Kulinaria

1 3
Kłosuj Komentuj Ulubione

Pyszne chlebki lawendowej Alicji

O kogo chodzi? W Szonowicach każdy wie. Wiemy, że ma talent i „dobrą rękę” do uprawy lawendy, wiemy, że tworzy lawendowe cuda i piękne naturalne dekoracje z czosnkiem w roli głównej. Tym razem ujawnił się Jej talent kulinarny, czyli lawendowa Alicja piecze chleb. Jak spróbowałam to nie mogłam się oprzeć by coś o tym nie napisać. Przyznam, że pieczywo jest wyśmienite czy świeże, czy nieco czerstwe. Dostałam przepis, mały słoiczek zakwasu i nie zawaham się ich użyć przy najbliższej okazji. Jak mi nie wyjdzie to się nie przyznam, jak wyjdzie to się pochwalę bo to będzie znak, że każdy może to upiec. Teraz może zapodam recepturę?! 
Myślę, że Alicja się nie obrazi? 
Gdyby coś, to nie zdradzajcie tajemnicy, że to ja.
1 DZIEŃ
Wymieszać ten słoiczek zakwasu z 1 szklanką mąki żytniej i 1 szklanką wody
2 DZIEŃ
1kg i 1 szklanka mąki lub jak ktoś lubi otręby to 1 kg mąki i 1 szklanka otrąb
4 łyżeczki soli
dowolnego sortu ziarenka: len, słonecznik, dynia, mielony czosnek
1/3 kostki drożdży z 1 łyżeczką miodu
2 i 1/2 szklanka wody
WYRABIAMY CIASTO
Do mąki dodać sól i pestki, wymieszać. Z tego zaczynu co macie, 1 dużą łyżkę przelać do małego słoiczka i do lodówki na następne pieczenie. Pozostały zaczyn z poprzedniego dnia wlać do mąki, do tego drożdże i wodę. Wyrabiamy ciasto i rozlewamy do trzech foremek
PIECZEMY 
Formy z ciastem do nagrzanego do 100 stopni piekarnika, aż chlebki podrosną do wysokości foremek
Piekarnik podgrzewamy do 230 stopni na 30 minut
potem na 210 stopni na 15 minut
potem na 180 stopni na 15 minut
GOTOWE
Mimo wszystko nie jedzcie gorącego bo Was brzuchy będą bolały…..

Karina L. z Koło Gospodyń Wiejskich "Wioskowe Trio"

Malwina W.

Pani Karino, myślę że koleżanka się nie obrazi, a będzie nawet ucieszona, że jej przepis trafił na portal :) Koniecznie muszę go wypróbować, nie ma to jak chleb własnej roboty :)

0

28 sty 2019, 12:04:02

Przeczytaj również

1 7

Jak papryka, to tylko z zagłębia Przytyckiego

Sprawdza się jako świeży dodatek do sałatek, kanapek, a także potraw gotowanych czy smażonych, jest również pyszna w postaci przetworów na zimę, z dodatkiem buraków czy cebuli. To smaczne warzywo coraz częściej gości na naszych stołach. Równie chętnie zaczynamy je też uprawiać. Czy to się jednak opłaca? Co, gdzie i kiedy ? Chociaż w Europie jest znana już od XVI w., to do tej pory kojarzyła się nam głównie z Węgrami. Dopiero 30 lat temu rozpoczęto w Polsce uprawę tego bardzo smacznego i wartościowego warzywa. Centrum produkcji papryki w Polsce znajduje się w gminach Przytyk , Potworów, Klwów i Stara Błotnica, choć wszystko swój początek miało w gminie Przytyk. A pierwszym producentem papryki był Antoni Kwietniewski z miejscowości Wola Wrzeszczowska tym samym przyczynił się do powstania zagłębia paprykowego w wyżej wymienionych gminach. Pamięci Antoniego Kwietniewskiego Zrzeszeni Producentów Papryki ufundowało tablicę pamięci w gminie Prztyk. Zarówno w Przytyku jak i w odległych o około 40 km miejscowości znajduje się zagłębie papryki. Jest to region w którym produkuje się najwięcej warzyw pod osłonami. Papryka z tych rejonów eksportowana jest na rynki Europy Środkowo Wschodniej, Zachodniej i Północnej. Producenci papryki, pod osłonami uprawiają również fasolkę szparagową, kapustę pekinkę czy też cukinię. Dzięki swojej ciężkiej pracy wykonali duży skok w zakresie technologii produkcji pod osłonami. Własnymi nakładami finansowymi i ciężką pracą doprowadzili do zbudowania największego rejonu w Polsce produkującego warzywa pod osłonami, a szczególnie papryki. Papryka z zagłębia Przytyckiego nie ma sobie równych. To gwarancja doskonałej jakości i niepowtarzalnego smaku. Ogromne koszty, śmieszne zyski Produkcja papryki to długi proces, a także ogromny nakład finansowy, związany z zakupem nasion, wyprodukowaniem sadzonek, zakupem środków ochrony roślin. Już bardzo wczesną wiosną, w lutym czy marcu, zaczynają się pierwsze prace, których rezultaty widać dopiero w sierpniu. Jest to dla producentów ogromy wysiłek finansowy. Produkcja musi być bardzo dobrze zorganizowana, co gwarantuje warzywom najwyższą jakość, pomimo której większość rolników martwi się jednak o zbyt. Producenci tłumaczą, że z roku na rok koszty związane z uprawą papryki rosną. Ciągłe podwyżki energii, nawozów, czy samych foli nie są adekwatne do ceny za jaka sprzedają swój towar. Ceny w skupach przyprawiają o dreszcze. Za kilogram papryki drugiego gatunku rolnik przed laty otrzymywał 2,5 zł. Dzisiaj za kilogram warzyw pierwszego gatunku nie dostanie 2 zł. Ogromne są również koszty uprawy. Jeden tunel, gdzie dojrzewa papryka, to koszt około 5000-6000 tysięcy złoty. Taka folia rozłożona na specjalnej konstrukcji powinna wystarczyć na co najmniej 4 lata, ale często w jednym sezonie trzeba ich założyć więcej. Nawałnice, burze, silny wiatr potrafią w kilka chwil zniszczy tunel i porwać folię, która nie nadaje się do do ponownego założeni. A bywają lata gdzie zniszczonych zostaje kilka tuneli razem z konstrukcją. Często dzieje się też tak, że importowana papryka jest oferowana po niższych cenach, dużo niższych niż koszty produkcji rodzimych przedsiębiorców. Kazimierz Szubiński Czytaj dalej

0 0
0 0
0 0
0 0

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij