiczne, przez stulecia była źródłem wierzeń, rytuałów i ludowych obserwacji. Pełnia wyznaczała rytm życia, pracy i emocji  i do dziś pozostaje symbolem tajemnicy oraz naturalnego porządku świata. Najbliższa pełnia Księżyca, przypadająca na początek lutego, wpisuje się w długą tradycję postrzegania tego zjawiska jako momentu szczególnego. W dawnych kulturach uważano ją za czas kulminacji, chwili, gdy to, co rozpoczęło się wcześniej, osiąga swój szczyt. Pełnia była momentem obserwacji, refleksji i podejmowania decyzji, a także okazją do praktyk o charakterze symbolicznym i obrzędowym. Ludowe obserwacje i codzienne zwyczaje Na terenach Polski i Europy Środkowej pełnia była silnie związana z życiem codziennym. Wierzono, że wpływa na ludzi, zwierzęta i przyrodę. Gospodarze obserwowali jej światło, planując prace polowe, a zielarki zbierały zioła, przekonane, że właśnie wtedy mają największą moc. Jednocześnie unikano rozpoczynania trudnych przedsięwzięć, obawiając się nadmiernych emocji i niepokoju. Pełnia a ludzka psychika Od wieków zauważano, że noc pełni sprzyja bezsenności i wzmożonemu pobudzeniu. To właśnie stąd wzięły się przekonania o zwiększonej nerwowości, intensywnych snach czy lunatykowaniu. Choć współczesna nauka ostrożnie podchodzi do takich zależności, wielu ludzi do dziś twierdzi, że pełnia wyraźnie wpływa na ich samopoczucie. Czas magii i symboliki W tradycjach magicznych i ezoterycznych pełnia była momentem szczególnej mocy. Przypisywano jej zdolność wzmacniania intencji, sprzyjania oczyszczaniu oraz zamykaniu pewnych etapów życia. Rytuały odprawiane przy świetle Księżyca miały pomagać w porządkowaniu spraw i pozbywaniu się tego, co zbędne. Lutowa pełnia – znak przełomu Pełnia przypadająca na przełom stycznia i lutego miała dodatkowe znaczenie. Symbolizowała powolne przechodzenie od zimowego uśpienia ku nowemu cyklowi. Był to czas oczekiwania, planowania i przygotowania się na zmiany, które miały nadejść wraz z wiosną. Między tradycją a współczesnością Dziś pełnia Księżyca pozostaje zjawiskiem, które przyciąga uwagę – niezależnie od tego, czy patrzymy na nią przez pryzmat nauki, kultury czy osobistych przekonań. Choć dawne wierzenia odchodzą w zapomnienie, potrzeba obserwowania nieba i nadawania znaczenia naturalnym cyklom wciąż jest obecna. Pełnia nadal przypomina o rytmie natury, który, mimo zmieniającego się świata – pozostaje niezmienny. Czytaj dalej

Śladami dawnych zwyczajów

Choć świąteczny czas już za nami, warto na chwilę zatrzymać się przy tradycjach, które przez wieki kształtowały lokalną tożsamość i wspólnotę mieszkańców. Kolędowanie, dziś coraz rzadziej spotykane w swojej dawnej formie, pozostaje ważnym elementem historii Pisarzowic, świadectwem dawnych obrzędów, sąsiedzkich relacji i bogactwa kultury ludowej, o które do dziś dbają członkowie KGW „Strażniczki Tradycji”. Słowo „kolęda” pochodzi od łacińskiego calendae, które w kalendarzu rzymskim oznaczało pierwszy dzień miesiąca. Szczególnie uroczyście obchodzono calendae Januariae, czyli początek stycznia. Słowianie zaadaptowali ten termin do własnych zimowych obrzędów związanych z przesileniem zimowym – Godami. Pierwotnie kolęda nie była pieśnią o narodzinach Chrystusa. Oznaczała noworoczny dar, wizytę u sąsiadów z życzeniami pomyślności lub samo obchodzenie domów. Dopiero chrześcijaństwo nadało tym praktykom nowy sens, wypełniając dawne formy treścią biblijną. W okresie kolędowym składano sobie życzenia, obdarowywano się drobnymi prezentami i śpiewano pieśni, to właśnie one dały początek kolędom, jakie znamy dziś. Poniżej fragment z książki „Moje Pisarzowice w dokumentach, fotografiach, wspomnieniach”: (…) Trzeci dzień świąteczny, Dzień św. Szczepana był czasem ożywionych spotkań rodzinnych i sąsiedzkich. Łamano się opłatkiem, składano życzenia, obsypywano się owsem na szczęście. Był to także początek karnawału, wesel i chodzenia kolędników. Gospodarze nosili w woreczkach zboże do kościoła, które po poświęceniu mieszano z ziarnem przeznaczonym do siewu. Po świętach Bożego Narodzenia rozpoczynano wizyty duszpasterskie, czyli kolędę – tradycję pielęgnowaną do dziś. Jedynie w latach 2020–2021, z powodu pandemii COVID-19 i związanych z nią obostrzeń, odwiedziny te zostały wstrzymane. Jeszcze w latach 60. XX wieku księdzu towarzyszyli kościelny i organista (pamiętam kościelnego Morcina oraz organistę Tremble). W Nowy Rok, od wczesnych godzin porannych, w Pisarzowicach rozbrzmiewały śpiewy, muzyka i śmiech. Do każdego gospodarstwa przybywali kolędnicy – najczęściej młodzi chłopcy, którzy własnoręcznie wykonywali szopki z figurkami Świętej Rodziny, pastuszków i zwierząt. Chodzili także z gwiazdą lub z kozą. Kolędnicy byli przebrani za rozmaite postacie: śmierć, żołnierza, starą babę, cygankę, młodą matkę z dzieckiem, gospodarza, diabła, anioła czy pasterza. Jeden z nich grał na „rogu” – bydlęcym rogu. Każdej odwiedzonej rodzinie składali życzenia, na przykład: „Na szczynście, na zdrowie, na tyn Nowy Rok, żeby wom się rodziła kapusta i groch. Wysokie żytko jak korytko, w kożdym kontku po dzieciątku, a za piecem pięć.” W zamian należało obdarować kolędników – najczęściej kiełbasą i gorzałką. Dziś tradycja ta przybiera inną formę: w szkołach, przedszkolach, parafiach i organizacjach odbywają się spotkania opłatkowe, jasełka i koncerty kolęd. Śpiewa się zarówno tradycyjne kolędy, jak i pastorałki oraz przyśpiewki kolędnicze, m.in.: „Sięgnijcie do pieca – wyjmijcie kołoca, sięgnijcie do skrzyni – wyjmijcie pół świni…” czy humorystyczne: „Wśród nocnej ciszy grasują myszy, niech gosposia weźmie kija i te myszy powybija – na ten Nowy Rok.” W ostatnich latach coraz rzadziej spotyka się kolędników odwiedzających domy w Pisarzowicach. Jednocześnie przybywa spotkań opłatkowych, noworocznych wydarzeń oraz jasełek i występów najmłodszych mieszkańców. Członkowie zespołu „Pisarzowianki” od ponad dwóch dekad wciela-ją się w rolę kolędników, biorąc udział w przeglądach kolęd i pastorałek zespołów KGW i grup kolędniczych w całym regionie, od powiatów bielskiego i cieszyńskiego po żywiecki, oświęcimski, suski i wadowicki. Śpiewają zarówno w kościołach katolickich, jak i ewangelickich. „Za kolędę dziękujemy, zdrowia, szczęścia wam życzymy, byście gospodarze zdrowi byli i błogosławieni na ten Nowy Rok 2026.” Cecylia Puzoń Czytaj dalej

Książka, herbata i cisza za oknem. Dlaczego zimą czytamy chętniej?

Gdy długie zimowe wieczory spowalniają codzienny rytm, coraz więcej Polek sięga po książkę. Czytanie przy kubku gorącej herbaty staje się nie tylko formą relaksu, ale też jednym z najpopularniejszych sposobów spędzania czasu wolnego. Najnowsze dane pokazują, że to właśnie kobiety są dziś filarem czytelnictwa w Polsce. Zima od lat sprzyja lekturze. Krótsze dni, chłód i domowa atmosfera sprawiają, że chętniej wybieramy spokojne aktywności. Książka w takim otoczeniu zyskuje nowy wymiar, staje się azylem, ucieczką od codziennych obowiązków i przestrzenią dla emocji. Ciepła herbata, miękki koc i cisza przerywana jedynie szelestem kartek tworzą rytuał, który dla wielu osób jest nieodłącznym elementem zimowych wieczorów. Czytelnictwo w Polsce: stabilizacja i wyraźna przewaga kobiet Z badań Biblioteki Narodowej wynika, że około 40–43 procent Polaków deklaruje przeczytanie przynajmniej jednej książki w ciągu roku. To wynik stabilny i jeden z najlepszych od kilkunastu lat, choć wciąż oznacza, że książka nie jest codziennym wyborem większości społeczeństwa. Wyraźnie widoczna jest jednak różnica płci. Kobiety czytają częściej niż mężczyźni — niemal co druga Polka sięga po książkę przynajmniej raz w roku. Najbardziej aktywnymi czytelnikami pozostają osoby młode, szczególnie uczniowie i studenci, ale kobiety w wieku 30–50 lat stanowią dziś jedną z najważniejszych grup odbiorczyń rynku wydawniczego. Mimo rozwoju e-booków i audiobooków, nadal dominuje książka papierowa, szczególnie w kontekście czytania rekreacyjnego. Co najchętniej czytają kobiety? Zimowe miesiące sprzyjają lekturom, które oferują emocjonalne zaangażowanie i odpoczynek od rzeczywistości. Wśród najpopularniejszych wyborów kobiet znajdują się: powieści obyczajowe i romanse, często osadzone we współczesnych realiach,thrillery i kryminały, które pozwalają oderwać się od codzienności, literatura popularna i bestsellery, znane z list sprzedaży, poradniki psychologiczne i rozwojowe, skupione na relacjach, emocjach i dobrostanie. Dużą popularnością cieszą się zarówno polskie autorki, jak i zagraniczne pisarki, a czytelniczki chętnie wybierają serie książkowe, które pozwalają na dłuższą, regularną przygodę z literaturą — idealną na długie zimowe wieczory. Rytuał, który wraca do łask Choć tempo życia nie zwalnia nawet zimą, czytanie pozostaje jedną z nielicznych form odpoczynku, która nie wymaga ekranu ani pośpiechu. Dla wielu osób to świadomy wybór, powrót do prostych przyjemności i chwila tylko dla siebie. Statystyki pokazują, że książka wciąż ma w Polsce silną pozycję, a kobiety są jej najwierniejszymi czytelniczkami. W świecie pełnym bodźców zimowy wieczór z herbatą i książką nie jest już tylko nostalgicznym obrazkiem, to realna potrzeba wyciszenia, która co roku przyciąga kolejne osoby do literatury. Czytaj dalej

Nowy numer kwartalnika „mojaWieś mojeMiasto”

Ukazało się nowe wydanie kwartalnika „mojaWieś mojeMiasto”, numer, który zaprasza do zatrzymania się i spojrzenia na codzienność z większą uważnością. To opowieści o relacjach, wspólnocie i wyborach, które, choć często niepozorne, mają ogromne znaczenie dla jakości naszego życia. W centrum numeru znalazł się wywiad „Dobro wraca, zawsze…”  rozmowa z Barbarą Bursztynowicz, aktorką znaną z autentyczności i niezwykłej wrażliwości. To spotkanie pełne refleksji o bliskości, wdzięczności i sensie budowania relacji opartych na zaufaniu i życzliwości. Na łamach kwartalnika nie zabrakło również tematów społecznych i psychologicznych. W artykule „O nich świat zapomniał” autorzy przyglądają się samotności i wykluczeniu, pokazując, jak niewielkie gesty mogą realnie zmieniać czyjeś życie. Z kolei tekst „Ciche nadużycia” porusza ważny, często przemilczany problem granic w relacjach i codziennych sytuacji, które pozostawiają ślad. Czytelnicy zainteresowani lokalnymi inicjatywami znajdą inspirującą historię „Otwartego Kręgu” grupy, która łączy pokolenia, pielęgnuje tradycję i udowadnia, że działanie razem ma ogromną moc.  W numerze nie brakuje również lżejszych, ale ważnych tematów: od refleksji nad noworocznymi postanowieniami w tekście „Zero postanowień w nowym roku!”, przez spojrzenie na relacje międzyludzkie w artykule „Singielka w małym mieście”, po praktyczne porady finansowe i zdrowotne, w tym „Jak chronić finanse?” oraz „Zimowa dieta bez dodatkowych kilogramów”. Stałe działy kwartalnika uzupełniają felietony, kulinaria z cyklu „Najlepsze przepisy na zimę”, powieść w odcinkach „Chcę jak najlepiej!”, a także materiały rolnicze i wieści ze świata. Nowy numer „mojaWieś mojeMiasto” to propozycja dla tych, którzy cenią rzetelne teksty, bliskość tematów i historie zakorzenione w codziennym doświadczeniu. To lektura, która inspiruje, porusza i zostaje z czytelnikiem na dłużej.   Czytaj dalej

Zimowa pauza od nauki

Ferie zimowe ruszają w całej Polsce. Czas radości i apel o bezpieczeństwo W kolejnych tygodniach uczniowie z całej Polski będą rozpoczynać ferie zimowe, które, zgodnie z harmonogramem, startują w różnych terminach w poszczególnych województwach. To długo wyczekiwany czas odpoczynku, zabawy i zimowych wyjazdów, ale także moment, w którym szczególnie ważna jest ostrożność i dbałość o bezpieczeństwo najmłodszych. Ferie zimowe to dla dzieci i młodzieży okres intensywnej aktywności na świeżym powietrzu, wyjazdów w góry, korzystania z lodowisk, stoków narciarskich oraz półkolonii. Wraz z rosnącą liczbą atrakcji zimowych zwiększa się jednak także ryzyko wypadków. Służby apelują do rodziców i opiekunów o zwracanie szczególnej uwagi na bezpieczeństwo dzieci, zarówno podczas zorganizowanego wypoczynku, jak i zabaw w miejscu zamieszkania. Przypomina się o konieczności korzystania z odpowiedniego sprzętu ochronnego, dostosowanego do warunków pogodowych i umiejętności dziecka, a także o przestrzeganiu zasad obowiązujących na stokach i lodowiskach. Ważne jest również, aby dzieci były świadome zagrożeń związanych z zabawą na zamarzniętych akwenach czy poruszaniem się po drogach po zmroku. Ferie to czas radości, beztroski i budowania pięknych wspomnień. Odpowiedzialne podejście dorosłych oraz rozwaga najmłodszych sprawią, że zimowy wypoczynek przebiegnie bezpiecznie i bez niepotrzebnych zdarzeń. Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij