Aktualności

1 7
Kłosuj Komentuj Ulubione

Gospodyni w kimonie

Katarzyna Krzywańska to trzykrotna mistrzyni świata w karate tradycyjnym i przedsiębiorcza rolniczka, która żadnej pracy się nie boi. Jak potrzeba usiądzie za kierownicą ciągnika, poprowadzi też trening dla adeptów japońskiej sztuki walki. Wieś to dla niej ucieczka od miejskiego zgiełku, ale też miejsce pracy.

Pionierem karate w rodzinie Krzywańskich jest tata Kasi. Pan Paweł zaczął trenować, gdy miał 16 lat. Po wielu sezonach ciężkiej pracy na macie i licznych sportowych sukcesach zaangażował się też w struktury Polskiej Federacji Karate Tradycyjnego, dzisiejszego Polskiego Związku Karate Tradycyjnego, a następnie Fundacji Rozwoju Karate Tradycyjnego, której jest prezesem.
- Na pierwszy trening poszłam w wieku 9 lat – wspomina Katarzyna. - Tata mocno mnie do tego namawiał, ale nie zostawił też wielkiego wyboru. W tym czasie lekarz stwierdził u mnie skoliozę. Karate miało być najlepszym rozwiązaniem dla moich pleców, i tak też było, bo ta sztuka walki, razem z pływaniem, najbardziej symetrycznie rozwija sylwetkę.

Tata w roli trenera
- Był ostry, czasem udawał groźnego, ale zawsze uczniowie mieli do niego dużo szacunku – opowiada mistrzyni. - Był przyjazny, ale jednocześnie stanowczy. Wspierał nas na wszystkich zawodach i nawet w słabszych chwilach, a tych było niewiele, zachęcał do dalszego działania.
Jaki widać skutecznie, bo Katarzyna trzykrotnie zdobyła tytuł mistrzyni świata seniorów. Pierwszy medal przywiozła z zawodów, gdy miała 18 lat w 1998, drugi w 2008 wywalczyła w konkurencji indywidualnej. Złoto i dwa srebra zdobyła na mistrzostwach świata w 2012 roku.

Stara Wieś to jej azyl
Katarzyna, od kiedy skończyła 18 lat związała się z wsią. Startowała też w konkursie o dopłatę dla młodego rolnika.
- Zawsze mieliśmy ziemię, dom i ogród, tuż pod Łodzią. Tata hodował konie, jest ich miłośnikiem – opowiada Kasia. - Wieś to mój azyl i ucieczka od miejskiego zgiełku.


fot. P. Łagowski

Pan Paweł od lat mieszka w Starej Wsi na skraju województwa łódzkiego i świętokrzyskiego, pod Przedborzem, w powiecie radomszczańskim, tuż przy malowniczym ośrodku - Centrum Japońskich Sportów i Sztuk Walki Dojo „Stara Wieś”. Łączy tam obie swoje pasje – miłość do koni i karate. Ośrodek został wybudowany 10 lat temu przez Fundację Rozwoju Karate Tradycyjnego i Polski Związek Karate Tradycyjnego. Utrzymany jest w duchu japońskim.
- Służy on przede wszystkim dzieciom, ale też dorosłym adeptom japońskich sztuk walki – wyjaśnia Katarzyna, dla której Dojo to drugi dom.- Prowadzimy też obozy sportowe, ale nie brakuje nam klientów biznesowych. Organizujemy konferencje i spotkania.
W ośrodku, wiele dzieci z gminy Przedbórz,w okresie wakacji uczestniczy w darmowych treningach współfinansowanych przez gminę.
- Sporo z nich zostaje w karate na dłużej, zaczyna regularnie trenować – dodaje Katarzyna.

Coś dla ciała i dla ducha
Karate kształtuje nie tylko wytrzymałość fizyczną i sprawność, to nie tylko sposób na poprawę zdrowia najmłodszych. Karate rozwija też osobowość.
- Dziecko nabiera większej pewności siebie, jest systematyczne, uczy się ciężkiej pracy i działania w grupie – wylicza mistrzyni. - Uczy się też szacunku do drugiego człowieka. Ta sztuka walki kształtuje charakter, wolę walki i siłę woli.
Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć ćwiczyć na macie.
- Początkujący dorośli też są u nas mile widziani – zapewnia Katarzyna. - Wielu rodziców zaczyna ćwiczyć, bo dziecko trenuje, i czasem zdarza się, że pociecha rezygnuje a mama, czy tata zostają.

Katarzyna Krzywińska - licencjonowana instruktor Polskiego Związku Karate Tradycyjnego (4 dan). Jest prezesem Łódzkiej Akademii Karate Tradycyjnego, gdzie odpowiada za najwyższy poziom treningów i oferowanych zajęć. Koordynuje również pracę zespołu instruktorów, decyduje w sprawach organizacyjnych dotyczących treningów. Autorka książki „…nie tylko pilates”.
Karate to jednak nie jedyna życiowa pasja naszej bohaterki. Obok sportu jest nią taniec flamenco, tango,podróże i fotografia. Katarzyna drugi rok jest też managerem łódzkiego zespołu – Samokhin Band.

fot. K. Skowronek

Redakcja mojaWieś.pl ..

Cecylia P. z Koło Gospodyń Wiejskich "Strażniczki Tradycji"wPisarzowicach

Wielkie gratulacje i pokłony dla WIELKIEJ KOBIETY PANI KATARZYNY W KIMONIE i KOMBINEZONIE.!!!!!!!! Pozdrawiam.

4

16 cze 2019, 19:12:39

Przeczytaj również

1 7

Jak papryka, to tylko z zagłębia Przytyckiego

Sprawdza się jako świeży dodatek do sałatek, kanapek, a także potraw gotowanych czy smażonych, jest również pyszna w postaci przetworów na zimę, z dodatkiem buraków czy cebuli. To smaczne warzywo coraz częściej gości na naszych stołach. Równie chętnie zaczynamy je też uprawiać. Czy to się jednak opłaca? Co, gdzie i kiedy ? Chociaż w Europie jest znana już od XVI w., to do tej pory kojarzyła się nam głównie z Węgrami. Dopiero 30 lat temu rozpoczęto w Polsce uprawę tego bardzo smacznego i wartościowego warzywa. Centrum produkcji papryki w Polsce znajduje się w gminach Przytyk , Potworów, Klwów i Stara Błotnica, choć wszystko swój początek miało w gminie Przytyk. A pierwszym producentem papryki był Antoni Kwietniewski z miejscowości Wola Wrzeszczowska tym samym przyczynił się do powstania zagłębia paprykowego w wyżej wymienionych gminach. Pamięci Antoniego Kwietniewskiego Zrzeszeni Producentów Papryki ufundowało tablicę pamięci w gminie Prztyk. Zarówno w Przytyku jak i w odległych o około 40 km miejscowości znajduje się zagłębie papryki. Jest to region w którym produkuje się najwięcej warzyw pod osłonami. Papryka z tych rejonów eksportowana jest na rynki Europy Środkowo Wschodniej, Zachodniej i Północnej. Producenci papryki, pod osłonami uprawiają również fasolkę szparagową, kapustę pekinkę czy też cukinię. Dzięki swojej ciężkiej pracy wykonali duży skok w zakresie technologii produkcji pod osłonami. Własnymi nakładami finansowymi i ciężką pracą doprowadzili do zbudowania największego rejonu w Polsce produkującego warzywa pod osłonami, a szczególnie papryki. Papryka z zagłębia Przytyckiego nie ma sobie równych. To gwarancja doskonałej jakości i niepowtarzalnego smaku. Ogromne koszty, śmieszne zyski Produkcja papryki to długi proces, a także ogromny nakład finansowy, związany z zakupem nasion, wyprodukowaniem sadzonek, zakupem środków ochrony roślin. Już bardzo wczesną wiosną, w lutym czy marcu, zaczynają się pierwsze prace, których rezultaty widać dopiero w sierpniu. Jest to dla producentów ogromy wysiłek finansowy. Produkcja musi być bardzo dobrze zorganizowana, co gwarantuje warzywom najwyższą jakość, pomimo której większość rolników martwi się jednak o zbyt. Producenci tłumaczą, że z roku na rok koszty związane z uprawą papryki rosną. Ciągłe podwyżki energii, nawozów, czy samych foli nie są adekwatne do ceny za jaka sprzedają swój towar. Ceny w skupach przyprawiają o dreszcze. Za kilogram papryki drugiego gatunku rolnik przed laty otrzymywał 2,5 zł. Dzisiaj za kilogram warzyw pierwszego gatunku nie dostanie 2 zł. Ogromne są również koszty uprawy. Jeden tunel, gdzie dojrzewa papryka, to koszt około 5000-6000 tysięcy złoty. Taka folia rozłożona na specjalnej konstrukcji powinna wystarczyć na co najmniej 4 lata, ale często w jednym sezonie trzeba ich założyć więcej. Nawałnice, burze, silny wiatr potrafią w kilka chwil zniszczy tunel i porwać folię, która nie nadaje się do do ponownego założeni. A bywają lata gdzie zniszczonych zostaje kilka tuneli razem z konstrukcją. Często dzieje się też tak, że importowana papryka jest oferowana po niższych cenach, dużo niższych niż koszty produkcji rodzimych przedsiębiorców. Kazimierz Szubiński Czytaj dalej

0 0
0 0
0 0
0 0

Trwa przekierowywanie...

Trwa przetwarzanie ...

Twój kłos został poprawnie oddany!

Twój kłos został usunięty!

Wystąpił błąd podczas kłosowania. Twój kłos nie został oddany!

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij