Talenty i pasje

0 0
Kłosuj Komentuj Ulubione

To, sio i owo – tak na poważnie i trochę na ludowo!

Każde wydanie kwartalnika, dostarcza czytelnikom porcję wielotematycznych informacji. Wiem, że większość artykułów cieszy się poczytnością szczególnie wśród Pań – kobiet w różnym wieku i zawodów. Panowie czytają zawartość kwartalnika wybiórczo, ale bez względu na płeć, niemal każdy kieruje się tytułem artykułu. Tak bywa ze wszystkim, co działa na naszą podświadomość, najczęściej poprzez reklamę dostarczaną nam w przeróżny sposób. 
     W moim przypadku – czego nie ukrywam, staram się zainteresować czytelniczkę / ka krótkim cytatem, znanym porzekadłem lub przysłowiem, bowiem przysłowia wyrażają mądrość narodu i chwała za to autorom. Znaczący wpływ na negatywne zjawiska np. w polityce mają satyrycy, ale tego mamy ostatnio nadmiar i niestety mniej nam do śmiechu.
      Jakże wymowne są porzekadła lub reklamowe hasła – oto kilka: 
 - Pijmy Żywcem, aż się Okocim (można rozumieć dwuznacznie) podobnie jak: "Posraj się, a nie daj się” zamiast „Zastaw się, a postaw się”. 
    Powiedzenie „To się w głowie nie mieści” ma nowe brzmienie z tekstem doradczym. Jeśli coś ci się w głowie nie mieści, to miej to w dupie. Moim zdaniem ma to sens – prawda?
„Pij mleko prosto od krowy – smak po byku” – czy taka reklama dźwignie handel?   
Dlaczego powiedzenie „Szewc bez butów chodzi” nie tworzy powiedzenia „Krawcowa chodzi bez spódnicy”?  Zastanawiam się, On czy Ona wymyślił/a reklamę o treści:” Zaproś Go na kawę, bo inna zaprosi Go na loda” ?
    Z wokandy sądowej - sędzia do powódki: Proszę o podanie faktów ze zdarzenia. „Wysoki Sądzie – jak słam na jarmak bez las, to nicem majtki zdjenam, un jojka wywalił”. 
    Zeznanie było zgodne z rzeczywistością, bo kobieta postawiła na ścieżce koszyk z jajkami, a sama poszła za krzaczek za tzw. potrzebą. W tym czasie jechał „gość” rowerem i najechał na kosz z jajkami. 
       W potocznej mowie zdarzają się zwroty, które wyrażają ten sam sens, ale zużyciem innych słów, gdzie zamiast np. „jesteś  głupi”, mówi się:  „masz nierówno pod sufitem”, „jesteś mądry inaczej”, „ jesteś mądry, jak siedmiu głupich”.
        Przypadkowo spotkałem interpretację prawniczą niektórych zdań, które – mimo wszystko, mogą Państwa zainteresować i zrozumieć język prawniczy.   
         Czcionką pogrubioną jest podane brzmienie wg naszej potocznej wersji, a czcionką pochyłą jest podane brzmienie prawnicze.  

Jesteś głupi.
Przejawiasz nadzwyczajną zdolność do niepojmowania podstawowych pojęć, a twoje poglądy pozostają w sprzeczności z zasadami logiki i doświadczeniem życiowym. 
To się w głowie nie mieści.
Zaprezentowana kwestia wymyka się zasadom logiki i racjonalności.
Ktoś bredzi jak potłuczony.
Należy kategorycznie stwierdzić, że zaprezentowane stanowisko wymyka się zasadom logiki i nie wytrzymuje konfrontacji z argumentacją strony przeciwnej.
Ja tu widzę niezły burdel.
Dostrzegane są istotne nieprawidłowości z zakresu organizacji i zarządzania.
Zrywam z tobą. 
Informuję, że ze względu na trwały i zupełny rozkład naszego pożycia w konkubinacie, tracisz status mojego partnera życiowego. Niniejsza decyzja jest dobrze przemyślana, podjęta dobrowolnie i nie przysługuje ci od niej prawo odwołania. 
Co nagle, to po diable.
Podejmowanie działań niedostatecznie zakotwiczonych w rzetelnie opracowanej strategii, może wprowadzić u działającego szereg negatywnych konsekwencji zarówno natury taktycznej jak i prawnej. 
Nie bądź niedorajdą.
Sugeruję zaniechanie postawy charakteryzującej się brakiem inicjatywy i eskalacją Twoich niepowodzeń. Celem przyjęcia bardziej aktywnego i konstruktywnego podejścia do swojego życia. 
Baba z wozu koniom lżej.
Redukcja ponadnormatywnego obciążenia sprzyja usprawnieniu procesu i realizacji obranego celu 
Kto pod kim dołki kopie sam w nie wpada
Działanie nakierowane na wyrządzenie szkody jakiejś osobie, mogą przynieść nieoczekiwanie negatywne konsekwencje samemu działającemu. 
Lepszy gołąb w garści niż wróbel na dachu. 
Zawarcie przez strony umowy gwarantującej uzyskanie realnych choć nieoczekiwanych korzyści jest dla tej strony rozwiązaniem ekonomicznie i prawnie bardziej uzasadnionym, niż realizacja współpracy obarczonej wysokim ryzykiem niepowodzenia, choć charakteryzującym się prawdopodobieństwem uzyskania wyższego zysku
Nie mam pojęcia o czym mówisz, ale mogę się dowiedzieć. 
Na obecnym etapie sprawy, udzielenie wyczerpującej informacji, może okazać się niemożliwe, jednak niezwłocznie po przeanalizowaniu wszystkich przedstawionych mi okoliczności udzielę merytorycznych odpowiedzi. 
Czy napiją się Panowie wódeczki?
Czy przystaną Panowie na propozycję degustacji wysokoprocentowego napoju alkoholowego?
Nie opowiadaj bzdur.
Zwracam się z uprzejmą prośba o zaprzestanie wyrażania swoich poglądów w sposób budzących moją dezaprobatę. 
Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta.
Niejednokrotnie efektem konfliktu dwóch podmiotów jest uzyskanie niezamierzonych korzyści przez podmiot trzeci w ten konflikt niezaangażowany.
Kupowanie kota w worku.
Zaniechanie zbadania przedmiotu umowy przed jej zawarciem, może doprowadzić do nabycia towaru nieposiadającego istotnych właściwości lub obciążonego innymi wadami, których rodzaj i zakres nie są nabywcy znane.
     Przykłady powyższe z Facebook pozwalają nam zrozumieć dlaczego na stołach sędziowskich jakie pokazują w tv - znajduje się od kilku do kilkunastu, nawet kilkudziesięciu segregatorów akt w sprawie. Czy tak pokrętne jest prawo, że znak paragrafu - § - tak wygląda? 
     Zastanawiam się, czy niniejszy felietonu wywoła reakcję czytelników, czy znajdą się krytykanci zasygnalizowanych kwestii? Mam nadzieję, że Redakcja otrzyma Państwa opinię, którzy mają inne zdanie niż niżej podpisany. Moim zdaniem, tudzież celem, jest ujęcie tego co dostrzegam, co warte dyskusji, wymiany poglądów – po to, aby zachęcić Państwa do korespondencji ze mną poprzez Redakcję. 
Z pozdrowieniem!

Marian Kwiecień 

Ps. Jeżeli Pan/i jest za, a nawet przeciw temu co Pan/i przeczytał/a– to proszę niezwłocznie napisać do mnie za pośrednictwem Redakcji.

Redakcja mojaWieś ..

Udostępnij na facebook!

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

Noc Świętojańska – między ogniem, wodą i magią najkrótszej nocy roku

Jest jedna taka noc w roku, gdy światło zdaje się nie chcieć ustąpić miejsca ciemności. Noc świętojańska – obchodzona z 23 na 24 czerwca – od wieków fascynuje swoją tajemniczością, obrzędowością i niezwykłą atmosferą. To święto zakorzenione głęboko zarówno w tradycji słowiańskiej, jak i chrześcijańskiej, łączące żywioły natury z ludzką potrzebą wspólnoty, miłości i nadziei. Choć dziś kojarzy się przede wszystkim z puszczaniem wianków i wieczornymi festynami, jej historia sięga znacznie dalej – do czasów przedchrześcijańskich. Korzenie sięgające dawnych wierzeń Zanim pojawiła się nazwa „noc świętojańska”, Słowianie obchodzili święto związane z letnim przesileniem – momentem, gdy dzień jest najdłuższy, a noc najkrótsza. Był to czas szczególny: moment pełni życia, urodzaju i siły natury. Świętowano nadejście lata, oddawano cześć słońcu, wodzie i ogniowi. Po przyjęciu chrześcijaństwa dawne zwyczaje nie zniknęły całkowicie – zostały wpisane w kalendarz liturgiczny i powiązane z dniem narodzin św. Jana Chrzciciela. W ten sposób dawne obrzędy przetrwały, zyskując nową symbolikę. Ogień i woda – żywioły oczyszczenia Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów nocy świętojańskiej było rozpalanie ognisk. Wierzono, że ogień ma moc oczyszczającą, odstrasza złe moce i zapewnia zdrowie oraz pomyślność. Młodzi ludzie skakali przez płomienie – wspólnie lub pojedynczo – traktując to jako próbę odwagi, ale także symbol trwałości uczuć. Drugim ważnym żywiołem była woda. Kąpiele w rzekach i jeziorach miały przynosić siłę i oczyszczenie. W ludowych wierzeniach właśnie tej nocy woda zyskiwała wyjątkową moc. Wianki i poszukiwanie szczęścia Do dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych zwyczajów pozostaje plecenie i puszczanie wianków. Dziewczęta przygotowywały je z polnych kwiatów, ziół i zielonych gałązek, a następnie puszczały na wodę. Według dawnych wierzeń los wianka miał przepowiadać przyszłość. Jeśli został wyłowiony przez chłopca – oznaczało to rychłe zamążpójście. Jeśli odpłynął daleko – trzeba było jeszcze poczekać na miłość. Zatonięcie wianka uznawano za zły znak. Nieodłącznym elementem opowieści o tej nocy jest także legenda o kwiecie paproci – tajemniczym kwiecie, który miał zakwitać tylko raz w roku i przynosić znalazcy szczęście, bogactwo oraz zdolność rozumienia tajemnic świata. Choć wiadomo, że paprocie nie kwitną, symbol poszukiwania pozostaje aktualny do dziś – jako metafora marzeń i odkrywania tego, co ukryte. Współczesne oblicze dawnego święta Dziś noc świętojańska wraca do łask jako okazja do spotkań, koncertów, warsztatów i wydarzeń plenerowych. W wielu miejscach organizowane są widowiska nawiązujące do dawnych tradycji: puszczanie wianków, pokazy ognia czy koncerty nad wodą. To również moment zatrzymania się i spojrzenia na rytm natury – przypomnienie, że mimo pośpiechu codzienności nadal potrzebujemy symboli, wspólnego świętowania i kontaktu z tym, co pierwotne. Noc świętojańska pozostaje więc czymś więcej niż folklorem. To opowieść o świetle, które trwa trochę dłużej, o nadziei ukrytej w kwiatach i o odwiecznym ludzkim pragnieniu, by choć przez jedną noc uwierzyć w odrobinę magii. Czytaj dalej

Paryż od serca – subiektywny przewodnik pełen smaków i emocji!

Paryż… miasto, które tak często widzimy w filmach, książkach i na pocztówkach, zawsze był dla mnie ogromnym sentymentem, ale dopiero teraz poczułam jego wyjątkowy rytm. Wyjazd do Paryża był prezentem od mojej córki – zaprosiła mnie na koncert Sabriny Carpenter. Spędziłyśmy tam sześć cudownych dni, które były prawdziwą ucztą dla zmysłów, bo Paryż to nie tylko miasto zabytków, to również miasto stylu, sztuki i niezwykłej atmosfery, której nie da się podrobić! Miasto, które od wieków przyciąga turystów z całego świata – nie tylko miłośników sztuki, mody i architektury, ale również tych, którzy pragną poczuć jego klimat. Zachwyca na każdym kroku – i choć można tu wracać wielokrotnie, za każdym razem odkrywa się coś nowego. Tak jak my każdy poranek zaczynałyśmy po francusku – aromatyczna kawa, świeży croissant z migdałami lub czekoladą – proste przyjemności, które smakują najlepiej właśnie tutaj. Czas się zatrzymywał. Nigdzie się nie spieszyłyśmy. Po prostu siedziałyśmy przy stoliku na chodniku, obserwując miasto, które budziło się do życia. A potem był koncert – pełen energii, świateł i emocji. Jeden z wielu pięknych momentów tego wyjazdu. Sabrina zachwyciła publiczność swoją charyzmą i głosem, a my cieszyłyśmy się wspólną pasją i obecnością. Ale przecież Paryż to nie tylko koncerty.  Najpiękniejsze miejsca, które musisz zobaczyć Wieża Eiffla – symbol, którego nie da się pominąć Nie sposób jej nie zauważyć – wysoka na 330 metrów, stalowa konstrukcja z końca XIX wieku to jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów na świecie. Panorama Paryża z jej szczytu zapiera dech w piersiach. A wieczorem? Rozbłyska tysiącami świateł!  Luwr – spotkanie z wiecznością To nie tylko muzeum, to prawdziwa podróż w czasie. Od antycznego Egiptu, przez rzeźby greckie, dzieła renesansu, aż po francuskie malarstwo – w Luwrze można spędzić całe dnie. Mona Lisa Leonarda da Vinci przyciąga tłumy, ale warto też zajrzeć do skrzydeł mniej popularnych – tam często odkrywa się prawdziwe perły, a co najważniejsze w ciszy i spokoju. Szklana piramida przed wejściem do Luwru, kiedyś budziła we mnie mieszane uczucia, jednak, gdy znalazłam się w środku, zachwyciło mnie, jak harmonijnie łączy się z całą strukturą muzeum.  Montmartre i bazylika Sacré-Cœur – artystyczna dusza Paryża To wzgórze ma w sobie coś magicznego. Kiedyś żyli tu i tworzyli tacy artyści jak Picasso, Toulouse-Lautrec czy Modigliani. Dziś Montmartre to labirynt wąskich uliczek, pełnych kawiarni, galerii i ulicznych malarzy. Warto przysiąść na chwilę, posłuchać ulicznych muzyków i po prostu patrzeć. Katedra Notre-Dame – gotycka duma Paryża Choć ucierpiała w pożarze w 2019 roku i jest cały czas odbudowywania to jeszcze bardziej zachwyca majestatem i detalem gotyckiej architektury. Nam udało się wejść i zobaczyć przepiękne wnętrze. Uczestniczyłyśmy również we mszy świętej odprawianej po francusku, ku zaskoczeniu – liturgia była bardzo podobna do tej, którą znamy z Polski. Spacer wzdłuż Sekwany, tuż obok katedry, to jedno z naszych najbardziej malowniczych doświadczeń z Paryża.  Disneyland Paris – spełnienie marzeń nie tylko dzieci Choć Disneyland znajduje się około 40 minut jazdy koleją RER od centrum Paryża, zdecydowanie warto się tam wybrać – zwłaszcza z dziećmi. To nie tylko karuzele i kolorowe parady, ale prawdziwa kraina wyobraźni i emocji. Park składa się z dwóch części: klasycznego Disneyland Park, gdzie króluje zamek Śpiącej Królewny i bajkowe atrakcje, oraz nowocześniejszego Walt Disney Studios, pełnego filmowych efektów specjalnych i scenografii rodem z planu zdjęciowego. Dla mojej córki była to podróż do świata marzeń – dzień wypełniony śmiechem, wzruszeniem i magią. A że już w przyszłym roku planowane jest otwarcie Krainy Lodu… cóż, mamy pretekst, by znowu tu powrócić! Pałac Wersalski – przepych i historia Nie udało nam się zwiedzić Pałacu Wersalskiego, ale zapisujemy go na listę obowiązkową na kolejną wizytę. Oddalony zaledwie 20 km od centrum Paryża - Wersal to kwintesencja francuskiego przepychu i elegancji. Pałac Ludwika XIV podobno zachwyca bogato zdobionymi komnatami, lustrzaną salą balową i ogromnymi ogrodami zaprojektowanymi z matematyczną precyzją. Francja słynie z kuchni, a Paryż jest jej pysznym centrum! O francuskich śniadaniach, które są proste, ale genialne, już pisałam. A co było później?  Oczywiście sery! I to jakie! Kremowe, pleśniowe, pikantne i łagodne – jedzone z bagietką albo ot tak, po prostu. Do tego oczywiście makaroniki – te kolorowe małe cuda smakują lepiej niż jakikolwiek deser, jaki znałam wcześniej. Delikatne, słodkie, rozpływające się w ustach. Najlepsze znajdziesz w małych rodzinnych cukierniach, które są niebem dla łasuchów! A potem były naleśniki - crêpes – zarówno na słodko (z czekoladą, cukrem, bananami), jak i na słono (z szynką, serem, jajkiem). Quiche lorraine – tarta z boczkiem i cebulą – to klasyczny francuski lunch, który nie zawodzi - szybka i pyszna opcja. Warto też zamówić klasyczne dania francuskiej kuchni – jak ratatouille, boeuf bourguignon czy zupę cebulową. Czego doświadczyć, żeby poczuć prawdziwego ducha Paryża? • Spacer wzdłuż Sekwany – najlepiej wieczorem, kiedy światła latarni odbijają się w wodzie. • Zakupy na targu – świeże owoce, sery, pieczywo i wino. Francuzi celebrują jedzenie i warto ich styl podpatrzeć. • Francuska chwila – usiądź przy stoliku w kawiarni, zamów espresso i po prostu… patrz. Na ludzi, na architekturę, na życie, które w Paryżu toczy się inaczej – wolniej, piękniej. • Obserwacja artystów – na Montmartre, w metrze, na mostach. Paryż żyje muzyką, malarstwem i teatrem ulicznym. • Małe księgarnie i galerie – Paryż kocha kulturę. Można godzinami przeglądać książki, plakaty, antyki.   Paryża nie poznaje się oczami, ale sercem… Warto go obserwować, chłonąć zmysłami. Nie chodzi tylko o to, co zobaczyć w Paryżu, ale o to, co poczuć: zapach świeżej kawy, dźwięk skrzypiec na moście, smak malinowego makaronika czy uśmiech sprzedawczyni na targu. Bo Paryż trzeba smakować, by był w pięknych, niezapomnianych chwilach.  Sylwia Skulimowska    Czytaj dalej

Poezja zakorzeniona w ziemi i pamięci. O twórczości Anieli Andrzejczak

Wiersz Anieli Andrzejczak pt. „Pradziadkowie” to niezwykle czuła, pełna pokory i refleksji opowieść o tym, co najważniejsze – o rodzinie, ziemi i dziedzictwie przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Autorka w prostych, a zarazem głęboko poruszających słowach buduje obraz świata, w którym codzienna praca, tradycja i wiara splatają się w jedną, harmonijną całość. Centralnym symbolem utworu staje się dębowa ławeczka pośród róż – miejsce spotkań pradziadków, rozmów i wspomnień. To właśnie ona staje się metaforą pamięci, zakorzenienia i trwania rodzinnych historii, które mimo upływu czasu nie tracą swojej mocy. Obraz ten przenosi czytelnika w przestrzeń pełną spokoju, natury i międzypokoleniowej więzi. Wiersz jest również hołdem złożonym ziemi – rozumianej nie tylko jako przestrzeń życia i pracy, ale przede wszystkim jako bezcenny dar, przekazywany przez przodków. Autorka podkreśla trud ich codziennego wysiłku, szacunek do pracy rąk oraz głęboką wdzięczność za możliwość budowania życia „od świtu do zmierzchu”, w zgodzie z rytmem natury. Szczególną siłą tej poezji jest jej szczerość i prostota. Nie znajdziemy tu zbędnych ozdobników – jest za to autentyczne przeżycie, wdzięczność i wiara w trwałość wartości, które łączą pokolenia. To poezja bliska ludziom i ich codziennym doświadczeniom, wyrastająca z głębokiej miłości do ziemi i rodziny. Twórczość Anieli Andrzejczak przypomina, że pamięć o korzeniach i szacunek dla przeszłości są fundamentem, na którym buduje się teraźniejszość. To głos ważny, potrzebny i niezwykle poruszający – zaproszenie do zatrzymania się i dostrzeżenia piękna w tym, co proste i prawdziwe. Przeczytajcie!  PRADZIADKOWIE W słonecznym blasku zacisznego ogrodu i pośród jabłoni i gruszy jest tam ławeczka dębowa otoczona kwiatami kolorowych róż. Na tej ławeczce na tej dębowej siadali pradziadkowie. Snuli marzenia i opowieści byli szczęśliwi i radośni. Ziemio moja kochana z pokolenia na pokolenie przekazywana. Przekazywali rodzice, dziadkowie, ciocie i wujowie. Ziemia to skarb, który dostali. Na tej Ziemi się budowali. Ciężką pracą w pocie czoła, od wczesnego rana do późnego wieczora. To co wypracowali, wyhodowali było ich radością życia codziennego oczami zwróconymi ku niebu: ,,Boże ufamy Tobie”, daj nam nadzieję na lata, że nasza Ziemia przetrwa w tych ciężkich czasach. Aniela Andrzejczak   Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij