Aktualności

0 3
Kłosuj Komentuj Ulubione

Niezwykła noc Andrzejkowa

Magicznym dniem, w którym wszystkie wróżby się sprawdzają jest Wigilia św. Andrzeja, zwana potocznie „andrzejkami” (obchodzona 30 listopada). Zdaniem historyków, ludzie wierzyli, że noc poprzedzająca dzień św. Andrzeja, ucznia Jezusa, była magiczna. Święty Andrzej był pierwszym z 12 powołanych apostołów. Za swoje nauki został skazany na śmierć męczeńską. Jest patronem narodów słowiańskich.

Św. Andrzej, jako patron obrzędów magicznych i opiekun panien na wydaniu, zwłaszcza tych cnotliwych i pobożnych pomagał w poznaniu imienia przyszłego męża, jego pochodzenia i stanu posiadania. Dziewczęta wszystkich stanów, bogate i biedne, mieszkające na wsiach i w miastach wierzyły, że wróżąc sobie w ten wieczór poznają swoje dalsze losy i zapewnią sobie pomyślność w miłości.

Wróżby i przepowiednie różniły się od siebie, w zależności od regionu. Najbardziej powszechna i znana do dziś to lanie wosku do wody przez klucz, by z zastygłej masy odczytać najbliższą przyszłość. Dawniej do wróżby wykorzystywano cynę lub ołów. Najlepiej jeśli pochodziły z ram okien lub witraży z kościoła, ponieważ było to symbolem nierozerwalnego związku. Po roztopieniu przelewano je na zimną wodę przez otwór klucza, co oznaczało otwarcie bramy czasu. Również powstałe w ten sposób kształty miały konkretne znaczenie. Postać anioła oznaczała opiekę, kształt chmury sugerował, że trzeba otworzyć się na nowe doświadczenia, natomiast kot ostrzegał przed podejmowaniem pochopnych decyzji i nieprzemyślanymi związkami. Pomysłów na jej poznanie było jednak znacznie więcej.

Tradycje andrzejkowe dużą wagę przykładały do znaczenia snów. W niektórych regionach kraju dziewczęta pościły przez cały dzień, a przed snem jadły słonego śledzia. Miało to przynieść proroczy sen, podczas którego zobaczą swojego przyszłego męża. Pod poduszką chowały męskie spodnie i wałek do maglowania bielizny. Wszystko po to, aby przywołać prorocze sny, w których ukaże się przyszły mąż.  Kolejną tradycją andrzejkową było ucinanie gałązek wiśni, które wstawiano do wody. Jeżeli gałązka zakwitła w wigilię Bożego Narodzenia, wróżyła pannie szybkie wyjście za mąż.

We wróżbach pomagały także zwierzęta. Dziewczęta przygotowywały smakołyki i ustawiały je przed sobą na talerzach. Przyprowadzały gąsiora lub psa z zawiązanymi oczyma. Dziewczyna, której potrawę zwierzę zjadło, mogła szykować się do ślubu, a pozostałe musiały szukać sobie męża przez kolejny rok. Samotne kobiety wierzyły też, że kierunek, z którego w wigilię dnia świętego Andrzeja usłyszą szczekanie psa, będzie tym, z którego przybędzie ich ukochany.  Popularne było również wiązanie gąsiorowi oczu i wpuszczanie go do kręgu dziewcząt –tą dziewczynę, którą uszczypnął jako pierwszą, najszybciej miała wyjść za mąż.

Badania etnograficzne i kroniki pokazują, że aż do XIX wieku wróżby, przede wszystkim matrymonialne, traktowane były wyjątkowo poważnie. Do tego stopnia, że panny wznosiły najpierw modły do świętego, a sama wróżba wymagała ścisłej tajemnicy. Dopiero w XIX wieku tradycja zaczęła ewoluować do znanej dziś formy zbiorowej zabawy.

Planujecie dziś wróżyć w celu poznania przyszłości? U nas w redakcji panuje magiczna atmosfera ;

Redakcja mojaWieś.pl ..

Przeczytaj również

0 0
0 0
0 1
0 0
0 0

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij