Horoskop prawdę ci powie… albo przynajmniej poprawi humor
Z końcem roku dzieje się coś magicznego. Nagle nawet najbardziej racjonalni ludzie zaczynają zerkać ukradkiem na horoskopy, jakby litery w gazecie miały im zdradzić tajny plan wszechświata. „Ja nie wierzę, ja tylko czytam” – mówimy, po czym z pełną powagą sprawdzamy, czy gwiazdy przewidują awans, miłość życia albo przynajmniej spokojny sen. Wraz z nowym rokiem budzą się też wszelkie wróżki, jasnowidze i wieszczący. Internet zamienia się w wielką kulę kryształową: jedni wróżą sukcesy, inni ostrzegają przed retrogradacją Merkurego, a jeszcze inni widzą „rok przełomów”, cokolwiek to znaczy. Każdy znajdzie coś dla siebie, najlepiej takiego, co brzmi tajemniczo i obiecująco. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że czytanie przepowiedni to trochę jak zabawa w przyszłość. Śmiejemy się z ogólników, ale gdy trafiają się te zdania w stylu „czeka cię ważna decyzja”, nagle robi się podejrzanie trafnie. Bo przecież jakaś decyzja na pewno będzie. Horoskopy na nowy rok są więc jak sylwestrowy toast: z przymrużeniem oka, trochę na serio, trochę dla żartu. Nie musimy wierzyć we wszystko, co mówią gwiazdy, ale miło jest pomarzyć, że nadchodzące miesiące będą pełne dobrych znaków. A jeśli nawet nie? Zawsze możemy sprawdzić kolejny horoskop, może ten następny będzie bardziej łaskawy.
2 sty 2026 |
Polska