Rozrywka

2 2
Kłosuj Komentuj Ulubione

Z.R."Pisarzowianki" na występach w Krakowie

             Swój scenariusz pisze pandemia, ale staramy się o korekty. Udało się, tym razem w Krakowie. Organizatorzy Centrum Sztuki Ludowej„Imago” musieli zmierzyć się z trudną sytuacją ,by mogła odbyć się cykliczna impreza, a to 16 Kiermasz Pogranicza Kultur w Krakowie. Kiermasz od wielu już lat organizowany jest jesienią na Małym Rynku. W tym AD.2020 trwa od 02 października do  09 października, czyli jeszcze trwa. W niedzielę do Krakowa  zawitało bardzo wielu gości, także mieszkańców Krakowa i okolic. Z programem artystycznym zawitał także Z.R”Pisarzowianki”. Co prawda w dość okrojonym składzie, ale nie stanowiło to żadnej przeszkody. Występ zespołu na scenie Małego Rynku trwał godzinę. Członkowie zespołu pokazali tzw. ”ośpiewanie wieńca dożynkowego”, drugą część stanowił występ solowy naszego akompaniatora Kuby, a na zakończenie występ taneczno-wokalny członków zespołu. Największą chyba rewelacją był eksponat dożynkowy- wieniec z którym to zespół przyjechał z Pisarzowic. Był to oczywiście wiatrak. Budził on wielkie zainteresowanie i zaciekawienie. Zainteresowały się  nim także gołębie krakowskie. Nasz korowód dożynkowy spod zamku królewskiego na Wawelu do miejsca docelowego czyli Mały Rynek był ciepło witany, był śpiew i żarty, wspaniała wesoła atmosfera. Występ na scenie nie tylko zespołu, ale naszego Jakuba akompaniatora bardzo się podobał. Jak podkreślali  nie tylko organizatorzy ;był dynamiczny, różnorodny i ciekawy. Podczas występu akompaniatora, wszyscy nie tylko członkowie zespołu wspólnie tańczyli i śpiewali biesiadne piosenki pod sceną ,ale i między straganami twórców ludowych i wystawców z całej Polski. Ale nadszedł czas powrotu. Wspaniałą także  chwilą ,która wzruszyła nas w drodze powrotnej przez Rynek Mały do autobusu był zrobiony szpaler i gratulacje mijanych osób jak i migające flesze. Spokojnie mogę stwierdzić, że na Małym  Rynku w Krakowie ,były w tym dniu dwie gwiazdy; jedna to wieniec dożynkowy dzieło Uli Kucharskiej i pomocnic z KGW-ST i Cafe ART, a druga gwiazda to wszyscy członkowie zespołu z rewelacyjną Madzią –maskotką zespołu i kierownikiem muzycznym Jakubem Żemła oraz Stanisławem M. naszym Misiem.

 

Serdecznie dziękujemy sponsorom, dzięki którym mogliśmy być obecni na scenie krakowskiej.

Dziękujemy także za wsparcie organizacyjne GCDT w Pisarzowicach oraz M-GOK w Wilamowicach.

 

Foto –T.Łaś

Cecylia P. z Koło Gospodyń Wiejskich "Strażniczki Tradycji"wPisarzowicach

Marian B. z Kółko Rolnicze w Krzęcinie

Piękne stroje Pań z K.G.W." Strażniczki Tradycji " w Pisarzowicach, i ich występ zachwyciły mieszkańców Krakowa.

1

7 paź 2020, 18:47:01

Cecylia P. z Koło Gospodyń Wiejskich "Strażniczki Tradycji"wPisarzowicach

Serdecznie dziękujemy Panu Marianowi za miłe słowa.Można oglądać zdjęcia i filmiki na facebooku.

1

7 paź 2020, 18:48:39

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

KULIGI W KARNAWALE

Karnawałowe kuligi Ruszano zawsze z fantazją......   Najpiękniejszymi zabawami karnawałowymi, były oczywiście kuligi. Przygotowywano się zawsze do nich bardzo starannie, a mięso do pieczenia na kuligowym ognisko, szykowano już od listopada.   Czekano na dobrą pogodę   Planowanie kuligu rozpoczynano wtedy, gdy w miarę ustabilizowała się pogoda. Nie mogło być za dużego mrozu, ani też śniegowej zamieci. Ustalano oczywiście wcześniej przebieg trasy, tak aby po drodze można było zabrać kolejnych uczestników kuligowej zabawy. Nie chodziło tu oczywiście o byle jaką przejażdżkę po lesie. Kuligi w siedemnastym i osiemnastym stuleciu, przypominały prawdziwe eskapady, trwające nieraz kilka dni. Wymagały one niemałych przygotowań i starań. Należało wówczas wybrać miejsce skąd wyruszał kulig, a także opracować trzeba było punkty postojowe i wybrać dwór, w którym kończyła się cała impreza.   Trzeba było wiedzieć....   Należało także wtedy dokładnie wiedzieć, jakie panowały w danej okolicy stosunki międzysąsiedzkie, by nie narazić nikogo na nieprzyjemności podczas postojów kuligu. Młodzi, nieżonaci mężczyźni w trakcie kuligu zamierzali odwiedzić sąsiadów mających córki na wydaniu. Dla dorastających dziewczyn była to nie lada okazja, aby spotkać miłość swego życia, albo po prostu znaleźć przyzwoitego kandydata na męża. Podczas krótkich postojów, częstowano uczestników kuligu gorącym bigosem, zaś przy zakończeniu całej imprezy delektowano się pieczonym mięsem na ognisku. Podawano też zawsze rozgrzewający bulion lub barszcz, kapuśniak z kiszonej kapusty z kawałkami słoniny i mięsa. Podawano też i sosy zakrapiane suto alkoholem, w postaci wina czy mało słodkiego miodu. Często zatem młode panny chcąc zapoznać fajnego chłopaka, roznosiły poczęstunek po gościach, aby choć przez chwilę popatrzeć na ewentualnego kandydata do jej ręki.   A zimy były srogie   Zimy w owym czasie bywały bardzo srogie, więc ubiór do sań musiał być ciepły. Zakładano wówczas futrzane czapki, narzucano na kontusze obszerne podbite futrem baranów lub lisów szuby czy nawet kożuszkowe bekiesze. Dłonie chowano w futrzanych mufach. Po zajęciu miejsca w saniach, można było dodatkowo okryć się grubą baranicą. Wygląd zaprzęgu zależał nie tylko od zamożności właściciela. Musiał być on dopasowany do trasy. Jeśli przeważały wąskie drogi leśne, używano sań mniejszych ciągniętych przez jednego konia. Drewniane sanie posiadały nieraz piękne zdobienia, którymi były kolorowe ptaki, niedźwiedzie, a nawet syreny. Ruszano zawsze z fantazją, zabierając ze sobą muzykantów.   Przy blasku pochodni   Późnym wieczorem i nocą, pochodnie oświetlały drogę kuligowi. Wszyscy chcieli zobaczyć kolorowy i piękny kulig, zatem na głos dzwonków zaprzęgowych, nawet bose dzieci wybiegały z domów, aby podziwiać to niebywałe zjawisko. Kuligi były świetną okazją do nawiązywania bliższych znajomości. Czasem właśnie wtedy rodziły się prawdziwie gorące uczucia, a i niejednokrotnie dochodziło tam do zaręczyn.   Ewa Michałowska- Walkiewicz Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij