Aktualności

0 0
Kłosuj Komentuj Ulubione

Bezdzietne z wyboru

Myślisz tylko o sobie! Jeszcze ci się zmieni! Kto ci poda na starość szklankę wody? Takie zdania słyszy wiele kobiet, które wybrały inną drogą niż bycie mamą.  

Nie masz dzieci, więc co ty w ogóle możesz wiedzieć o życiu? Takie zdania to codzienność wielu kobiet, które wybrały drogę nie-macierzyństwa. Nie każdy chce mieć dzieci, a w dzisiejszych czasach jest to coraz częściej postrzegane, jako wolność wyboru. Niektóre kobiety z dystansem mówią o sobie „bezdzietne lambadziary" i z satysfakcją czerpią ze swojej niezależności pełnymi garściami!

Dlaczego Polki nie chcą rodzić dzieci? 

Bezdzietność to emanacja szeroko pojętego kryzysu naszych czasów. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2022 roku urodziło się najmniej dzieci od końca drugiej wojny światowej.  Według badania przeprowadzonego przez naukowców z Wyższej Szkoły Handlowej rośnie liczba kobiet, które nie planują zostać matkami. Wśród osób urodzonych po 1970 r. odsetek kobiet, które nie urodzą dziecka wynosi 17 proc., wśród kobiet urodzonych po 1995 r., do 25. roku życia, bezdzietnych z wyboru będzie już dwa razy więcej.

 Kobieta ma prawo powiedzieć, że nie chce być matką. Dla jednych problemem jest kwestia finansowa, dla innych społeczna, polityczna czy klimatyczna. A niektóre kobiety po prostu od zawsze noszą w sobie przekonanie, że dzieci mieć nie będą. Dlaczego młode Polki nie chcą rodzić? Bo może patrząc na tempo zmian klimatycznych wiedzą, że świat zaraz się skończy. A może niektóre nie mogą znaleźć odpowiedniego partnera, bo kryzys męskości zabija potrzebę tacierzyństwa?

Ciociu? Pójdziemy na ciasto marchewkowe? 

Dla wielu osób może to być spore zaskoczenie, ale przez bezdzietnych wcale nie przemawia nienawiść do dzieci. Po prostu nie czują instynktu rodzicielskiego, ale mogą się sprawdzić się świetnie, jako ciocie, wujkowie, opiekunowie. To nie jest tak, że tylko będąc matką lub ojcem rozumiemy dziecięce potrzeby. Kobiety, które nie chcą mieć dzieci, mają większą potrzebę zmiany i autonomii niż kobiety, które mają potomstwo lub chcą je mieć. Do tej pory żadne badania tego nie wykazały. Osoby, które mają większą potrzebę zmiany, poszukują nowych doświadczeń i unikają rutyny. 

Nie-macierzyństwo i nie-tacierzyństwo z wyboru

O decyzji bezdzietności zwykle się nie mówi. W mniejszych miejscowościach czy w gronie rodzinnym powstają raczej kłótnie na ten temat niż konstruktywne rozmowy.  Nie rozumie jej zwłaszcza starsze pokolenie, które przywykło do tego, że rodziny były duże i wielopokoleniowe. Bezdzietne pary narażone są również na nieprzychylność młodszej części społeczeństwa. Bezdzietni mężczyźni nie szokują tak bardzo, jak świadomie bezdzietne kobiety, tymczasem tych przybywa i coraz otwarciej bronią swoich przekonań. Wśród nich jest również wielu celebrytów - Ewa Chodakowska, która zrezygnowała z macierzyństwa. Jest bezdzietna z wyboru, to jest jej świadomy wybór, że nie będzie mieć dzieci. Nie obudziła się z myślą, że chce być mamą. Przez bardzo długi czas żyła w przekonaniu, że to się pewnie zmieni. 

Kobiety, które nie planują dzieci bywają nazywane niedojrzałymi egoistkami, osobami nieodpowiedzialnymi, które nie chcą zmienić swojego wygodnego życia i zrobić w nim miejsca dla dziecka. Jednak bezdzietność to po prostu inna droga wiodąca do spełnienia i nie ma nic wspólnego z egoizmem. Nikt nie ma prawa oceniać takiego wyboru, ani tym bardziej podważać jego słuszność. Współczesny świat przyznał nam prawo do realizowania swojego potencjału. Jedni realizują się więc jako rodzice, inni, jako bezdzietni. Każdy ma swoje powody i każde są dobre, bo są jego, bo są naprawdę zgodne z tym, co czują. 
Magdalena Studzińska 

 

Redakcja mojaWieś ..

Udostępnij na facebook!

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

Od Betlejem do polskich domów. Tradycja Trzech Króli

Święto Trzech Króli, obchodzone 6 stycznia, od wieków zajmuje ważne miejsce w polskiej tradycji religijnej i ludowej. Łączy w sobie elementy wiary, symboliki oraz wspólnego świętowania, przypominając o bogatym dziedzictwie kulturowym przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Tradycja Trzech Króli, nazywana także Objawieniem Pańskim, jest jednym z najstarszych świąt chrześcijańskich. Upamiętnia przybycie mędrców ze Wschodu – Kacpra, Melchiora i Baltazara – do Betlejem, gdzie oddali pokłon nowo narodzonemu Jezusowi. Przyniesione przez nich dary: złoto, kadzidło i mirra miały znaczenie symboliczne, wskazując na królewską godność, boskość oraz człowieczeństwo Chrystusa. W Polsce święto to od dawna wiąże się z wieloma charakterystycznymi zwyczajami. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych jest święcenie kredy, kadzidła oraz wody w kościołach. Po powrocie do domu wierni zapisują na drzwiach wejściowych litery „C+M+B” oraz aktualny rok. Znak ten ma chronić dom i jego mieszkańców oraz oznacza prośbę o Boże błogosławieństwo. Często przypomina się również, że litery te można odczytywać jako skrót łacińskiego zdania „Christus Mansionem Benedicat”, czyli „Niech Chrystus błogosławi ten dom”. Dawniej dzień Trzech Króli kończył w Polsce okres bożonarodzeniowy. To właśnie wtedy zdejmowano choinki i kończono śpiewanie kolęd. Na wsiach popularne były także kolędnicze pochody, podczas których przebrani za królów chłopcy odwiedzali domy, śpiewali pieśni i składali życzenia, otrzymując w zamian drobne upominki. Współcześnie dużą rolę w kultywowaniu tej tradycji odgrywają orszaki Trzech Króli, organizowane w wielu polskich miastach i miejscowościach. Barwne pochody z udziałem rodzin, dzieci i dorosłych, wspólne śpiewanie kolęd oraz scenki biblijne sprawiają, że święto ma radosny i wspólnotowy charakter. Dzięki temu Trzech Króli pozostaje żywą tradycją, która łączy religię, historię i kulturę Polski. Czytaj dalej

Koniec roku – czas zatrzymania i nowych początków

Ostatnie dni roku sprzyjają refleksji. To moment podsumowań, drobnych rozliczeń z samym sobą i spojrzenia na postanowienia, które towarzyszyły nam przez minione miesiące. Bez presji i ocen, za to z dystansem, wdzięcznością i gotowością na nowy start. Koniec roku to ten szczególny moment, kiedy czas na chwilę zwalnia. Między ostatnimi kartkami kalendarza a zapachem zimowej herbaty pojawia się naturalna potrzeba podsumowań. Sprawdzamy listy planów, do których wracaliśmy z różnym entuzjazmem, i zadajemy sobie pytanie: czy udało się zrealizować to, co obiecywaliśmy sobie na początku roku? To czas małych i dużych rozliczeń, nie tylko z celów zapisanych w notesie, ale też z codziennych wyborów. Jedne postanowienia spełniły się szybciej, inne po drodze zmieniły kierunek, a jeszcze inne… cierpliwie czekają na swój moment. I to też jest w porządku. Koniec roku nie jest przecież egzaminem, a raczej przystankiem, na którym możemy złapać oddech i spojrzeć na minione miesiące z dystansem. Warto docenić to, co się udało, nawet jeśli na początku wydawało się drobiazgiem. Nowe nawyki, odważne decyzje, wytrwałość w trudniejszych momentach, to one najczęściej składają się na praw-dziwy bilans roku. A to, co się nie udało? Cóż, bywa najlepszą lekcją na przyszłość. Z końcem roku przychodzi też świeża energia. Nowe plany, nowe pomysły i ta przyjemna myśl, że wszystko może zacząć się od nowa. Bez presji idealnych postanowień, za to z większą uważnością na siebie i swoje potrzeby. Bo najważniejsze podsumowanie roku to nie liczby i checklisty, ale po-czucie, że idziemy w dobrą stronę. Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Aktualnie trwa modernizacja sklepu.
Zapraszamy już wkrótce!

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij