Aktualności

Aktualności ogólnopolskie

Żniwa i tradycje z nimi związane

Żniwa to czas zbioru zbóż, to  wyjątkowe wydarzenie dla rolników. W rodzimej kulturze zajmują bardzo ważne miejsce. Towarzyszą im żniwne piosenki, zwyczaje i święta. I to już od czasów pogańskich. W naszym klimacie zbiory zaczynają się w czerwcu, a kończą zazwyczaj w sierpniu. Zbieramy wszystko, co u nas rośnie, czyli m.in. żyto, pszenicę, jęczmień, owies, pszenżyto i  rzepak. Zboże od wieków było podstawą ludzkiego pożywienia, otaczano je czcią, jako symbol życia, dobra, płodności, dostatku, pożytecznej pracy i błogosławieństwa Bożego. Według legendy ludowej o Matce Boskiej zboża zostały podarowane  ludziom przez samego Boga. Zboża miały kłosy na całej długości – od ziemi aż po wierzchołek. Dlatego ludzie zawsze mieli chleba pod dostatkiem i nigdy nie głodowali. Z czasem tak przywykli do tego dobrobytu, że przestali szanować chleb. W końcu nie wytrzymał. „Skoro nie umiecie uszanować Bożego daru, to nie będziecie go mieli wcale! – zawołał i zamierzał pozbawić wszystkie zboża kłosów tak, aby ludzie nie mieli z nich ziarna. Uderzył w chmurę i zesłał na ziemię deszcz, który padał bez końca przez 40 dni i nocy. Tak się złożyło, że był to czas żniw, woda zalewała kłosy aż po same czubki. Wówczas na ludzi i na wszystko, co żyło,  padł wielki strach i widmo głodu. I byłby świat przepadł bez ratunku, gdyby nie Matka Boska, która zaczęła prosić Boga Ojca, aby ulitował się nad ludźmi i nad ich niedolą. „Jeżeli nie będzie w ogóle ziarna – pomyślała – to ludzie będą umierać z głodu”.  Prosząc tak i modląc się za ludzi,  spłynęła wraz z deszczem na zalane pola. Pociągnęła za kłosy zbóż, wyciągając je nieco nad wodę,  poprosiła Boga, aby choć tyle zostawił dla nich. Jej prośba została wysłuchana, woda wsiąkła w ziemię. Od tamtej pory ziarno w zbożach znajduje się tylko w niewielkich kłosach na samym czubku źdźbła.  I do dzisiaj ta uratowana przez Matkę Bożą długość kłosa daje chleb wszystkim ludziom, chroniąc ich od głodu.  Na wsi przestrzegano też pewnych rytuałów, które miały zapewnić udane zbiory. Nigdy nie rozpoczynano żniw ani w poniedziałek, ani w piątek. Najlepszym dniem tygodnia, by skosić, chociaż jeden snopek zboża, była sobota. – Sobota jest dniem poświęconym Matce Boskiej i stąd ten zwyczaj ,wierzono, że dzięki temu dopisze pogoda w czasie żniw i zboże będzie suche. Pszenica zajmowała w kulturze ludowej  ważne miejsce: jako zboże chlebowe, również z racji faktu, że to z mąki pszenicznej, białej, wypiekano świąteczne chleby, bułki i ciasta – lepsze niż jedzone na co dzień pieczywo żytnie, owsiane czy też jęczmienne, ale też z powodu powiązania ją ze sferą sacrum i stawiania w opozycji do chwastów, jako siły diabelskiej - Pan Bóg pszenicę mnoży, a diabeł kąkol sporzy. Z pszenicy wypieka się także hostię i opłatek, a w dawnej tradycji weselny kołacz i wigilijną kutię przyrządzano koniecznie z mąki pszennej. Miejsca ważne, choć nieco mniej od pszenicy, przypadały także żytu, owsu i jęczmieniowi, jako tym, których używano do wypieków powszednich i produkcji alkoholu. Zboża  były stałym elementem obrzędów i obyczajów ludowych, z których wiele manifestowało się właśnie w czasie żniw i to na nich dzisiaj się skupię. Z początkiem żniw związany był słowiański obyczaj zażynek, czyli rozpoczęcia zbiorów. Kiedy słoma nabierała odpowiedniego koloru, a ziarno stawało się odpowiednio twarde, wiadomo było, że nadszedł czas żniw, który wyznaczał głos przepiórki. Pierwsze kłosy  ścinano w środę lub sobotę były to dni poświęcone słowiańskiej bogini Mokoszy, a później, po przybyciu chrześcijaństwa na ziemie polskie, Matce Boskiej. Początek żęcia wyznaczał gospodarz, który stawał na skraju pola i z odkrytą głową prosił siły wyższe o pomoc. Następnie ostrzył podaną mu uprzednio kosę, robił znak krzyża i przystępował do koszenia – z czasem utarł się zwyczaj, aby koszenie rozpoczynać od miejsca uprzednio obsianego święconym ziarnem w formie krzyża. Po pierwszym koszeniu gospodyni rozkładała na ziemi białe płótno i częstowała chlebem, kiełbasą i gorzałką, a pierwszy skoszony snop przechowywano do Święta Godowego. Do żniw wstawano zwykle przed świtem, aby móc w ciągu dnia, w czasie największych upałów zrobić sobie przerwę na posiłek i odpoczynek – jak również dla ochrony przed południcami, które krzywdzić miały pracujących w południe żniwiarzy. Często też w czasie pracy śpiewano, rytm pieśni pomagał bowiem w utrzymaniu tempa. Bardzo pilnowano, aby na ściernisku nie został ani jeden kłos. Na początku też żęto zboże sierpem, ponieważ kosę uważano za atrybut śmierci, z czasem jednak przekonano się do niej, jako narzędzia żniw, co pozwoliło na znaczne przyspieszenie prac. Konsekwencją tego był jednak spadek jakości słomy. Na zakończenie żniw na polu pozostawiano fragment zboża. Przystrajano go kwiatami i stanowił on symbol ich zakończenia. Kłosy ścięte z tego miejsca wykorzystywane były podczas przypadającego na 15 sierpnia święta Matki Boskiej Zielnej. Współczesny człowiek żyje inaczej od swoich przodków, ale trudno powiedzieć, czy nie lepiej. Rolnik stał się samowystarczalny i nie ma potrzebuje, by sąsiedzi przychodzili do pomocy podczas żniw. Wsiada do nowoczesnego kombajnu i sam kosi od rana do wieczora. Nawet z nikim nie porozmawia. Dawniej praca była ciężka, ale ludzie na polu mieli czas  rozmowy i spotkania. Już teraz sąsiad z sąsiadem nie usiądzie na miedzy, by pogadać o wszystkim i o niczym. Takie czasy nastały. Magdalena Studzińska     (s) Czytaj dalej

0 0

Aktualności ogólnopolskie

VI Krajowe Święto Truskawki – rodzinnie w Buczku!

Niezmiennie od kilkunastu lat w ostatni weekend czerwca, tym razem 25 i 26, w gminie Buczek obchodzone jest święto truskawki. To już VI Krajowe Święto Truskawki, a ranga organizowanego święta wzrasta z roku na rok. Teraz, zdaniem gości, czas na Europę! W tym roku impreza zapowiadała się równie imponująco, jak w latach ubiegłych. Udział w niej wzięło kilkanaście tysięcy osób z całego kraju i z zagranicy. Wszyscy od 2 lat (przerwa spowodowana pandemią) czekali na truskawkowe święto. W dwudniowych obchodach, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Impreza była skierowana przede wszystkim dla rodzin i dla wielbicieli polskiej muzyki!. Organizatorzy oraz współorganizatorzy przewidzieli w tym roku mnóstwo wspaniałych konkurencji. Zmagania w szypułkowaniu truskawek na czas, rzuty truskawkami do celu, wyścig w łubiankach czy rozgrywki sportowe to tylko nieliczne z truskawkowych atrakcji. Podczas święta truskawki nie zabrakło rozrywki dla dzieci, m.in. wesołego miasteczka i przejażdżek konnych. Krajowa Rada Izb Rolniczych przygotowała Piknik Truskawkowy, na którym odbyły się konkursy plastyczne dla dzieci. Oklaskiwano wspaniały koncert zespołów śpiewaczych, starszych i młodszych. Oczywiście w trakcie imprezy zachwalano walory smakowe i wizualne truskawki buczkowskiej.  Można było kupić jej całe kosze, a wszyscy zainteresowani uprawą truskawki mogli zasięgnąć informacji dotyczących jej uprawy.  Na wszystkich czekały także wspaniałe wiejskie chleby, miody i wyśmienita wędlina. Można było zaopatrzyć się również w kosze wiklinowe, biżuterię i zabawki dla dzieci. Nie zabrakło lodów, gofrów i wyśmienitych lemoniad! Tradycyjnie na Buczkowskiej Truskawce duże zainteresowanie wzbudziły konkursy truskawkowe. Najwspanialsze ciasta i ozdoby truskawkowe. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się ciasta z podobizną Wójta Gminy Buczek Bronisława Węglewskiego.   Wręczono również tytuły Honorowego Obywatela Gminy Buczek. Wspaniałe wyróżnienie otrzymali: nadbrygadier Grzegorz Janowski, gen. bryg. pil. Ireneusz Nowak i Jerzy Pniewski. Na wszystkich gości czekały też dwa wspaniałe koncerty. W sobotę, 25 czerwca odbyły się koncerty disco polo. Wystąpił Zenek Martyniuk, MIG, Etna, Skaner i Shazza. W niedzielę, 26 czerwca zabrzmiał wspaniale polski rock: Big Cyc, Feel (zmiana z powodu choroby wokalistki Varius Manx) oraz Kombii. Truskawkowa impreza zakończy się pokazem sztucznych ogni. Krajowe Święto Truskawki było także podsumowaniem zbiorów truskawek oraz przygotowanych z nich produktów smakowych: dżemów, nalewek czy ciast. Gmina Buczek postrzegana jest, jako jedno z największych „zagłębi truskawkowych” w regionie, dlatego święto to stało się również tradycją gminy.  Za rok Gmina Buczek zaprasza wszystkich miłośników buczkowskiej truskawki! Sylwia Skulimowska Czytaj dalej

0 0

Aktualności ogólnopolskie

0 0

Aktualności ogólnopolskie

Boże Ciało - święto Eucharystii

W czwartek po niedzieli Trójcy Przenajświętszej Kościół obchodzi uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, nazywaną tradycyjnie Bożym Ciałem. Najstarsza nazwa tej uroczystości brzmiała "festum Eucharistiae" - "święto Eucharystii".  Święto Bożego Ciała powstało w XIII wieku pod wpływem nowych nurtów pobożności eucharystycznej, koncentrującej się nie na przyjmowaniu Komunii św., lecz na czci rzeczywistej obecności Chrystusa w znaku chleba i wina. Była to reakcja na herezję Berengariusza z Tours w XI wieku. Twierdził on, że przemiana chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa jest niemożliwa, ponieważ uwielbione Ciało Chrystusa znajduje się w niebie, a więc nie może równocześnie przebywać na ziemi, i to w wielu miejscach. Komunię św. rozumiał jako duchowe przyjmowanie Chrystusa. Do wprowadzenia święta Bożego Ciała przyczyniła się zakonnica. Była to bł. Julianna, augustianka z klasztoru Mont Cornillon w diecezji LieOge w Belgii. W 1208 r. Julianna miała dziwną wizję. Zobaczyła w niej księżyc w pełni, na którym była ciemna plama. Później Chrystus objawił jej, że ta plama oznacza brak w kalendarzu kościelnym święta ku czci Eucharystii. W 1240 r. biskup LieOge - Robert wydał dekret ustanawiający to święto w swojej diecezji w drugą niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego. Później miało być obchodzone w czwartek po oktawie Zesłania Ducha Świętego. W 1264 r. papież Urban IV bullą Transiturus de hoc mundo ustanowił święto Bożego Ciała w celu uczczenia Jezusa obecnego w Eucharystii. Śmierć Urbana IV uniemożliwiła ogłoszenie bulli. Jego wolę wypełnił dopiero papież Jan XXII w 1317 r. W Polsce święto Bożego Ciała zaprowadził biskup krakowski Nanker w 1320 r. Na początku XV wieku Boże Ciało w większości polskich diecezji było zaliczane do głównych świąt roku kościelnego. Procesja eucharystyczna do czterech ołtarzy zbudowanych na trasie powstała nieco później niż samo święto. Pierwsze wzmianki o jej istnieniu pochodzą z Niemiec, z Kolonii - XIV wiek. Jaki jest cel procesji Bożego Ciała? "W procesjach, w czasie których celebrans niesie Najświętszą Eucharystię poza kościół wśród uroczystych obrzędów i śpiewów, lud chrześcijański składa publiczne świadectwo swej wiary i pobożności wobec Najświętszego Sakramentu"    Źródło: www.niezbednik.niedziela.pl Zdjęcie: Boże Ciało we wsi Wilkołaz      (s) Czytaj dalej

0 0

Aktualności ogólnopolskie

Śmiertelne zagrożenie, które czyha… w ogrodzie

Jest jedną z najgroźniejszych chorób zakaźnych - w 1990 roku zmarło na niego ponad 314 000 ludzi. Od tego czasu liczba zgonów spadła aż o 88%. Mimo tego, ryzyko zachorowania wciąż istnieje i dotyczy zarówno dzieci, jak i dorosłych. Tężcem możemy zarazić się przez cały rok, jednak to w sezonie wiosenno – wakacyjnym odnotowuje się najwięcej przypadków. Szczególnie narażeni na zachorowanie są m.in. amatorzy prac ogrodniczych, działkowcy, rolnicy i pracownicy leśni. Na szczęście istnieje bezpieczna i skuteczna profilaktyka: szczepionka. Zbliża się lato – czas, w którym najchętniej i najczęściej przebywamy na łonie natury, gdzie pracujemy na działkach oraz w przydomowych ogródkach. Pamiętajmy, żeby przy okazji rozpoczęcia sezonu ogrodniczego zadbać o profilaktykę, która ochroni przed tężcem. To ostra i ciężka przyranna choroba zakaźna, wywoływana przez neurotoksynę produkowaną przez laseczkę tężca, która dostaje się do rany z zabrudzeniem (zazwyczaj ziemią). Właśnie dlatego najbardziej narażone na zachorowanie są osoby wykonujące prace wymagające kontaktu z glebą i zwierzętami; naturalnym nosicielem tężca są m.in. konie. Dawniej, przed wprowadzeniem powszechnych szczepień ochronnych, w Polsce na tężec chorowało rocznie ponad 400 osób, z których 300 umierało. W latach 2000-2007 liczba ta przestała przekraczać 20 przypadków rocznie. Toksyna atakuje centralny układ nerwowy i uszkadza go, na skutek czego dochodzi do m.in. zwiększenia napięcia mięśniowego oraz bolesnych i długotrwałych skurczów. Nieleczony tężec często kończy się zgonem i nawet kliniczna hospitalizacja nie gwarantuje wyleczenia - umieralność wynosi ok. 50% . Choroba jest najbardziej niebezpieczna dla noworodków: według statystyk 8 na 10 zarażonych nią niemowląt umiera. Światowa Organizacja Zdrowia oszacowała, że w 1988 roku aż 787 000 dzieci zmarło z powodu tężca noworodkowego, natomiast w 2017 (ostatni rok, dla którego dostępne są szacunki) było to już 30 848 przypadków. W Polsce już od 1984 roku nie odnotowano żadnego przypadku tężca noworodków. Za sukces w walce z tą chorobą największe laury należą się… szczepieniom. To właśnie dzięki wprowadzeniu obowiązkowych szczepień liczba zakażeń tężcem od wielu lat utrzymuje się w Polsce na stałym poziomie. Obecnie bezpłatne szczepienie przeciw tężcowi obejmuje dzieci i młodzież do ukończenia 19 roku życia i jest realizowane w postaci szczepionki skojarzonej przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi (DTP/DTaP) lub jako szczepionka monowalentna T. Należy jednak pamiętać, że przechorowanie tężca nie chroni przed kolejnym zachorowaniem, a szczepienie nie zapewnia odporności na zawsze. Jej poziom zmniejsza się z upływem czasu, przez co potrzebne są dawki przypominające – zalecane do przyjmowania osobom dorosłym co 10 lat. Ryzyko zakażenia bakteriami tężca jest możliwe przy każdym zranieniu, a jego zarodniki występują powszechnie w przyrodzie. Obecnie wśród chorych przeważają osoby powyżej 60. roku życia, które nie szczepiły się od dawna. Tymczasem szczepienia seniorów powinny być dla nich (i ich bliskich) jednym z najbardziej kluczowych priorytetów związanych z ochroną zdrowia. Czytaj dalej

0 0

Aktualności ogólnopolskie

0 0

Aktualności ogólnopolskie

Palmy Wielkanocne

Niedziela Palmowa jest niedzielą poprzedzającą Święta Wielkanocne. Upamiętnia ona uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy. W tym dniu wierni w kościołach święcą palmy, które są pamiątką tego wydarzenia. W dawnych ludowych wierzeniach mówiono o odrodzeniu się przyrody do życia wraz z końcem zimy a początkiem wiosny. Palma jest przejawem piękna i wspaniałych wartości: dawnego zwyczaju, miłości do życia, więzi współczesności z przeszłością.   Robieniem palm w rejonie opoczyńskim, w którym mieszkam, zajmują się głownie panie. Często są one zrzeszone w kołach gospodyń wiejskich, gdzie podczas spotkań przekazują sobie z pokolenia na pokolenie doświadczenie i umiejętności robienia tradycyjnych potraw, czy też właśnie tworzenia Palm Wielkanocnych. U mnie w domu robienie palm właśnie zapoczątkowane zostało w momencie utworzenia w naszej miejscowości takiego koła gospodyń wiejskich. Na spotkaniach starsze bardziej doświadczone członkinie pokazały nam jak wije się tradycyjne palmy opoczyńskie.   Gospodynie już od lipca przygotowują się do tego święta. Po żniwach zbierają z pól i mokradeł gałązki palmy, która posłuży, jako baza do palmy. W dzisiejszych czasach do palm dokłada się również len i kolorowe trawki, które można zakupić na sławnym w całym województwie odpuście na Świętego Michała w Studziannie, w gminie Poświętne. Po okresie Bożego Narodzenia panie zaczynają tworzyć kwiaty z bibuły i krepiny. Każda gospodyni ma swoje tajniki i ulubione wzory kwiatów w swoich palmach, takie jak: stokrotki, róże, konwalie, kwiaty jabłoni, krokusy, które swych kolorytem i wyglądem przypominają żywe rośliny. W okresie Wielkiego Postu zaczynamy wicie palm. Z gałązek palmy, lnu, trawek, gałązek wierzbowych (zwanych potocznie baziami) czasem bukszpanu i kwiatów powstają piękne kolorowe palmy. W powiecie opoczyńskim organizowany jest konkurs na najpiękniejszą tradycyjną Palmę Wielkanocną, na którym twórczynie ludowe prezentują swoje palmowe dzieła. Na tydzień przed Niedzielą Palmową Miejski Dom Kultury organizuje kiermasz wielkanocny, podczas którego mieszkańcy powiatu mogą zakupić palmy, pisanki i inne dekoracje wielkanocne od twórczyń ludowych z okolicy.   Palma Wielkanocna po poświęceniu i przyniesieniu do domu, miała chronić gospodarstwo i domowników od piorunów oraz wszelkiego zła. W wierzeniach ludowych wierzono, że palma pozostawiona na polu zapewnia lepszy urodzaj, a także ochronę przed szkodnikami i niepogodą. Zachowała się przepowiednia mówiąca, że: "Gdy w Palmową Niedzielę słońce świeci, będą pełne stodoły, beczki i sieci." Gabriela Wieczorek Na zdjęciu: Moja mama Marianna Dulnikiewicz          (s) Czytaj dalej

0 0

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij