Rozrywka

0 2
Kłosuj Komentuj Ulubione

Łemkowie i Łemkowszczyzna

Domy Łemków

Wracając do historii

Towarzystwo Patriotyczno- Historyczne Renesans ze Skarżyska- Kamiennej, udało się w podróż na Łemkowszczyznę, aby podziwiać tam pozostałości po tej jakże barwnej kulturowości. Łemkowie, to wschodniosłowiańska grupa etniczna, stanowiąca integralną część narodu rusińskiego. Do okresu wysiedleń, mających miejsce w latach 1945–1947, ludzie ci zamieszkiwali w zwartej grupie obszar Beskidu Niskiego i Bieszczad. Lud łemkowski, żyjąc przez wieki między Odrą a Bugiem, wytworzył swoją fascynującą kulturę i obyczajowość. Łemkowie zachowali własną zwyczajowość, sztukę oraz swój specyficzny folklor.

Zagrody łemkowskie

Łemkowskie zagrody były praktycznie jednobudynkowe. Chatę taką nazywano chyżą. Mieściła ona dom mieszkalny, a także pomieszczenia gospodarcze. Nad całością znajdował się obszerny strych pełniący rolę stodoły. Największą zaletą tego typu budownictwa, oczywiście w górskim klimacie była ochrona przed stratami ciepła. Domy budowano zatem tak, aby część mieszkalna znajdowała się od strony południowej. Chyże stawiano ze świerkowych lub jodłowych półbali, układanych zrębowo. Drewniana konstrukcja łemkowskiego domu, opierała się na podmurówce wykonywanej z kamieni spojonych ze sobą gliną.

Pomieszczenia

Układ pomieszczeń był szeregowy umieszczano w tej chacie, część mieszkalną, stajnię i boisko, gdzie trzymano wóz. Część mieszkalna podzielona była na izbę, alkierz i sień wraz z komorami. Pokrycie chyży stanowił krokwiowy dach dość dużych rozmiarów, gdyż musiał pomieścić spore ilości siana zgromadzonego tu na zimę.

A podłoga.......

Wewnątrz izby, chodziło się po glinianym klepisku. Tylko najbogatsi chłopi mieli podłogę z desek. Światło dochodziło do wnętrza domu, przez małe liczne okienka. Niskie futryny miały na celu utrudnienie dopływu świeżego powietrza do izby. Łemkowskie chyże nie były bogate w zdobienia. Dekoracje stolarskie były nieliczne, za to często malowano ściany od zewnątrz. Szpary między szwałami (przerwami między balami upchanymi mchem lub trocinami) dokładnie bielono, wcześniej wypełniając gliną.


 

Panu Tadeuszowi Jaworowi dziękujemy za wycieczkę na Łemkowszczyznę, aby wiedzę naszych czytelników ubogacić pięknymi fotografiami.


 

Ewa Michałowska -Walkiewicz

Ewa M. z Ewa Michałowska-Walkiewicz Pisze

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij