Od Redakcji wszystkie artykuły z kategorii >

Kultura, pasja i tradycja

Twórcy, animatorzy kultury i strażnicy lokalnych tradycji spotkali się, by wspólnie rozpocząć nowy rok i uhonorować tych, którzy od lat budują kulturalną tożsamość regionu. Noworoczne Spotkanie Twórców i Animatorów Kultury Powiatu Bielskiego 2026 było pełne wzruszeń, muzyki i zasłużonych wyróżnień. Noworoczne Spotkanie z Twórcami i Animatorami Kultury Powiatu Bielskiego odbyło się w sali widowiskowej w Czechowicach-Dziedzicach, przy Zespole Szkół Specjalnych nr 4. W wydarzeniu uczestniczyli nie tylko zaproszeni goście, ale przede wszystkim najważniejsi bohaterowie tego wieczoru – twórcy i animatorzy kultury ze wszystkich gmin Powiatu Bielskiego oraz zasłużeni bibliotekarze. To osoby pełne pasji, od lat działające na rzecz upowszechniania kultury i pielęgnowania regionalnych tradycji. Jak co roku, uroczystość była okazją do wręczenia prestiżowych wyróżnień. W 2026 roku przyznano: Odznakę Honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej” Zespołowi Regionalnemu „Klimczok” ze Szczyrku, Odznakę Honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej” Regionalnemu Zespołowi Pieśni i Tańca „Ondraszek” ze Szczyrku, Dyplom Honorowy Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Regionalnemu Zespołowi „Bierowianie” za zasługi w upowszechnianiu kultury ludowej, Dyplom Honorowy Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego dla Pani Moniki Berneckiej-Caputy, Dyplom Honorowy Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego dla Pana Marka Małeckiego, Dyplom Honorowy Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego dla Barbary i Mirosława Batorów za szczególne zaangażowanie w rozwój i promocję kultury w regionie beskidzkim. Wręczono również odznaczenia Marszałka Województwa Śląskiego. Złotą Odznakę Honorową za zasługi dla Województwa Śląskiego otrzymała Pani Aleksandra Stępień oraz Zespół Wokalno-Taneczny „Włóczykije”. Podczas spotkania uhonorowano łącznie 25 wyjątkowych działaczy kultury, którzy w znaczący sposób przyczyniają się do podtrzymywania i kultywowania rodzimych, regionalnych tradycji. Z Gminy Wilamowice wyróżnienia otrzymali Pani Dominika Wójtowicz oraz Pan Stanisław Nycz. Wieczór uświetniły występy Grupy Śpiewu Tradycyjnego „Sójki” z Brennej, Dziadów Noworocznych ZPiT „Ondraszek” ze Szczyrku oraz koncert Macieja Gucika wraz z zespołem, które nadały wydarzeniu wyjątkowy, noworoczny charakter. Serdeczne gratulacje dla wszystkich wyróżnionych oraz podziękowania za pasję, zaangażowanie i nieoceniony wkład w rozwój kultury Powiatu Bielskiego. C. Puzoń

Gdy Księżyc świeci najjaśniej. Co od wieków oznacza pełnia?

Już 1 lutego 2026 roku na nocnym niebie pojawi się pełnia Księżyca. Choć dziś traktujemy ją głównie jako zjawisko astronomiczne, przez stulecia była źródłem wierzeń, rytuałów i ludowych obserwacji. Pełnia wyznaczała rytm życia, pracy i emocji  i do dziś pozostaje symbolem tajemnicy oraz naturalnego porządku świata. Najbliższa pełnia Księżyca, przypadająca na początek lutego, wpisuje się w długą tradycję postrzegania tego zjawiska jako momentu szczególnego. W dawnych kulturach uważano ją za czas kulminacji, chwili, gdy to, co rozpoczęło się wcześniej, osiąga swój szczyt. Pełnia była momentem obserwacji, refleksji i podejmowania decyzji, a także okazją do praktyk o charakterze symbolicznym i obrzędowym. Ludowe obserwacje i codzienne zwyczaje Na terenach Polski i Europy Środkowej pełnia była silnie związana z życiem codziennym. Wierzono, że wpływa na ludzi, zwierzęta i przyrodę. Gospodarze obserwowali jej światło, planując prace polowe, a zielarki zbierały zioła, przekonane, że właśnie wtedy mają największą moc. Jednocześnie unikano rozpoczynania trudnych przedsięwzięć, obawiając się nadmiernych emocji i niepokoju. Pełnia a ludzka psychika Od wieków zauważano, że noc pełni sprzyja bezsenności i wzmożonemu pobudzeniu. To właśnie stąd wzięły się przekonania o zwiększonej nerwowości, intensywnych snach czy lunatykowaniu. Choć współczesna nauka ostrożnie podchodzi do takich zależności, wielu ludzi do dziś twierdzi, że pełnia wyraźnie wpływa na ich samopoczucie. Czas magii i symboliki W tradycjach magicznych i ezoterycznych pełnia była momentem szczególnej mocy. Przypisywano jej zdolność wzmacniania intencji, sprzyjania oczyszczaniu oraz zamykaniu pewnych etapów życia. Rytuały odprawiane przy świetle Księżyca miały pomagać w porządkowaniu spraw i pozbywaniu się tego, co zbędne. Lutowa pełnia – znak przełomu Pełnia przypadająca na przełom stycznia i lutego miała dodatkowe znaczenie. Symbolizowała powolne przechodzenie od zimowego uśpienia ku nowemu cyklowi. Był to czas oczekiwania, planowania i przygotowania się na zmiany, które miały nadejść wraz z wiosną. Między tradycją a współczesnością Dziś pełnia Księżyca pozostaje zjawiskiem, które przyciąga uwagę – niezależnie od tego, czy patrzymy na nią przez pryzmat nauki, kultury czy osobistych przekonań. Choć dawne wierzenia odchodzą w zapomnienie, potrzeba obserwowania nieba i nadawania znaczenia naturalnym cyklom wciąż jest obecna. Pełnia nadal przypomina o rytmie natury, który, mimo zmieniającego się świata – pozostaje niezmienny. Czytaj dalej

Śladami dawnych zwyczajów

Choć świąteczny czas już za nami, warto na chwilę zatrzymać się przy tradycjach, które przez wieki kształtowały lokalną tożsamość i wspólnotę mieszkańców. Kolędowanie, dziś coraz rzadziej spotykane w swojej dawnej formie, pozostaje ważnym elementem historii Pisarzowic, świadectwem dawnych obrzędów, sąsiedzkich relacji i bogactwa kultury ludowej, o które do dziś dbają członkowie KGW „Strażniczki Tradycji”. Słowo „kolęda” pochodzi od łacińskiego calendae, które w kalendarzu rzymskim oznaczało pierwszy dzień miesiąca. Szczególnie uroczyście obchodzono calendae Januariae, czyli początek stycznia. Słowianie zaadaptowali ten termin do własnych zimowych obrzędów związanych z przesileniem zimowym – Godami. Pierwotnie kolęda nie była pieśnią o narodzinach Chrystusa. Oznaczała noworoczny dar, wizytę u sąsiadów z życzeniami pomyślności lub samo obchodzenie domów. Dopiero chrześcijaństwo nadało tym praktykom nowy sens, wypełniając dawne formy treścią biblijną. W okresie kolędowym składano sobie życzenia, obdarowywano się drobnymi prezentami i śpiewano pieśni, to właśnie one dały początek kolędom, jakie znamy dziś. Poniżej fragment z książki „Moje Pisarzowice w dokumentach, fotografiach, wspomnieniach”: (…) Trzeci dzień świąteczny, Dzień św. Szczepana był czasem ożywionych spotkań rodzinnych i sąsiedzkich. Łamano się opłatkiem, składano życzenia, obsypywano się owsem na szczęście. Był to także początek karnawału, wesel i chodzenia kolędników. Gospodarze nosili w woreczkach zboże do kościoła, które po poświęceniu mieszano z ziarnem przeznaczonym do siewu. Po świętach Bożego Narodzenia rozpoczynano wizyty duszpasterskie, czyli kolędę – tradycję pielęgnowaną do dziś. Jedynie w latach 2020–2021, z powodu pandemii COVID-19 i związanych z nią obostrzeń, odwiedziny te zostały wstrzymane. Jeszcze w latach 60. XX wieku księdzu towarzyszyli kościelny i organista (pamiętam kościelnego Morcina oraz organistę Tremble). W Nowy Rok, od wczesnych godzin porannych, w Pisarzowicach rozbrzmiewały śpiewy, muzyka i śmiech. Do każdego gospodarstwa przybywali kolędnicy – najczęściej młodzi chłopcy, którzy własnoręcznie wykonywali szopki z figurkami Świętej Rodziny, pastuszków i zwierząt. Chodzili także z gwiazdą lub z kozą. Kolędnicy byli przebrani za rozmaite postacie: śmierć, żołnierza, starą babę, cygankę, młodą matkę z dzieckiem, gospodarza, diabła, anioła czy pasterza. Jeden z nich grał na „rogu” – bydlęcym rogu. Każdej odwiedzonej rodzinie składali życzenia, na przykład: „Na szczynście, na zdrowie, na tyn Nowy Rok, żeby wom się rodziła kapusta i groch. Wysokie żytko jak korytko, w kożdym kontku po dzieciątku, a za piecem pięć.” W zamian należało obdarować kolędników – najczęściej kiełbasą i gorzałką. Dziś tradycja ta przybiera inną formę: w szkołach, przedszkolach, parafiach i organizacjach odbywają się spotkania opłatkowe, jasełka i koncerty kolęd. Śpiewa się zarówno tradycyjne kolędy, jak i pastorałki oraz przyśpiewki kolędnicze, m.in.: „Sięgnijcie do pieca – wyjmijcie kołoca, sięgnijcie do skrzyni – wyjmijcie pół świni…” czy humorystyczne: „Wśród nocnej ciszy grasują myszy, niech gosposia weźmie kija i te myszy powybija – na ten Nowy Rok.” W ostatnich latach coraz rzadziej spotyka się kolędników odwiedzających domy w Pisarzowicach. Jednocześnie przybywa spotkań opłatkowych, noworocznych wydarzeń oraz jasełek i występów najmłodszych mieszkańców. Członkowie zespołu „Pisarzowianki” od ponad dwóch dekad wciela-ją się w rolę kolędników, biorąc udział w przeglądach kolęd i pastorałek zespołów KGW i grup kolędniczych w całym regionie, od powiatów bielskiego i cieszyńskiego po żywiecki, oświęcimski, suski i wadowicki. Śpiewają zarówno w kościołach katolickich, jak i ewangelickich. „Za kolędę dziękujemy, zdrowia, szczęścia wam życzymy, byście gospodarze zdrowi byli i błogosławieni na ten Nowy Rok 2026.” Cecylia Puzoń Czytaj dalej

Nowy numer kwartalnika „mojaWieś mojeMiasto”

Ukazało się nowe wydanie kwartalnika „mojaWieś mojeMiasto”, numer, który zaprasza do zatrzymania się i spojrzenia na codzienność z większą uważnością. To opowieści o relacjach, wspólnocie i wyborach, które, choć często niepozorne, mają ogromne znaczenie dla jakości naszego życia. W centrum numeru znalazł się wywiad „Dobro wraca, zawsze…”  rozmowa z Barbarą Bursztynowicz, aktorką znaną z autentyczności i niezwykłej wrażliwości. To spotkanie pełne refleksji o bliskości, wdzięczności i sensie budowania relacji opartych na zaufaniu i życzliwości. Na łamach kwartalnika nie zabrakło również tematów społecznych i psychologicznych. W artykule „O nich świat zapomniał” autorzy przyglądają się samotności i wykluczeniu, pokazując, jak niewielkie gesty mogą realnie zmieniać czyjeś życie. Z kolei tekst „Ciche nadużycia” porusza ważny, często przemilczany problem granic w relacjach i codziennych sytuacji, które pozostawiają ślad. Czytelnicy zainteresowani lokalnymi inicjatywami znajdą inspirującą historię „Otwartego Kręgu” grupy, która łączy pokolenia, pielęgnuje tradycję i udowadnia, że działanie razem ma ogromną moc.  W numerze nie brakuje również lżejszych, ale ważnych tematów: od refleksji nad noworocznymi postanowieniami w tekście „Zero postanowień w nowym roku!”, przez spojrzenie na relacje międzyludzkie w artykule „Singielka w małym mieście”, po praktyczne porady finansowe i zdrowotne, w tym „Jak chronić finanse?” oraz „Zimowa dieta bez dodatkowych kilogramów”. Stałe działy kwartalnika uzupełniają felietony, kulinaria z cyklu „Najlepsze przepisy na zimę”, powieść w odcinkach „Chcę jak najlepiej!”, a także materiały rolnicze i wieści ze świata. Nowy numer „mojaWieś mojeMiasto” to propozycja dla tych, którzy cenią rzetelne teksty, bliskość tematów i historie zakorzenione w codziennym doświadczeniu. To lektura, która inspiruje, porusza i zostaje z czytelnikiem na dłużej.   Czytaj dalej

Aktualności wszystkie artykuły z kategorii >

Razem czy osobno ?

Separacja małżonków to temat, który często budzi wątpliwości, zwłaszcza gdy chodzi o jej znaczenie i skutki prawne. Czym tak naprawdę jest separacja i jakie zmiany w życiu małżonków mogą z niej wynikać?  Separacja małżonków – czym jest i jakie niesie za sobą konsekwencje prawne? W poniższym artykule postaram się wyjaśnić te zagadnienia, zwracając uwagę na to, jak separacja wpływa na relacje między małżonkami oraz ich sytuację majątkową. Co to jest separacja? Separacja jest instytucją prawną, która nie jest równoznaczna z rozwodem, ale pozwala na uregulowanie zarówno kwestii osobistych, jak i majątkowych pomiędzy małżonkami, gdy ich wspólne życie przestaje funkcjonować. Zasadniczym warunkiem jej orzeczenia przez sąd jest całkowity rozkład pożycia małżeńskiego. Rozkład ten nie ogranicza się jedynie do rozbicia więzi emocjonalnej, ale obejmuje również fizyczną (intymną) i gospodarczą stronę małżeństwa. Kiedy sąd może orzec separację? W odróżnieniu od rozwodu, który wymaga trwałego i nieodwracalnego rozpadu więzi, separacja daje możliwość ich potencjalnego odbudowania. Jednym z jej celów jest bowiem możliwość ponownego zbliżenia małżonków w przyszłości. Aby sąd mógł orzec separację, nie muszą być spełnione warunki trwałego rozkładu pożycia – separacja nie zamyka bowiem drogi do ponownego pojednania się małżonków. Należy jednak pamiętać, że w niektórych przypadkach sąd może uznać, że orzeczenie separacji mogłoby zaszkodzić dobru wspólnych dzieci lub być sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Każdy przypadek jest oceniany indywidualnie, a sąd bierze pod uwagę okoliczności danego małżeństwa oraz potencjalne konsekwencje dla dzieci i całej rodziny. Jakie skutki ma separacja? Decyzja o separacji wiąże się z istotnymi zmianami zarówno w życiu osobistym, jak i majątkowym małżonków. Separacja wprowadza rozdzielność majątkową, co oznacza, że małżonkowie nie dziedziczą po sobie na podstawie ustawy i nie mają prawa do zachowku. Co więcej, sąd ma prawo do rozstrzygania kwestii takich jak: Wina za rozkład pożycia – sąd może wskazać, który z małżonków ponosi odpowiedzialność za zakończenie wspólnego pożycia. Wspólne mieszkanie – sąd orzeka, kto będzie korzystał ze wspólnego lokum lub jak podzielić majątek, jeśli nie spowoduje to opóźnień w postępowaniu. Władza rodzicielska i kontakty z dzieckiem – sąd podejmuje decyzję o tym, kto sprawuje władzę rodzicielską i jak będą wyglądały kontakty z dzieckiem. Koszty utrzymania i wychowania dziecka – ustalane są kwoty, jakie każdy z małżonków ma obowiązek ponosić na rzecz wspólnego dziecka. Warto również dodać, że separacja może pociągać za sobą obowiązek wzajemnej pomocy, zwłaszcza w sytuacjach, gdy jeden z małżonków potrzebuje opieki lub wsparcia materialnego. Kiedy separacja jest dobrym rozwiązaniem? Separacja może być sensowną opcją w sytuacjach, gdy małżonkowie chcą uregulować swoje stosunki prawne i majątkowe, ale nie wykluczają jeszcze możliwości odbudowy relacji w przyszłości. Jest to szczególnie istotne, gdy między partnerami następuje całkowity rozkład pożycia, ale mimo wszystko nie są gotowi na ostateczne zakończenie małżeństwa. Podsumowując, separacja stanowi wartościową alternatywę dla rozwodu, umożliwiając małżonkom regulację ważnych kwestii osobistych i majątkowych, a jednocześnie pozostawiając otwartą drogę do przyszłego pojednania. Czytaj dalej

Czerwone Muchomory: Piękno, które może cię zabić

  Choć wygląda jak żywcem wyjęty z dziecięcych ilustracji, muchomor czerwony (Amanita muscaria) coraz częściej staje się tematem gorących dyskusji. Dawniej wykorzystywany jako środek do tępienia owadów, dziś powraca – ale w zupełnie innej roli. Jako składnik nalewek, kapsułek, suszu, a nawet żelek – zdobywa popularność w kręgach osób poszukujących alternatywnych metod leczenia czy doświadczeń psychodelicznych. Tymczasem lekarze biją na alarm. Magia czy zagrożenie? Spojrzenie na grzyb w nowej odsłonie Dla wielu amatorów naturalnych metod wspierania zdrowia, muchomor czerwony stał się obiektem fascynacji. Jego potencjalne „działanie terapeutyczne” w mikrodawkach wzbudza ciekawość, mimo że nie istnieją rzetelne badania naukowe potwierdzające bezpieczeństwo takiego stosowania. Przeciwnie – eksperci ostrzegają, że kontakt z tym grzybem może mieć poważne konsekwencje dla organizmu. Eksperci ostrzegają: "To nie zabawka" Dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny, przestrzega przed rosnącą modą na stosowanie muchomora czerwonego: „Nie ma żadnych naukowych dowodów na to, że Amanita muscaria wykazuje jakiekolwiek korzyści zdrowotne. Za to wiemy, że może poważnie zaszkodzić. Efektem spożycia mogą być nie tylko dolegliwości ze strony układu pokarmowego, ale też zaburzenia neurologiczne, halucynacje, a nawet śpiączka” – wyjaśnia lekarz. Substancje czynne obecne w grzybie – muscymol oraz kwas ibotenowy – oddziałują na układ nerwowy. Ich działanie jest nieprzewidywalne i w dużych dawkach może prowadzić do poważnych uszkodzeń narządów wewnętrznych, a nawet śmierci. Uroda śmiertelnego grzyba Choć charakterystyczny kapelusz muchomora – czerwony z białymi kropkami – przyciąga wzrok i rozbudza wyobraźnię, jego toksyczne właściwości nie powinny być bagatelizowane. Nawet obróbka cieplna nie neutralizuje szkodliwych związków chemicznych zawartych w tym grzybie. Spożycie, szczególnie w większych ilościach, może skutkować drgawkami, dezorientacją, problemami z widzeniem, a nawet utratą przytomności. Nowe prawo: państwo reaguje Ze względu na rosnące zainteresowanie i ryzyko związane z używaniem muchomora czerwonego, w listopadzie 2024 roku polskie władze zdecydowały się na kroki legislacyjne. Muscymol i kwas ibotenowy zostały sklasyfikowane jako substancje stwarzające zagrożenie dla zdrowia publicznego. Oznacza to, że wszelki handel produktami zawierającymi te związki – bez względu na formę – może wkrótce zostać całkowicie zakazany. Za nielegalną produkcję, sprzedaż czy dystrybucję przewidziano wysokie grzywny, sięgające nawet miliona złotych. Ewa Kantor Czytaj dalej

Dlaczego maj jest taki zimny? Przyczyny nietypowej pogody wiosną 2025 roku

Maj – miesiąc, który zwykle kojarzy się z rozkwitającą przyrodą, ciepłym słońcem i początkiem sezonu grillowego – w tym roku zaskoczył nas wyjątkowo niskimi temperaturami. W wielu regionach Polski termometry ledwo przekraczały 10°C, a w niektórych miejscach wystąpiły nawet przymrozki. Dlaczego tegoroczny maj przypomina bardziej początek marca niż prawie letni czas? Oto kilka powodów, dla których pogoda w maju 2025 roku jest tak nietypowa. 1. Wpływ cyrkulacji atmosferycznej Głównym powodem chłodnej aury są układy baryczne, które kształtują pogodę w naszej części Europy. W maju 2025 roku nad północnym Atlantykiem dominują tzw. niże islandzkie, które kierują do Polski zimne masy powietrza z północy i północnego zachodu. W efekcie zamiast ciepłych mas powietrza znad południa Europy, otrzymujemy chłodne i wilgotne powietrze arktyczne. 2. Brak stabilnego wyżu Zazwyczaj w maju pojawia się tzw. wyż majowy, który przynosi wyraźne ocieplenie i słoneczne dni. W tym roku jednak wyże są słabe i niestabilne, a ich obecność nie utrzymuje się długo. To sprawia, że pogoda zmienia się dynamicznie, często występują opady, a temperatury są znacznie poniżej normy. 3. Zmiany klimatyczne i ich paradoksy Choć globalne ocieplenie kojarzy się przede wszystkim z rosnącymi temperaturami, to paradoksalnie może prowadzić także do większych anomalii pogodowych. Zmiany klimatyczne wpływają na przebieg prądów strumieniowych w atmosferze, które odpowiadają za rozkład mas powietrza. To z kolei skutkuje coraz częstszym występowaniem nietypowych zjawisk – takich jak zimny maj czy upalny marzec. 4. Zimni Ogrodnicy i Zimna Zośka – ludowa mądrość nie zawiodła Co roku między 12 a 15 maja przypadają tzw. Zimni Ogrodnicy, a 15 maja obchodzona jest Zimna Zośka. Te daty od wieków kojarzone są z ochłodzeniem i przymrozkami. Choć zjawisko to nie występuje co roku, w 2025 tradycja okazała się trafna – właśnie w tym okresie nastąpił wyraźny spadek temperatur. Tym razem „zimni” nie tylko przyszli, ale i zostali na dłużej. 5. Konsekwencje dla rolnictwa i ogrodnictwa Zimny maj niesie poważne skutki dla przyrody i gospodarki. Opóźniają się wegetacja roślin, wysiewy, a także rozwój owadów zapylających. Sadownicy i rolnicy z niepokojem patrzą na swoje uprawy, szczególnie te wrażliwe na niskie temperatury. Przymrozki mogą prowadzić do uszkodzeń kwiatów i młodych pędów, co w skrajnych przypadkach oznacza straty w plonach. Co dalej? Prognozy długoterminowe wskazują, że w drugiej połowie czerwca możliwa jest stabilizacja pogody i powrót wyższych temperatur. Jednak maj 2025 roku z pewnością przejdzie do historii jako jeden z najzimniejszych w ostatnich latach. Pozostaje mieć nadzieję, że lato nadrobi chłodne wiosenne dni i pozwoli nam w pełni cieszyć się słońcem. Czytaj dalej

Związek na odległość czy ma sens?

Dobra relacja to intymna więź między dwojgiem ludzi, która jest bardzo ważna w związku na odległość. Taki związek jest trudniejszy od innych związków partnerskich. Miłość na odległość jest możliwa, ale wymaga wielu poświęceń i cierpliwości. Oto kilka zasad, które należy przestrzegać, aby związek na odległość był zgodny i miał sens. Związek na odległość – jak utrzymać by przetrwał  1. Kontakt – najważniejszy w związku na odległość jest kontakt. Warto porozumiewać się ze swoim partnerem codziennie, nie tylko rozmawiając przez telefon czy pisząc SMSy. Pomocne mogą być kontakty poprzez kamerkę internetową, która pozwala widzieć się nawzajem podczas rozmów. 2. Regularność rozmów – bywa tak, że nie ma czasu na długie rozmowy przez telefon. Ważniejsza jest jednak ich regularność, dlatego trzeba dbać o to, aby kontaktować się ze swoim ukochanym przynajmniej raz dziennie. 3. Listy miłosne – na papier można przelać wiele miłosnych słów i odczuć, które ciężko jest wyjawić przez telefon czy komunikator internetowy. Listy miłosne będą pamiątką na całe życie, a co więcej są doskonałą formą składania życzeń urodzinowych czy imieninowych. 4. Pozytywne myśli – związek na odległość przynosi ze sobą wiele innych pozytywów. Więcej czasu na spotkania z rodziną i przyjaciółmi, rozwój pasji czy zainteresowań sportowych, by potem wykorzystać czas na rozmowy i opowieści o moim życiu, tak by ta druga osoba jak najpełniej w nim uczestniczyła.   5. Wspólne zajęcia – razem ze swoim ukochanym można znaleźć wspólne zajęcie i dzielić się wrażeniami. Obejrzeć ten sam film, przeczytać tę samą książkę, czy być na przedstawieniu w teatrze w dwóch różnych miejscach, a potem podzielić się swoimi opiniami i wrażeniami.  6. Zaufanie – nie kontroluj swojego partnera, gdyż każdy ma prawo do wolności. Jeśli zdecydowaliście się budować wspólne relacje powinnaś ufać partnerowi. Kiedy jesteś bardzo ciekawa, jak spędził dzień, czy gdzie teraz jest to go wprost o to spytaj, ale nie weryfikuj jego wersji. Ciągłe zainteresowanie partnera twoją osobą świadczy o tym, że zależy ma na związku. Dlatego trzeba panować nad zazdrością, by ona nie doprowadziła do jego rozpadu.  7. Odwiedzanie – związek partnerski nie może opierać się cały czas na telefonach i rozmowach przez Internet. Ludzie potrzebują wzajemnego kontaktu, a każdy potrzebuje się przytulić i poczuć bliskość drugiej osoby. Dlatego tak ważne jest, by, jeśli to możliwe umawiać się na dalekosiężne randki!  8. Pielęgnowanie uczucia – w czasie rozłąki trzeba pielęgnować uczucie. Jest to trudne zadanie, ale nie niemożliwe. Wystarczy spytać jak spędził dzień. Rozmawiać na temat przyszłości i planować wspólne wakacje. 9. Dążenie do zmniejszenia odległości – nie trzeba od razu zamieszkać w jednym mieszkaniu, ale stopniowo zbliżać się do siebie. W sprawach miłosnych wszystko należy załatwiać powoli i spokojnie.   „Pamiętaj – to nie kilometry dzielą ludzi, a obojętność. Odległość zaś przestaje znaczyć cokolwiek, jeśli ktoś znaczy dla Ciebie wszystko…” Rafał Wicijowski  Związek na odległość może być sposobem na wypróbowanie uczuć. Krótkotrwała rozłąka korzystnie wpływa na związek, dodatkowo go umacnia, wyzwala tęsknotę za ukochanym człowiekiem. Uważam jednak, że ludzie, którzy się kochają powinni być razem każdego dnia. Zasypiać i budzić się obok siebie, dzielić ze sobą codzienność, radości i troski. Żadna, nawet najlepsza technologia nie zastąpi nam czułości i bliskości kochanej osoby. Nie przytulimy się przecież do laptopa, czy smartfona! Więc jeśli naprawdę nam zależy, to dążmy do bycia ze sobą na wyciągnięcie ręki.  Magdalena Studzińska   Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij