O nas

3 2
Kłosuj Komentuj Ulubione

Nasza 80 - letnia historia


5 lipca 1936 roku zostało założone w Uhercach pierwsze Koło Gospodyń Wiejskich w ówczesnym powiecie leskim. Założone koło liczyło 18 gospodyń, zachował się protokół z założycielskiego zebrania, oraz 20 protokołów z lat 1936-1939 dokumenty zostały przechowane podczas wojny przez długoletnią sekretarkę koła P. Anielę Kocęba. Gospodynie organizowały kursy kroju i szycia, trykotarstwa, gotowania i pieczenia, założyły teatrzyk amatorski, wystawiły sztuki pt. „GENERALNA PRÓBA i „BABSKA POLITYKA”, które cieszyły się ogromnym powodzeniem. Organizowały festyny, opłatki w świetlicy wiejskiej, w których brali udział prawie wszyscy mieszkańcy, prenumerowały gazetę „Głos”, którą czytały na zebraniach koła.

Działalność KGW przerwała wojna i okupacja. Po wojnie kobiety wznowiły działalność KGW. Rozkwit nastąpił w latach 60- tych, kiedy przewodniczącą została pani Janina Dobrowolska. Koło zaczęło aktywnie pracować dzięki ofiarnej pracy zarządu i członkiń, stało się przodującym kołem w powiecie, panie założyły m.in. zespołową odchowalnie piskląt, w której rocznie hodowano 800 sztuk piskląt. W 1972 roku podczas walnego zebrania wybrano nowy zarząd przewodniczącą została Rachował Józefa sprawuje swoją funkcje do dziś. W 1974 roku przy kole KGW powstał zespół śpiewaczy skupiający 18 gospodyń pod kierownictwem Stanisławy Roztockiej. Zespół reprezentował gminę, powiat na dożynkach i przeglądach. W 1980 członkinie KGW zakładają wypożyczalnie naczyń. Istnieje ona do dziś.

Rok później nasza przewodnicząca Józefa Rachwał została wybrana sołtysem wsi Uherce Mineralne. W czerwcu 1986 roku miejscowość obchodziła wielki Jubileusz 550- lecie wsi Uherce Mineralne, 50 lecie KGW w Uhercach oraz 40 lecie LZS Szarotka. Koło KGW angażuje się w organizacje jubileuszów. Zespół daje występ, panie szykują poczęstunek dla zaproszonych gości. Koło KGW otrzymało odznakę „Zasłużony dla Województwa Krośnieńskiego”. Wiosna 2001 KGW przejmuje zabytkowy budynek, który służył jako schronisko dla starych i chorych ludzi wysłużonych w pracy przy dworze. Przed wojną była tam „Kasa Stefczyka”. Po remoncie budynku KGW tworzy „Galerie pod Jesionami” gdzie panie zgromadziły eksponaty z przedwojennych Uherzec. W  lutym 2002 roku nasze regionalne potrawy zdobyły uznanie w Urzędzie Marszałkowskim w Rzeszowie, podczas konferencji pt. Szlaki dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego (greenways) w województwie podkarpackim. W 2003 KGW dzięki wsparciu finansowemu Fundacji dla środowiska z Leska przygotowało „prezentację obrzędów i tradycji Wielkanocnych” połączonej z degustacją potraw i ciast świątecznych w Domu Ludowym w Uhercach. Przybyli zaproszeni goście oraz mieszkańcy wioski ok. 200 osób. Panie przygotowały 30 paczek świątecznych dla osób starszych i samotnych. Uzyskane środki pozyskane w ramach grantu z Fundacji (prawie 7tyś.), KGW podzieliło na zakup sprzętu kuchennego i sporządzenie świątecznych potraw.  W 2003 KGW wraz z Wójtem Gminy Solina jedzie do Niemiec na Bawarię do miejscowości Sontheim na jarmark Adwentowy. Wycieczka trwała 6 dni zwiedzamy miejscowe zabytki, jedziemy w Alpy i dajemy występ dla uczestników jarmarku. W Lipcu 2005 Bieszczadzkie Forum Europejskie zaprosiło KGW na wyjazd na Ukrainę (Rochatyń) w ramach wymiany doświadczeń w prowadzeniu gospodarstw agroturstycznych. W grudniu 2004 i 2005 zostały zaproszone na Jarmark Zimowy Anioł w Miasteczku organizowany przez Gminy Lanckorona i Stryszków. W grudniu 2005 były na prezentacji jadła regionalnego w Bałtowie.

W 2007 KGW z Uherzec otrzymało nagrodę Wojewody Podkarpackiego za krzewienie kultury ludowej.

W 2009 panie zdobyły drugie miejsce w Przeglądzie Zwyczajów Potraw Bożonarodzeniowych w Rzeszowie.

W 2010 i 2011 zajęły trzecie miejsce w Przeglądzie Kapel i Śpiewaków Ludowych w Korczynie.

2012 – II miejsce „KROPA” w Kończynie.

2012 – III miejsce Barbary Chorążak w Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków w Kazimierzu Dolnym.

2014- I miejsce Barbary Chorążak na Ogólnopolskim Festiwalu Folkloru Polskiego w Bukownie Tatrzańskiej.

2015 KGW wyróżnienie na Ogólnopolskim Festiwalu Folkloru Polskiego w Bukownie Tatrzańskiej.

Józefa R. z Koło Gospodyń Wiejskich "Uherczanie" w Uhercach Mineralnych

Udostępnij na facebook!

Stanisława C. z Stowarzyszenie Koło Gospodyń "Razem"w Troszynie

GRATULACJE -POZDRAWIAM

0

4 mar 2016, 13:54:50

Gall Anonim

Piękny jubileusz!

0

4 mar 2016, 21:00:54

Maria K. z Koło Gospodyń Wiejskich w Łękach Dukielskich

Piekny jubileusz kola, ale my Łęczanki'' z podkarpacia tez bedziemy obchodzić 80-lat naszego kola w2017 roku.Mamy tez bogaty bagaz sukcesow w Kole-mozemy nawiazać kontakt, bo mieszkamy niedaleko-Pozdrawiamy serdecznie''

0

9 mar 2016, 09:49:51

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

Lany Poniedziałek – tradycja, radość i symbol odnowy

Drugi dzień Świąt Wielkanocnych, powszechnie znany jako Lany Poniedziałek lub Śmigus-Dyngus, to jedno z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych świąt w polskiej tradycji. Choć dziś kojarzy się głównie z polewaniem wodą i dobrą zabawą, jego korzenie sięgają dawnych obrzędów ludowych, w których woda miała znaczenie symboliczne i oczyszczające. Skąd wzięła się tradycja? Zwyczaj Śmigusa-Dyngusa wywodzi się jeszcze z czasów przedchrześcijańskich. Wówczas woda była symbolem życia, odrodzenia i siły natury budzącej się po zimie. Obrzędy polewania wodą miały zapewnić zdrowie, płodność oraz urodzaj. Z czasem tradycje te zostały włączone do kultury chrześcijańskiej i zaczęły towarzyszyć świętowaniu Zmartwychwstania. Pierwotnie „śmigus” oznaczał smaganie gałązkami wierzby, natomiast „dyngus” wiązał się z wykupywaniem się od tego zwyczaju drobnymi podarunkami, najczęściej pisankami. Z biegiem lat oba obrzędy połączyły się w jedną formę – radosnego polewania wodą. Woda, która łączy Lany Poniedziałek to przede wszystkim święto radości, wspólnoty i luzu po czasie powagi Wielkiego Tygodnia. W wielu domach i miejscowościach to dzień spotkań rodzinnych, odwiedzin i wspólnego spędzania czasu. Na wsiach zwyczaj ten miał szczególny charakter. Młodzi chłopcy odwiedzali domy, polewając wodą dziewczęta – co było nie tylko żartem, ale i formą zalotów. Im bardziej ktoś był oblany, tym większym cieszył się zainteresowaniem. Choć dziś ten zwyczaj przybrał bardziej symboliczny i uniwersalny charakter, nadal niesie ze sobą nutę beztroski i śmiechu. Między tradycją a współczesnością Współcześnie Lany Poniedziałek bywa obchodzony w różny sposób. W miastach często ogranicza się do symbolicznego pokropienia wodą, natomiast w mniejszych miejscowościach i na wsiach nadal można spotkać bardziej żywiołowe formy świętowania. Warto jednak pamiętać o umiarze i szacunku dla innych – tradycja powinna łączyć, a nie sprawiać dyskomfort. Coraz częściej podkreśla się, że polewanie wodą powinno być formą zabawy, na którą wszyscy się zgadzają. Głębsze znaczenie Choć Lany Poniedziałek ma lekki i radosny charakter, jego symbolika jest głęboka. Woda, jako znak oczyszczenia, może być dla nas przypomnieniem o nowym początku, który przynosi Wielkanoc. To zaproszenie, by zostawić za sobą to, co trudne, i wejść w codzienność z nową energią i nadzieją. W świecie pełnym pośpiechu takie momenty wspólnej radości są szczególnie cenne. Pozwalają zatrzymać się na chwilę, uśmiechnąć i być razem – z rodziną, sąsiadami, bliskimi. Tradycja, która trwa Lany Poniedziałek to piękny przykład tego, jak dawne obyczaje mogą przetrwać i odnaleźć się w nowoczesnym świecie. Łączy pokolenia, przypomina o korzeniach i wnosi do świątecznego czasu element lekkości i spontaniczności. Bo choć zmieniają się czasy, jedno pozostaje niezmienne — potrzeba radości, bliskości i świętowania życia. A czasem wystarczy do tego… odrobina wody. Czytaj dalej

Największa wolność - Powrót do Domu Ojca

Wielkanoc kojarzy nam się z tradycją: święconką, rodzinnym stołem, wspólnie spędzonym czasem w gronie rodzinnym wiosennymi porządkami. To jednak też czas, w którym my chrześcijanie zatrzymujemy się, by na nowo odkryć sens odkupienia, przebaczenia i powrotu do życia. To święta, które nie tylko przypominają o zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią, ale zapraszają nas do osobistej refleksji nad tym, jak wygląda nasza relacja z Bogiem. W tym roku warto spojrzeć na nią przez pryzmat jednej z najbardziej poruszających przypowieści Ewangelii według św. Łukasza – historii o synu marnotrawnym. Historii o człowieku, który szuka swojego miejsca na ziemi, o człowieku, który pragnie wolności, a jednocześnie tęskni za domem. O każdym z nas. Przypowieść o synu marnotrawnym to historia, która nie traci aktualności, bo dotyka najważniejszego pytania: co robimy z wolnością, którą daje nam Bóg?  Syn z przypowieści odchodzi, bo chce żyć po swojemu. Chce sprawdzić, kim jest bez ojca, bez zasad, bez ograniczeń. To pragnienie jest nam bliskie — każdy człowiek chce decydować o sobie, wybierać własną drogę, samodzielnie kształtować swoje życie. Ojciec nie zatrzymuje go siłą, nie moralizuje, nie grozi. Pozwala mu odejść, choć wie, że młody człowiek nie jest jeszcze gotowy, by mądrze zarządzać wolnością, a tak po prostu by mądrze zarządzać swoim życiem. Obraz ojca to obraz Boga, który szanuje ludzką wolność nawet wtedy, gdy prowadzi ona w stronę błędów, zagubienia i cierpienia. Bóg nas nie zatrzymuje. Nie zamyka drzwi abyśmy żyli w izolacji od świata. Nie stawia warunków. Szanuje wolność, nawet jeśli wie, że człowiek może ją źle wykorzystać. To jedna z najbardziej poruszających prawd naszej wiary: Bóg nie chce posłuszeństwa z lęku, ale relacji z wyboru. Przypowieść o synu marnotrawnym pokazuje, że prawdziwa relacja z Bogiem może istnieć tylko wtedy, gdy człowiek wybiera ją w wolności.  Dlatego też ta przypowieść i cały ten świąteczny czas Wielkanocy jak i czas Wielkiego Postu przypominają nam, że ta wolność nie jest ciężarem, lecz przestrzenią, w której możemy wzrastać, szukać, błądzić i wracać. Wielkanoc przypomina nam, że Bóg nie chce niewolników ani ludzi zastraszonych. Chce relacji opartej na wyborze, a nie przymusie. Wolność jest więc fundamentem – darem, który może nas zaprowadzić daleko od domu, ale też jedyną drogą, która pozwala do niego wrócić naprawdę. Przypowieść o synu marnotrawnym pokazuje, że prawdziwa relacja z Bogiem może istnieć tylko wtedy, gdy człowiek wybiera ją w wolności, że ta wolność nie jest ciężarem, lecz przestrzenią, w której możemy wzrastać, szukać, błądzić i wracać. Syn marnotrawny doświadcza konsekwencji swoich decyzji. Traci majątek, poczucie bezpieczeństwa, godność. Dopiero w chwili największego kryzysu zaczyna rozumieć, że wolność bez odpowiedzialności staje się ciężarem. To moment, który wielu z nas zna z własnego życia – chwila, gdy człowiek uświadamia sobie, że sam nie poradzi sobie dalej. Syn marnotrawny szybko odkrywa, że wolność bez odpowiedzialności prowadzi do pustki. Że życie bez korzeni, bez relacji, bez sensu staje się samotnością. To doświadczenie wielu współczesnych ludzi: mamy możliwości, wybory życia, ale często brakuje nam wewnętrznego kompasu. To właśnie w doświadczeniu słabości, grzechu czy zagubienia człowiek odkrywa, jak bardzo potrzebuje Boga. Nie jako surowego sędziego, ale jako Ojca, który czeka. Najpiękniejszy moment przypowieści, który ukazuje nam kochające Boga to ten, w którym ojciec dostrzega syna z daleka. Nie czeka, aż ten dojdzie do domu. Nie pyta o skruchę i rachunek sumienia po prostu wybiega naprzeciw.   To obraz Boga, który nie czeka na idealnych ludzi, ale na ludzi, którzy chcą wrócić, na każdego z nas, którzy chcemy owocnie przeżyć czas wielkiego postu i radości Zmartwychwstania Chrystusa.  Cały czas Wielkiego Postu i Wielkanocy jest dla nas zaproszeniem do powrotu, do odnowienia relacji, która może była zaniedbana, może trudna, może pełna pytań. Bóg nie oczekuje od człowieka perfekcji, lecz szczerości. Nie wymaga bezbłędności, lecz otwartego serca. Chrystus wychodzi z grobu nie po to, by nas rozliczać, ale by nas podnieść. Zmartwychwstanie jest zaproszeniem do nowego początku — niezależnie od tego, jak daleko odeszliśmy. Wielkanoc uczy nas, że Bóg nie chce nas zatrzymać siłą dał nam wolność wyboru, jednak chce nas przyjąć z miłością. A my — jak syn marnotrawny — możemy odkryć, że największą wolnością jest powrót do domu, w którym ktoś na nas czeka, do Domu Naszego Ojca. Niech Zmartwychwstały przyniesie Wam radość, zdrowie i pomyślność. Świętujcie Wielkanoc w gronie najbliższych, pełni nadziei na lepsze jutro. Niech wspiera Was swymi łaskami i da Wam moc pokonywania codziennych trudności Niech otwiera Was na miłość oczekającego na Was Ojca! ks. Jarosław Leśniak  Duszpasterz Rolników Archidiecezji Łódzkiej Czytaj dalej

Tradycje, które łączą pokolenia

Kolorowe pisanki, zapach świeżo pieczonej baby i radosny śmiech przy świątecznym stole. Wielkanoc od lat pozostaje jednym z najbardziej rodzinnych i pogodnych świąt. To czas, gdy dawne zwyczaje spotykają się z nowoczesnością, a tradycje wciąż potrafią wywołać dziecięcy zachwyt. Wielkanoc w Polsce ma wyjątkowy smak i atmosferę. Już na kilka dni przed świętami domy wypełniają się krzątaniną: malowaniem jajek, pieczeniem mazurków i przygotowywaniem koszyczka ze święconką. Pisanki, od tych skromnie barwionych cebulą po misternie zdobione małe dzieła sztuki, są symbolem odradzającego się życia i jednym z najbardziej lubianych elementów świąt. Nieodłącznym zwyczajem jest także święcenie pokarmów w Wielką Sobotę. Koszyczki przystrojone bukszpanem, białą serwetką i kolorowymi wstążkami niosą do kościoła zarówno dzieci, jak i dorośli. W środku obowiązkowo znajdują się jajka, chleb, sól, kiełbasa i chrzan, każdy z tych produktów ma swoje symboliczne znaczenie, ale dla najmłodszych najważniejsze jest zwykle to, by w koszyczku znalazł się także czekoladowy zając. Niedzielne śniadanie wielkanocne to prawdziwe święto smaków i rodzinnego ciepła. Dzielenie się jajkiem, składanie życzeń i wspólne biesiadowanie przy stole pełnym żurku, białej kiełbasy oraz słodkości tworzą atmosferę bliskości. To moment, w którym tradycja najmocniej pokazuje swoją siłę, łączy pokolenia i przypomina, jak ważne są wspólne chwile. A potem przychodzi najbardziej wesoły akcent świąt, czyli lany poniedziałek. Śmigus-dyngus od lat wywołuje salwy śmiechu, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży, choć dorośli także często dają się porwać tej zabawie. Symboliczna odrobina wody ma przynieść szczęście i pomyślność, a przy okazji skutecznie budzi nawet największych śpiochów. Wielkanocne tradycje, choć zakorzenione w historii, wciąż mają w sobie świeżość i lekkość. To święta pełne kolorów, rodzinnego ciepła i małych rytuałów, które sprawiają, że co roku wracamy do nich z prawdziwą przyjemnością. Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij