Aktualności

3 18
Kłosuj Komentuj Ulubione

Bóg, wiara, człowiek - jak odnaleźć się w obecnym świecie

Po co nam wiara, Bóg, Kościół, parafia, ksiądz, sakramenty? Chyba, że coś się stanie. Chrzest, bierzmowanie, ślub, pogrzeb - to nam się należy, bo jesteśmy wierzący. Do parafii często idziemy jak do urzędu…  Zachęcamy do lektury felietonu księdza Adam Matysiak z diecezji łowickiej.

Trochę trudno nadążyć i zrozumieć wszystkie zmiany zachodzące w dzisiejszym świecie. Patrzymy na dzieci, młodzież, dorosłych. Świat nam ucieka, jak szybki pociąg przemykający po torach, bo wydaje się, że my uciekamy od siebie.
Telefony, tablety, komputery pozwalają na szybki kontakt ze sobą, ale zabierają nam czas na bycie razem. Wolimy być z innymi w przesyłanych SMS-ach, mailach, wolimy poznawać ludzi i „spotykać” się z nimi w społecznościowych platformach jak Facebook czy Twitter, wybieramy gry czy przeglądanie internetu, niż wspólny czas z bliskimi. Ciągle nowe wiadomości, zdjęcia, obrazy świata, filmy zastępują kontakt z drugim człowiekiem, a wtedy przestajemy kochać. Wydaje się, że przestajemy kochać siebie, przestajemy kochać innych, a stajemy się coraz bardziej ludźmi ukształtowanymi przez naukę i technikę. Człowiek maszyna – bez uczuć, bez emocji, zamknięty w sobie i obojętny wobec innych i świata.

Do parafii jak do urzędu...
W takim naszym świecie nie ma też miejsca dla Boga, Kościoła i bliźniego. Może to mylne wrażenia, ale dzisiaj coraz bardziej oddalamy się od siebie. Stajemy się indywidualistami i egoistami, coraz mniej żyjemy we wspólnotach: rodzinnych, sąsiedzkich, w społeczności wsi czy miasta, czy we wspólnocie parafialnej. Po co nam wiara, Bóg, Kościół, parafia, ksiądz, sakramenty? Chyba, że coś się stanie. Chrzest, bierzmowanie, ślub, pogrzeb. Wtedy nam się to należy. Idziemy do parafii jak do urzędu. Należy mi się, bo jestem wierzący. Załatwiamy sprawy urzędowe i wykupujemy usługę bo tak trzeba, tak wypada, taka jest tradycja.



Czas na zmiany
Mimo tego wszystkiego nie należy tracić nadziei i wiary w siebie i człowieka. Czas nie stanie w miejscu i świat się nagle nie zatrzyma. Nie mamy dopasowywać się do niego, ale być kreatorami tej rzeczywistości. Zatem to co najważniejsze zawsze jest przed nami. Tak było przez kolejne lata i wieki, i tak jest dzisiaj. Być może nieco zapędziliśmy się do kąta, być może wiele straciliśmy, ale nie ma sytuacji bez wyjścia, jak to jest powiedziane przez posłańca bożego Anioła Gabriela do Maryi „Dla Boga nie ma nic niemożliwego”. Jest swoistego rodzaju diagnoza, a teraz należy podjąć leczenie.

Razem możemy więcej
Nie ma skutecznych i działających natychmiast rozwiązań, ale są te które zostały już wypróbowane przez poprzednie pokolenia. Budowanie wspólnoty to najważniejsze i podstawowe działanie. Sam, jeden człowiek nie zrobi wiele. Razem dokonujemy rzeczy ważnych i dobrych. Bycie razem jest potężną siłą. Przez lata poczucie wspólnoty pozwalało realizować wielkie dzieła i z największych zawirowań historii naszej Ojczyzny wyprowadzać ogrom dobra. Trzeba o tym pamiętać i dzisiaj brać przykład z naszych przodków.