Wiadomości z koła

Na wesoło

RAZEM DLA NIEPODLEGŁEJ

Razem dla Naszej Niepodległej   Gdańskie uroczystości     W dniu 15 sierpnia, obchodziliśmy kolejną rocznicę Bitwy Warszawskiej, zwaną potocznie Cudem nad Wisłą. Ta ogromna bitwa początku dwudziestego stulecia, uchroniła dzięki bohaterstwu Polaków, stary kontynent przed nawalą bolszewicką.   Po rozbiorach ziem polskich   Zarówno Niemcy jak też i Rosjanie, długo nie mogli pogodzić się z utraconymi ziemiami, w wyniku odzyskania przez Polskę niepodległości. Rosja postanowiła zatem odzyskać ziemie polskie, które niegdyś należały do niej, szykując kolejną wojnę. Tym razem, ekspansja bolszewicka miała nie tylko zalać Polskę. Walki na wschodzie zaczęły się, gdy tylko Niemcy zaczęli się wycofywać, z dawno zajętych w wyniku zaborów ziem polskich. Walki między Polakami a czerwonoarmistami, były bardzo krwawe. Znana ze swojego bestialstwa Armia Czerwona, dowodzona przez marszałka Michaiła Tuchaczewskiego, szybko zatem stanęła na przedpolach Warszawy, chcąc zniszczyć ukochane miasto Polaków. W sierpniu, gdy Tuchaczewski dotarł pod Warszawę, doszło do osławionej w naszej historii bitwy zwanej „Cudem nad Wisłą”. W rzeczywistości Tuchaczewski miał niewielkie szanse na pozyskanie terenów polskiej stolicy. Polskie wojska były lepiej wyszkolone, walczyły one na własnym terenie i wiedziały, że bronią Warszawy i niedawno odzyskanej polskości za wszelką cenę. Zaopatrzenie Armii Czerwonej było rozciągnięte na długim odcinku, zatem Polacy z łatwością mogli je przechwycić. Poza tym, generał Michaił Tuchaczewski borykał się z deficytem kadrowym w szeregach swoich żołnierzy, co uniemożliwiło mu zabezpieczenie skrzydeł osłonowych w swojej armii. Dzięki bohaterskiej obronie poddziałów generała Franciszka Latinika, kolejne flanki szturmujących bolszewików były sukcesywnie rozgramiane przez Polaków. Armia generała Władysława Sikorskiego, która była trzykrotnie słabsza niż wojska bolszewickie, natarła na wschodni brzeg rzeki Wkry, a potem na Nasielsk wypierając Rosjan z tych terenów. Dnia 16 sierpnia 1920 roku, znaczącym dla całej bitwy było polskie uderzenie znad Wieprza. Dzięki przełamaniu sowieckiego frontu, Polakom udało się według planów generała Tadeusza Rozwadowskiego wyjść na tyły wrogich wojsk i zmusić je do odwrotu. Już w dniu 18 sierpnia 1920 roku, Polacy otrzymali rozkaz pościgu za wycofującymi się wojskami. Rozgromieni i przestraszeni Rosjanie widzieli, że nie pokonają Polaków. Zawieszenie broni kończące walki na froncie wschodnim, zostało podpisane w dniu 8 października 1920 roku.   Właśnie w tym dniu   Kochający naszą Ojczyznę Polacy, wybrali się w dniu 15 sierpnia do Gdańska, by tam przy wtórze naszego Mazurka Dąbrowskiego, fetować to niezwykłe polskie zwycięstwo.   Ewa Michałowska - Walkiewicz Czytaj dalej

0 2

Na wesoło

SZKOŁA WRAŻLIWOŚCI

  Szkoła Wrażliwości   Piękne koncerty w Kapkazach     Ewa Skowerska i Mariusz Kosmalski w malowniczej świętokrzyskiej wsi Kapkazy, stworzyli niezwykłe miejsce spotkań artystów i miłośników szeroko pojmowanej sztuki. W starej stodole znajduje się Autorska Galeria Ceramiki i Scena Teatralna, na której mają miejsce przedstawienia i niecodzienne koncerty.   Koncerty i wystawy   Odbywają się tutaj różnego rodzaju przedstawienia teatralne, koncerty, wystawy plastyczne, warsztaty ceramiczne wernisaże i prezentacje artystyczne. Na Scenie Teatralnej można tu oglądać malownicze przedstawienia, oparte na motywach świętokrzyskich bajek i legend, a także zobaczyć tu można śmieszne historie z życia zwykłych ludzi. Czasem występują w nich dzieci oraz goście ze wsi Kapkazy. W krytej strzechą chacie są tutaj czarownicy i dziaduch staruch, a przedstawienia na scenie w stodole lub na łące czy też w lesie, nie mają sobie równych. Najchętniej dla kameralnej publiczności, Ewa i Mariusz prowadzą warsztaty teatralne oraz różnorodne formy warsztatów ceramicznych. Od jednodniowych, krótkich spotkań do dwutygodniowych kursów, mają tu miejsce warsztaty indywidualne lub grupowe.   Piękne koncerty   Zapraszani są tutaj także niezwykli goście, którzy swoimi koncertami umilają wszystkim zebranym czas. Cudowne piosenki żeglarskie, wiejskie i obyczajowe, przypominają starszym minione młode lata, a młodych uczą o historii ich rodziców.   Ewa Michałowska -Walkiewiczv Czytaj dalej

0 3

Na wesoło

HISTORIA FRYZUR

HISTORIA SZTUKI FRYZJERSKIEJ   KOCZKI I LOCZKI     Historia sztuki fryzjerskiej, sięga już dawnych wieków. Tysiące lat temu, kobiety dbały o to, by dobrze wyglądać poprzez szczególną pielęgnację włosów.   Czasy faraonów   W starożytnym Egipcie czesano włosy gładko. Najczęściej doradcy królewscy zakładali sobie na ogolone głowy peruki, które wskazywały na wysoką pozycję społeczną. Niektórzy decydowali się na drobne warkoczyki. Już wtedy modne było farbowanie włosów, do czego używano henny   Starożytna Grecja   Starożytna Grecja traktowała fryzjerstwo jako formę sztuki. Modne było zbieranie włosów nad karkiem. Grecy słynęli nie tylko z wymyślnych fryzur, ale również z niezwykłej biżuterii, którą upiększano wykonany kok. Imperium Rzymskie W starożytnym Rzymie kobiety farbowały ciemne włosy na jasne odcienie blondu oraz rudości. Używano w tym celu specjalnych gatunków zmineralizowanej henny oraz wspomagano się ekspozycjami na słońce. Pilnowano tego, by fryzury wyglądały możliwie najbardziej naturalnie. Mężczyźni preferowali krótkie, ostrzyżone włosy. Kobiety zaś lubowały się w lokach i falach, a także często plotły sobie warkocze lub spinały włosy u góry głowy. Wieki średnie W średniowieczu młode dziewczyny nosiły rozpuszczone włosy, swobodnie opadające na plecy i ramiona. Dojrzałe kobiety kryły włosy pod czepkami. Był to czas panowania kościoła, dlatego preferowano skromność i prostotę. Odrodzenie   W odrodzeniu początkowo odwzorowywano starożytną modę rzymską. Z czasem zaczęto odsłaniać czoło, które miało wyglądać na jak najwyższe, oznaczające mądrość i ambicję. Często też kobiety goliły sobie włosy z przodu. W późniejszym renesansie, kobiety upinały warkocze wokół policzków   Barok   W epoce baroku często zakładano sobie peruki. Preferowano fryzury wysokie. Pod koniec tego okresu ozdabiało się włosy dodatkowymi sznurkami z nanizanymi na nie paciorkami różnokolorowymi.   Osiemnasty wiek   W XVIII wieku modne były wszelkie upięcia, loki oraz wymyślne spinanie włosów wysoko na głowie. Dodatkowo stosowano ozdoby, typu kokardka lub świecąca spinka. Poświęcano wówczas swojemu wizerunkowi bardzo dużo uwagi i czasu.   Przełom wieków   Na przełomie XVIII i XIX wieku preferowano krótkie uczesania, które były odzwierciedleniem fryzur rzymskich. Modne było cieniowanie oraz gładzenie włosów.   Wiek dziewiętnasty   W pierwszej połowie XIX wieku upinano sobie w sposób symetryczny fantazyjne, bujne loki, do czego dopinano treski. Modne były także fantazyjne loki i warkoczyki. Włosy dodatkowo zdobiono dużą ilością pudru. Zaczęło się także pojawiać mnóstwo kosmetyków służących do stylizacji włosów, takich jak pomady czy róże. Preferowano również wplatanie kwiatów we włosy, czy złotych i srebrnych klamerek.       Ewa Michałowska - Walkiewicz Czytaj dalej

1 5

Na wesoło

BOHATEROWIE W SPÓDNICACH

Maria Stypułkowska-Chojecka   Bohaterowie w spódnicach     Nadchodzi okres wspomnień o powstaniu warszawskim. Czas, kiedy to wszyscy wspominamy tych, którzy na szali wolnej Ojczyzny, położyli swoje młode życie. Dziś zewsząd słyszymy dywagacje czy warto było rozpoczynać ten zryw mieszkańców Warszawy, który zebrał krwawe żniwo z tych najmłodszych. Ale wtedy, nikt się nad tym nie zastanawiał, nikt tego faktu nie rozpamiętywał. Wszyscy szli walczyć, bo tego potrzebowała skąpana we krwi swych synów.... Polska.   Kim była   Towarzystwo Historyczno- Patriotyczne Renesans ze Skarżyska- Kamiennej, postanowiło przybliżyć naszej redakcji postać Kamy, która walczyła w powstaniu warszawskim, bo jak powiedziała....to był po prostu mój obowiązek.... Maria Stypułkowska Chojecka, ps. „Kama” urodziła się 24 września 1926 roku w Warszawie. Zmarła natomiast dnia 5 lutego 2016 roku również w Warszawie, Pracowała ona jako pedagog, była też działaczką podziemia niepodległościowego w czasie II wojny światowej. Powołana była do pracy jako łączniczka i sanitariuszka batalionu Parasol Armii Krajowej. Urodziła się na warszawskiej Woli, Była jedyną córką Jana i Ireny z domu Obrzydowskiej. Ojciec Kamy, był członkiem PPS, pracował w kolejowych warsztatach naprawczych. Od roku1937, Kama należała do 58. Warszawskiej Żeńskiej Drużyny Harcerzy. W roku1940, ukończyła ona szkołę powszechną nr 139.   Okres wojny obronnej   W czasie obrony Warszawy we wrześniu 1939 roku, Kama brała udział w pogotowiu wojennym harcerek pełniąc służbę pomocniczą na Dworcu Głównym. W 1941 roku, po ponownym zorganizowaniu jej drużyny, przeszła przeszkolenie na kursach: samarytańskim, pielęgniarskim i łączności. W konspiracji Kama była od 3 sierpnia 1942 roku. Przyjęła pseudonim, od imienia bohaterki powieści Andrzeja Struga zatytułowanej Dzieje jednego pocisku. Była ona uczestniczką w wielu akcjach małego sabotażu. W dniu 1 sierpnia 1943 roku, Kama przeszła z Szarych Szeregów, do oddziału specjalnego Kedywu Komendy Głównej AK. Pełniła tu funkcję łączniczki zastępcy dowódcy II plutonu Kazimierza Kardasia noszącego ps. „Orkan”. Pracowała ona jeszcze jako doskonała wywiadowczyni. Pierwszą akcją, w której wzięła udział, była likwidacja w dniu 1 października 1943 roku SS-mana Ernesta Weffelsa, komendanta oddziału kobiecego Pawiaka tak zwanej Serbii. Ważną informacją jest również ta, że mimo wszystko znalazła czas na naukę, ponieważ ukończyła Szkołę podchorążych Rezerwy Piechoty Agricola.   Okres powstania warszawskiego   W czasie powstania warszawskiego, Kama pracowała jako łączniczka i sanitariuszka 2. kompanii. Przeszła szlak bojowy „Parasola” przez Wolę, Stare Miasto Czerniaków i Mokotów. Na Starym Mieście współorganizowała punkt sanitarny dla rannych żołnierzy „Parasola”, których następnie przeprowadziła kanałem z placu Krasińskich na ulicę Warecką. Była dwukrotnie ranna. Po kapitulacji powstania opuściła Warszawę wraz z ludnością cywilną. Wróciła do Warszawy w lutym 1945 roku. Nauka i okupacja W czasie okupacji, Kama uczyła się w zawodowej szkole krawieckiej i uczęszczała na tajne komplety Gimnazjum, a następnie Liceum im. Bolesława Prusa. W roku 1968, ukończyła ona Wydział Pedagogiczny Uniwersytetu Warszawskiego. Pracowała także w jako redaktor w Wydawnictwach Szkolnych i Pedagogicznych.   Ewa Michałowska- Walkiewicz Czytaj dalej

0 4

Trwa przekierowywanie...

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij