0 0
Kłosuj Komentuj Ulubione

Jak się człowiek śpieszy to się diabeł cieszy....

Zbliża się wielka chwila – wyjątkowe wyjście, ślub, rocznica, bal sylwestrowy, a może po prostu wieczór, podczas którego chcecie lśnić jak gwiazda. Pamiętajcie jednak, że pośpiech nie jest najlepszym doradcą, a kosmetyczne przygotowania na ostatnią chwilę często kończą się niepożądanymi efektami.

Przypomnijmy zatem, czego absolutnie unikać na ostatnią chwilę, a co warto zrobić aby czuć się komfortowo i wyglądać olśniewająco w czasie ważnego wydarzenia.

Nie testujmy nowości
Wszystkie uwielbiamy nowinki kosmetyczne, ale eksperymenty tuż przed ważnym wydarzeniem mogą mieć opłakane skutki. Nowy krem, maseczka, podkład? Zostawmy je lepiej na inny dzień. Nie czas teraz na testowanie makijażu i kosmetyków, postawmy na sprawdzone marki i produkty, których działanie znamy i nas nie uczulą.

Peelingi chemiczne, mikrodermabrazja, zabiegi laserowe - tylko z wyprzedzeniem

Zabiegi laserowe, peelingi chemiczne czy mikrodermabrazja to świetne sposoby na poprawę wyglądu naszej skóry oraz jej odświeżenie, zastosowane jednak na ostatnią chwilę mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Skóra potrzebuje czasu na regenerację i wygojenie – zaczerwienienia, wysypki, strupki czy łuszczenie się, nie są efektami, które pragniemy oglądać przed lustrem w dniu ważnego wydarzenia.

Zabiegi te warto zaplanować ze sporym wyprzedzeniem - zależnie od zabiegu jaki planujecie wykonać. Nowa fryzura, nowy kolor czy nowy fryzjer?
Lepiej unikać niespodzianek

Zmiana fryzjera, decyzja o zmianie koloru lub radykalnej długości włosów to przepis na kłopoty, jeśli zrobicie to na ostatnią chwilę. Nowy fryzjer nie zna jeszcze waszych włosów, upodobań i może niekoniecznie dobrze zrealizować wasze oczekiwania. Upragniony nowy kolor włosów też może nie wyjść od razu idealnie, dlatego umówcie się na zmianę fryzury z odpowiednim wyprzedzeniem, tak, aby został czas na ewentualne poprawki. W dniu wydarzenia lepiej skupić się już tylko na stylizacji.

Samoopalacz – testuj z wyprzedzeniem

Samoopalacze w dzień imprezy to świetna opcja dla zdrowej złocistej opalenizny, ale tylko wtedy, gdy potraficie je bezbłędnie i równomiernie rozprowadzić. Jeśli nie, to zastosujcie go co najmniej trzy dni wcześniej, aby został czas na poprawki. Nieestetyczne plamy, niejednolity koloryt skóry czy smugi mogą zrujnować nawet najlepszą kreację.

Depilacja woskiem – ostrożnie

Gładka skóra nóg to współcześnie absolutna konieczność. Depilacje woskiem warto zrobić jednak z wyprzedzeniem, tak, aby skóra się wyciszyła i wszelkie potencjalne podrażnienia, krostki czy zaczerwienienia po depilacji zdążyły zniknąć.

Unikajmy intensywnych treningów

Nie polecamy także intensywnych i wyczerpujących treningów przed wielką galą, lecz tylko lekką

aktywność, która pomoże się zrelaksować czy odprężyć, a nie przyprawi nas o zakwasy i zmęczenie.

Krótka sesja jogi czy spacer mogą przynieść o wiele więcej korzyści niż długie wyciskanie potu na siłowni.

Odpoczynek i relaks – koniecznie!

Niezwykle ważny element przygotowań to odpoczynek. Wyśpijcie się, pozwólcie sobie na chwilę relaksu przed wielkim wydarzeniem - może ciepła, pachnąca kąpiel? Potrafi zdziałać cuda! Tylko unikajcie zbyt gorącej wody, która może wywołać senność. Stres przed wielkim dniem to naturalna rzecz, więc gdy się pojawi, warto zastosować działające na nas techniki relaksacyjne - medytacja, relaksująca muzyka, oddech. Kluczem do sukcesu jest spokojne, dobre planowanie i zaufanie sprawdzonym rozwiązaniom. Dzięki temu nie tylko olśnicie swoim wyglądem, ale także zachowacie szampański nastrój i będziecie mogły w pełni cieszyć się każdą chwilą wyjątkowego wydarzenia, bez zbędnego stresu.

Aleksandra Koronna

Redakcja mojaWieś ..

Udostępnij na facebook!

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

Gdy ląkotka mówi: stop! — historia pewnego kolana

Wszystko zaczęło się niewinnie. Po jednym z treningów tanecznych poczułam nagłe kłucie w kolanie. Zrzuciłam to na zmęczenie, przeciążenie, może nie do końca poprawne ustawienie nogi. Kilka dni później, kiedy wchodziłam po schodach, ból powrócił mocno… Kolano „odmówiło” współpracy, a ląkotka, o której później przeczytałam, odezwała się wyraźnym, przenikliwym sygnałem. To był moment, w którym zrozumiałam, że to nie zwykła dolegliwość – to coś poważniejszego. Szok, bezradność i ból zmieszały się ze sobą, a ja zaczęłam szukać odpowiedzi, co właściwie dzieje się w środku mojego kolana? Ląkotka to mały, elastyczny „amortyzator” ukryty w kolanie. W każdym kolanie znajdują się dwie takie struktury – jedna po stronie wewnętrznej, druga po zewnętrznej. Ich zadaniem jest chronić staw, rozkładać obciążenia i sprawiać, że możemy poruszać się płynnie, bez uczucia tarcia czy bólu. Choć ląkotki mają niewielkie rozmiary, pełnią ogromnie ważną funkcję. Gdy są uszkodzone, szybko okazuje się, jak wiele od nich zależy. Zatańczyć czy nie? Do urazu ląkotki może dojść w różnych sytuacjach. Najczęściej dzieje się to podczas skrętu kolana przy obciążonej nodze – na przykład podczas biegania, gry w piłkę, jazdy na nartach czy nagłego zwrotu ciała. U wielu osób ląkotka słabnie z wiekiem i może pęknąć nawet podczas schodzenia po schodach czy zwykłego przykucnięcia. Objawy zwykle są podobne: ostry lub kłujący ból, obrzęk, uczucie przeskakiwania, a niekiedy blokada, gdy kolana nie da się w pełni wyprostować lub zgiąć. Kiedy ląkotka jest uszkodzona, praca całego stawu zostaje zaburzona. Mięśnie zaczynają napinać się obronnie, a każdy krok może sprawiać dyskomfort. Sama doświadczyłam takich problemów — uraz ląkotki zmusił mnie do zwolnienia tempa, a nawet zwykły spacer potrafił wtedy okazać się wyzwaniem. Te osobiste przeżycia nauczyły mnie, jak ważna jest szybka reakcja, cierpliwość i dobrze dobrana rehabilitacja. Co dalej?  Leczenie zależy od rodzaju uszkodzenia. Niewielkie pęknięcia często leczy się zachowawczo: odpoczynek, zimne okłady, odciążenie nogi, stosowanie ortezy oraz stopniowe wprowadzanie delikatnych ćwiczeń. Jeśli uszkodzenie jest większe, lekarz może zalecić artroskopię – mało inwazyjny zabieg, podczas którego naprawia się ląkotkę lub usuwa jej uszkodzony fragment. To metoda, która zazwyczaj pozwala szybko wrócić do aktywności. Raz, dwa, trzy!  Rehabilitacja jest kluczowym etapem powrotu do zdrowia. Najpierw skupia się na zmniejszeniu bólu i obrzęku, a następnie na przywracaniu ruchomości kolana. Z czasem wprowadza się ćwiczenia wzmacniające mięśnie ud i pośladków, które stabilizują staw i przejmują część obciążenia. Fizjoterapeuci często stosują również trening równowagi i czucia głębokiego – na przykład stanie na jednej nodze, ćwiczenia na miękkiej poduszce lub lekkie przysiady. Dzięki temu kolano staje się pewniejsze, a ryzyko ponownego urazu maleje. Bądź dla siebie czuła! Osoby po kontuzji ląkotki powinny pamiętać, że o kolana trzeba dbać także po zakończeniu leczenia. Regularne ćwiczenia, unikanie gwałtownych skrętów, rozgrzewka przed treningiem i właściwa technika ruchu to podstawa zdrowych stawów. Dobra wiadomość jest taka, że większość pacjentów — mam nadzieję, że również ja — wraca po rehabilitacji do codziennych aktywności, pracy, spacerów, a nawet sportu, często z większą świadomością własnego ciała i jego potrzeb. Sylwia Skulimowska    Czytaj dalej

„Zimna Zośka” i święty Izydor. Wyjątkowy dzień dla rolników!

15 maja to wyjątkowa data w kalendarzu – szczególnie dla mieszkańców wsi i osób związanych z rolnictwem. Tego dnia wspominamy zarówno św. Zofię, jak i św. Izydora Oracza – patrona rolników i ciężkiej pracy na roli. Święta Zofia, nazywana potocznie „zimną Zośką”, kończy okres tak zwanych „zimnych ogrodników”. Według ludowych wierzeń właśnie w połowie maja mogą pojawić się ostatnie wiosenne przymrozki, które od wieków budziły niepokój wśród gospodarzy i ogrodników. Powiedzenie „Pankracy, Serwacy, Bonifacy i zimna Zośka” do dziś przypomina o kapryśnej majowej pogodzie. Święta Zofia żyła w II wieku naszej ery i była matką trzech córek – Wiary, Nadziei i Miłości. W tradycji chrześcijańskiej symbolizuje mądrość, siłę ducha i rodzinne wartości. 15 maja wspominamy także św. Izydora Oracza – patrona rolników, osób ciężko pracujących, opiekujących się zwierzętami gospodarskimi oraz orędownika w czasie suszy. Święty Izydor przez całe życie związany był z pracą na roli i do dziś uznawany jest za opiekuna ludzi żyjących z ziemi. Nie bez powodu powstało powiedzenie: „Święty Izydor wołkami orze, a kto go prosi, to mu pomoże”. To szczególny dzień, by docenić trud i codzienną pracę Rolniczek i Rolników, którzy niezależnie od pogody dbają o plony, zwierzęta i bezpieczeństwo żywnościowe. Rolnictwo od pokoleń stanowi fundament lokalnych społeczności oraz ważną część naszej tradycji i tożsamości. Z okazji wspomnienia św. Zofii i św. Izydora wszystkim Rolniczkom i Rolnikom składamy serdeczne życzenia dobrych urodzajów, sprzyjającej pogody oraz satysfakcji z wykonywanej pracy. Niech każdy trud przynosi obfite plony, a codzienny wysiłek będzie doceniany i należycie wynagradzany. Zdjęcie:  Oliwia Dominowska Photography https://www.facebook.com/share/p/17VrAp5HRr/?mibextid=wwXIfr Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij