Porady

0 1
Kłosuj Komentuj Ulubione

Karnawałowe róże

Karnawałowe róże

Smakołyki suchedniowskie

 

Przed wojną, w pieleszach domowych pani Jolanty Toffii, urządzane były spotkania karnawałowe. Gospodyni domowa, szykowała tak zwane karnawałowe róże, czyli kruche ciasteczka w środku wypełnione słodką konfiturą. Przy delektowaniu się tymi słodkościami, często zawiązywały się stałe związki damsko- męskie, jak też znani poeci świętokrzyscy, nabywali niezwykłego natchnienia.

 

Pierwsze spotkania karnawałowe

Pierwsze wzmianki o świętowaniu karnawału pochodzą już z XVI wieku. Był on wówczas szczególnie potępiany przez kler i duchowieństwo. Księża uważali go za czas szczególnej rozpusty, z czasem prowadzący do ludzkiej zguby. Pierwsze wzmianki o zabawach i zwyczajach zapustnych pochodzą z XVII wieku. Są to: satyra Konstantego Miaskowskiego czyli Mięsopust polski oraz pieśń Mięsopusty i zapusty. Dawny karnawał nie różnił się wiele od tego, który znany jest nam dzisiaj. Odbywały się w tym czasie różnego rodzaju biesiady i pijatyki. Wiele tańczono i bawiono się niezależnie od stanu, czy też miejsca zamieszkania.

W blasku kuchennej kozy

 

gościu siądź koło mnie blisko

wnet me smutki ci opowiem

zaraz ci też wyznam wszystko

i od ciebie ja się dowiem...

 

gdzie minęły lata błogie

które szumem wichru płyną

ja zapomnieć ich nie mogę

tęsknię tak ze smutną miną

 

ktoś drwa niesie do tej kozy

żar unosi się cieplutki

nie są straszne chwile grozy

kiedy wspomniesz czas milutki

 

urąb drew...ktoś krzyknie żwawo

dołóż bo się żar wypala

siądź tu blisko z ciepłą kawą

popatrz na ten wicher z dala

 

kłębią w ogniu się skry białe

za oknami tuman kurzy

lgną do twarzy cienie małe

szum dookoła ...już czas burzy...

 

Goście u pani Jolanty, uwielbiali zasiadać koło buchającej gorącem kozy kuchennej, a delektując się kruchymi ciasteczkami, układali ulotną poezję.

 

Miłość grubej Hanki

 

Pewnego razu Jolanta zaprosiła na karnawałowe róże sąsiadkę Hankę, którą okoliczni mieszkańcy nazywali grubą i Bolka Rurkę, który też niczego sobie wyglądał. Tak się owa Hanka zadurzyła we wspomnianym Bolku, że od lat powojennych to ona organizowała karnawałowe spotkania przy czymś mocniejszym, od czego Bolkowi zawsze się rozwiązywał język pełen miłosnych słówek wobec pani gospodyni. A delektując się karnawałowymi różami, wielbił słowami jej pulchne i nadobne ciało w taki oto sposób....

 

Hanko, słodkaś jako barć pszczelarska

piękna córka gospodarska

pulchne masz czerwone lica

i szeroka twa spódnica

na szerokich biodrach spięta

na mój widok ….zawsze chętna.....

 

 

 

Ewa Michałowska- Walkiewicz

Ewa M. z Ewa Michałowska-Walkiewicz Pisze

Przeczytaj również wszystkie artykuły z kategorii >

RPO do PKW: nie można organizować wyborów 10 maja

Kłopot z wystawianiem zaświadczeń o prawie do głosowania i dopisywaniem do spisu wyborców, zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi - Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawia szereg argumentów przeciwko organizowaniu wyborów prezydenckich w zaplanowanym terminie 10 maja.   "Narażenie głosujących obywateli oraz członków komisji wyborczych na poważne zagrożenie zdrowia i życia może rodzić odpowiedzialność funkcjonariuszy publicznych, w tym funkcjonariuszy organów wyborczych, o charakterze cywilnoprawnym, a nawet karnym. W przekonaniu RPO równie istotna jest odpowiedzialność moralna za zdrowie i życie wszystkich polskich obywateli. Dlatego w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich według wiedzy na dzień dzisiejszy i według racjonalnych przewidywań na przyszłość, wybory planowane na dzień 10 maja 2020 r. nie powinny się w takich warunkach odbyć" – napisał Adam Bodnar do przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Sylwestra Marciniaka i poprosił o oficjalne stanowisko. Rzecznik podnosi, że w szeregu innych państw wybory i referenda zaplanowane na najbliższy czas zostają odwołane i przesunięte na inne terminy. Wskazuje np., że odwołana została druga tura wyborów samorządowych we Francji (zaplanowana na 22 marca 2020 roku), wybory parlamentarne w Serbii (zaplanowane na 26 kwietnia 2020 roku), wybory samorządowe w Wielkiej Brytanii (zaplanowane na pierwszy tydzień maja 2020 roku), czy wybory w Szwajcarii (szereg wyborów, w tym lokalnych zaplanowanych na okres marzec-maj 2020 roku). Dodatkowo RPO zwraca uwagę, że 23 marca 2020 r. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu skargi pełnomocnika wyborczego Komitetu Wyborczego Kandydata na Prezydenta RP Sławomira Grzywy uznał, że w obecnych warunkach kandydaci na nie są w stanie zebrać wymaganych podpisów. Argumenty RPO przeciwko organizacji wyborów 10 maja 2020 r. brzmią: Wiele osób nie będzie mogło wziąć udziału w wyborach "Nawet 100 tys. osób może być w momencie wyborów objęta kwarantanną. Nie rozwiąże ich problemu głosowanie korespondencyjne, bo od 2018 r. - wbrew ostrzeżeniom RPO - ograniczono je tylko do wyborców z orzeczeniem o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym lub znacznym. Pozostający w kwarantannie nie będą też mogli skorzystać z głosowania przez pełnomocnika. Bowiem pełnomocnictwo trzeba sporządzić urzędowo, a cała ta procedura jest skierowana wyłącznie do wyborców z niepełnosprawnością i w zaawansowanym wieku. Znacząco utrudnione bądź niemożliwe będzie także pobieranie zaświadczenia o prawie do głosowania, jeśli ktoś w dniu wyborów będzie poza miejscem zamieszkania (w czasie poprzednich wyborów prezydenckich wydano 251 242 takich zaświadczeń. Wniosek o zaświadczenie można wysłać listem czy mailem, ale po odbiór trzeba się stawić w urzędzie osobiście. Poważne wątpliwości może też budzić procedura dopisania wyborcy do spisu. To z kolei ważne zwłaszcza dla wyborców z dużych miast, którzy zameldowani są w innym miejscu. Do spisu można się dopisać za pośrednictwem platformy OBYWATEL.GOV.PL i ePUAP, ale trzeba mieć profil zaufany lub e-dowód. Do wyrobienia potrzebna jest wizyta w urzędzie lub w banku. Do tego, jak pokazały poprzednie wybory, procedura e-dopisywania się do list nie jest skuteczna, urzędy nie nadążały z reakcją na wpływające wnioski. Teraz zaś wielu urzędników odesłano do domu i nie wiadomo, czy taką czynność jak dopisanie do spisu wyborców będą mogli wykonać zdalnie. Zagrożenia zdrowotne Nie mamy dziś regulacji mówiących o tym, jak można bezpiecznie oddać głos w warunkach zagrożenia epidemicznego. Nie wiadomo, jak wyborca korzystający z konstytucyjnej wolności wyboru miałby jednocześnie zastosować się do zaleceń Ministra Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego, którzy wskazują, jak zachowywać się bezpiecznie i nie ryzykować zdrowiem i życiem swoim i innych. Poważnym wyzwaniem dla PKW będzie opracowanie trybu bezpiecznego głosowania, by zachowane zostały warunki bezpieczeństwa w tym m.in. kwestia bezpiecznego oddzielenia wyborców i członków obwodowej komisji wyborczej od siebie, dezynfekcji materiałów, sprzętów itp., reagowania na tworzące się w lokalu kolejki (wyborcy przychodzą do lokalu falami, a nie stale), zachowując bezpieczne odstępy). Wątpliwości wzbudzać może m.in. kwestia prowadzenia skutecznych działań przez obwodowe komisje wyborcze w razie konieczności wezwania do lokalu służb medycznych lub sanitarnych – jak wtedy wyglądać będzie dalsze głosowanie?. Wyzwaniem będzie zapewnienie możliwości bezpiecznego oddania głosu wyborcom z niepełnosprawnościami (oni korzystają m.in. z nakładek na karty do głosowania, czy też z pomocy innego wyborcy). Jak ma wyglądać głosowanie w szpitalach i więzieniach? W 2015 r. utworzono 1422 obwody w szpitalach i zakładach pomocy społecznej oraz 194 obwody w zakładach karnych, aresztach śledczych. Powstaje także pytanie o możliwość skutecznego przeprowadzenia głosowania dla polskich wyborców z zagranicy - wobec wprowadzonych w różnych państwach ograniczeń związanych z przeciwdziałaniem epidemii. W 2015 r. do spisów wyborców prowadzonych przez konsuli wpisało się ponad 250 tys. obywateli, z których kilkadziesiąt tys. zagłosowało korespondencyjnie. Obecnie głosowanie korespondencyjne nie jest możliwe. W tym kontekście bardzo trudno jest ocenić frekwencję wyborczą 10 maja 2020 r. Z pewnością znacznie wyższa będzie absencja „przymusowa” (wyborcy z przyczyn od nich niezależnych nie będą mogli wziąć udziału w głosowaniu). Wyniki badań opinii społecznej wskazują, że przeważająca większość ankietowanych widzi niebezpieczeństwo organizowania wyborów w tym terminie. 70 proc. postuluje, by termin wyborów został przesunięty na jesień. Obawy związane z techniczną organizacją wyborów Zgodnie z kalendarzem wyborczym w najbliższym czasie powinny zostać skompletowane składy obwodowych komisji wyborczych. W 2015 r. powołano 27 817 obwodowych komisji wyborczych, w których zasiadało ponad 220 tys. osób. Biorąc pod uwagę obecne przepisy Kodeksu wyborczego, określające skład komisji, konieczne będzie zaangażowanie do prac minimum ok. 150 tysięcy osób. Czy uda się to zrobić w terminie? Ogromnym wyzwaniem będzie zapewnienie członkom komisji pełnego bezpieczeństwa w kontekście zagrożenia koronawirusem". Rzecznik podnosi ponadto, że Unia Metropolii Polskich oraz Związek Miast Polskich przekazały już PKW zastrzeżenia i obawy dotyczące organizowania pracy obwodowych komisji wyborczych. W ich ocenie, najpoważniejszym wyzwaniem wydaje się zapewnienie bezpieczeństwa w dniu głosowania. Głosowanie odbywa się w godzinach 7- 21. Oznacza to konieczność zaangażowania się w prace od wczesnego rana do najprawdopodobniej późnych godzin nocnych (liczenie głosów). Przedstawiciele samorządów mówią też o trudnościach w przygotowaniu lokali wyborczych w budynkach od dłuższego czasu zamkniętych (szkoły, przedszkola.). Jak wskazują, może się to skończyć złą organizacją i nieprzygotowaniem lokali do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami, brakiem wyposażenia gwarantującego tajność głosowania itp. Nie bardzo też wiadomo, jak zapewnić tym pomieszczeniom bezpieczeństwo epidemiologiczne, gdyby miały zostać otwarte po wyborach. Wybory prezydenckie zaplanowane są na 10 maja; jeśli żaden z kandydatów nie uzyska ponad połowy ważnie oddanych głosów, 24 maja odbędzie się druga tura wyborów. O zmianę daty wyborów i kalendarza wyborczego apluje m.in. opozycja. W ubiegłym tygodniu premier Mateusz Morawiecki, pytany czy związku z epidemią koronawirusa możliwe jest przesunięcie wyborów prezydenckich, odpowiedział, że powinny się odbyć w zaplanowanym terminie, gdyż w dłuższej perspektywie może nastąpić bardzo wiele nieprzewidzianych okoliczności, np. jesienią może nastąpić nawrót koronawirusa.  js/ Żródło: kurier.pap.pl Czytaj dalej

NASZA REDAKCJA W BUSKU-ZDROJU

  Hanna Chrzanowska     Z wizytą w Busku- Zdroju     Nasza redakcja została zaproszona do Buska- Zdroju do sanatorium Krystyna, aby tam zobaczyć relikwie błogosławionej Hanny Chrzanowskiej. Nasza redakcja po cichych kontemplacjach udała się do Kawiarni Literackiej, aby tam posłuchać prelekcji o tej wybitnej kobiecie, które wieńczyły pieśni patriotyczne i ojczyźniane. Kim zatem była polska błogosławiona,...   Z zamiłowania polska pielęgniarka   Hanna Helena Chrzanowska pieczętująca się herbem Korab, przyszła na świat dnia 7 października 1902 roku w Warszawie. Zmarła ona natomiast w dniu 29 kwietnia 1973 roku w Krakowie. Była to polska pielęgniarka, działaczka charytatywna, pisarka, a także pedagog i wiceprzewodnicząca oraz Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia Pielęgniarek Zawodowych, naczelna redaktor czasopisma zatytułowanego Pielęgniarka Polska.   Pochodzenie i rodzina   Urodziła się ona w rodzinie szlacheckiej jako druga córka Ignacego Ludwika Chrzanowskiego i Heleny Dmochowskiej. Jej rodzinny dom przy ul. Senatorskiej był okazałą rezydencją, która po I wojnie światowej stała się siedzibą ambasady włoskiej. Po maturze, którą Hanna zdała w roku 1920, wraz z koleżanką gimnazjalną Zofią Wajdówną, podjęła pracę w sekcji Komitetu Ochrony Polski. Kwestowała tam Hanna na rzecz ubogich. Był to okres, w którym Hanna zdecydowała o wyborze zawodu pielęgniarki. Okazją do tego było pojawienie się w Krakowie organizacji Amerykańskiego Czerwonego Krzyża.   Pod okiem Stelli Tylskiej   W ramach tej organizacji, pod okiem Stelli Tylskiej, uczestniczyła w roku 1920 w jednej z sekcji kursu dla pielęgniarek, po którym w listopadzie tegoż roku podjęła pracę w Klinice Chirurgicznej przy ul. Kopernika 40. Po wybuchu II wojny światowej Chrzanowska wyjechała z Warszawy do Krakowa, w którym włączyła się do pracy w organizacji charytatywnej w Obywatelskim Komitecie Pomocy Społecznej, pod przewodnictwem abp. Adama Sapiehy. Następnie działała ona w konspiracji, pomagając w organizowaniu środków opatrunkowych dla naszych partyzantów. Uczestniczyła też w pracach Polskiego Komitetu Opiekuńczego w Sekcji Pomocy Wysiedlonym, jako kierownik działu opieki domowej, później jako przewodnicząca Sekcji Opieki nad Przesiedlonymi i Uchodźcami. Współpracowała także regularnie z więźniami z Patronatem Opieki nad Więźniami w Krakowie.   Po wyzwoleniu   Od marca 1945 roku, pracowała jako przewodnicząca Sekcji Pomocy Przesiedleńcom, udzielając pomocy powracającym przymusowym robotnikom i repatriantom. Dla niej każdy człowiek był wartością nadrzędną. Nigdy surowo nie wykonywała swojej pracy, a zawsze z miłosiernym podejściem do bliźniego.   Ewa Michałowska - Walkiewicz Czytaj dalej

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij