Rozrywka

2 2
Kłosuj Komentuj Ulubione

10 babcinych zastosowań sody oczyszczonej

Każda gospodyni domowa ma swoje ulubione triki i sposoby na prowadzenie domu, utrzymywanie porządku i radzenie sobie z małymi usterkami. Jest to niezwykle cenna wiedza, przekazywana w rodzinach z pokolenia na pokolenie, którą gospodynie pielęgnują i chronią od zapomnienia. Zasypywani reklamami i rozwiązaniami z zachodu często zapominamy o sprawdzonych babcinych sposobach, które ułatwiają i usprawniają domowe obowiązki.

Właściwości sody oczyszczonej odkryli mieszkańcy kolonialnej Ameryki. Tamtejsi piekarze zauważyli, że soda oczyszczona ma właściwości fermentujące i wspomaga wypiek ciasta, dzięki czemu szybko znalazła zastosowanie w kuchni. Dziś przedstawiamy 10 zastosowań sody oczyszczonej, które ułatwią Ci prowadzenie gospodarstwa.

  • Aby usunąć tłuste plamy z prania możesz albo dodać sodę do prania, albo najpierw nałożyć na plamę pastę z sody i odstawić na jakiś czas, a następnie wyprać. Dodając sody do prania nie musisz używać dodatkowo płynu zmiękczania tkanin, ponieważ soda ma właściwości zmiękczające.
  • Aby wyczyścić zlew kuchenny zwilż go wodą, posyp sodą i zostaw na kilka minut. Następnie wyszoruj go gąbką lub szczotką, a na koniec spłucz ciepłą wodą. Do czyszczenia powierzchni kuchennych wystarczy wziąć mokrą szmatkę i posypać ją sodą, następnie przetrzeć blat lub kuchenkę.
  • Aby usunąć plamy i uporczywe zapachy z dywanu należy posypać je sodą i zostawić na noc, a następnie odkurzyć odkurzaczem. Czynność tę należy powtórzyć kilkakrotnie. Jeśli rozlejesz coś na dywan, osusz plamę jak najbardziej możesz, a następnie posyp sodą. To ograniczy plamę, a także zmniejszy prawdopodobieństwo powstania nieprzyjemnego zapachu.
  • Pudełeczko sody w lodówce lub szafce kuchennej powstrzyma powstawanie nieprzyjemnych zapachów. Tak samo, jeżeli nasypiesz sody na dno kosza na śmieci, a następnie posypiesz worek na śmieci, kiedy włożysz go do kosza, unikniesz wydzielania się z kosza nieprzyjemnych zapachów.

  • Uporczywy zapach z pojemników na jedzenie usuniesz myjąc je gorącą wodą z sodą. Jeśli zapach pozostanie, zalej pojemnik wodą z sodą i zostaw na noc. Dodaj 2 łyżki sody oczyszczonej wraz z płynem do mycia naczyń do wody, w której myjesz naczynia. Pomoże to usunąć tłuszcz i jedzenie pozostawione na naczyniach, garnkach i patelniach.  
  • Gąbki do naczyń odświeżysz namaczając je w roztworze z 4 łyżek sody i ¼ l wody. Zostaw namoczoną w roztworze gąbkę przez godzinę, następnie wypłucz pod ciepłą wodą. Aby odświeżyć i oczyścić deskę do krojenia wystarczy, że posypiesz ją sodą, poszorujesz, a następnie opłuczesz pod ciepłą wodą.
  • Przypalone patelnie i garnki oczyścisz z większą łatwością, jeśli posypiesz je sodą, polejesz gorącą wodą, a następnie zostawisz na noc. Aby uniknąć zatykania się rur wystarczy raz w tygodniu zasypać je ¼ szklanki sody, a następnie je zalać gorącą wodą.

  • Aby wyczyścić uporczywe plamy w łazience użyj pasty z sody I wody (w stosunku 3:1). Nałóż na plamę, zostaw na kilka minut, następnie poszoruj i przetrzyj zwilżoną ściereczką.
  • Nałóż sodę na czystą gąbkę i czyść delikatnie na zewnątrz i wewnątrz kuchenki mikrofalowej. Soda wyczyści zabrudzenia, nie pozostawiając po sobie ostrej, chemicznej woni.
  • Zwiększ skuteczność prania dodając ½ szklanki sody do pralki. Większa równowaga pH podczas prania sprawi, że ubrania będą czystsze, świeższe i jaśniejsze.

O oszczędne pranie i ochronę tkanin zadbają intuicyjne produkty marki Candy dostępne w najniższych cenach TUTAJ

Soda zdrowia doda?

W medycynie naturalnej sodę oczyszczona od dawna stosuje się, aby złagodzić ból gardła i katar. W tym celu można ją wykorzystać na kilka sposobów:

  1. Inhalacje: do miski wlej około 1 l wrzącej wody i dodaj łyżkę stołową sody oczyszczonej. Głowę nakryj ręcznikiem i nachyl się nad miską. Pamiętaj, aby wdychać powietrze nosem, a wydychać ustami. Taka forma inhalacji działa przeciwobrzękowo, a także ułatwia oddychanie przy katarze i kaszlu. Przy przeziębieniu warto ją stosować przynajmniej raz dziennie. Inhalacja powinna trwać do około 10 minut
  2. krople do nosa (zastosowanie tylko u dorosłych): wymieszaj 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej i 1 łyżkę stołową wody. Wpuść po jednej lub dwie krople roztworu do każdej dziurki, a szybko poczujesz ulgę przy katarze
  3. płukanka na gardło: wymieszaj w równych proporcjach sodę oczyszczoną, brązowy cukier i sól, po czym rozpuść je w szklance ciepłej wody. Płucz gardło tą miksturą przynajmniej raz dziennie

Jesteśmy bardzo ciekawi, jakie babcine domowe sposoby na wykorzystanie sody oczyszczonej znacie. Koniecznie podzielcie się nimi z nami w komentarzach :)

 

Redakcja mojeKGW.pl ..

Udostępnij na facebook!

Bożena W. z Koło Gospodyń Wiejskich w Podłężu

Na temat zastosowania sody, można książkę pisać. Od dawna kupuję ja w kilogramowych opakowaniach w sklepie zielarskim, cena 6 zł jest bezkonkurencyjna w stosunku do małych opakowań ze sklepów spożywczych. Oprócz tych wymienionych, ja używam sody między innymi : 1. Jako peeling - proporcja 3 łyżeczki sody, łyżeczka wody - do rąk - dodatkowo usuwa nieprzyjemny zapach np. po obróbce ryb, czy krojeniu cebuli, do stóp - pozwala łatwo usunąć twardy naskórek. 2. Do kąpieli - 2 łyżki - zmiękcza wodę, neutralizuje kwasy i naturalny tłuszcz jaki skóra wydziela. 3. Do szafek kuchennych daję małe słoiczki z sodą, ale wciskam też kilka kropel cytryny, dzięki temu soda nie tylko usuwa zapachy, ale świeżo pachnie. 4. Do pojemniczków z sodą daję kilka kropel olejku eterycznego , stawiam w pobliżu okna, aby powietrze roznosiło zapach na całe pomieszczenie. 5. Do gotujących jajek dodaję płaska łyżeczkę sody, dzięki temu łatwo się obierają. 6. Do wyczyszczenia fug w kuchni i łazience stosuję mieszankę sody i octu jabłkowego. 7. Jesienią posypałam szczeliny na chodniku, co ma zapobiec wyrastaniu trawy, zobaczymy co będzie wiosną :) Pozdrawiam wszystkich miłośników sody :)

1

26 sty 2018, 11:12:24

Paulina B.

Pani Bożenko, dziękujemy za cenne porady! Faktycznie dobroczynnych zastosowań sody jest niezliczona ilość!

0

26 sty 2018, 11:14:57

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

Paryż od serca – subiektywny przewodnik pełen smaków i emocji!

Paryż… miasto, które tak często widzimy w filmach, książkach i na pocztówkach, zawsze był dla mnie ogromnym sentymentem, ale dopiero teraz poczułam jego wyjątkowy rytm. Wyjazd do Paryża był prezentem od mojej córki – zaprosiła mnie na koncert Sabriny Carpenter. Spędziłyśmy tam sześć cudownych dni, które były prawdziwą ucztą dla zmysłów, bo Paryż to nie tylko miasto zabytków, to również miasto stylu, sztuki i niezwykłej atmosfery, której nie da się podrobić! Miasto, które od wieków przyciąga turystów z całego świata – nie tylko miłośników sztuki, mody i architektury, ale również tych, którzy pragną poczuć jego klimat. Zachwyca na każdym kroku – i choć można tu wracać wielokrotnie, za każdym razem odkrywa się coś nowego. Tak jak my każdy poranek zaczynałyśmy po francusku – aromatyczna kawa, świeży croissant z migdałami lub czekoladą – proste przyjemności, które smakują najlepiej właśnie tutaj. Czas się zatrzymywał. Nigdzie się nie spieszyłyśmy. Po prostu siedziałyśmy przy stoliku na chodniku, obserwując miasto, które budziło się do życia. A potem był koncert – pełen energii, świateł i emocji. Jeden z wielu pięknych momentów tego wyjazdu. Sabrina zachwyciła publiczność swoją charyzmą i głosem, a my cieszyłyśmy się wspólną pasją i obecnością. Ale przecież Paryż to nie tylko koncerty.  Najpiękniejsze miejsca, które musisz zobaczyć Wieża Eiffla – symbol, którego nie da się pominąć Nie sposób jej nie zauważyć – wysoka na 330 metrów, stalowa konstrukcja z końca XIX wieku to jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów na świecie. Panorama Paryża z jej szczytu zapiera dech w piersiach. A wieczorem? Rozbłyska tysiącami świateł!  Luwr – spotkanie z wiecznością To nie tylko muzeum, to prawdziwa podróż w czasie. Od antycznego Egiptu, przez rzeźby greckie, dzieła renesansu, aż po francuskie malarstwo – w Luwrze można spędzić całe dnie. Mona Lisa Leonarda da Vinci przyciąga tłumy, ale warto też zajrzeć do skrzydeł mniej popularnych – tam często odkrywa się prawdziwe perły, a co najważniejsze w ciszy i spokoju. Szklana piramida przed wejściem do Luwru, kiedyś budziła we mnie mieszane uczucia, jednak, gdy znalazłam się w środku, zachwyciło mnie, jak harmonijnie łączy się z całą strukturą muzeum.  Montmartre i bazylika Sacré-Cœur – artystyczna dusza Paryża To wzgórze ma w sobie coś magicznego. Kiedyś żyli tu i tworzyli tacy artyści jak Picasso, Toulouse-Lautrec czy Modigliani. Dziś Montmartre to labirynt wąskich uliczek, pełnych kawiarni, galerii i ulicznych malarzy. Warto przysiąść na chwilę, posłuchać ulicznych muzyków i po prostu patrzeć. Katedra Notre-Dame – gotycka duma Paryża Choć ucierpiała w pożarze w 2019 roku i jest cały czas odbudowywania to jeszcze bardziej zachwyca majestatem i detalem gotyckiej architektury. Nam udało się wejść i zobaczyć przepiękne wnętrze. Uczestniczyłyśmy również we mszy świętej odprawianej po francusku, ku zaskoczeniu – liturgia była bardzo podobna do tej, którą znamy z Polski. Spacer wzdłuż Sekwany, tuż obok katedry, to jedno z naszych najbardziej malowniczych doświadczeń z Paryża.  Disneyland Paris – spełnienie marzeń nie tylko dzieci Choć Disneyland znajduje się około 40 minut jazdy koleją RER od centrum Paryża, zdecydowanie warto się tam wybrać – zwłaszcza z dziećmi. To nie tylko karuzele i kolorowe parady, ale prawdziwa kraina wyobraźni i emocji. Park składa się z dwóch części: klasycznego Disneyland Park, gdzie króluje zamek Śpiącej Królewny i bajkowe atrakcje, oraz nowocześniejszego Walt Disney Studios, pełnego filmowych efektów specjalnych i scenografii rodem z planu zdjęciowego. Dla mojej córki była to podróż do świata marzeń – dzień wypełniony śmiechem, wzruszeniem i magią. A że już w przyszłym roku planowane jest otwarcie Krainy Lodu… cóż, mamy pretekst, by znowu tu powrócić! Pałac Wersalski – przepych i historia Nie udało nam się zwiedzić Pałacu Wersalskiego, ale zapisujemy go na listę obowiązkową na kolejną wizytę. Oddalony zaledwie 20 km od centrum Paryża - Wersal to kwintesencja francuskiego przepychu i elegancji. Pałac Ludwika XIV podobno zachwyca bogato zdobionymi komnatami, lustrzaną salą balową i ogromnymi ogrodami zaprojektowanymi z matematyczną precyzją. Francja słynie z kuchni, a Paryż jest jej pysznym centrum! O francuskich śniadaniach, które są proste, ale genialne, już pisałam. A co było później?  Oczywiście sery! I to jakie! Kremowe, pleśniowe, pikantne i łagodne – jedzone z bagietką albo ot tak, po prostu. Do tego oczywiście makaroniki – te kolorowe małe cuda smakują lepiej niż jakikolwiek deser, jaki znałam wcześniej. Delikatne, słodkie, rozpływające się w ustach. Najlepsze znajdziesz w małych rodzinnych cukierniach, które są niebem dla łasuchów! A potem były naleśniki - crêpes – zarówno na słodko (z czekoladą, cukrem, bananami), jak i na słono (z szynką, serem, jajkiem). Quiche lorraine – tarta z boczkiem i cebulą – to klasyczny francuski lunch, który nie zawodzi - szybka i pyszna opcja. Warto też zamówić klasyczne dania francuskiej kuchni – jak ratatouille, boeuf bourguignon czy zupę cebulową. Czego doświadczyć, żeby poczuć prawdziwego ducha Paryża? • Spacer wzdłuż Sekwany – najlepiej wieczorem, kiedy światła latarni odbijają się w wodzie. • Zakupy na targu – świeże owoce, sery, pieczywo i wino. Francuzi celebrują jedzenie i warto ich styl podpatrzeć. • Francuska chwila – usiądź przy stoliku w kawiarni, zamów espresso i po prostu… patrz. Na ludzi, na architekturę, na życie, które w Paryżu toczy się inaczej – wolniej, piękniej. • Obserwacja artystów – na Montmartre, w metrze, na mostach. Paryż żyje muzyką, malarstwem i teatrem ulicznym. • Małe księgarnie i galerie – Paryż kocha kulturę. Można godzinami przeglądać książki, plakaty, antyki.   Paryża nie poznaje się oczami, ale sercem… Warto go obserwować, chłonąć zmysłami. Nie chodzi tylko o to, co zobaczyć w Paryżu, ale o to, co poczuć: zapach świeżej kawy, dźwięk skrzypiec na moście, smak malinowego makaronika czy uśmiech sprzedawczyni na targu. Bo Paryż trzeba smakować, by był w pięknych, niezapomnianych chwilach.  Sylwia Skulimowska    Czytaj dalej

Poezja zakorzeniona w ziemi i pamięci. O twórczości Anieli Andrzejczak

Wiersz Anieli Andrzejczak pt. „Pradziadkowie” to niezwykle czuła, pełna pokory i refleksji opowieść o tym, co najważniejsze – o rodzinie, ziemi i dziedzictwie przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Autorka w prostych, a zarazem głęboko poruszających słowach buduje obraz świata, w którym codzienna praca, tradycja i wiara splatają się w jedną, harmonijną całość. Centralnym symbolem utworu staje się dębowa ławeczka pośród róż – miejsce spotkań pradziadków, rozmów i wspomnień. To właśnie ona staje się metaforą pamięci, zakorzenienia i trwania rodzinnych historii, które mimo upływu czasu nie tracą swojej mocy. Obraz ten przenosi czytelnika w przestrzeń pełną spokoju, natury i międzypokoleniowej więzi. Wiersz jest również hołdem złożonym ziemi – rozumianej nie tylko jako przestrzeń życia i pracy, ale przede wszystkim jako bezcenny dar, przekazywany przez przodków. Autorka podkreśla trud ich codziennego wysiłku, szacunek do pracy rąk oraz głęboką wdzięczność za możliwość budowania życia „od świtu do zmierzchu”, w zgodzie z rytmem natury. Szczególną siłą tej poezji jest jej szczerość i prostota. Nie znajdziemy tu zbędnych ozdobników – jest za to autentyczne przeżycie, wdzięczność i wiara w trwałość wartości, które łączą pokolenia. To poezja bliska ludziom i ich codziennym doświadczeniom, wyrastająca z głębokiej miłości do ziemi i rodziny. Twórczość Anieli Andrzejczak przypomina, że pamięć o korzeniach i szacunek dla przeszłości są fundamentem, na którym buduje się teraźniejszość. To głos ważny, potrzebny i niezwykle poruszający – zaproszenie do zatrzymania się i dostrzeżenia piękna w tym, co proste i prawdziwe. Przeczytajcie!  PRADZIADKOWIE W słonecznym blasku zacisznego ogrodu i pośród jabłoni i gruszy jest tam ławeczka dębowa otoczona kwiatami kolorowych róż. Na tej ławeczce na tej dębowej siadali pradziadkowie. Snuli marzenia i opowieści byli szczęśliwi i radośni. Ziemio moja kochana z pokolenia na pokolenie przekazywana. Przekazywali rodzice, dziadkowie, ciocie i wujowie. Ziemia to skarb, który dostali. Na tej Ziemi się budowali. Ciężką pracą w pocie czoła, od wczesnego rana do późnego wieczora. To co wypracowali, wyhodowali było ich radością życia codziennego oczami zwróconymi ku niebu: ,,Boże ufamy Tobie”, daj nam nadzieję na lata, że nasza Ziemia przetrwa w tych ciężkich czasach. Aniela Andrzejczak   Czytaj dalej

Truskawki – czerwone złoto polskiego lata

Soczyste, pachnące i wyczekiwane przez cały rok – truskawki od lat należą do najchętniej kupowanych owoców w Polsce. Są symbolem początku lata, ale także ważnym elementem krajowego sadownictwa i ogrodnictwa. Choć dziś trudno wyobrazić sobie bez nich czerwcowe stoły, ich historia i znaczenie są znacznie bogatsze, niż mogłoby się wydawać. Owoc o niezwykłej historii Truskawka, którą znamy współcześnie, nie występowała w naturze od zawsze. Powstała w XVIII wieku jako efekt skrzyżowania dwóch gatunków poziomek – pochodzącej z Ameryki Północnej poziomki wirginijskiej oraz południowoamerykańskiej poziomki chilijskiej. Dzięki temu połączeniu uzyskano owoce większe, bardziej aromatyczne i lepiej nadające się do uprawy. Do Polski truskawki trafiły stosunkowo szybko i z czasem stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych owoców sezonowych. Polska wśród europejskich liderów Polska od wielu lat znajduje się w gronie czołowych producentów truskawek w Europie. Uprawy prowadzone są zarówno w dużych gospodarstwach towarowych, jak i w mniejszych, rodzinnych gospodarstwach ogrodniczych. Coraz częściej wykorzystuje się nowoczesne technologie – tunele foliowe, systemy nawadniania czy precyzyjne nawożenie – które pozwalają wydłużyć sezon i poprawić jakość owoców. Produkcja truskawek wymaga jednak dużego nakładu pracy. Zbiór nadal w dużej mierze odbywa się ręcznie, a powodzenie sezonu zależy od wielu czynników: pogody, dostępności pracowników, kosztów produkcji i sytuacji rynkowej. Smak i zdrowie w jednym Truskawki są cenione nie tylko za smak, ale również za właściwości odżywcze. Zawierają witaminę C, błonnik, przeciwutleniacze oraz składniki mineralne wspierające prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Co istotne – są niskokaloryczne i w dużej części składają się z wody. Regularne spożywanie świeżych owoców może wspierać zdrową dietę, a sezon na truskawki to doskonały moment, by sięgać po produkty lokalne i świeże. Truskawka – owoc wielu możliwości Choć najczęściej jemy je prosto z koszyczka, truskawki od lat inspirują kuchnię. Powstają z nich dżemy, konfitury, soki, koktajle, ciasta i desery. Coraz częściej pojawiają się także w wytrawnych kompozycjach – sałatkach, sosach czy daniach z dodatkiem serów i ziół. To właśnie ich uniwersalność sprawia, że niezmiennie pozostają jednym z ulubionych smaków lata. Smak lata, który łączy pokolenia Truskawki to coś więcej niż owoc – to część letnich wspomnień i tradycji. Kojarzą się z pierwszymi wakacyjnymi dniami, wizytą na targu, pracą w polu i domowymi przetworami przygotowywanymi na zimę. W świecie, który coraz bardziej przyspiesza, sezon na truskawki przypomina o wartości lokalności, świeżości i prostych przyjemności. A ich pojawienie się co roku oznacza jedno – lato właśnie się zacznie... Czytaj dalej

Sołectwo Kłady – wspólnota z pasją i sercem

Kłady to malowniczo położona wieś w powiecie zduńskowolskim, w województwie łódzkim. Miejscowość ciągnie się wzdłuż drogi obsadzonej aleją starych, dostojnych drzew, a przybyłych wita śpiew ptaków i spokój wsi. W skład miejscowości wchodzą Kłady Dworskie oraz Stare Kłady. Pierwsze wzmianki o wsi pochodzą z 1775 roku, a według źródeł historycznych w 1796 roku Kłady liczyły zaledwie 25 mieszkańców. Była to wówczas wieś szlachecka należąca do parafii w Borszewicach – taki układ utrzymał się do zakończenia II wojny światowej. Po wojnie, wraz z tworzeniem nowych struktur administracyjnych, Kłady znalazły się w granicach gromady Ochraniew w Gminie Zduńska Wola, a pierwszym sołtysem został Tadeusz Kosecki. W 1984 roku mieszkańcy Kład postanowili wystąpić o utworzenie odrębnego sołectwa. Chęć samodzielnego działania i decydowania o sprawach lokalnych była ogromna – i już rok później, w 1985 roku, decyzja ta została oficjalnie zatwierdzona. Integracja i rozwój Pierwsze wybory władz sołectwa odbyły się 9 lipca 1985 roku. Sołtysem został Wacław Maniewski, a w skład rady sołeckiej weszli: Tadeusz Kosecki, Janusz Kusiak, Wiesława Pawlik, Zbigniew Budka i Józef Jasiaczyk. Na początku działalność sołectwa koncentrowała się na bieżących sprawach – naprawie dróg, przycinaniu drzew czy budowie wodociągu. Jednak z biegiem lat mieszkańcy pragnęli stworzyć miejsce, które integrowałoby lokalną społeczność i dawało przestrzeń do wspólnego działania. Po 30 latach istnienia sołectwa mieszkańcy świętowali swój jubileusz w leśnym zaciszu – za stodołą sołtysa. Gdy stodołę rozebrano, narodził się pomysł stworzenia nowej przestrzeni spotkań – miejsca przyjaznego dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Dostępność dla wszystkich W 2017 roku na działce przekazanej przez sołtysa Wacława Maniewskiego (symbolicznie odsprzedanej gminie za złotówkę) powstało boisko, które stało się centrum życia wsi. Teren o powierzchni 30 arów został ogrodzony, obsadzony tujami, wysiano trawę, a mieszkańcy własnoręcznie zbudowali bramki i drewnianą wiatę – według projektu sołtysa. Materiały na inwestycję pozyskano dzięki grantom sołeckim z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego, przy wsparciu radnego Sylwestra Witczaka. Niezwykle cenna była też pomoc władz Gminy Zduńska Wola – wójta Henryka Staniuchy, zastępcy wójta Antoniego Wujdy oraz pracowników urzędu. Dzięki tej współpracy i ogromnemu zaangażowaniu mieszkańców udało się zrealizować ambitny plan. Sołtys z wizją i charyzmą Wacław Maniewski pełni funkcję sołtysa już od 30 lat. Choć planował zakończyć działalność, mieszkańcy przekonali go do kolejnej kadencji. Jest człowiekiem z wizją, energią i ogromnym sercem do ludzi. Z dumą mówi o swoich sąsiadach – rolnikach i aktywnych zawodowo mieszkańcach, którzy mimo wielu obowiązków znajdują czas, by wspólnie działać na rzecz sołectwa. Na pytanie, dlaczego z takim zaangażowaniem tworzy nowe przestrzenie, odpowiada z prostotą: - Nie mogłem patrzeć, jak dzieci grają w piłkę na drodze. Dziś w Kładach działają: świetlica kontenerowa, boisko, altana grillowa, siłownia plenerowa i plac zabaw. Trwa także budowa zadaszonego tarasu przed świetlicą. Miejsce, które tętni życiem Teren sołectwa zachwyca estetyką – starannie przycięty trawnik, ogrodzenie z wysokich tuj, przyjazna przestrzeń, która zaprasza do spędzania czasu razem. Mieszkańcy sami projektują i wykonują większość prac. Dzięki temu powstało miejsce wyjątkowe – z duszą i charakterem. Można tu spotkać się z sąsiadami przy kawie, poćwiczyć na świeżym powietrzu, zagrać mecz czy po prostu porozmawiać. Seniorzy mają tu swoją przestrzeń do aktywności i integracji, a dzieci – bezpieczne miejsce do zabawy. Co roku sołectwo powiększa się o nowych mieszkańców, którzy podczas uroczystości składają symboliczną przysięgę „dobrego sąsiada” – to piękny zwyczaj, który wzmacnia więzi i poczucie wspólnoty. Koło Gospodyń Wiejskich – tradycja z nową energią W Kładach prężnie działa Koło Gospodyń Wiejskich pod przewodnictwem Agnieszki Woszczak. To reaktywacja tradycji sięgającej lat powojennych – pierwsze KGW prowadziła Stanisława Grądkowska, wspierana przez Weronikę Mataśkę, Helenę Frątczak, Zofię Maniewską i Genowefę Banaś. Dziś gospodynie kontynuują tę piękną historię, dbając o kulinarne dziedzictwo i wspólnotowy charakter wsi. Rolnik, społecznik, lider Sołtys Maniewski już jako 16-latek angażował się w życie lokalne – współpracował z Naczelnikiem Gminy Zduńska Wola, Stanisławem Szewczykiem, i doprowadził do powstania pierwszego boiska piłkarskiego we wsi. Dziś z uśmiechem wspomina tamte czasy, choć jego zaangażowanie i pasja nie słabną do dziś. Wspólny sukces Na sukces sołectwa Kłady pracowało wielu mieszkańców. Wśród najbardziej zaangażowanych są m.in. Tomasz i Łukasz Gruszczyńscy, Tomasz Budka, Damian Woszczak, Robert i Maciej Maniewscy, Filip Potakowski, Jacek Małek z synami – Sylwestrem, Witoldem i Przemysławem, Grzegorz Kusiek z synami – Robertem, Piotrem i Marcinem oraz Dominik Budka. Wsparcie finansowe i rzeczowe zapewnili lokalni przedsiębiorcy: • Agnieszka i Bogusław Klimczakowie, właściciele firmy Klimeko, • Michał i Błażej Gierczyńscy z firmy Żwir-Trans, • Jerzy Capała z firmy Kornik. Podczas jubileuszu 40-lecia sołectwa Pani Poseł Jolanta Zięba-Gzik pogratulowała mieszkańcom zintegrowanej postawy i społecznego zaangażowania. My również gratulujemy Mieszkańcom – Sołtysa, a Sołtysowi – Mieszkańców. Anna Kamila Kaczmarek   Czytaj dalej

Boczniaki – smaczne, zdrowe i łatwe w uprawie

Jeszcze kilkanaście lat temu boczniaki kojarzyły się głównie z kuchnią wegetariańską lub specjalistycznymi sklepami ze zdrową żywnością. Dziś są coraz bardziej popularne, a ich walory smakowe i zdrowotne doceniają zarówno kucharze, jak i dietetycy. Te charakterystyczne grzyby o wachlarzowatych kapeluszach stanowią doskonałą alternatywę dla mięsa i mogą być cennym elementem codziennej diety. Grzyb o wyjątkowym wyglądzie Boczniak ostrygowaty (łac. Pleurotus ostreatus) należy do najczęściej uprawianych grzybów na świecie. Nazwa pochodzi od kształtu kapelusza przypominającego muszlę ostrygi. W naturze występuje na martwych lub osłabionych pniach drzew liściastych, zwłaszcza buków, topól i wierzb. Kapelusze boczniaków osiągają średnicę od kilku do nawet kilkunastu centymetrów. Ich kolor może być szary, brunatny, niebieskawy lub kremowy, w zależności od odmiany i warunków wzrostu. Grzyby te rosną w charakterystycznych skupiskach, tworząc efektowne kaskady. Skarbnica wartości odżywczych Boczniaki są niskokaloryczne – 100 gramów świeżych grzybów dostarcza zaledwie około 30–40 kcal. Jednocześnie zawierają wiele cennych składników odżywczych: białko roślinne, błonnik pokarmowy, witaminy z grupy B, witaminę D, potas, fosfor, żelazo i magnez, przeciwutleniacze wspierające organizm w walce z wolnymi rodnikami. Szczególne zainteresowanie naukowców budzi obecność beta-glukanów – związków wspomagających funkcjonowanie układu odpornościowego. Badania wskazują również, że regularne spożywanie boczniaków może korzystnie wpływać na poziom cholesterolu oraz zdrowie układu krążenia. Boczniaki w kuchni Mięsista konsystencja sprawia, że boczniaki często nazywane są „grzybowym mięsem”. Doskonale nadają się do smażenia, duszenia, grillowania oraz pieczenia. Mogą stanowić składnik zup, sosów, farszów, sałatek czy dań makaronowych. Coraz większą popularnością cieszą się panierowane boczniaki, które po usmażeniu przypominają w smaku i strukturze kotlet. W kuchni roślinnej wykorzystywane są również jako zamiennik mięsa w burgerach, tacos czy gulaszach. Warto pamiętać, że boczniaki nie wymagają długiej obróbki termicznej. Wystarczy kilka minut smażenia, aby zachowały swój aromat i wartości odżywcze. Łatwe do uprawy Jedną z największych zalet boczniaków jest możliwość ich samodzielnej uprawy. Grzyby te można hodować na słomie, trocinach lub specjalnych podłożach dostępnych w sklepach ogrodniczych. Nie wymagają dużej przestrzeni ani specjalistycznego sprzętu. Uprawa może odbywać się w piwnicy, garażu czy innym zacienionym miejscu o umiarkowanej temperaturze i odpowiedniej wilgotności. Pierwsze zbiory często pojawiają się już po kilku tygodniach od założenia hodowli. Grzyb przyszłości Rosnące zainteresowanie zdrowym odżywianiem i dietą opartą na produktach roślinnych sprawia, że boczniaki zyskują coraz większe grono zwolenników. Łączą w sobie doskonały smak, wysoką wartość odżywczą oraz łatwość uprawy. Nic więc dziwnego, że coraz częściej goszczą na naszych stołach i znajdują zastosowanie zarówno w tradycyjnej, jak i nowoczesnej kuchni. Boczniaki są dowodem na to, że zdrowa żywność może być jednocześnie smaczna, dostępna i przyjazna dla środowiska. Zdjęcie: Anielskie Ogrody: https://www.facebook.com/share/p/1Czes3rcDm/?mibextid=wwXIfr Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij